zenada !!! PZPN, glupie sprzedawczyki i zlodzieje znow wymyslili cos wspanialego ...
Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN podjęła decyzję. Mecz pomiędzy Kujawiakiem a ŁKS-em będzie kontynuowany od 64 minuty przy stanie 1:0 dla gospodarzy. ŁKS będzie grał w bez czterech graczy wyrzuconych przez sędziego Rutkowskiego. Mecz najprawdopodobniej nie odbędzie się we wtorek, ponieważ policja we Włocławku nie będzie w stanie zabezpieczać tego meczu. Więcej informacji za niedługo.
Chcę osobiście pogratulować Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej, który sankcjonuje i legalizuje ordynarne oszustwa, złodziejstwa i machlojki w naszej piłce nożnej.
To juz jest szczyt. Najpierw stwierdzaja ze sedziowanie bylo tragiczne, wyrzucaja sedziego z ligi, nakazuja powtorke a w koncu ustalaja dokonczenie tego skandalu. 25 minut meczu przy stanie 1-0 i ŁKS ma grac w 7. Chyba wiekszego idiotyzmu byc nie moze.
Skandal na meczu Kujawiak-ŁKS
Moderator: Moderatorzy
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
W związku z decyzją podjętą w dniu dzisiejszym przez NKO PZPN, nakazującą
dokończenie przerwanego meczu z Kujawiakiem Włocławek od 64 min. w składzie
siedmioosobowym, Łódzki Klub Sportowy wysłał do Dyrektora Departamentu
Rozgrywek PZPN Marcina Stefańskiego pismo następującej treści:
Łódzki Klub Sportowy zwraca się z uprzejmą prośbą o przełożenie meczu
o mistrzostwo II ligi piłki nożnej KUJAWIAK WŁOCŁAWEK - ŁKS ŁÓDŹ,
wyznaczonego przez Wydział Gier PZPN na wtorek 17 maja bieżącego roku - na
inny termin, w związku ze zmianą sposobu jego rozegrania przez Najwyższą
Komisję Odwoławczą na posiedzeniu w dniu dzisiejszym.
Prośbę naszą motywujemy tym, iż z dużym prawdopodobieństwem nie otrzymamy
uzasadnienia decyzji NKO przed planowanym terminem w/w spotkania.
Jednocześnie informujemy, że złożymy kasację od powyższej decyzji NKO
dopiero po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia, co jest zgodne z przepisami
PZPN.
Naszym zdaniem podjęta na dzisiejszym posiedzeniu decyzja, o której mowa w
piśmie PZPN l.dz. 3425/2005, w rażący sposób narusza artykuł 7 Przepisów gry
w piłkę nożną ("czas trwania zawodów"), stanowiący, iż:
"Przedwcześnie zakończone zawody winny być powtórzone, chyba, że
regulamin rozgrywek przewiduje inaczej".
Analizując regulamin rozgrywek brak jest jakichkolwiek unormowań,
uzasadniających podjęcie odmiennej decyzji niż decyzja Wydziału Gier
Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Podkreślenia wymaga także fakt, iż decyzja NKO stoi także w rażącej
sprzeczności z ustaleniami specjalnej komisji, powołanej przez Prezesa PZPN,
w skład której wchodził osobiście, która jednoznacznie wyznaczyła dalszy tor
postępowania w niniejszej sprawie i konieczność przestrzegania
obowiązujących Przepisów gry w piłkę nożną.
Zarówno komisja, jak i Wydziały Gier i Dyscypliny jednoznacznie stwierdziły,
iż przyczyną przerwania zawodów w dniu 23.04.2005 roku były błędy sędziego.
Komisja nakazała stosować przepisy, dotyczące gry w piłkę nożną, które
nakazują powtórzenie meczu w wyniku jego przedwczesnego zakończenia przez
sędziego, a nie jego dokończenia, jak postąpiła NKO.
W związku z powyższym Łódzki Klub Sportowy złoży kasację od rażąco
naruszającego przepisy PZPN orzeczenia NKO i w tej sytuacji przełożenie
wyznaczonego meczu jest konieczne, aby zachowane zostały wszelkie procedury
i nie odbył się on przez rozpoznaniem kasacji z uwagi na fakt, że stałaby
się ona bezprzedmiotowa.
www.lkslodz.pl
dokończenie przerwanego meczu z Kujawiakiem Włocławek od 64 min. w składzie
siedmioosobowym, Łódzki Klub Sportowy wysłał do Dyrektora Departamentu
Rozgrywek PZPN Marcina Stefańskiego pismo następującej treści:
Łódzki Klub Sportowy zwraca się z uprzejmą prośbą o przełożenie meczu
o mistrzostwo II ligi piłki nożnej KUJAWIAK WŁOCŁAWEK - ŁKS ŁÓDŹ,
wyznaczonego przez Wydział Gier PZPN na wtorek 17 maja bieżącego roku - na
inny termin, w związku ze zmianą sposobu jego rozegrania przez Najwyższą
Komisję Odwoławczą na posiedzeniu w dniu dzisiejszym.
Prośbę naszą motywujemy tym, iż z dużym prawdopodobieństwem nie otrzymamy
uzasadnienia decyzji NKO przed planowanym terminem w/w spotkania.
Jednocześnie informujemy, że złożymy kasację od powyższej decyzji NKO
dopiero po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia, co jest zgodne z przepisami
PZPN.
Naszym zdaniem podjęta na dzisiejszym posiedzeniu decyzja, o której mowa w
piśmie PZPN l.dz. 3425/2005, w rażący sposób narusza artykuł 7 Przepisów gry
w piłkę nożną ("czas trwania zawodów"), stanowiący, iż:
"Przedwcześnie zakończone zawody winny być powtórzone, chyba, że
regulamin rozgrywek przewiduje inaczej".
Analizując regulamin rozgrywek brak jest jakichkolwiek unormowań,
uzasadniających podjęcie odmiennej decyzji niż decyzja Wydziału Gier
Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Podkreślenia wymaga także fakt, iż decyzja NKO stoi także w rażącej
sprzeczności z ustaleniami specjalnej komisji, powołanej przez Prezesa PZPN,
w skład której wchodził osobiście, która jednoznacznie wyznaczyła dalszy tor
postępowania w niniejszej sprawie i konieczność przestrzegania
obowiązujących Przepisów gry w piłkę nożną.
Zarówno komisja, jak i Wydziały Gier i Dyscypliny jednoznacznie stwierdziły,
iż przyczyną przerwania zawodów w dniu 23.04.2005 roku były błędy sędziego.
Komisja nakazała stosować przepisy, dotyczące gry w piłkę nożną, które
nakazują powtórzenie meczu w wyniku jego przedwczesnego zakończenia przez
sędziego, a nie jego dokończenia, jak postąpiła NKO.
W związku z powyższym Łódzki Klub Sportowy złoży kasację od rażąco
naruszającego przepisy PZPN orzeczenia NKO i w tej sytuacji przełożenie
wyznaczonego meczu jest konieczne, aby zachowane zostały wszelkie procedury
i nie odbył się on przez rozpoznaniem kasacji z uwagi na fakt, że stałaby
się ona bezprzedmiotowa.
www.lkslodz.pl
No i po kilku miesiącach całe zamieszanie zaczyna być w pełni zrozumiałe:
Trzech kolejnych członków piłkarskiej mafii zatrzymanych!
W sobotę przewidywaliśmy, że lipiec w tym roku będzie niezwykle gorący i przyniesie nawet 25 aresztowań. - Serce mi się raduje - mówi Jan Tomaszewski. - Sytuacja jest dramatyczna - twierdzi z kolei Michał Listkiewicz, prezes PZPN.
Nowi zatrzymani to Aleksander S., obserwator i działacz sędziowski z Krakowa, oraz Zbigniew R. (prowadził słynny mecz Kujawiak - ŁKS) i Hieronim T., arbitrzy z Poznania. Cała trójka współpracowała, bo S. często obserwował R. i T. Zatrzymano ich za ustawienie drugoligowych spotkań Arka - Zagłębie (2:1) oraz Piast - Świt (2:1), za marne... 7 tysięcy złotych.
Poszukiwany jest trzeci sędzia tych meczów Robert Halaburda.
- Sędziego R. to my sami zawiesiliśmy - chwali się Listkiewicz. - Natomiast S. to dla mnie szok. Uchodził za bardzo uczciwego, pracuje w Akademii Górniczo-Hutniczej. Za mojej kadencji był tylko szeregowym obserwatorem, ale kiedyś szefem obserwatorów. Zdarzyło nam się nawet poprowadzić wspólnie ze trzy mecze międzynarodowe.
- Oby wyłapali wszystkich nieuczciwych. Ale modlę się, aby to już był koniec zatrzymań - mówi "Listek".
- A ja się modlę, żeby do wieczora zgarnęli jeszcze ze czterech - kontruje Tomaszewski. - Zresztą, podobno w więzieniu tym wszystkim zatrzymanym brakuje żelazka...
Weźmy Szwedów
Już wiadomo, że rozgrywki ligowe będą toczyły się w chorej atmosferze, a każda pomyłka sędziego będzie wywoływała agresję na trybunach. - Będą nawet krzyczeć, że Strejlau to ch... - martwi się Andrzej Strejlau, nowy szef sędziów.
Potrzebna jest rewolucja, ale PZPN tego nie widzi. Wczoraj przedstawił listę arbitrów na nowy sezon, na której figurują w większości dobrze znane nam - a także prokuraturze - nazwiska. Nasza propozycja jest prosta - należy zakontraktować zagranicznych arbitrów. Naszym już nie ufamy. Wystarczy przypomnieć, że żaden nie chciał poddać się badaniu wykrywaczem kłamstw.
- Zatrudnić Niemców, gdzie aresztowano 9 sędziów? Czy może Czechów, gdzie zatrzymano 16? - pyta Listkiewicz, jak zwykle stosując swoją ulubioną taktykę, czyli wyszukiwania negatywnych przykładów z innych krajów.
Nasza propozycja to Szwedzi! W Polsce sędzia za mecz dostaje 2,4 tysiąca złotych netto, a w Szwecji 2,7 tysiąca. Różnica niewielka, na pewno warta pokrycia. A już ściągając Słowaków, do których nasi ligowi macherzy nie mają dostępu, można nawet zaoszczędzić. Na Słowacji stawka za mecz to 1,5 tys. złotych netto. Druga liga - to samo! Pełna wymiana!
- No i brawo! Ściągajmy cudzoziemców, będzie normalnie - cieszy się na samą myśl Tomaszewski.
Ulegam psychozie
- Taką akcję trzeba byłoby dobrze przygotować logistycznie - mówi Strejlau. - Za żadnego polskiego sędziego nie ręczę, ale bałbym się też powiedzieć, że każdy jest nieuczciwy. Nie krzywdźmy ludzi, choć sytuacja rzeczywiście jest dramatyczna. Sam zaczynam ulegać psychozie i wszędzie widzę oszustów.
Strejlau już dziś na 10 dni wylatuje do Chin, na konsultacje szkoleniowe. I tak na miejscu przydatny będzie teraz kto inny. Otóż PZPN zamierza zatrudnić osobę odpowiedzialną 24 godziny na dobę za kontakty... z prokuraturą.
Ich już zatrzymano
Antoni Fijarczyk (sędzia)
Marian D. (obserwator)
Krzysztof Z. (sędzia)
Marcin Ż. (działacz - zwolniony za kaucją 150 tys. zł)
Aleksander S. (obserwator)
Zbigniew R. (sędzia)
Hieronim T. (sędzia)
http://www.gol.kylos.pl/news.php?id=182 ... c31aee89a0
Trzech kolejnych członków piłkarskiej mafii zatrzymanych!
W sobotę przewidywaliśmy, że lipiec w tym roku będzie niezwykle gorący i przyniesie nawet 25 aresztowań. - Serce mi się raduje - mówi Jan Tomaszewski. - Sytuacja jest dramatyczna - twierdzi z kolei Michał Listkiewicz, prezes PZPN.
Nowi zatrzymani to Aleksander S., obserwator i działacz sędziowski z Krakowa, oraz Zbigniew R. (prowadził słynny mecz Kujawiak - ŁKS) i Hieronim T., arbitrzy z Poznania. Cała trójka współpracowała, bo S. często obserwował R. i T. Zatrzymano ich za ustawienie drugoligowych spotkań Arka - Zagłębie (2:1) oraz Piast - Świt (2:1), za marne... 7 tysięcy złotych.
Poszukiwany jest trzeci sędzia tych meczów Robert Halaburda.
- Sędziego R. to my sami zawiesiliśmy - chwali się Listkiewicz. - Natomiast S. to dla mnie szok. Uchodził za bardzo uczciwego, pracuje w Akademii Górniczo-Hutniczej. Za mojej kadencji był tylko szeregowym obserwatorem, ale kiedyś szefem obserwatorów. Zdarzyło nam się nawet poprowadzić wspólnie ze trzy mecze międzynarodowe.
- Oby wyłapali wszystkich nieuczciwych. Ale modlę się, aby to już był koniec zatrzymań - mówi "Listek".
- A ja się modlę, żeby do wieczora zgarnęli jeszcze ze czterech - kontruje Tomaszewski. - Zresztą, podobno w więzieniu tym wszystkim zatrzymanym brakuje żelazka...
Weźmy Szwedów
Już wiadomo, że rozgrywki ligowe będą toczyły się w chorej atmosferze, a każda pomyłka sędziego będzie wywoływała agresję na trybunach. - Będą nawet krzyczeć, że Strejlau to ch... - martwi się Andrzej Strejlau, nowy szef sędziów.
Potrzebna jest rewolucja, ale PZPN tego nie widzi. Wczoraj przedstawił listę arbitrów na nowy sezon, na której figurują w większości dobrze znane nam - a także prokuraturze - nazwiska. Nasza propozycja jest prosta - należy zakontraktować zagranicznych arbitrów. Naszym już nie ufamy. Wystarczy przypomnieć, że żaden nie chciał poddać się badaniu wykrywaczem kłamstw.
- Zatrudnić Niemców, gdzie aresztowano 9 sędziów? Czy może Czechów, gdzie zatrzymano 16? - pyta Listkiewicz, jak zwykle stosując swoją ulubioną taktykę, czyli wyszukiwania negatywnych przykładów z innych krajów.
Nasza propozycja to Szwedzi! W Polsce sędzia za mecz dostaje 2,4 tysiąca złotych netto, a w Szwecji 2,7 tysiąca. Różnica niewielka, na pewno warta pokrycia. A już ściągając Słowaków, do których nasi ligowi macherzy nie mają dostępu, można nawet zaoszczędzić. Na Słowacji stawka za mecz to 1,5 tys. złotych netto. Druga liga - to samo! Pełna wymiana!
- No i brawo! Ściągajmy cudzoziemców, będzie normalnie - cieszy się na samą myśl Tomaszewski.
Ulegam psychozie
- Taką akcję trzeba byłoby dobrze przygotować logistycznie - mówi Strejlau. - Za żadnego polskiego sędziego nie ręczę, ale bałbym się też powiedzieć, że każdy jest nieuczciwy. Nie krzywdźmy ludzi, choć sytuacja rzeczywiście jest dramatyczna. Sam zaczynam ulegać psychozie i wszędzie widzę oszustów.
Strejlau już dziś na 10 dni wylatuje do Chin, na konsultacje szkoleniowe. I tak na miejscu przydatny będzie teraz kto inny. Otóż PZPN zamierza zatrudnić osobę odpowiedzialną 24 godziny na dobę za kontakty... z prokuraturą.
Ich już zatrzymano
Antoni Fijarczyk (sędzia)
Marian D. (obserwator)
Krzysztof Z. (sędzia)
Marcin Ż. (działacz - zwolniony za kaucją 150 tys. zł)
Aleksander S. (obserwator)
Zbigniew R. (sędzia)
Hieronim T. (sędzia)
http://www.gol.kylos.pl/news.php?id=182 ... c31aee89a0
Ostatnio zmieniony 06 lipca 2005, 08:16 przez simon, łącznie zmieniany 1 raz.
W to, że sędzia R "zrobił" (nie jeden) mecz to wątpi chyba tylko ślepy. Zawieszenie PZPN było zaś wyjątkowo iluzoryczne - zresztą co z tego skoro nie są w stanie (choć spróbować) naprawić szkód wyrządzonych przez tego przestępcę - a orzeczenie (w miarę sprawiedliwe) w w/w dużej sprawie komisji z prezesem PZPN na czele jest w stanie zmienić inna komisja (w jednoosobowym składzie) i z instytucji zrobić pośmiewisko...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość



