"Margo" od miesiąca gra w Connecticut Sun i w sumie chwali sobie tę przeprowadzkę.
- Mam nadzieję, że ten sezon będzie dla mnie lepszy. Słońca w ubiegłym sezonie zakwalifikowały się do finałów. Wierzę, że w tym sezonie odniesiemy jeszcze większy sukces - mówi Małgosia. - A że jest tu czasami zimniej niż w innych rejonach Ameryki? To dobrze, bo nie przeżyję szoku termicznego po powrocie do kraju - śmieje się koszykarka.
Polka niedawno wprowadziła się do trzypokojowego mieszkania wynajętego przez klub. W kompleksie apartamentów mieszkają wszystkie zawodniczki Sun. Pokoje były umeblowane, więc Małgosia ociepliła je tylko pamiątkowymi zdjęciami.
- Mamy bardzo intensywne treningi, w których kładziony jest nacisk na grę zespołową i taktykę. Zupełnie inaczej niż w San Antonio - dodaje zawodniczka.
Dydek kilka dni temu pomyślnie przeszła badania lekarskie. Niestety, dobrym zdrowiem nie może się pochwalić Agnieszka Bibrzycka, która ze względu na bóle w kolanach, zrobiła sobie roczną przerwą od WNBA.
Mimo że Małgosia nie ma w drużynie swej polskiej koleżanki, nie narzeka na samotność. - W zespole jest kilka dziewczyn, z którymi szybko znalazłam wspólny język. Nigdy nie miałam kłopotów z nawiązywaniem kontaktów - dodaje koszykarka.
autor: Najbardziej sobie jednak ceni czas spędzony z przyjaciółmi i rodziną.
Korespondencja z USA Marta Kossecka-Rawicz Super Express


