No to chłopaki se popili...
Moderator: Moderatorzy
No to chłopaki se popili...
Kadra: Siatkarze wyrzuceni za picie alkoholu
Krzysztof Ignaczak oraz Łukasz Kadziewicz nie pojadą na mistrzostwa Europy, bo pili alkohol po olsztyńskim meczu z Chinami - informuje „Gazeta Wyborcza”.
Trener Raul Lozano nie weźmie do Rzymu także Andrzeja Stelmacha, który wraz z kolegami wrócił do hotelu o trzeciej nad ranem.
- Gdyby było ich więcej, ukarałbym wszystkich - miał powiedzieć jednemu z naszych informatorów argentyński selekcjoner, który od pierwszego dnia pracy powtarzał, że od siatkarzy wymaga 100-proc. profesjonalizmu i żadnej niesubordynacji tolerował nie będzie. Tych, którzy uznali, że nie mówi serio, zastąpią Daniel Pliński, Piotr Gacek i Łukasz Żygadło.
- Popełniliśmy błąd, ale czy aż taki? - zawiesza głos Andrzej Stelmach, który nie chce rozmawiać o szczegółach. Z naszych informacji wynika, że on nie pił, ale został ukarany, bo poszedł z kolegami.
- Szanujemy decyzję trenera - dodaje Krzysztof Ignaczak, który od "Gazety" dowiedział się, że nie jedzie do Rzymu. - To cały mój komentarz w tej sprawie.
Więcej w "Gazecie Wyborczej"
(www.onet.pl)
Krzysztof Ignaczak oraz Łukasz Kadziewicz nie pojadą na mistrzostwa Europy, bo pili alkohol po olsztyńskim meczu z Chinami - informuje „Gazeta Wyborcza”.
Trener Raul Lozano nie weźmie do Rzymu także Andrzeja Stelmacha, który wraz z kolegami wrócił do hotelu o trzeciej nad ranem.
- Gdyby było ich więcej, ukarałbym wszystkich - miał powiedzieć jednemu z naszych informatorów argentyński selekcjoner, który od pierwszego dnia pracy powtarzał, że od siatkarzy wymaga 100-proc. profesjonalizmu i żadnej niesubordynacji tolerował nie będzie. Tych, którzy uznali, że nie mówi serio, zastąpią Daniel Pliński, Piotr Gacek i Łukasz Żygadło.
- Popełniliśmy błąd, ale czy aż taki? - zawiesza głos Andrzej Stelmach, który nie chce rozmawiać o szczegółach. Z naszych informacji wynika, że on nie pił, ale został ukarany, bo poszedł z kolegami.
- Szanujemy decyzję trenera - dodaje Krzysztof Ignaczak, który od "Gazety" dowiedział się, że nie jedzie do Rzymu. - To cały mój komentarz w tej sprawie.
Więcej w "Gazecie Wyborczej"
(www.onet.pl)
..you got to lose, to know how to win..
Siatkarze wyrzuceni z kadry za picie alkoholu
Krzysztof Ignaczak oraz Łukasz Kadziewicz nie pojadą na mistrzostwa Europy, bo pili alkohol po olsztyńskim meczu z Chinami. Trener Raul Lozano nie weźmie do Rzymu także Andrzeja Stelmacha, który wraz z kolegami wrócił do hotelu o trzeciej nad ranem.
- Gdyby było ich więcej, ukarałbym wszystkich - miał powiedzieć jednemu z naszych informatorów argentyński selekcjoner, który od pierwszego dnia pracy powtarzał, że od siatkarzy wymaga 100-proc. profesjonalizmu i żadnej niesubordynacji tolerował nie będzie. Tych, którzy uznali, że nie mówi serio, zastąpią Daniel Pliński, Piotr Gacek i Łukasz Żygadło.
Na decyzję o składzie reprezentacji Lozano miał czas do końca sierpnia. Być może podjął ją tak wcześnie właśnie po to, by zapobiec podobnym incydentom w przyszłości. Współpracownikom rzucił tylko, że chciał, by pominięci mogli zaplanować sobie wakacje. Składu komentować tradycyjnie nie chciał. - Mam taką zasadę, że ogłaszam skład i koniec - powiedział. - Za każdym razem podejmuję decyzję na podstawie aktualnej dyspozycji, techniki gry, formy mentalnej, dyscypliny i współpracy w grupie.
Tłumacząc te wynurzenia z języka oficjalnego na polski: siatkarze nie mają już wątpliwości co do jego stanowczości, a przecież w ostatnich latach niektórym zdarzało się prowadzić niesportowo. Żaden polski trener nie zareagował jednak na ich wybryki tak radykalnie.
Twardą rękę Lozano jako pierwszy poczuł Robert Milczarek. Przyjmujący Skry Bełchatów, odkrycie minionego sezonu ligowego, wypadł z kadry także dlatego, że łamał zasady Lozano - bywał niepunktualny, nie przestrzegał ciszy nocnej etc.
- Popełniliśmy błąd, ale czy aż taki? - zawiesza głos Andrzej Stelmach, który nie chce rozmawiać o szczegółach. Z naszych informacji wynika, że on nie pił, ale został ukarany, bo poszedł z kolegami.
- Szanujemy decyzję trenera - dodaje Krzysztof Ignaczak, który od "Gazety" dowiedział się, że nie jedzie do Rzymu. - To cały mój komentarz w tej sprawie.
Siatkarze już jednak wiedzą, że kto narazi się trenerowi Lozano, długo w kadrze nie przetrwa. Uchodzący za najzdolniejszego w Polsce rozgrywającego Paweł Woicki zniknął z niej tuż po pierwszym nieporozumieniu z selekcjonerem.
Tymczasem Argentyńczyk mógł od dawna mieć na oku Kadziewicza i Ignaczaka. Bywało bowiem, że ci siatkarze psuli atmosferę w drużynie. Podczas jednego z treningów w Belgradzie, przed turniejem finałowym Ligi Światowej, omal się nie pobili. Ignaczak żartował sobie z nieudanych zagrań Kadziewicza, ten chciał się zrewanżować rękoczynami, i gdyby nie interwencja menedżera reprezentacji Witolda Romana, byłoby ostro. Trener Lozano z początku nie zorientował się zresztą, w czym rzecz (bariera językowa jednak czasem przeszkadza).
Argentyńczyk postąpił odważnie. Gdyby decydowały wyłącznie względy sportowe, pominięcie Ignaczaka i Kadziewicza byłoby ogromną niespodzianką. Pierwszy to od lat podstawowy libero drużyny, przedstawiciel pokolenia mistrzów świata juniorów, które zdominowało kadrę. Drugi specjalnym zaufaniem poprzednich selekcjonerów się nie cieszył, ale u Lozano należał do najbardziej chwalonych środkowych. Łatwiej byłoby zrozumieć nieobecność w reprezentacji Andrzeja Stelmacha. Lozano myśli już o igrzyskach w Pekinie, więc 33-letniemu Stelmachowi dawał grać rzadko, zupełnie, jakby czekał na powrót do zdrowia Łukasza Żygadły.
Następcy Ignaczaka i Kadziewicza to zupełne żółtodzioby. "Gacek" debiutował w kadrze podczas tegorocznej Ligi Światowej, i to z musu, bo Ignaczaka trzeba było przestawić na pozycję przyjmującego. Pliński od roku broni barw czołowego pierwszoligowca z Jastrzębia, robi błyskawiczne postępy, ale tak naprawdę kibicom kojarzy się przede wszystkim z siatkówką plażową.
Na trenerze Lozano 27-letni środkowy mógł zrobić dobre wrażenie w niedzielnym finale Memoriału Wagnera z Holandią. Jako jeden z nielicznych wypadł dobrze, a siatkarze w trzecim występie na olsztyńskim turnieju po raz trzeci zajęli drugie miejsce. "Pomarańczowym" ulegli 2:3, mając ogromne kłopoty przede wszystkim z odbiorem serwisu rywali. Choć więc obsada turnieju (zagrali jeszcze Chińczycy i Norwegowie) była najsłabsza w historii, a Polacy uchodzili za zdecydowanych faworytów, znów nie udało im się Memoriału wygrać. Łatwo rozprawili się jedynie z bardzo słabą Norwegią 3:0. Triumf nad Chinami - także nienależącymi do światowej czołówki, uczącymi się siatkówki przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie - gospodarze okupili już sporym trudem.
W poniedziałkowym sparingu z Chinami, przegranym 2:3, trójka niesubordynowanych siatkarzy już nie grała. Nie zagra też w dzisiejszym rewanżu w Iławie, a także ostatnim sprawdzianem przed ME - meczami z Czechami, które zostaną rozegrane w Spale
Popieram decyzję trenera Lozano!
A co do siatkarzy to:?

Krzysztof Ignaczak oraz Łukasz Kadziewicz nie pojadą na mistrzostwa Europy, bo pili alkohol po olsztyńskim meczu z Chinami. Trener Raul Lozano nie weźmie do Rzymu także Andrzeja Stelmacha, który wraz z kolegami wrócił do hotelu o trzeciej nad ranem.
- Gdyby było ich więcej, ukarałbym wszystkich - miał powiedzieć jednemu z naszych informatorów argentyński selekcjoner, który od pierwszego dnia pracy powtarzał, że od siatkarzy wymaga 100-proc. profesjonalizmu i żadnej niesubordynacji tolerował nie będzie. Tych, którzy uznali, że nie mówi serio, zastąpią Daniel Pliński, Piotr Gacek i Łukasz Żygadło.
Na decyzję o składzie reprezentacji Lozano miał czas do końca sierpnia. Być może podjął ją tak wcześnie właśnie po to, by zapobiec podobnym incydentom w przyszłości. Współpracownikom rzucił tylko, że chciał, by pominięci mogli zaplanować sobie wakacje. Składu komentować tradycyjnie nie chciał. - Mam taką zasadę, że ogłaszam skład i koniec - powiedział. - Za każdym razem podejmuję decyzję na podstawie aktualnej dyspozycji, techniki gry, formy mentalnej, dyscypliny i współpracy w grupie.
Tłumacząc te wynurzenia z języka oficjalnego na polski: siatkarze nie mają już wątpliwości co do jego stanowczości, a przecież w ostatnich latach niektórym zdarzało się prowadzić niesportowo. Żaden polski trener nie zareagował jednak na ich wybryki tak radykalnie.
Twardą rękę Lozano jako pierwszy poczuł Robert Milczarek. Przyjmujący Skry Bełchatów, odkrycie minionego sezonu ligowego, wypadł z kadry także dlatego, że łamał zasady Lozano - bywał niepunktualny, nie przestrzegał ciszy nocnej etc.
- Popełniliśmy błąd, ale czy aż taki? - zawiesza głos Andrzej Stelmach, który nie chce rozmawiać o szczegółach. Z naszych informacji wynika, że on nie pił, ale został ukarany, bo poszedł z kolegami.
- Szanujemy decyzję trenera - dodaje Krzysztof Ignaczak, który od "Gazety" dowiedział się, że nie jedzie do Rzymu. - To cały mój komentarz w tej sprawie.
Siatkarze już jednak wiedzą, że kto narazi się trenerowi Lozano, długo w kadrze nie przetrwa. Uchodzący za najzdolniejszego w Polsce rozgrywającego Paweł Woicki zniknął z niej tuż po pierwszym nieporozumieniu z selekcjonerem.
Tymczasem Argentyńczyk mógł od dawna mieć na oku Kadziewicza i Ignaczaka. Bywało bowiem, że ci siatkarze psuli atmosferę w drużynie. Podczas jednego z treningów w Belgradzie, przed turniejem finałowym Ligi Światowej, omal się nie pobili. Ignaczak żartował sobie z nieudanych zagrań Kadziewicza, ten chciał się zrewanżować rękoczynami, i gdyby nie interwencja menedżera reprezentacji Witolda Romana, byłoby ostro. Trener Lozano z początku nie zorientował się zresztą, w czym rzecz (bariera językowa jednak czasem przeszkadza).
Argentyńczyk postąpił odważnie. Gdyby decydowały wyłącznie względy sportowe, pominięcie Ignaczaka i Kadziewicza byłoby ogromną niespodzianką. Pierwszy to od lat podstawowy libero drużyny, przedstawiciel pokolenia mistrzów świata juniorów, które zdominowało kadrę. Drugi specjalnym zaufaniem poprzednich selekcjonerów się nie cieszył, ale u Lozano należał do najbardziej chwalonych środkowych. Łatwiej byłoby zrozumieć nieobecność w reprezentacji Andrzeja Stelmacha. Lozano myśli już o igrzyskach w Pekinie, więc 33-letniemu Stelmachowi dawał grać rzadko, zupełnie, jakby czekał na powrót do zdrowia Łukasza Żygadły.
Następcy Ignaczaka i Kadziewicza to zupełne żółtodzioby. "Gacek" debiutował w kadrze podczas tegorocznej Ligi Światowej, i to z musu, bo Ignaczaka trzeba było przestawić na pozycję przyjmującego. Pliński od roku broni barw czołowego pierwszoligowca z Jastrzębia, robi błyskawiczne postępy, ale tak naprawdę kibicom kojarzy się przede wszystkim z siatkówką plażową.
Na trenerze Lozano 27-letni środkowy mógł zrobić dobre wrażenie w niedzielnym finale Memoriału Wagnera z Holandią. Jako jeden z nielicznych wypadł dobrze, a siatkarze w trzecim występie na olsztyńskim turnieju po raz trzeci zajęli drugie miejsce. "Pomarańczowym" ulegli 2:3, mając ogromne kłopoty przede wszystkim z odbiorem serwisu rywali. Choć więc obsada turnieju (zagrali jeszcze Chińczycy i Norwegowie) była najsłabsza w historii, a Polacy uchodzili za zdecydowanych faworytów, znów nie udało im się Memoriału wygrać. Łatwo rozprawili się jedynie z bardzo słabą Norwegią 3:0. Triumf nad Chinami - także nienależącymi do światowej czołówki, uczącymi się siatkówki przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie - gospodarze okupili już sporym trudem.
W poniedziałkowym sparingu z Chinami, przegranym 2:3, trójka niesubordynowanych siatkarzy już nie grała. Nie zagra też w dzisiejszym rewanżu w Iławie, a także ostatnim sprawdzianem przed ME - meczami z Czechami, które zostaną rozegrane w Spale
Popieram decyzję trenera Lozano!
A co do siatkarzy to:?
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann, można zrozumieć twoją reakcję bo nie chodzisz pewnie z kolegali na piwo
.... a czy dobrze zrobili wybierając akurat ten termin na wyskoczenie do baru na pare zup chmielowych..no cóż chyba nie, myslę tesh ze sami sobie winni... i to chyba dobra decyzja- dyscyplina musi byc
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

ann, można zrozumieć twoją reakcję bo nie chodzisz pewnie z kolegali na piwo
.... a czy dobrze zrobili wybierając akurat ten termin na wyskoczenie do baru na pare zup chmielowych..no cóż chyba nie, myslę tesh ze sami sobie winni... i to chyba dobra decyzja- dyscyplina musi byc
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

chodzę na piwo Osesek i z kolegami i koleżankami
Mnie nie obchodzi co oni robią sobie w wolnym czasie, ale bez przesady nie podczas turnieju
a poza tym jak się jest sportowcem to pewnych rzeczy trzeba sobie odmówić
Mnie nie obchodzi co oni robią sobie w wolnym czasie, ale bez przesady nie podczas turnieju
a poza tym jak się jest sportowcem to pewnych rzeczy trzeba sobie odmówić
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wielka strata dla reprezentacji 
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
w pelni podzielam Twoje zdanie Pietroc 
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- steve_bramkarz
- Młodzik
- Posty: 821
- Rejestracja: 07 grudnia 2004, 18:55
- Lokalizacja: Brzeg
- Kontaktowanie:
hmmmm.... według mnie jest to duża strata dla reprezentacji, Ignaczak jest teraz niezastąpiony, a drugiego rogrywającego jak Stelmach nie mamy i Kadziewicz zawsze coś dawał pod siatką. Ci nowi to narazie nic nie pokazują, a Gacek to chyba każdy widział jak grał. I rozumiem tych chłopaków bo też po takim meczu jak Polska-Chiny poszedłbym się napić dla wyluzowania
hehe Więc nie wiem co ten Lozano chce udowodnić. Zobaczymy jakie będa wyniki na mistrzostwach.
...w.w.j.d.?...
steve_bramkarz pisze: Więc nie wiem co ten Lozano chce udowodnić.
chce pokazać, ze dyscyplina w kadrze powinna być.
szkoda ze dopiero ten trener się za to wziąl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
mati pisze:Nie ma w Polsce trenera, który zrobił by tak samo jak Lozano!! Odwrócily by wzrok i udawali, ze nic sie nie stało, żeby nie stracić Ignaczaka!
Lozano- wielki- mały człowiek!! I u mnie zyskał masakrycznie!! Brawo coach!
brawo za wpis!Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
pietroc pisze:strata Stelmacha - prawie zadna
strata Kadziewicza - mala
strata Ignaczka - tu moze byc problem
Oby tylko atmosfera w kadrze się nie popsuła i relacje między kadrowiczami, a trenerem Lozano. Strata Ignaczaka zapewne będzie widoczna, bez dwóch pozostałych jakoś się obędzie..
..you got to lose, to know how to win..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


