Piłkarska Liga Mistrzów 2005/06
Moderator: Moderatorzy
-
misiek_pabianice
- Młodzik
- Posty: 994
- Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
...kolejna porażka z serii tych "pięknych porażek", biegali, walczyli, stwarzali sytuację, ale to nie wystarczyło. Kocioł na stadionie się zagotował i Wisła odpłynęła.. Ta trzecia i czwarta bramka dla koniczynek
piękny sen o Lidze Misiów się skończył, a my znów budzimy się z ręką w nocniku.. Szkoda, szkoda, szkoda..
..you got to lose, to know how to win..
Niepotrzebne rozbudzanie nadziei, przez tyle lat byłem przyzwyczajony, że nie ma polskich druzyn w LM, a tu nagle Wisełka wygrywa i okazuje się, że jest na to szansa... dwa tygodnie podjarany - super, będzie LM, a tu nagle - PSIKUS, Wisła wcale nie zagra w LM... czyli jest normalnie
Na szczęście będzie kilku Polaków, Adamski awansował... Olisadebowski...
Na szczęście będzie kilku Polaków, Adamski awansował... Olisadebowski...
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:ja wiem czy jak frajerzy? Skoro padły bramki dla przeciwnika to jasne ze po błędach ale frajerstwem bym tego mimo wszystko nie nazwał, byli słabsi, nieznacznie ale byliViallos pisze:Znowu jak frajerzy żegnamy się z Ligą Mistrzów - a już witali się z gąską ..
Pewnie że frajersko - nie wykorzystali sytuacji które stworzyli (Zieńczuk), dali sobie wpić bezsensowną bramkę na 3:1 przed końcem meczu (Kłos powinien to przed polem karnym skasować a dał się ograć jak dziecko) - Sobolewski się podjarał że aż dostał czerwień, no i w dogrywce znowu powtórzyli wyczyn z końa 2 połowy - gdy było już blisko karnych nie potrafili upilnowac przeciwników przy stałym fragmencie gry i do tego Majdan - ehh .... szkoda gadać.
Yo
Viallos przesadzasz :]. Fakt faktem, że stracili ligę mistrzów przez głupie błędy, ale nie nazwałbym tego frajerstwem. Majdan zawalił przynajmniej przy 2 bramkach ale zwróć uwagę ile razu uratował Wisłę przed utratą gola. No co do Zieńczuka to szkoda gadać, rozumiem, że można zmarnować jedną sytuację bardzo korzystną, góra dwie, ale on miał chyba z 4... Jednak chłopaki walczyli i nie można tak po nich jechać. A gdyby Sobolewski nie dostał kartki, to podejrzewam, że wytrzymaliby...
Nowy adres - http://www.unia.swarzedz.pl
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Dario, sorry bardzo, ale tej porażki inaczej nie można nazwać jak FRAJERSKA!!! Sorry, ale jeśli chce sie grać w Lidze Mistrzów, to nie można robić tak szkolnych błędów. Masz rację, Wisła walczyła tylko co z tego??? Liczy się końcowy efekt. Przecież chyba każdy by wolał żeby Wisła grała mało ambitnie ale by awansowała do LM. Jeśli chodzi o Majdana to .... hmmm.... no właśnie, co z tego że bronił w ciężkich sytuacjach, jak zawalił dwie bramki ??? Od bramkarza wymaga się by złapał to co ma złapać, a jeśli obroni dodatkowo jeszcze coś "beznadziejnego" to super. Niestety, ale Majdan, to co miał złapać to wpuścił
.
O Zieńczuku to nie będe już nic mówił bo...
.
Reasumując. Wnioski wysuwam takie, że polskie kluby nie nadają się do rozgrywek o europejskie puchary. Powodów jest wiele, m.in. bagno w naszej lidze, ale najwiekszym według mnie problemem jest psychika piłkarzy. Zauważcie, że jeśli np. nasza drużyna trafia w pucharach na "zespól z nazwą", to już na pierwszy mecz nasze grajki wychodzą ze spuszczoną głową. Nie mają charakteru po prostu by walczyć bez kompleksów ze sławnym, teoretycznie silniejszym rywalem. Dlaczego np. tacy Słowacy z Artmedii dają radę awansować?? Mają charakter i walczą
Proste. Przecież gdyby jakiś Polski klub trafił w rundzie wstepnej na Celtic, to byśmy czytali i słuchali jęków naszych grajków w stylu: "mamy pecha w losowaniu", "nie mamy szczęścia" itd.,itp.
Dopóki nie zmieni się podejście zawodników, to my kibice możemy zapomnieć o dobrej grze naszych drużyn w europejskich pucharach
O Zieńczuku to nie będe już nic mówił bo...
Reasumując. Wnioski wysuwam takie, że polskie kluby nie nadają się do rozgrywek o europejskie puchary. Powodów jest wiele, m.in. bagno w naszej lidze, ale najwiekszym według mnie problemem jest psychika piłkarzy. Zauważcie, że jeśli np. nasza drużyna trafia w pucharach na "zespól z nazwą", to już na pierwszy mecz nasze grajki wychodzą ze spuszczoną głową. Nie mają charakteru po prostu by walczyć bez kompleksów ze sławnym, teoretycznie silniejszym rywalem. Dlaczego np. tacy Słowacy z Artmedii dają radę awansować?? Mają charakter i walczą
Dopóki nie zmieni się podejście zawodników, to my kibice możemy zapomnieć o dobrej grze naszych drużyn w europejskich pucharach
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Niestety – sportowy poniedziałek i wtorek utwierdził mnie w przekonaniu, że boiskowe przysłowia są mądre i się ZDECYDOWANIE potwierdzają:
W poniedziałek siatkarki udowodniły, że „jak się nie wygrywa 3-0, to się przegrywa 3-2”, a we wtorek piłkarze przypomnieli, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Szkoda tylko, że to co mówił Gmoch o Zieńczuku (do 3 razy sztuka) – nie wyszło…
Ps. Majdan (choć długo bronił szczęśliwie) to 2 krotnie po prostu sparodiował swój fach...
W poniedziałek siatkarki udowodniły, że „jak się nie wygrywa 3-0, to się przegrywa 3-2”, a we wtorek piłkarze przypomnieli, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Szkoda tylko, że to co mówił Gmoch o Zieńczuku (do 3 razy sztuka) – nie wyszło…
Ps. Majdan (choć długo bronił szczęśliwie) to 2 krotnie po prostu sparodiował swój fach...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość



