XIV Turniej o Memoriał im. M. Gliszczyńskiej
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Tutejszy
Rozpoczyna się memoriał Małgorzaty Kozery-Gliszczyńskiej
http://www.gazeta.pl/
Rozpoczyna się memoriał Małgorzaty Kozery-Gliszczyńskiej
Największą atrakcją turnieju będzie udział mistrza Polski
tym roku oprócz mistrza Polski - Lotosu Gdynia - w memoriale wystąpią ŁKS, AZS Chełm i PZU Polfa Pabianice. W turnieju miał wziąć udział także brązowy medalista ubiegłego sezonu CCC Polkowice, ale zrezygnował.
Dla gospodyń będzie to już trzeci turniej w tym miesiącu. W dwóch poprzednich okazały się najlepsze: najpierw w Polkowicach, a tydzień temu w Jeleniej Górze.
Tym razem mecze będą rozgrywane przez dwa dni. Na zakończenie imprezy dojdzie do pojedynku PZU Polfy z ŁKS. Łodzianki dzisiaj kończą zgrupowanie w Brennej.
Małgorzata Kozera-Gliszczyńska była jedną z najlepszych polskich koszykarek. Z Włókniarzem Pabianice zdobyła tytuł mistrza Polski juniorek oraz przyczyniła się też do awansu zespołu do ekstraklasy. Dwa razy została wicemistrzynią Europy. Później wyjechała do Francji, gdzie występowała w pierwszoligowym klubie w Istres koło Marsylii. Po jej tragicznej śmierci z inicjatywy trenera Henryka Langierowicza postanowiono rozgrywać turnieje poświęcone jej pamięci.
Program turnieju. Piątek (23.09): ŁKS - Lotos (godz. 9), PZU Polfa - AZS (11), AZS - ŁKS (15.30), PZU - Lotos (18); sobota: Lotos - AZS (15.30), PZU Polfa - ŁKS (18).
Rozpoczyna się memoriał Małgorzaty Kozery-Gliszczyńskiej
Największą atrakcją turnieju będzie udział mistrza Polski
tym roku oprócz mistrza Polski - Lotosu Gdynia - w memoriale wystąpią ŁKS, AZS Chełm i PZU Polfa Pabianice. W turnieju miał wziąć udział także brązowy medalista ubiegłego sezonu CCC Polkowice, ale zrezygnował.
Dla gospodyń będzie to już trzeci turniej w tym miesiącu. W dwóch poprzednich okazały się najlepsze: najpierw w Polkowicach, a tydzień temu w Jeleniej Górze.
Tym razem mecze będą rozgrywane przez dwa dni. Na zakończenie imprezy dojdzie do pojedynku PZU Polfy z ŁKS. Łodzianki dzisiaj kończą zgrupowanie w Brennej.
Małgorzata Kozera-Gliszczyńska była jedną z najlepszych polskich koszykarek. Z Włókniarzem Pabianice zdobyła tytuł mistrza Polski juniorek oraz przyczyniła się też do awansu zespołu do ekstraklasy. Dwa razy została wicemistrzynią Europy. Później wyjechała do Francji, gdzie występowała w pierwszoligowym klubie w Istres koło Marsylii. Po jej tragicznej śmierci z inicjatywy trenera Henryka Langierowicza postanowiono rozgrywać turnieje poświęcone jej pamięci.
Program turnieju. Piątek (23.09): ŁKS - Lotos (godz. 9), PZU Polfa - AZS (11), AZS - ŁKS (15.30), PZU - Lotos (18); sobota: Lotos - AZS (15.30), PZU Polfa - ŁKS (18).
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
majoneez pisze:Mało turniejów widziałeś. Matii
a no nie ukrywam
...jest jak jest, nie jak powinno być...
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
Re: Rozpoczyna się memoriał Małgorzaty Kozery-Gliszczyńskiej
ŁKS - Lotos (godz. 9), PZU Polfa - AZS (11), AZS - ŁKS (15.30), PZU - Lotos (18);
Matii, mysle ze troche przesadzasz ;-) Jakbyscie mieli grac o 9 to byś marudził, ze dlaczego tak wczesnie?, ze dziewczyny nie będą sie mogły wyspac po męczącej podrozy? itd. ... mecz o 11 jest wiec optymalny przed południem. Po poludniu chyba nie sądziles ze "wpuszczą" wasz mecz, jako mecz dnia - rozgrywany o 18, czyli o godzinie, gdzie najwiecej osob przyjdzie na hale. Dlatego gra wtedy Lotos z Polfą, a nie Wy. Takie moje zdanie ;-)
pozdrawiam
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
Tylko ze Lotos ma miedzy meczami przerwe okolo 7h, Polfa miedzy meczami ma okolo 5h, ŁKS ma okolo 4,5h a Chełm tylko 2,5h....
Polfa jest na miejscu, ŁKS rowniez gdyz okolo 20 km ma do Pabianic... rozumiem ze o 18 bedzie najwiecej widzow... jednak mecz Lotos - Pabianice mozna bylo zostawic na zakonczenie turnieju. Poprostu maja gdzies tych co dojezdzaja z daleka
tych biedniejszych i mniej znanych
nasze i tak juz w czwartek wyruszaja w kierunku Pabianic, a w Brzegu nasze graly mecz o 10 i ponoc nie bylo tak zle.... tu Kuba nie chodzi o poranne mecze tylko chodzi o przerwe miedzy nimi. Nasze jak pierwszy zagraja jako tako tak na drugim "padna" beda sie slaniac po parkiecie....
Polfa jest na miejscu, ŁKS rowniez gdyz okolo 20 km ma do Pabianic... rozumiem ze o 18 bedzie najwiecej widzow... jednak mecz Lotos - Pabianice mozna bylo zostawic na zakonczenie turnieju. Poprostu maja gdzies tych co dojezdzaja z daleka
nasze i tak juz w czwartek wyruszaja w kierunku Pabianic, a w Brzegu nasze graly mecz o 10 i ponoc nie bylo tak zle.... tu Kuba nie chodzi o poranne mecze tylko chodzi o przerwe miedzy nimi. Nasze jak pierwszy zagraja jako tako tak na drugim "padna" beda sie slaniac po parkiecie....
...jest jak jest, nie jak powinno być...
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
Kubus... tak Gdynia ma dalej.... i tez tak jak my beda w czwartek juz w Pabach... Tylko ze jak Ci napisalem oni maja 7 h przerwy a my 2,5h roznica jest
koniec tematu
bo zaraz zleca sie hieny
pozdrawiam kolege z Polkowic 
koniec tematu
...jest jak jest, nie jak powinno być...
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
Hmmmm... z tymi przerwami to różnie bywa - w sumie rozgrywając dwa mecze jednego dnia ciężko wogóle mówić o jakiejś pełnej regeneracji, a różnie organizm człowieka reaguje na wysiłek - może się okazać, że na przykład lepiej sobie zagrać po krótkim czasie na odsapnięcie tylko (na zmęczeniu), niż np po 4 godzinach, w czasie których za dużo też się nie da zrobić, a efekty mogą być różne:) Wzystko wyjdzie "w praniu"
Trochę zakręciłem... hehe
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
„Zleciałem się” – także dodam swoje 3 grosze. Oczywiście, że 4,5 godziny ŁKS-u na odpoczynek to o „całe” 2 godziny więcej niż Meblotapu… Chmmm… prześledźmy zatem tak naprawdę co da się w tym czasie robić.
Wariant 1. Chełm – prawdopodobnie zawodniczki wsiądą spokojnie w autokar i podjadą do nieodległego hotelu (o ile nie śpią w tym 200 metrów od hali) – to daje góra 15 minut w jedną stronę (albo ew. 2 minuty). Pozostaje ponad 2 godziny na spokojny odpoczynek.
Wariant 2. Chełm – ewentualnie zawodniczki zostaną na hali świadome krótkiego czasu – mogą się w tym czasie wypławić w basenie, wypić kawkę lub po prostu ruszyć na obiad. 2 godzinki „mykną” dość szybko i zespół oczywiście nie wypoczęty ale nie dodatkowo zmęczony przystąpi do meczu.
Wariant 1. – ŁKS – autokaru na 95% nie będzie – bowiem część dziewczyn mieszka w Pabach, część jeszcze dalej za zachód – inne w Łodzi. Zespół przyjedzie niewątpliwie „własnym transportem” prosto do hali. Na tak krótki czas nie ma sensu wypuszczać zawodniczek do domu, jechać 45 minut w jedną stronę? Bez sensu – w sumie sytuacja patowa. Wynajmować hotel na 3 godziny? – bzdura. Raczej pozostaje:
Wariant 2. – oczekiwanie na mecz w Pabianicach. Chmmm… 4,5 godziny…. Nuda i zmęczenie dodatkowe murowane. Oczywiście obiadek, kawka, pogaduchy – razem z godzinkę a reszta?
I to jest ten zysk i regeneracja dzięki dłuższej (o 2 godziny) przerwie? Raczej wolałbym grać mecz po meczu – bo absolutnie nie chodzi o wynik – i mieć temat „z głowy”
Wariant 1. Chełm – prawdopodobnie zawodniczki wsiądą spokojnie w autokar i podjadą do nieodległego hotelu (o ile nie śpią w tym 200 metrów od hali) – to daje góra 15 minut w jedną stronę (albo ew. 2 minuty). Pozostaje ponad 2 godziny na spokojny odpoczynek.
Wariant 2. Chełm – ewentualnie zawodniczki zostaną na hali świadome krótkiego czasu – mogą się w tym czasie wypławić w basenie, wypić kawkę lub po prostu ruszyć na obiad. 2 godzinki „mykną” dość szybko i zespół oczywiście nie wypoczęty ale nie dodatkowo zmęczony przystąpi do meczu.
Wariant 1. – ŁKS – autokaru na 95% nie będzie – bowiem część dziewczyn mieszka w Pabach, część jeszcze dalej za zachód – inne w Łodzi. Zespół przyjedzie niewątpliwie „własnym transportem” prosto do hali. Na tak krótki czas nie ma sensu wypuszczać zawodniczek do domu, jechać 45 minut w jedną stronę? Bez sensu – w sumie sytuacja patowa. Wynajmować hotel na 3 godziny? – bzdura. Raczej pozostaje:
Wariant 2. – oczekiwanie na mecz w Pabianicach. Chmmm… 4,5 godziny…. Nuda i zmęczenie dodatkowe murowane. Oczywiście obiadek, kawka, pogaduchy – razem z godzinkę a reszta?
I to jest ten zysk i regeneracja dzięki dłuższej (o 2 godziny) przerwie? Raczej wolałbym grać mecz po meczu – bo absolutnie nie chodzi o wynik – i mieć temat „z głowy”
Wielkie emocje w Pabianicach - Memoriał Małgorzaty Kozery - Gliszczyńskiej
Czwartek, 22 września 2005r.
Już jutro rozpocznie się czternasty memoriał im. Małgorzaty Kozery-Gliszczyńskiej. Tym razem udział w nim wezmą koszykarki: PZU Polfy Pabianice, ŁKS, mistrza Polski Lotosu Gdynia oraz Meblotapu AZS Chełm.
Przypominamy, że w ubiegłym roku w memoriałowej rywalizacji zwyciężyły pabianiczanki, pokonując w decydującym spotkaniu CCC Polkowice 82:69 (ełkaesianki zajęły trzecie miejsce).
Królową strzelczyń została rozgrywająca Polfy Olga Pantelejewa (69 pkt), a oprócz niej w najlepszej piątce turnieju znalazły się m.in Leo Krystofova (Polfa) oraz ełkaesianka Milena Owczarek.
Tym razem również nie powinno zabraknąć emocji. Turniej w Pabianicach jest silnie obsadzony, a jest to przecież jedna z ostatnich szans na dopracowanie wariantów taktycznych przed rozpoczynającym się już za kilkanaście dni nowym sezonem ekstraklasy. Później nie będzie już raczej ku temu okazji.
Doświadczona rozgrywająca Polfy Sylwia Wlaźlak podkreśla, że traktuje memoriał bardzo poważnie. – Jasne, że najważniejsza będzie ekstraklasa, ale chcemy się dobrze zaprezentować przed naszymi kibicami i sponsorami. Zwłaszcza że w zespole doszło do tak wielu zmian kadrowych, w tym na trenerskim stołku. Wygrałyśmy w Jeleniej Górze, chcemy wygrać w Pabianicach – stwierdziła Wlaźlak.
ŁKS wrócił wczoraj z dwutygodniowego zgrupowania w Brennej. Łodzianki są na razie sporą niewiadomą, ale w klubie panuje ostrożny optymizm.
– W Pabianicach będziemy mieć znacznie silniejsze rywalki, ale wcale mnie to nie martwi. Chodzi przecież o to, byśmy sprawdzali się w twardej walce. Wierzę, że nie zawiedziemy i sprawimy nieco kłopotów faworytom. Nasza sytuacja jest o tyle komfortowa, że nikt nie stawia przed nami wygórowanych celów. Moim zdaniem, powinniśmy się liczyć w przyszłym sezonie – powiedział trener ŁKS Mirosław Trześniewski.
Ciekawe, jak zaprezentuje się rozgrywająca Marzena Głaszcz, która przeszła do ŁKS właśnie z Polfy.
•••
Wstęp na wszystkie spotkania pabianickiego memoriału jest wolny.
Organizatorzy zapraszają kibiców koszykówki i liczą, że w hali Polfy zasiądzie komplet widzów. Będzie przecież okazja obejrzenia czołowych polskich zespołów.
Program turnieju:
Piątek
godz. 9: ŁKS – Lotos Gdynia
godz. 11: PZU Polfa Pabianice – Meblotap AZS Chełm
godz. 15.30: ŁKS – Meblotap AZS Chełm
godz. 18: PZU Polfa Pabianice – Lotos Gdynia
sobota
godz. 14: złożenie kwiatów na grobie Małgorzaty Kozery–Gliszczyńskiej
godz. 15.30: Lotos Gdynia – Meblotap AZS Chełm
godz. 18: PZU Polfa Pabianice – ŁKS.
(bart) - Express Ilustrowany
Marzena Głaszcz (z prawej) przez wiele lat reprezentowała barwy Polfy. Teraz będzie robić wszystko, by poprowadzić do zwycięstw ŁKS. fot. Paweł Łacheta
Olga Pantelejewa (Polfa, z piłką) w pojedynku z Joanną Szymańską (ŁKS). fot. Kamil Jóźwiak
Rozgrywająca PZU Polfy Sylwia Wlaźlak (z prawej) walczy z ełkaesianką Mileną Owczarek. fot. Kamil Jóźwiak
Czwartek, 22 września 2005r.
Już jutro rozpocznie się czternasty memoriał im. Małgorzaty Kozery-Gliszczyńskiej. Tym razem udział w nim wezmą koszykarki: PZU Polfy Pabianice, ŁKS, mistrza Polski Lotosu Gdynia oraz Meblotapu AZS Chełm.
Przypominamy, że w ubiegłym roku w memoriałowej rywalizacji zwyciężyły pabianiczanki, pokonując w decydującym spotkaniu CCC Polkowice 82:69 (ełkaesianki zajęły trzecie miejsce).
Królową strzelczyń została rozgrywająca Polfy Olga Pantelejewa (69 pkt), a oprócz niej w najlepszej piątce turnieju znalazły się m.in Leo Krystofova (Polfa) oraz ełkaesianka Milena Owczarek.
Tym razem również nie powinno zabraknąć emocji. Turniej w Pabianicach jest silnie obsadzony, a jest to przecież jedna z ostatnich szans na dopracowanie wariantów taktycznych przed rozpoczynającym się już za kilkanaście dni nowym sezonem ekstraklasy. Później nie będzie już raczej ku temu okazji.
Doświadczona rozgrywająca Polfy Sylwia Wlaźlak podkreśla, że traktuje memoriał bardzo poważnie. – Jasne, że najważniejsza będzie ekstraklasa, ale chcemy się dobrze zaprezentować przed naszymi kibicami i sponsorami. Zwłaszcza że w zespole doszło do tak wielu zmian kadrowych, w tym na trenerskim stołku. Wygrałyśmy w Jeleniej Górze, chcemy wygrać w Pabianicach – stwierdziła Wlaźlak.
ŁKS wrócił wczoraj z dwutygodniowego zgrupowania w Brennej. Łodzianki są na razie sporą niewiadomą, ale w klubie panuje ostrożny optymizm.
– W Pabianicach będziemy mieć znacznie silniejsze rywalki, ale wcale mnie to nie martwi. Chodzi przecież o to, byśmy sprawdzali się w twardej walce. Wierzę, że nie zawiedziemy i sprawimy nieco kłopotów faworytom. Nasza sytuacja jest o tyle komfortowa, że nikt nie stawia przed nami wygórowanych celów. Moim zdaniem, powinniśmy się liczyć w przyszłym sezonie – powiedział trener ŁKS Mirosław Trześniewski.
Ciekawe, jak zaprezentuje się rozgrywająca Marzena Głaszcz, która przeszła do ŁKS właśnie z Polfy.
•••
Wstęp na wszystkie spotkania pabianickiego memoriału jest wolny.
Organizatorzy zapraszają kibiców koszykówki i liczą, że w hali Polfy zasiądzie komplet widzów. Będzie przecież okazja obejrzenia czołowych polskich zespołów.
Program turnieju:
Piątek
godz. 9: ŁKS – Lotos Gdynia
godz. 11: PZU Polfa Pabianice – Meblotap AZS Chełm
godz. 15.30: ŁKS – Meblotap AZS Chełm
godz. 18: PZU Polfa Pabianice – Lotos Gdynia
sobota
godz. 14: złożenie kwiatów na grobie Małgorzaty Kozery–Gliszczyńskiej
godz. 15.30: Lotos Gdynia – Meblotap AZS Chełm
godz. 18: PZU Polfa Pabianice – ŁKS.
(bart) - Express Ilustrowany
Marzena Głaszcz (z prawej) przez wiele lat reprezentowała barwy Polfy. Teraz będzie robić wszystko, by poprowadzić do zwycięstw ŁKS. fot. Paweł Łacheta
Olga Pantelejewa (Polfa, z piłką) w pojedynku z Joanną Szymańską (ŁKS). fot. Kamil Jóźwiak
Rozgrywająca PZU Polfy Sylwia Wlaźlak (z prawej) walczy z ełkaesianką Mileną Owczarek. fot. Kamil Jóźwiak
Wstęp na wszystkie spotkania pabianickiego memoriału jest wolny.
Organizatorzy zapraszają kibiców koszykówki i liczą, że w hali Polfy zasiądzie komplet widzów. Będzie przecież okazja obejrzenia czołowych polskich zespołów.
Największe szanse mają mecze w piątkowe przedpołudnie - tam zainteresowanie kibiców jak sądzę będzie tak ogromne, że proponuję jednak przemyśleć to z biletami...
Powiem szczerze - że ze strony organizatorów, to bym się nawet wstydził publicznie zapraszać kibiców na mecze...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


