Szkoda, że mecze w pabianickiej hali oglądało stosunkowo niewielu fanów. Warto było się tam zjawić chociażby dla starcia Polfy z Lotosem. To był przedsmak ligowych emocji.
Podejrzewam, ze szanowny pan redaktor nie raczył nawet sam przyjsc na mecz Polfy z Lotosem.
Czy to wystarczy do pokrzyżowania szyków gdyniankom?
A dlaczego akurat gdyniankom? Czyżby nie zauważał Wisły
