Otylek miała wypadek :(((((((((((((((
Moderator: Moderatorzy
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
masz racje ze wspolwinni sa pewnie tez kierowcy w kolumnie tylko zauwaz ze przy predkosci 180km/h nawet gdyby miala troche miejsca to nie jest tak prosto sie schowac. reszta samochodow z powiedzmy 90km/h na liczniku to dla niej niemal staly i naprawde ciezko sie tam wpasowac i w nic nie uderzyc. jesli kierowca rozwija jakas tam predkosc to musi byc pewien tego ze potrafi przy niej zaponowac nad wozem, tymczasem ona ma prawko od roku i jak widac nie udalo jej sie to bo pewnie stracila zupelnie kontrole, inaczej by probowala uciec na pole.
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Ale skoro wyprzedzała to raczej widziała, że z naprzeciwka nic nie jedzie. A skoro uciekła przed autem jadącym na Nią, to raczej znaczy, że "długo" wyprzedzała kolumnę. Czyli może to sugerować, że auta wyprzedzane przez Nią nie chciały dać się wyprzedzić (być może tym kierowcom, którzy zobaczyli napis na aucie <Otylia>, ego się podniosło i duma uniosła?). Zastanawiające jest tesh psotępowanie jednego z kierowców TIRa... Po wypadku uciekł..., znaczy się odjechał, a jest przecież jednym ze świadków wypadku.. Może ma coś na sumieniu?
Wiem, że to tylko teorie, przytaczanie możliwych sytuacji, którzych jest pewnie z kilkadziesiąt. I wiem, że nie zmienia to faktu, że Oti popełniła ogromny błąd, za który zapłacił Jej brat i zresztą Ona sama, bo nie będzie Jej łatwo z tym żyć. Jednak wspieram Ją duchowo i liczę, że jeszcze raz pokaże swoją wielką wolę i podniesie się.
A ta wypowiedź:
niech będzie refleksją dla kierowców, jak należy się zachowywać na drodze. Kierowca musi sobie uświadomić, że nie jest sam jeden na drodze i że KAŻDE życie jest WAŻNE!!
Wiem, że to tylko teorie, przytaczanie możliwych sytuacji, którzych jest pewnie z kilkadziesiąt. I wiem, że nie zmienia to faktu, że Oti popełniła ogromny błąd, za który zapłacił Jej brat i zresztą Ona sama, bo nie będzie Jej łatwo z tym żyć. Jednak wspieram Ją duchowo i liczę, że jeszcze raz pokaże swoją wielką wolę i podniesie się.
A ta wypowiedź:
A moze zamiast obwiniac tylko Otylie zastanowicie sie czy przypadkiem ten rząd samochodów który wyprzedzała Otylia zachował się prawidłowo. Kierowca jest zobowiązany zachować taka odległość miedzy pojazdami aby umożliwić samochodowi który wyprzedza miejsce żeby się schować. Niestety u nas nagminnie jeździ się "na sklejaka" a jest to wykroczenie które skutkuje tego typu wypadkami a nie "nadmierna prędkość". Nadmierna prędkość podczas wyprzedzania to stwierdzenie mocno przesadzono, jak wyprzedzasz to tak aby zrobić to jak najszybciej.
niech będzie refleksją dla kierowców, jak należy się zachowywać na drodze. Kierowca musi sobie uświadomić, że nie jest sam jeden na drodze i że KAŻDE życie jest WAŻNE!!
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Don Igłata pisze:Duża nadinterpretacja jednokierunkowa na siłę. Może jeszcze leśniczy mógł posadzić drzewo w innym miejscu?
hehe...
Ale nie wydaje Ci się, że skoro wyprzedzała to z naprzeciwka widocznie nic nie jechało? A skoro uciekała do rowu to widocznie nie zdążyła z jakis powodów wyprzedzić?
I powtarzam: nie zmienia to faktu, że Oti popełniła błąd.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Edzia pisze:Ale nie wydaje Ci się, że skoro wyprzedzała to z naprzeciwka widocznie nic nie jechało?
Jeżdzę baaardzo dużo i uwierz mi że dla wielu debili fakt nadjeżdzającego z przeciwka samochodu, albo absolutny brak widoczności na rozsądną odległośc ( góra, zakret ) nie są najmniejszym powodem do nie wyprzedzania.
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
Paweł Słomiński, trener Otylii Jędrzejczak.
"...Nie zamierzam mówić teraz, że nie złamała prawa, że nie jechała za szybko, że nie zachowała ostrożności. Przeraża mnie jednak to, jak media wypaczają cały przebieg wydarzeń. Czytam, że jej auto pędziło 180 km/h. Naoczni świadkowie mówią, że poruszała się w kolumnie TIR-ów. One nie mogły jechać aż tak szybko. Nikt nie czeka na ustalenia policji, na spokojną ocenę tego, co się stało. W głowach wielu ludzi wyrok już zapadł..."
i takie jest też moje zdanie
"...Nie zamierzam mówić teraz, że nie złamała prawa, że nie jechała za szybko, że nie zachowała ostrożności. Przeraża mnie jednak to, jak media wypaczają cały przebieg wydarzeń. Czytam, że jej auto pędziło 180 km/h. Naoczni świadkowie mówią, że poruszała się w kolumnie TIR-ów. One nie mogły jechać aż tak szybko. Nikt nie czeka na ustalenia policji, na spokojną ocenę tego, co się stało. W głowach wielu ludzi wyrok już zapadł..."
i takie jest też moje zdanie
-
gostekk nzlg
simon pisze:Paweł Słomiński, trener Otylii Jędrzejczak.
"...Nie zamierzam mówić teraz, że nie złamała prawa, że nie jechała za szybko, że nie zachowała ostrożności. Przeraża mnie jednak to, jak media wypaczają cały przebieg wydarzeń. Czytam, że jej auto pędziło 180 km/h. Naoczni świadkowie mówią, że poruszała się w kolumnie TIR-ów. One nie mogły jechać aż tak szybko. Nikt nie czeka na ustalenia policji, na spokojną ocenę tego, co się stało. W głowach wielu ludzi wyrok już zapadł..."
i takie jest też moje zdanie
A moje jest takie, że Tiry jeżdżą po drogach po 100 - 130 km/h, a samochód który je wyprzedza to niestety ale musi jechać szybciej. Dużo szybciej. Oczywiście trzeba poczekać na oficjalne wyniki śledztwa ale wydaje mi sie, że prędkość 180 km/h była bardzo możliwa w przypadku Otylii.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
pietroc pisze:moze powiem rzecz niepopularna ale uwazam ze powinni jej postawic zarzut nieumyslnego spowodowania smierci i nawet powinna trafic do pierdla. jazda 180km/h w dodatku na jednopasmowej drodze jest debilizmem.
Jak czytam takie wypowiedzi to mi się nóż w kieszeni otwera.Może złożysz jakiś klubik z KIBICEM.
Ludzie się niby domagają sprawiedliwośc a nie znają ISTOTY SPRWIEDLIWOSCI.
PRAWO nie jest po to żeby działać samo w sobie.Powołaliśmy prawo aby broniło słabszych,chronić obywateli przed bandytami, i było zadoścuczynieniem dla ofiar.A nie po to aby jego jedynym jego argumentem był banał:...bo takie jest prawo.
Ktoś kto chce ukrać Otylie.I nawet chodzi mi "tylko"o akt oskarżenie i zwiasy?To ja się pytam:PO CO??Po to aby podwójnie ukarać jej rodziców??Po to aby wzmocnić traume i poczucie winny u siostry????
Prawo musi robić coś dobrego bo inaczej byłby na niepotrzebne i zbędne.
-
Gość
hellraiser pisze:pietroc pisze:moze powiem rzecz niepopularna ale uwazam ze powinni jej postawic zarzut nieumyslnego spowodowania smierci i nawet powinna trafic do pierdla. jazda 180km/h w dodatku na jednopasmowej drodze jest debilizmem.
Jak czytam takie wypowiedzi to mi się nóż w kieszeni otwera.Może złożysz jakiś klubik z KIBICEM.
Ludzie się niby domagają sprawiedliwośc a nie znają ISTOTY SPRWIEDLIWOSCI.
PRAWO nie jest po to żeby działać samo w sobie.Powołaliśmy prawo aby broniło słabszych,chronić obywateli przed bandytami, i było zadoścuczynieniem dla ofiar.A nie po to aby jego jedynym jego argumentem był banał:...bo takie jest prawo.
Ktoś kto chce ukrać Otylie.I nawet chodzi mi "tylko"o akt oskarżenie i zwiasy?To ja się pytam:PO CO??Po to aby podwójnie ukarać jej rodziców??Po to aby wzmocnić traume i poczucie winny u siostry????
Prawo musi robić coś dobrego bo inaczej byłby na niepotrzebne i zbędne.
Człowieku ja trzeba surowo i to bardzo surowo napiętnować za spowodowanie wypadku może jak jej się po zadnie do tylka dobiorą media nagłośnia sprawę kilku takich piratów drogowych jak ona opamięta się. To co ona zrobiła wyczerpuje znamiona
z Art. 174. § 1. Kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Oraz z Art. 177. § 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w Art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
I nie ma tu zmiłuj się ma odpowiedzieć jak zwykły kowalski i koniec ponadto bulwersuje fakt takiej brawury przecież ona mogła zabić wiele osób gdyby wpadła na autobus z dziećmi jadącymi na wycieczkę i znów kolejna tragedia.
Moim zadaniem surowo ja napiętnować ku przestrodze wszystkich
Bardzo ciekawe "gościu" dlaczego tak nie pisałeś, kiedy to Wasza koszykarka zasiadła za kierownicą samochodu po pijanemu narażając o wiele bardziej takim postępowaniem społeczeństwo!... "Istota sprawiedliwości = prawo równe dla wszystkich"... taaaaa... po warunkiem, że tego prawa nie łamie pijąc i jadąc lub grając i bijąc ktoś z ...
Pozdrawiam gorąco "sprawiedliwego" gościa z...
Moje zdanie jest identyczne z hellraiserem i tym, co wcześniej napisał Simon... nie znamy do końca okoliczności wyprzedzania - może było tak, że Otylia nie powinna się za nie zabierać... na pewno wyprzedzając musiała ostro przyspieszyć (stąd pewnie te domniemane 180km/h) - nie oznacza to, że cały czas jechała tak szybko... może widząc samochody na przeciwko i nie mając jak się "wcisnąć" na swój pas liczyła, że zdąży i dlatego jeszcze przyspieszyła... może nie miała wyboru... a może po prostu zaszalała, poniosła ją fantazja. Pewne wśród tego gdybania jest tylko to, że została ukarana najciężej z wszystkich, którzy naruszyli przepisy ruchu drogowego... ciężej o wiele niż gdyby sama zginęła w wypadku - wtedy nie musiałaby żyć ze świadomością, że gdy ona prowadziła, zginęła tak bliska jej osoba. To najwyższa kara z możliwych!
Pozdrawiam.
Moje zdanie jest identyczne z hellraiserem i tym, co wcześniej napisał Simon... nie znamy do końca okoliczności wyprzedzania - może było tak, że Otylia nie powinna się za nie zabierać... na pewno wyprzedzając musiała ostro przyspieszyć (stąd pewnie te domniemane 180km/h) - nie oznacza to, że cały czas jechała tak szybko... może widząc samochody na przeciwko i nie mając jak się "wcisnąć" na swój pas liczyła, że zdąży i dlatego jeszcze przyspieszyła... może nie miała wyboru... a może po prostu zaszalała, poniosła ją fantazja. Pewne wśród tego gdybania jest tylko to, że została ukarana najciężej z wszystkich, którzy naruszyli przepisy ruchu drogowego... ciężej o wiele niż gdyby sama zginęła w wypadku - wtedy nie musiałaby żyć ze świadomością, że gdy ona prowadziła, zginęła tak bliska jej osoba. To najwyższa kara z możliwych!
Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
-
Gość
Seba pisze:Bardzo ciekawe "gościu" dlaczego tak nie pisałeś, kiedy to Wasza koszykarka zasiadła za kierownicą samochodu po pijanemu narażając o wiele bardziej takim postępowaniem społeczeństwo!... "Istota sprawiedliwości = prawo równe dla wszystkich"... taaaaa... po warunkiem, że tego prawa nie łamie pijąc i jadąc lub grając i bijąc ktoś z ...Pozdrawiam gorąco "sprawiedliwego" gościa z...
Moje zdanie jest identyczne z hellraiserem i tym, co wcześniej napisał Simon... nie znamy do końca okoliczności wyprzedzania - może było tak, że Otylia nie powinna się za nie zabierać... na pewno wyprzedzając musiała ostro przyspieszyć (stąd pewnie te domniemane 180km/h) - nie oznacza to, że cały czas jechała tak szybko... może widząc samochody na przeciwko i nie mając jak się "wcisnąć" na swój pas liczyła, że zdąży i dlatego jeszcze przyspieszyła... może nie miała wyboru... a może po prostu zaszalała, poniosła ją fantazja. Pewne wśród tego gdybania jest tylko to, że została ukarana najciężej z wszystkich, którzy naruszyli przepisy ruchu drogowego... ciężej o wiele niż gdyby sama zginęła w wypadku - wtedy nie musiałaby żyć ze świadomością, że gdy ona prowadziła, zginęła tak bliska jej osoba. To najwyższa kara z możliwych!
Pozdrawiam.
nie znam w Gorzowie koszykarki ktora prowadzila po pijanemu
Hmmm... to dziwne, bo IP wyskoczyło mi z innego miasta
Ale to złudna sprawa, wiec pewnie mój błąd... Sorka w takim razie za element związany z innymi sprawami!
Ps. Gdyby to nie sprawiło problemów, to może by tak podpisywać swoje wpisy... a najlepiej się zarejestrować.
Ps. Gdyby to nie sprawiło problemów, to może by tak podpisywać swoje wpisy... a najlepiej się zarejestrować.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


