TS Wisła Kraków - ŁKS Łódź
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Przed meczem z Wisłą
Stwierdzenie że nasze koszykarki czeka teraz bardzo ciężki mecz, to nudny banał, lecz naprawdę trudno o inną opinię przed potyczką z pretendentem do złota na jego terenie. ŁKS wyjeżdża do Wisły, gdzie zawsze ciężko się nam grało, niezależnie od tego jaką pozycje w tabeli zajmował jeden czy drugi zespół.
Wisła w ubiegłym roku pozyskała strategicznego sponsora w postaci potentata na rynku produkcji opakowań metalowych ( w tym puszek do piwa najpopularniejszych marek) firmy Can Pack. Od tego czasu budżet zespołu z Krakowa oceniany jest na najwyższy spośród drużyn ekstraklasy kobiet. Takie zaplecze finansowe pozwala prezesowi Mięccie Mikołajewiczowi na budowę zespołu, którego celem jest zdobycie mistrzostwa Polski na 100 lecie klubu.
W porównaniu z u ubiegłym sezonem zmienił się sztab szkoleniowy. Pierwszym trenerem zespołu został Elmedin Omanić (Zeljeznicar Sarajewo), a jego asystentką był znakomita koszykarka Wisły Marta Starowicz, która z tym klubem zdobyła trzykrotnie mistrzostwo Polski (lata 1984, 1985, 1988), wicemistrzostwo (1983, 1987, 1992) oraz Puchar PZKosz (1984).
Z Wisły odeszły dwie Amerykanki: Shannon Johnson i Iciss Tillis, które zostały zastąpione przez Anne DeForge i Karę Braxton . Obydwie występują w WNBA. DeForge ma 29 lat, mierzy 176 cm i gra w Phoenix Merkury. 22-letnia Kara Braxton ma 198 zm wzrostu i występuje w Detroit Shocks.
Mniej zorientowanym kibicom przypomnimy, że w kadrze Wisły znajdują się dwie zawodniczki które nie tak dawno zdobywały medale w ŁKSie, mowa oczywiście o Kasi Kenig i Dorocie Gburczyk. Jest też w Krakowie Magda Skorek, która co prawda bardzo krótko reprezentowała nasze barwy, ale za to swoją ambitną żywiołową grą momentalnie podbiła serca łódzkich kibiców.
( serdeczne pozdrowienia dla was wszystkich)
My liczymy, że obecny skład ŁKS mimo wszystkich trudności pokaże w Krakowie lwi pazur, a obecne ełkaesianki swoją walką i zaangażowaniem spowodują że w końcu przestaniemy z nostalgią spoglądać w przeszłość.
Skład Wisły:
11. Edyta Błaszczak 175cm obrońca
4. Kara Braxton 198cm center
13.Patrycja Czepiec 182 skrzydłowa
10.Anna De Forge 178cm obrońca
15.Dorota Gburczyk 187cm skrzydłowa
8.Katarzyna Kenig 186 cm. obrońca/skrzydłowa
6.Monika Krawiec 173cm obrońca
12.Marina Kress 192cm center/skrzydłowa
9.Iva Perovanović 190cm center/skrzydłowa
7.Magdalena Radwan 180cm obrońca
5.Jelena Skerović 172cm obrońca
16.Magdalena Skorek 176cm obrońca
18.Anna Starowicz 170cm obrońca
14.Nataliya Trafimava 186cm skrzydłowa
17.Agnieszka Wilk 177cm obrońca
19.Karolina Zając 177cm obrońca
Sztab szkoleniowy:
Elmedin Omanić I trener
Marta Starowicz asystent
Jacek Wilczyński Trener odnowy biologicznej
Jerzy Włodarczyk Trener L.A.
pm
www.lkskosz.liga.pl
Stwierdzenie że nasze koszykarki czeka teraz bardzo ciężki mecz, to nudny banał, lecz naprawdę trudno o inną opinię przed potyczką z pretendentem do złota na jego terenie. ŁKS wyjeżdża do Wisły, gdzie zawsze ciężko się nam grało, niezależnie od tego jaką pozycje w tabeli zajmował jeden czy drugi zespół.
Wisła w ubiegłym roku pozyskała strategicznego sponsora w postaci potentata na rynku produkcji opakowań metalowych ( w tym puszek do piwa najpopularniejszych marek) firmy Can Pack. Od tego czasu budżet zespołu z Krakowa oceniany jest na najwyższy spośród drużyn ekstraklasy kobiet. Takie zaplecze finansowe pozwala prezesowi Mięccie Mikołajewiczowi na budowę zespołu, którego celem jest zdobycie mistrzostwa Polski na 100 lecie klubu.
W porównaniu z u ubiegłym sezonem zmienił się sztab szkoleniowy. Pierwszym trenerem zespołu został Elmedin Omanić (Zeljeznicar Sarajewo), a jego asystentką był znakomita koszykarka Wisły Marta Starowicz, która z tym klubem zdobyła trzykrotnie mistrzostwo Polski (lata 1984, 1985, 1988), wicemistrzostwo (1983, 1987, 1992) oraz Puchar PZKosz (1984).
Z Wisły odeszły dwie Amerykanki: Shannon Johnson i Iciss Tillis, które zostały zastąpione przez Anne DeForge i Karę Braxton . Obydwie występują w WNBA. DeForge ma 29 lat, mierzy 176 cm i gra w Phoenix Merkury. 22-letnia Kara Braxton ma 198 zm wzrostu i występuje w Detroit Shocks.
Mniej zorientowanym kibicom przypomnimy, że w kadrze Wisły znajdują się dwie zawodniczki które nie tak dawno zdobywały medale w ŁKSie, mowa oczywiście o Kasi Kenig i Dorocie Gburczyk. Jest też w Krakowie Magda Skorek, która co prawda bardzo krótko reprezentowała nasze barwy, ale za to swoją ambitną żywiołową grą momentalnie podbiła serca łódzkich kibiców.
( serdeczne pozdrowienia dla was wszystkich)
My liczymy, że obecny skład ŁKS mimo wszystkich trudności pokaże w Krakowie lwi pazur, a obecne ełkaesianki swoją walką i zaangażowaniem spowodują że w końcu przestaniemy z nostalgią spoglądać w przeszłość.
Skład Wisły:
11. Edyta Błaszczak 175cm obrońca
4. Kara Braxton 198cm center
13.Patrycja Czepiec 182 skrzydłowa
10.Anna De Forge 178cm obrońca
15.Dorota Gburczyk 187cm skrzydłowa
8.Katarzyna Kenig 186 cm. obrońca/skrzydłowa
6.Monika Krawiec 173cm obrońca
12.Marina Kress 192cm center/skrzydłowa
9.Iva Perovanović 190cm center/skrzydłowa
7.Magdalena Radwan 180cm obrońca
5.Jelena Skerović 172cm obrońca
16.Magdalena Skorek 176cm obrońca
18.Anna Starowicz 170cm obrońca
14.Nataliya Trafimava 186cm skrzydłowa
17.Agnieszka Wilk 177cm obrońca
19.Karolina Zając 177cm obrońca
Sztab szkoleniowy:
Elmedin Omanić I trener
Marta Starowicz asystent
Jacek Wilczyński Trener odnowy biologicznej
Jerzy Włodarczyk Trener L.A.
pm
www.lkskosz.liga.pl
Dziś koszykarki Wisły Can-Pack podejmują ŁKS Łódź
Środa, 12 października 2005r.
Dziś rozegrane zostaną mecze w ramach 2. kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. "Biała Gwiazda" po raz drugi wystąpi w roli gospodarza, o godz. 18 rozpoczynając konfrontację z ŁKS Łódź. Naturalnie krakowianki będą faworytkami spotkania. Tym bardziej, że łodzianki zanotowały inauguracyjny falstart. Niespodziewanie dla siebie i obserwatorów uległy na własnym parkiecie AZS Chełm 51:52. Z drugiej strony rozmiar y wygranej wiślaczek z AZS Gorzów (69:66) też nie były imponujące. Szczególnie zaś przebieg kwart pierwszej i czwar tej. Najpierw Wisła Can-Pack pozwoliła rywalkom na uzyskanie sporej przewagi punktowej. Na finiszu zaś, kiedy już wysoko i bezpiecznie (mogłoby się wydawać) prowadziła, roztrwoniła przewagę i końcowe sekundy były nadzwyczaj nerwowe. Trzeba jednak pamiętać, że "Biała Gwiazda" dopiero teraz jest w okresie... przygotowawczym. W tym sensie, że metodą startową zgrywane są ogniwa drużyny. M.in. dlatego z gorzowiankami grano w ubiegłą środę, by w czwar tek udać się do Stambułu i tam rozegrać trzy mecze z wymagającymi przeciwniczkami. Trener Elmedin Omanic powtarza więc: - Nie mamy innego wyjścia. Musimy w ogniu meczowych emocji starać się dochodzić do optymalnej dyspozycji. Mamy przecież ambicje powalczenia o najwyższe cele tak w polskiej ekstraklasie, jak też w Eurolidze. Myślę, że w listopadzie zespół będzie już grać tak, jak tego sobie życzę. Co naturalnie nie musi oznaczać, że dziś wiślaczki zaprezentują słabą dyspozycję. Choć wolno przypuszczać, że niekoniecznie przez 40 minut grać będą równo, dobrze i skutecznie. Jednakże ewentualności przegranej "Białej Gwiazdy" nie bierzemy pod uwagę...
(BAT) - Gazeta Krakowska
Środa, 12 października 2005r.
Dziś rozegrane zostaną mecze w ramach 2. kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. "Biała Gwiazda" po raz drugi wystąpi w roli gospodarza, o godz. 18 rozpoczynając konfrontację z ŁKS Łódź. Naturalnie krakowianki będą faworytkami spotkania. Tym bardziej, że łodzianki zanotowały inauguracyjny falstart. Niespodziewanie dla siebie i obserwatorów uległy na własnym parkiecie AZS Chełm 51:52. Z drugiej strony rozmiar y wygranej wiślaczek z AZS Gorzów (69:66) też nie były imponujące. Szczególnie zaś przebieg kwart pierwszej i czwar tej. Najpierw Wisła Can-Pack pozwoliła rywalkom na uzyskanie sporej przewagi punktowej. Na finiszu zaś, kiedy już wysoko i bezpiecznie (mogłoby się wydawać) prowadziła, roztrwoniła przewagę i końcowe sekundy były nadzwyczaj nerwowe. Trzeba jednak pamiętać, że "Biała Gwiazda" dopiero teraz jest w okresie... przygotowawczym. W tym sensie, że metodą startową zgrywane są ogniwa drużyny. M.in. dlatego z gorzowiankami grano w ubiegłą środę, by w czwar tek udać się do Stambułu i tam rozegrać trzy mecze z wymagającymi przeciwniczkami. Trener Elmedin Omanic powtarza więc: - Nie mamy innego wyjścia. Musimy w ogniu meczowych emocji starać się dochodzić do optymalnej dyspozycji. Mamy przecież ambicje powalczenia o najwyższe cele tak w polskiej ekstraklasie, jak też w Eurolidze. Myślę, że w listopadzie zespół będzie już grać tak, jak tego sobie życzę. Co naturalnie nie musi oznaczać, że dziś wiślaczki zaprezentują słabą dyspozycję. Choć wolno przypuszczać, że niekoniecznie przez 40 minut grać będą równo, dobrze i skutecznie. Jednakże ewentualności przegranej "Białej Gwiazdy" nie bierzemy pod uwagę...
(BAT) - Gazeta Krakowska
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:Marco muszę przyznać ze masz do śledzi anielską cierpliwość...pozdro
Ja tylko obalam niektore teorie, to z enie mamy sukcesow na arenie miedzynarodowej jak Wisła albo ze mam tyle wspolnego z jej dawnymi sukcesami co nic. ale jak sobie pryzpominam lata 80 czy 90 to juz bylem na tym swiecie chyba ze "sledzie" maja inne informacje


WislaLive.pl
co tu dużo napisać mecz słaby, ŁKS słaby, Jarzynka też już słaba... jakby nasze wykorzystały sytuacje sam na sam z koszem ( 2x Kara) i nie pozwoliły w czwartej kwarcie zdobyć łodziankom od stanu 42 10 pkt z rzedu wyglądało by to całkiem inaczej, najwyższe prowadzenie to było koło 23pkt w 3 kwarcie. W ŁKS-sie najlepsze Biruta z Czernij( nie wiem czy tak sie to pisze...) z tym ze ta druga dziurawiła kosz z półdystansu a Litwinka to jak zwykle czysciutkie ładne rzuty, ale tylko jeden za 3 a pilnowała ją prawie cały mecz dużo niższa Anna. u nas b.dużo przechwytów : Kary i Moni, parę bardzo ładnych akcji Anny i dużo asyst małych. najładniejsza akcja to jak Maryna sprzedała blok Jarzynce ze ją z piłką prawie w parkiet wbiła!! Maryna dziś nie wyszła w pierwszej "5" to sie bardzo starała, tak samo z resztą jak Toffik. W 3 kwarcie z parkietu została zniesiona ta mała Słowaczka, chyba coś z kolanem, upadła na nie czy ją któraś z Wiślaczek podczas presingu uderzyła.... najwieksze brawa dostała debiutantka Agnieszka Wilk... gdy do konca zostało 2.3 sek to nasz wziął czas... i łodzianki nie wybroniły!! 2 pkt Skery acha no i na koniec : NASZ TRENER BIJE DZIEWCZYNY!! Święta po jednej akcji została zdjęta i jej trener przywalił w ramie potem popchnoł na parkiet i skopał.....
eee żartuje!! on ma już chyba w zwyczaju przytulanie się do zawodniczek jak im coś tłumaczy a że jest małutki to z tyłu to wygląda jakby się dziecko tuliło do mamy.... 
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości








