Lotos Gdynia - Gambrinus Brno 62:81

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 04 listopada 2005, 13:00

simon pisze:
Wojteg pisze:Na początku trzeciej kwarty Lotos pokazał koszykówkę XXI wieku. Gdynianki grały agresywnie w obronie, szybko i skutecznie w ataku.
Koncertowa gra Lotosu, a zwłaszcza Bibrzyckiej, która w trzeciej kwarcie zdobyła 14 punktów, czterokrotnie trafiając za 3(!), sprawiła, że w 24. minucie było tylko 40:42.


niestety, "misyjna" TVP postanowiła tą część meczu w całości... opuścić. Oczywiście rozumiem, iż mają w zwyczaju *ciekawe dlaczego) nie pokazywać III kwarty - ale ostatecznie czasu między meczem a "transmisją" było aż naddto by plan relacji nieco zmodyfikować... 0 no tak, tylko w sumie kogo to obchodzi. Dodając do "widowiska" i jego pory emisji jeszcze jak zwykle rewelacyjny komentarz mamy już przepis na "odstraszacz koszykarski" w całej okazałości...

Do tego trzeba...mózgu.Więc nie narzekajmy a cieszmy się.

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 04 listopada 2005, 13:05

Tak już pisałem wielokrotnie Lotos to jedna z najsłabszych drużyn w Eurolidze i bez szans na MP.
Trudno się dziwić skoro zawodniczki zagraniczne reprezentują poziom 0 (poza Kovacevic).
Czy Lostos ma szanse stać się przeciętniakiem Euroligi (bo tylko o tym może być mowa) jezeli wymieni Hodges i Serenac na dwie inne NORMALNE amerykanki to tak inaczej KAPUT.

Rafał Szeremeta

Postautor: Rafał Szeremeta » 04 listopada 2005, 14:18

Skończyły się większe pieniądze w Gdyni, to i Lotos stał się europejskim średniakiem... Skoro podpisali kontrakt z Cikosovą, to luki w budżecie muszą być spore... Lotos ratuje jeszcze w lidze polskiej Biba.

Gość

Postautor: Gość » 04 listopada 2005, 14:32

pożyjemy, zobaczymy, wiem ze niektórzy z was sie strasznie z tego radują, ale myśle że wasza radość jest przedwczesna....

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 04 listopada 2005, 14:36

Anonymous pisze:pożyjemy, zobaczymy, wiem ze niektórzy z was sie strasznie z tego radują, ale myśle że wasza radość jest przedwczesna....

obawiam sie, ze to moze byc prawda... wroci Gośka "Łokieć" Dydek i znow zaczną sie problemy. mam jednak nadzieje, ze Margo nie bedzie w formie, jaką prezentuje Biba :twisted:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 04 listopada 2005, 15:10

hellraiser pisze:
simon pisze:
Wojteg pisze:Na początku trzeciej kwarty Lotos pokazał koszykówkę XXI wieku. Gdynianki grały agresywnie w obronie, szybko i skutecznie w ataku.
Koncertowa gra Lotosu, a zwłaszcza Bibrzyckiej, która w trzeciej kwarcie zdobyła 14 punktów, czterokrotnie trafiając za 3(!), sprawiła, że w 24. minucie było tylko 40:42.


niestety, "misyjna" TVP postanowiła tą część meczu w całości... opuścić. Oczywiście rozumiem, iż mają w zwyczaju *ciekawe dlaczego) nie pokazywać III kwarty - ale ostatecznie czasu między meczem a "transmisją" było aż naddto by plan relacji nieco zmodyfikować... 0 no tak, tylko w sumie kogo to obchodzi. Dodając do "widowiska" i jego pory emisji jeszcze jak zwykle rewelacyjny komentarz mamy już przepis na "odstraszacz koszykarski" w całej okazałości...

Do tego trzeba...mózgu.Więc nie narzekajmy a cieszmy się.


:D :D :D :D cieszę się, cieszę - troszkę tylko to wygląda jakby z "piękny i młody" pokazali jedynie "i" - ale oczywiście lepszy rydz niż nic
Ps. Ale komentatora to mogliby wreszcie nam darować - ktoś powiedzmy... "małomówny" byłby wskazany... - skoro nie ma w Polszcze takiego, kto wie o czym mówi

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 04 listopada 2005, 15:21

Anonymous pisze:pożyjemy, zobaczymy, wiem ze niektórzy z was sie strasznie z tego radują, ale myśle że wasza radość jest przedwczesna....

Myślę, że prawdziwym powodem do radości jest drgnięcie skostniałych układów ligowych (szkoda, że w dół, ale tu także "lepszy rydz niż nic") – nawet, jeśli Lotos zdobędzie jednak tytuł to już nie będzie miało dla sprawy znaczenia - po prostu nie jest jedynym, murowanym i niepodważalnym faworytem do niego, co przez lata czyniło z ligi rozgrywki o 2 miejsce. Stają się one dzięki temu ciekawe tak dla nas kibiców, jak i dla wszystkich, których zwać by można ligi „zbrojeniem”. To jest faktycznie powód owej "niektórych z nas radości", zatem pozbawione sensu pozostają Twoje podejrzenia o "przedwczesność". To już się stało.

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 05 listopada 2005, 09:15

Armia bez generała

Piątek, 4 listopada 2005r.

Tych porażek można było się spodziewać. Z Bourges (56:79) i Gambrinusem Brno (62:81) mistrzyniom Polski zdarzało się przegrywać, nawet wówczas, gdy dysponowały znacznie silniejszym składem. Meczem prawdy dla obecnej drużyny trenera Krzysztofa Koziorowicza będzie spotkanie trzeciej kolejki z węgierskim MKB Euroleasing Sopron.
Aby nie doszło w nim do trzeciej kolejnej porażki, trener i jego zawodniczki muszą wyciągnąć wnioski z dwóch pierwszych spotkań. - Będziemy grały lepiej. Potrzeba nam jeszcze kilku dni, aby lepiej się zrozumieć. Za mało mieliśmy wspólnych treningów - stwierdziła po meczu z Brnem, rozgrywająca Lotosu Doneeka Hodges. Amerykance w tym spotkaniu nic nie wychodziło. Oddała siedem rzutów "za dwa" i cztery "za trzy", tylko raz trafiając z każdej z tych pozycji. Trzy asysty i tyle samo strat nie poprawiają jej wizerunku w tym meczu. Nie wiele lepiej spisała się Gordana Kovacevic, która pod koniec spotkania przejęła od Amerykanki rolę pierwszej rozgrywającej. Przełomu nie wniosła też Paulina Pawlak.
Brak klasowej rozgrywającej, która potrafiłaby w odpowiednim momencie przyspieszyć akcję, a kiedy trzeba zwolnić i uspokoić grę drużyny, był główną przyczyną dotychczasowych niepowodzeń Lotosu w Eurolidze. Żadna z obecnie występujących na tej pozycji w Gdyni zawodniczek nie dorównuje klasą swoim poprzedniczkom, Patrici Penicheiro, Gordanie Grubin i Elaine Powell. Wszystkie jednak posiadają jeszcze spory niewykorzystany potencjał i w kolejnych meczach powinny grać dużo lepiej.
Cieplejsze słowo po meczu z Brnem należy się tym razem wysokim koszykarkom Lotosu. Momenty dobrej gry miała Ewelina Kobryn (10 pkt., 6 zbiórek), pod koszami walczyła Rankica Sarenac (10 zbiórek , 6 pkt.), słabiej zagrała tylko Magda Leciejewska (4 zbiórki). Poczynania Słowenki obserwował jej francuski menedżer Paco Torres. - Rankica potrzebuje jeszcze trochę czasu na wkomponowanie się do zespołu. Powinna otrzymywać więcej piłek pod kosz. Gwarantuję, że w kolejnych meczach będzie grała lepiej - obiecał prezesowi Mieczysławowi Krawczykowi.
Ze smutnym wyrazem twarzy z boiska schodziła najlepsza zawodniczka tego meczu Agnieszka Bibrzycka. Zdobycie 29 punktów i trafienie pięciu "trójek", wobec porażki drużyny, humoru jej nie poprawiło.

Adam Suska - NaszeMiasto.pl

Gość

Postautor: Gość » 05 listopada 2005, 16:11

simon pisze:
Anonymous pisze:pożyjemy, zobaczymy, wiem ze niektórzy z was sie strasznie z tego radują, ale myśle że wasza radość jest przedwczesna....

Myślę, że prawdziwym powodem do radości jest drgnięcie skostniałych układów ligowych (szkoda, że w dół, ale tu także "lepszy rydz niż nic") – nawet, jeśli Lotos zdobędzie jednak tytuł to już nie będzie miało dla sprawy znaczenia - po prostu nie jest jedynym, murowanym i niepodważalnym faworytem do niego, co przez lata czyniło z ligi rozgrywki o 2 miejsce. Stają się one dzięki temu ciekawe tak dla nas kibiców, jak i dla wszystkich, których zwać by można ligi „zbrojeniem”. To jest faktycznie powód owej "niektórych z nas radości", zatem pozbawione sensu pozostają Twoje podejrzenia o "przedwczesność". To już się stało.


radość bylaby jak najbardziej na miejscu gdyby monopol Lotosu "łamany" był zwiększaniem się poziomu pozostałych drużyn, tutaj mamy NIESTETY do czynienia z równaniem w dół....

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 06 listopada 2005, 00:06

Anonymous pisze:
simon pisze:
Anonymous pisze:pożyjemy, zobaczymy, wiem ze niektórzy z was sie strasznie z tego radują, ale myśle że wasza radość jest przedwczesna....

Myślę, że prawdziwym powodem do radości jest drgnięcie skostniałych układów ligowych (szkoda, że w dół, ale tu także "lepszy rydz niż nic") – nawet, jeśli Lotos zdobędzie jednak tytuł to już nie będzie miało dla sprawy znaczenia - po prostu nie jest jedynym, murowanym i niepodważalnym faworytem do niego, co przez lata czyniło z ligi rozgrywki o 2 miejsce. Stają się one dzięki temu ciekawe tak dla nas kibiców, jak i dla wszystkich, których zwać by można ligi „zbrojeniem”. To jest faktycznie powód owej "niektórych z nas radości", zatem pozbawione sensu pozostają Twoje podejrzenia o "przedwczesność". To już się stało.


radość bylaby jak najbardziej na miejscu gdyby monopol Lotosu "łamany" był zwiększaniem się poziomu pozostałych drużyn, tutaj mamy NIESTETY do czynienia z równaniem w dół....


niestety tak, ale... czy martiłaś(eś) się kiedy np. Lotos wygrywał w eurolidze z jakimś zespołem także dlatego, że tamten miał akurat słabszy dzień? I Myślałeś(aś) sobie wtedy, że prawdziwa radość byłaby tylko jeśli rywal byłby w szczytowej formie - czy raczej jego słaba dyspozycja i jej przyczyny nie mają dla zwycięzców znaczenia?

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 06 listopada 2005, 13:03

Wojteg pisze:Armia bez generała

Piątek, 4 listopada 2005r.

Tych porażek można było się spodziewać. Z Bourges (56:79) i Gambrinusem Brno (62:81) mistrzyniom Polski zdarzało się przegrywać, nawet wówczas, gdy dysponowały znacznie silniejszym składem. Meczem prawdy dla obecnej drużyny trenera Krzysztofa Koziorowicza będzie spotkanie trzeciej kolejki z węgierskim MKB Euroleasing Sopron.
Aby nie doszło w nim do trzeciej kolejnej porażki, trener i jego zawodniczki muszą wyciągnąć wnioski z dwóch pierwszych spotkań. - Będziemy grały lepiej. Potrzeba nam jeszcze kilku dni, aby lepiej się zrozumieć. Za mało mieliśmy wspólnych treningów - stwierdziła po meczu z Brnem, rozgrywająca Lotosu Doneeka Hodges. Amerykance w tym spotkaniu nic nie wychodziło. Oddała siedem rzutów "za dwa" i cztery "za trzy", tylko raz trafiając z każdej z tych pozycji. Trzy asysty i tyle samo strat nie poprawiają jej wizerunku w tym meczu. Nie wiele lepiej spisała się Gordana Kovacevic, która pod koniec spotkania przejęła od Amerykanki rolę pierwszej rozgrywającej. Przełomu nie wniosła też Paulina Pawlak.
Brak klasowej rozgrywającej, która potrafiłaby w odpowiednim momencie przyspieszyć akcję, a kiedy trzeba zwolnić i uspokoić grę drużyny, był główną przyczyną dotychczasowych niepowodzeń Lotosu w Eurolidze. Żadna z obecnie występujących na tej pozycji w Gdyni zawodniczek nie dorównuje klasą swoim poprzedniczkom, Patrici Penicheiro, Gordanie Grubin i Elaine Powell. Wszystkie jednak posiadają jeszcze spory niewykorzystany potencjał i w kolejnych meczach powinny grać dużo lepiej.
Cieplejsze słowo po meczu z Brnem należy się tym razem wysokim koszykarkom Lotosu Momenty dobrej gry miała Ewelina Kobryn (10 pkt., 6 zbiórek), pod koszami walczyła Rankica Sarenac (10 zbiórek , 6 pkt.), słabiej zagrała tylko Magda Leciejewska (4 zbiórki). Poczynania Słowenki obserwował jej francuski menedżer Paco Torres. - Rankica potrzebuje jeszcze trochę czasu na wkomponowanie się do zespołu. Powinna otrzymywać więcej piłek pod kosz. Gwarantuję, że w kolejnych meczach będzie grała lepiej - obiecał prezesowi Mieczysławowi Krawczykowi.
Ze smutnym wyrazem twarzy z boiska schodziła najlepsza zawodniczka tego meczu Agnieszka Bibrzycka. Zdobycie 29 punktów i trafienie pięciu "trójek", wobec porażki drużyny, humoru jej nie poprawiło.

Adam Suska - NaszeMiasto.pl

ten facet zna się na koszykówce.Jeżeli Kovacevic jest słaba a Serenac dobra bo walczyła to ja jestem święty mikołaj.Jezeli lotosowi jest potrzebna najbardziej jedynka to ja jestem papa smerf.
Jedyny warosciowy i europejski nabytek lotosu to własnie Kovacevic (inne zagraniczne to mniej niż 0).zresztą jedynka Kovacevic+Pawlak to jedyna pozaycja która w lotosie wyglada normalnie+biba.Oczywiscie wszystko chszani czarna z ulicznej koszykówki.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 06 listopada 2005, 13:26

wszystko chszani czarna z ulicznej koszykówki.
- mocne słowa... szczęście, że nie płyną z ust kogoś "niesłusznego politycznie" - bo to i "burak" z niego by był zrobiony i rasista.... :wink: :lol:
Gratuluję jednak - bardzo lubię nazywanie spraw po imieniu bez owijania w zbędną materię... =D>
Powiedz - jak to się stało że gra w Lotosie - przecież (mówię bez przekory) działacze z wybrzeża zwykle mieli i "nosa" i przegląd sytuacji i trzeźwą ocenę umiejętności - fakt, pewnie kasy mniej ale... czy to jedyna wina, że taki zawodnik został sprowadzony?

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 06 listopada 2005, 14:06

simon pisze:
Anonymous pisze:
simon pisze:
Anonymous pisze:pożyjemy, zobaczymy, wiem ze niektórzy z was sie strasznie z tego radują, ale myśle że wasza radość jest przedwczesna....

Myślę, że prawdziwym powodem do radości jest drgnięcie skostniałych układów ligowych (szkoda, że w dół, ale tu także "lepszy rydz niż nic") – nawet, jeśli Lotos zdobędzie jednak tytuł to już nie będzie miało dla sprawy znaczenia - po prostu nie jest jedynym, murowanym i niepodważalnym faworytem do niego, co przez lata czyniło z ligi rozgrywki o 2 miejsce. Stają się one dzięki temu ciekawe tak dla nas kibiców, jak i dla wszystkich, których zwać by można ligi „zbrojeniem”. To jest faktycznie powód owej "niektórych z nas radości", zatem pozbawione sensu pozostają Twoje podejrzenia o "przedwczesność". To już się stało.


radość bylaby jak najbardziej na miejscu gdyby monopol Lotosu "łamany" był zwiększaniem się poziomu pozostałych drużyn, tutaj mamy NIESTETY do czynienia z równaniem w dół....


niestety tak, ale... czy martiłaś(eś) się kiedy np. Lotos wygrywał w eurolidze z jakimś zespołem także dlatego, że tamten miał akurat słabszy dzień? I Myślałeś(aś) sobie wtedy, że prawdziwa radość byłaby tylko jeśli rywal byłby w szczytowej formie - czy raczej jego słaba dyspozycja i jej przyczyny nie mają dla zwycięzców znaczenia?

Mylisz pojęcia.Co innego wygrać z zespołembo miał słabszy dzien (to można powiedzieć zawsze,zresztą znam ludzi na tym forum co twierdzili ze po każdym meczu wygranym z dobrą drużyną w eurolidze że ta drużyna grała najgorszy mecz) a z zespołem który jest słaby zawsze (tak jak teraz Lotos)
gośc chciał tylko powiedzieć ze lepiej bybyło zebyśmy mieli coraz lepsze zepsły niż słąbsze.

Kolejna bajka to ze ligia jest lepsza czy bardziej wyrównana.Ja juz to powiedziałem po 1 kolejce ze role Lotosu (czyli dominatora) przejeła Wisła.Tyle ze Wisła jest budowana bez głowy i nie reprezentuje nawetw 1/2 tej klasy co dawny Lotos.Co nie zmienia faktu ze zdobedzie MP(w kazdym razie jezeli sama sie nie wywróci) i jakoś nie widze zepołu który mógłby się jej przeciwstawić (pojedyncze porażki to się nawet dawnemu Lotosowi zdarzały).Więc walka nadal jest o 2 miejsce czyli srebrny medal.
Polfa mogłaby to zrobić ale temu zespołu czegoś brakuje.Zresztą jest tak samo silny jak kiedyś.
CCC ten zespól jest silniejszy ale na Wisłe to dużo za mało.
Dodatkowo nie gramy w Pucharach i gdyby mieliśmy stracic 1 miejsce w Eurolidze a w niej grałaby Wisła tak budowana ze 90% punkty zdobywają gracze z zagranicy plus doszłoby do tego ze byłby to jedyny nasz przedstawiciel w Pucharach.To se sam odpowiedz czy idą lepsze czasy.....

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 06 listopada 2005, 14:19

hellraiser pisze:Mylisz pojęcia.Co innego wygrać z zespołembo miał słabszy dzien (to można powiedzieć zawsze,zresztą znam ludzi na tym forum co twierdzili ze po każdym meczu wygranym z dobrą drużyną w eurolidze że ta drużyna grała najgorszy mecz) a z zespołem który jest słaby zawsze (tak jak teraz Lotos)
gośc chciał tylko powiedzieć ze lepiej bybyło zebyśmy mieli coraz lepsze zepsły niż słąbsze.

Kolejna bajka to ze ligia jest lepsza czy bardziej wyrównana.Ja juz to powiedziałem po 1 kolejce ze role Lotosu (czyli dominatora) przejeła Wisła.Tyle ze Wisła jest budowana bez głowy i nie reprezentuje nawetw 1/2 tej klasy co dawny Lotos.Co nie zmienia faktu ze zdobedzie MP(w kazdym razie jezeli sama sie nie wywróci) i jakoś nie widze zepołu który mógłby się jej przeciwstawić (pojedyncze porażki to się nawet dawnemu Lotosowi zdarzały).Więc walka nadal jest o 2 miejsce czyli srebrny medal.
Polfa mogłaby to zrobić ale temu zespołu czegoś brakuje.Zresztą jest tak samo silny jak kiedyś.
CCC ten zespól jest silniejszy ale na Wisłe to dużo za mało.
Dodatkowo nie gramy w Pucharach i gdyby mieliśmy stracic 1 miejsce w Eurolidze a w niej grałaby Wisła tak budowana ze 90% punkty zdobywają gracze z zagranicy plus doszłoby do tego ze byłby to jedyny nasz przedstawiciel w Pucharach.To se sam odpowiedz czy idą lepsze czasy.....


znam to również - pewnie każdy to zna...

a z "gościem" trudno się nie zgodzić – w ogóle jak ktoś napisze, że "lepiej aby było lepiej" to już jest niepodważalny niczym Andrzej Lepper... tylko realia wymagają podejścia elastycznego..

Z Twoją analizą ligi się zgadzam, a robię to aż tak mocno i silnie, że... poszedłbym dalej w krytycznej ocenie poczynań Wisły, aż do pozostawienia otwartą sprawy MP - właśnie dlatego co piszesz...
To takie: zamiast po prostu "tak", piszę "nie mówię, że nie".
Miałbym jakieś jednak podejrzenia co do Polfy w tym sezonie - bo teoria-teorią, a praktyka jest taka że przy całej gamie wad Herkta trudno się nie zgodzić, że z okrojonej palety starszych zawodniczek wyciąga nieco ponad 100% zwykle...

A co do mojego postu, to pozostaje w przekonaniu (mimo tego że Ty czy też inni analitycy mogą być pewni nawet na 100%) – że dla przeciętnego oglądacza, gazetoczytacza, teleodbiornika – sprawa MP jest w tym sezonie CAŁKOWICIE OTWARTA – nawet jeśli faktycznie nie jest…

Gość

Postautor: Gość » 09 listopada 2005, 11:58

Rafał Szeremeta pisze:Ciekawe czy do Gdyni przyjedzie tylu fanów Sopronu, ilu ich przyjechało do Brna? (a było ich około 300)


Taaaa, 400... :lol: :lol: :lol:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości