Alex - uważam, że częściowo przynajmniej nie masz racji... Gonciarz-Ciecierska (o mały włos mistrzyni Europy), Reda Aleliunaite-Jankowska (mistrzyni Europy), Joanna Lorek, Monika Sibora - obie całe swoje koszykarskie zycie spędziły praktycznie w ekstraklasie... nie uwierzę, że grałyby z większą pasją w niższej lidze... bo to raczej nie chodzi o umiejętności, ale o ich wyegzekwowanie i stworzenie ZESPOŁU! Jeśli to się nie udaje, to znaczy, że komuś się po prostu ten zespół kompletnie "wyrwał" z pod kontroli! Od dawna uważałem, że ta zbieranina nie wypali i jedynym ratunkiem jest pozbycie się kilku, dość obciążajacych dla budżetu, zawodniczek i sprowadzenie bądz zatrzymanie w Poznaniu kilku młodych, zdolnych, ambitnych. Najlepszym dowodem, że można jak się chce, jest postawa Joanny Jarkowskiej, która mało doceniana w poprzednim sezonie, w tym jako jedyna robi swoje, walczy w każdym meczu i wyrasta nie spodziewanie na liderkę tego zespołu.
I jeszcze raz powtórzę - moim zdaniem beznadziejna postawa nie do końca jest w tym przypadku winą zawodniczek, bo przykład idzie z góry... jeśli postawa tejże kompletnie nie mobilizuje do gry, to kończy się to często (zwłaszcza, gdy brakuje ambicji wewnętrznej) podobną postawą, jak w przypadku niektórych gwiazd AZSu. Trudno się jednak dziwić... skoro trener był zadowolony z postawy zespołu, po porażce z jednak jednym ze słabszych zespołów ligi (ŁKSem), a działacze po kompromitacja na własnej sali z Gorzowem, kiedy to "zespół" nie rzucił nawet 40(!!!) punktów, nie wyciągneli ŻADNYCH konsekwensji... to przecież znaczy, że wszystko jest w porządku, a zwycięstwo nad JG okrzykniete zostanie MEGA-SUKCESEM i nagrodzone podwyżkami

A co z tego, że zespół miał walczyć o 5 miejsce w lidze...