Meblotap Chełm - AZS PWSZ Sowood Gorzów 59 - 69
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Meblotap Chełm - AZS PWSZ Sowood Gorzów 59 - 69
Jeśli potrafimy wygrać z Polkowicami, bić się na równi z Pabianicami to nie wolno nam przegrać w Chełmie. - Dla nas nie ma łatwych meczów, pojedziemy jednak tam po szóste zwycięstwo - zapowiada trener gorzowskich koszykarek Dariusz Maciejewski.
W tym roku zawodniczki AZS PWSZ Sowood wręcz rozpieszczają swoich fanów. Ostatnio, dopiero po wspaniałym boju i dwóch dogrywkach, bardzo silna drużyna z Pabianic zakończyła naszą najdłuższą w historii serię pięciu zwycięstw z rzędu. Kiedyś trzeba było znów przegrać, ale w najbliższej kolejce gorzowska drużyna powinna wykorzystać mały kryzys Azotów Meblotapu Chełm i powrócić na ścieżkę wygranych.
Tak udanego początku sezonu nikt się w Chełmie nie spodziewał. Meblotap zwyciężył w Łodzi, Jeleniej Górze i u siebie z Cukierkami Brzeg. Nagle klub, w którego kasie niezbyt się przelewa, a zawodniczki do końca roku dostają tylko zaliczki - wszystkie zaległości finansowe mają być wypłacane od stycznia - zajął bezpieczną pozycję w środku stawki i jest prawie pewien miejsca w czołowej ósemce, czyli dalszego bytu w ekstraklasie.
Od kilkunastu dni zawodniczki Meblotapu mówią i myślą tylko i wyłącznie o meczu z gorzowiankami. Trener Sławomir Depta ma jednak na treningach spore ubytki. Białorusinka Natalia Marchanka (o tą utalentowaną 26-letnią rozgrywającą starali się także gorzowianie) i Ukrainka Maryna Sazonenko jeździły do swoich krajów, aby przedłużyć wizy. Trudnej sytuacji w klubie nie wytrzymała doświadczona Ludmiła Zdziesińska i rozwiązała kontrakt z Meblotapem. Kontuzję palca leczyła Karolina Żurkowska, która jednak wróci do gry właśnie na mecz z AZS PWSZ Sowood. Gospodarze przełożyli pojedynek na niedzielę, aby dać sobie więcej czasu na wspólne treningi wszystkich zawodniczek. Nie są jednak do końca pewni, czy Sazonenko wróci z Ukrainy na czas. Czy gorzowianki wykorzystają te trudności?
Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie, do jednego kosza. Meblotap ma w składzie kilka doświadczonych zawodniczek, które potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność za wynik. Gorzowianki są jednak w komfortowej sytuacji, a przy okazji mocno zdeterminowane, bo nie mają ochoty jechać 700 km na darmo. Nie warto oddać punktów rywalkom i stracić kontakt z czołówką tabeli. - Wiary we własne siły już nam na pewno nie zabraknie, optymistyczne jest także to, że we wszystkich dotychczasowych meczach nie zdarzyły nam się większe wpadki - powiedziała liderka AZS PWSZ Sowood Agnieszka Szott. - Nie udało się z Pabianicami, ale po tym spotkaniu na pewno nikt nie jest zdołowany, bo widowisko było świetne. Powalczymy z Chełmem, a potem z Wisłą. W tym sezonie wszyscy muszą się z nami liczyć.
Pozostałe spotkania 9. kolejki: Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra - CCC Polkowice, Cukierki Odra Brzeg - AZS Poznań, PZU Polfa Pabianice - ŁKS Siemens AGD Łódź, Wisła Can Pack Kraków - Lotos Gdynia.
Ireneusz Klimczak - Gazeta Wyborcza
W tym roku zawodniczki AZS PWSZ Sowood wręcz rozpieszczają swoich fanów. Ostatnio, dopiero po wspaniałym boju i dwóch dogrywkach, bardzo silna drużyna z Pabianic zakończyła naszą najdłuższą w historii serię pięciu zwycięstw z rzędu. Kiedyś trzeba było znów przegrać, ale w najbliższej kolejce gorzowska drużyna powinna wykorzystać mały kryzys Azotów Meblotapu Chełm i powrócić na ścieżkę wygranych.
Tak udanego początku sezonu nikt się w Chełmie nie spodziewał. Meblotap zwyciężył w Łodzi, Jeleniej Górze i u siebie z Cukierkami Brzeg. Nagle klub, w którego kasie niezbyt się przelewa, a zawodniczki do końca roku dostają tylko zaliczki - wszystkie zaległości finansowe mają być wypłacane od stycznia - zajął bezpieczną pozycję w środku stawki i jest prawie pewien miejsca w czołowej ósemce, czyli dalszego bytu w ekstraklasie.
Od kilkunastu dni zawodniczki Meblotapu mówią i myślą tylko i wyłącznie o meczu z gorzowiankami. Trener Sławomir Depta ma jednak na treningach spore ubytki. Białorusinka Natalia Marchanka (o tą utalentowaną 26-letnią rozgrywającą starali się także gorzowianie) i Ukrainka Maryna Sazonenko jeździły do swoich krajów, aby przedłużyć wizy. Trudnej sytuacji w klubie nie wytrzymała doświadczona Ludmiła Zdziesińska i rozwiązała kontrakt z Meblotapem. Kontuzję palca leczyła Karolina Żurkowska, która jednak wróci do gry właśnie na mecz z AZS PWSZ Sowood. Gospodarze przełożyli pojedynek na niedzielę, aby dać sobie więcej czasu na wspólne treningi wszystkich zawodniczek. Nie są jednak do końca pewni, czy Sazonenko wróci z Ukrainy na czas. Czy gorzowianki wykorzystają te trudności?
Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie, do jednego kosza. Meblotap ma w składzie kilka doświadczonych zawodniczek, które potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność za wynik. Gorzowianki są jednak w komfortowej sytuacji, a przy okazji mocno zdeterminowane, bo nie mają ochoty jechać 700 km na darmo. Nie warto oddać punktów rywalkom i stracić kontakt z czołówką tabeli. - Wiary we własne siły już nam na pewno nie zabraknie, optymistyczne jest także to, że we wszystkich dotychczasowych meczach nie zdarzyły nam się większe wpadki - powiedziała liderka AZS PWSZ Sowood Agnieszka Szott. - Nie udało się z Pabianicami, ale po tym spotkaniu na pewno nikt nie jest zdołowany, bo widowisko było świetne. Powalczymy z Chełmem, a potem z Wisłą. W tym sezonie wszyscy muszą się z nami liczyć.
Pozostałe spotkania 9. kolejki: Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra - CCC Polkowice, Cukierki Odra Brzeg - AZS Poznań, PZU Polfa Pabianice - ŁKS Siemens AGD Łódź, Wisła Can Pack Kraków - Lotos Gdynia.
Ireneusz Klimczak - Gazeta Wyborcza
Ostatnio zmieniony 04 grudnia 2005, 19:43 przez Zyzia, łącznie zmieniany 1 raz.
Koszykarki Azotów Meblotapu wracają do walki o ligowe punkty. W ostatniej kolejce I rundy spotykają się u siebie ze znakomicie spisującym się w tym sezonie AZS Gorzów. Chełmianki zagrają nareszcie w pełnym składzie
W dwóch meczach Pucharu Polski rozegranych w tym tygodniu z Polfą w Pabianicach drużyna z Chełma była zdziesiątkowana. Zabrakło dwóch rozgrywających - Natalii Marczanki i Maryny Sazonenko. Koszykarki wyjechać na Białoruś i Ukrainę, aby odnowić wizy. Szanse na sprawienie niespodzianki w Pabianicach nawet bez tych osłabień byłyby znikome. Gdy w dodatku Azoty Meblotap grał w szczątkowym składzie, spotkania pucharowe były dla obu zespołów właściwie sparingami. Do gry po przerwie spowodowanej złamaniem palca musiała wrócić Karolina Żurkowska.
Obie zawodniczki zza wschodniej granicy wróciły już do Chełma i trenują z zespołem. W niedzielnym meczu z AZS Gorzów trener Sławomir Depta będzie więc dysponował całą obecną kadrą drużyny (zmniejszoną jednak po odejściu z Chełma Ludmiły Zdziesińskiej).
- Z rozegranych ostatnio najlepiej wyszło nam spotkanie ligowe w Gdyni z Lotosem, mieliśmy tam okresy całkiem dobrej i wyrównanej gry z renomowanym przeciwnikiem. W Pabianicach z konieczności musieliśmy oszczędnie gospodarować siłami, stąd duża przewaga Polfy. Z AZS Gorzów będziemy już mogli powalczyć na całego o punkty - mówi trener Depta.
Niedzielny mecz zapowiada się bardzo atrakcyjnie. Zespół gości świetnie gra w tym sezonie i zajmuje pewne miejsce w górnej połowie stawki ligowej. W pierwszej rundzie (kończącej się tą kolejką) gorzowianki dotąd przegrały nieznacznie tylko trzy mecze z potentatami ekstraklasy - z Wisłą Kraków, Lotosem i Polfą, z tą ostatnią po dogrywce. Wśród pokonanych przez nie jest m.in. brązowy medalista poprzedniego sezonu CCC Polkowice. Drużyna gości czuje się już w ekstraklasie pewnie, w jej ekipie uważają siebie za faworyta spotkania w Chełmie. - Jeśli potrafimy wygrać z Polkowicami, bić się na równi z Pabianicami, to nie wolno nam przegrać w Chełmie. Dla nas nie ma łatwych meczów, pojedziemy jednak tam po szóste zwycięstwo - zapowiada trener gorzowskich koszykarek Dariusz Maciejewski. - Wiary we własne siły już nam na pewno nie zabraknie. Optymistyczne jest to, że nie zdarzyły nam się dotąd większe wpadki. W tym sezonie wszyscy muszą się z nami liczyć - mówi liderka AZS Górzów Agnieszka Szott.
Szkoleniowiec Meblotapu docenia siłę rywala. - To umiejętnie, pod względem sportowym i ekonomicznym, budowany zespół, złożony z wychowanek uzupełnianych wartościowymi koszykarkami. Gdybyśmy wygrali, byłby to bardzo cenny punkt i jedyna w rundzie niespodzianka, w meczach między zespołami z dolnej i górnej piątki tabeli - uważa Sławomir Depta.
mp - Gazeta Wyborcza
W dwóch meczach Pucharu Polski rozegranych w tym tygodniu z Polfą w Pabianicach drużyna z Chełma była zdziesiątkowana. Zabrakło dwóch rozgrywających - Natalii Marczanki i Maryny Sazonenko. Koszykarki wyjechać na Białoruś i Ukrainę, aby odnowić wizy. Szanse na sprawienie niespodzianki w Pabianicach nawet bez tych osłabień byłyby znikome. Gdy w dodatku Azoty Meblotap grał w szczątkowym składzie, spotkania pucharowe były dla obu zespołów właściwie sparingami. Do gry po przerwie spowodowanej złamaniem palca musiała wrócić Karolina Żurkowska.
Obie zawodniczki zza wschodniej granicy wróciły już do Chełma i trenują z zespołem. W niedzielnym meczu z AZS Gorzów trener Sławomir Depta będzie więc dysponował całą obecną kadrą drużyny (zmniejszoną jednak po odejściu z Chełma Ludmiły Zdziesińskiej).
- Z rozegranych ostatnio najlepiej wyszło nam spotkanie ligowe w Gdyni z Lotosem, mieliśmy tam okresy całkiem dobrej i wyrównanej gry z renomowanym przeciwnikiem. W Pabianicach z konieczności musieliśmy oszczędnie gospodarować siłami, stąd duża przewaga Polfy. Z AZS Gorzów będziemy już mogli powalczyć na całego o punkty - mówi trener Depta.
Niedzielny mecz zapowiada się bardzo atrakcyjnie. Zespół gości świetnie gra w tym sezonie i zajmuje pewne miejsce w górnej połowie stawki ligowej. W pierwszej rundzie (kończącej się tą kolejką) gorzowianki dotąd przegrały nieznacznie tylko trzy mecze z potentatami ekstraklasy - z Wisłą Kraków, Lotosem i Polfą, z tą ostatnią po dogrywce. Wśród pokonanych przez nie jest m.in. brązowy medalista poprzedniego sezonu CCC Polkowice. Drużyna gości czuje się już w ekstraklasie pewnie, w jej ekipie uważają siebie za faworyta spotkania w Chełmie. - Jeśli potrafimy wygrać z Polkowicami, bić się na równi z Pabianicami, to nie wolno nam przegrać w Chełmie. Dla nas nie ma łatwych meczów, pojedziemy jednak tam po szóste zwycięstwo - zapowiada trener gorzowskich koszykarek Dariusz Maciejewski. - Wiary we własne siły już nam na pewno nie zabraknie. Optymistyczne jest to, że nie zdarzyły nam się dotąd większe wpadki. W tym sezonie wszyscy muszą się z nami liczyć - mówi liderka AZS Górzów Agnieszka Szott.
Szkoleniowiec Meblotapu docenia siłę rywala. - To umiejętnie, pod względem sportowym i ekonomicznym, budowany zespół, złożony z wychowanek uzupełnianych wartościowymi koszykarkami. Gdybyśmy wygrali, byłby to bardzo cenny punkt i jedyna w rundzie niespodzianka, w meczach między zespołami z dolnej i górnej piątki tabeli - uważa Sławomir Depta.
mp - Gazeta Wyborcza
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
To bedzie ciezki mecz, a faworytem jest zespol z Gorzowa, ale pamietajmy ze to jest sport... sport kobiet... tu wszystko jest mozliwe
PS: ja wiem ze to nie ten temat, ale slyszalem ze kibice z Lodzi wybieraja sie do Chelma. Jezeli to prawada to zapraszamy i czekamy...
PS: ja wiem ze to nie ten temat, ale slyszalem ze kibice z Lodzi wybieraja sie do Chelma. Jezeli to prawada to zapraszamy i czekamy...
...jest jak jest, nie jak powinno być...
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
Matii pisze:To bedzie ciezki mecz, a faworytem jest zespol z Gorzowa, ale pamietajmy ze to jest sport... sport kobiet... tu wszystko jest mozliwe![]()
PS: ja wiem ze to nie ten temat, ale slyszalem ze kibice z Lodzi wybieraja sie do Chelma. Jezeli to prawada to zapraszamy i czekamy...
ja też tak słyszałem tzn.czytałem
Szkoda tylko że prawdopodobnie nie bede na tym meczyku ,
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
Zyzia pisze:Matii pisze:To bedzie ciezki mecz, a faworytem jest zespol z Gorzowa, ale pamietajmy ze to jest sport... sport kobiet... tu wszystko jest mozliwe![]()
PS: ja wiem ze to nie ten temat, ale slyszalem ze kibice z Lodzi wybieraja sie do Chelma. Jezeli to prawada to zapraszamy i czekamy...
ja też tak słyszałem tzn.czytałemw każdym bądź razie a tego co wywnioskowałem w tym temacie pełna konspiracja
![]()
Szkoda tylko że prawdopodobnie nie bede na tym meczyku ,
postaraj sie... milo by bylo sie przedstawic znajomym z forum
...jest jak jest, nie jak powinno być...
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości








