No to wszyscy już jesteśmy po "połówce"
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
No to wszyscy już jesteśmy po "połówce"
http://www.lkskosz.liga.pl/news.php?id=893
No to wszyscy już jesteśmy po „połówce”…
I nie chodzi w tytule bynajmniej o nawiązanie do niedzielnych, tak popularnych w naszym kraju imienin Barbary – a o ligowe mecze „domykające” 1 połowę, pierwszej rundy MP. Dwa zespoły (Wisła i AZS Jelenia Góra) rozegrały już nawet awansem swe spotkanie z 2 rundy.
My, jako kibice ŁKS mamy chyba najmniej powodów do zadowolenia z rozgrywek. Zajmujemy ostatnie miejsce w tabeli, a miano „czerwonej latarni” do ŁKS w moim mniemaniu - zupełnie nie pasuje… Co prawda, gdyby nie wspomniany mecz awansem – to ostatni byłby AZS Jelenia Góra – ale i to tylko pozornie, bowiem tylko w trakcie rozgrywek liczy się lepszy stosunek koszy zdobytych do straconych (a ten mamy lepszy) podczas gdy równo z ich zakończeniem priorytet mają mecze bezpośrednie – a wtedy (po pamiętnej a niechlubnej porażce) bylibyśmy tam, gdzie jesteśmy – czyli na końcu…
Kolejno: mecze/punkty/stosunek koszy
1. TS Wisła Can-Pack Kraków 10 20 1,4528
2. PZU Polfa Pabianice 9 16 1,3685
3. CCC Polkowice 9 16 1,0989
4. AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. 9 15 1,1330
5. Lotos Gdynia 9 15 1,1162 6
Liga w tym roku dość wyraźnie podzielona jest na dwa obozy – walczący o medale (oczywiście teoretycznie, bowiem play-off zawsze może wszystko przewrócić „do góry nogami”) – oraz walczący o „załapanie się” do czołowej ósemki, a także o utrzymanie. Teoretycznie bardzo wysoka przewaga Wisły wynosi tak naprawdę „tylko” 2 punkty. Zespoły: Pabianic, CCC, Gorzowa i Lotosu, wydają się być w całkowicie podobnej sytuacji. Już w najbliższej i następnej kolejce mistrz z Gdyni ma szanse pogrzebać swe „sny o potędze” w przypadku ewentualnej porażki w Polkowicach i/lub w Gorzowie. Kolejny mecz gdynianek „na szczycie” będzie miał miejsce dopiero 11 lutego (z Polfą u siebie) i zapowiadane wzmocnienia personalne (Gordana Grubin?) mogą już pomóc w sprawieniu rewanżu za srogą, 22 punktową porażkę w Pabianicach. A oto „rozkład” meczy bezpośednich:
Wisła: Gorzów, Lotos, Polfa – wyjazd; CCC – u siebie
Polfa: Lotos – wyjazd; CCC, Gorzów, Wisła – u siebie
AZS Gorzów: CCC, Polfa – wyjazd, Wisła, Lotos – u siebie
CCC: Polfa, Wisła – wyjazd; Gorzów, Lotos – u siebie
Lotos: CCC, Gorzów – wyjazd; Wisła, Polfa – u siebie
Bardziej nas interesujące z racji osobistego zaangażowania rzeczy, dziać się będą w dolnych rejonach tabeli. Tu na prowadzeniu Cukierki, choć wygrały tylko 3 mecze – tabela jest zatem bardzo spłaszczona i wszystko jeszcze wydarzyć się może.
6. Cukierki Odra Brzeg 9 12 0,8747
7. Azoty-Meblotap Chełm 9 12 0,7943
8. AZS Poznań 9 11 0,8913 8
9. Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra 10 11 0,6541
10. Łódzki Klub Sportowy Siemens AGD 9 10 0,8438
rozkład:
Cukierki: AZS Poznań – wyjazd; AZS Jelenia, Meblotap, ŁKS – u siebie
Meblotap: Cukierki, AZS Poznań – wyjazd; AZS Jelenia, ŁKS – u siebie
AZS Poznań: AZS Jelenia – wyjazd; Cukierki, ŁKS, Meblotap – u siebie
AZS KK Jelenia Góra: Cukierki, Meblotap, ŁKS – wyjazd; AZS P-ń – u siebie
ŁKS Łódź: Meblotap, Cukierki, AZS Poznań – wyjazd; AZS Jelenia – u siebie
Nie da się ukryć, że dwa ostatnie zespoły mają najgorszy scenariusz na rundę rewanżową. Wszystko na to wskazuje, że właśnie z AZS Jelenia Góra spotykać nam się przyjdzie w meczach bezpośrednich decydujących o utrzymaniu bądź spadku z ligi. Oczywiście mamy nadzieję, że do tego nie dojdzie – ale nie oszukujmy się, nic na to nie wskazuje. Nasze zawodniczki zaprezentowały się w 1 rundzie fatalnie i zrobiły praktycznie wszystko, by rywalkom ułatwić zadanie. Co trzeba zrobić by tak się nie stało? Być może wiele, być może tylko troszkę… - spróbujmy nieco „pogdybać”:
Kluczowa dla jakichkolwiek teoretycznych planów jest wygrana w meczu u siebie z AZS KK Jelenia Góra – zatem takową bezwzględnie zakładamy – i co jeszcze? Już w pierwszej kolejce wygrana w Chełmie przy sprzyjającym układzie – czyli brak jakiegokolwiek zwycięstwa zawodniczek Meblotapu – daje awans do „8”. Podobny efekt, przy podobnym wyniku możemy osiągnąć z AZS Poznań. Wygrana w obu meczach daje nieomal pewność gry w czołowej „8” – choć oczywiście może się tak zdarzyć, że nie. Pewni będziemy jedynie przy 4 zwycięstwach – ale czy to w ogóle realne? AZS Poznań prezentuje się właśnie we własnej hali nie najlepiej – podobnie do niedawna było z zespołem z Chełma. Ale gdzie szukać jeszcze zwycięstwa? Z pewnością jakaś szansa jest w Brzegu no i pozostaje nam już tylko mecz u siebie z AZS Gorzów. Podobnie jak w ubiegłym roku, kiedy na ten jeden mecz do zespołu wróciła Daiva Jodeikaite… Tylko w tym sezonie niestety Gorzów posiada o wiele mocniejszy skład.
Co z tego wszystkiego wynika? – ano tyle, że sami naważyliśmy sobie tego piwa, i teraz musimy je wypić. Pozostaje wiara w zespół, w doświadczonego szkoleniowca i z naszej strony gorący doping.
JK
No to wszyscy już jesteśmy po „połówce”…
I nie chodzi w tytule bynajmniej o nawiązanie do niedzielnych, tak popularnych w naszym kraju imienin Barbary – a o ligowe mecze „domykające” 1 połowę, pierwszej rundy MP. Dwa zespoły (Wisła i AZS Jelenia Góra) rozegrały już nawet awansem swe spotkanie z 2 rundy.
My, jako kibice ŁKS mamy chyba najmniej powodów do zadowolenia z rozgrywek. Zajmujemy ostatnie miejsce w tabeli, a miano „czerwonej latarni” do ŁKS w moim mniemaniu - zupełnie nie pasuje… Co prawda, gdyby nie wspomniany mecz awansem – to ostatni byłby AZS Jelenia Góra – ale i to tylko pozornie, bowiem tylko w trakcie rozgrywek liczy się lepszy stosunek koszy zdobytych do straconych (a ten mamy lepszy) podczas gdy równo z ich zakończeniem priorytet mają mecze bezpośrednie – a wtedy (po pamiętnej a niechlubnej porażce) bylibyśmy tam, gdzie jesteśmy – czyli na końcu…
Kolejno: mecze/punkty/stosunek koszy
1. TS Wisła Can-Pack Kraków 10 20 1,4528
2. PZU Polfa Pabianice 9 16 1,3685
3. CCC Polkowice 9 16 1,0989
4. AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. 9 15 1,1330
5. Lotos Gdynia 9 15 1,1162 6
Liga w tym roku dość wyraźnie podzielona jest na dwa obozy – walczący o medale (oczywiście teoretycznie, bowiem play-off zawsze może wszystko przewrócić „do góry nogami”) – oraz walczący o „załapanie się” do czołowej ósemki, a także o utrzymanie. Teoretycznie bardzo wysoka przewaga Wisły wynosi tak naprawdę „tylko” 2 punkty. Zespoły: Pabianic, CCC, Gorzowa i Lotosu, wydają się być w całkowicie podobnej sytuacji. Już w najbliższej i następnej kolejce mistrz z Gdyni ma szanse pogrzebać swe „sny o potędze” w przypadku ewentualnej porażki w Polkowicach i/lub w Gorzowie. Kolejny mecz gdynianek „na szczycie” będzie miał miejsce dopiero 11 lutego (z Polfą u siebie) i zapowiadane wzmocnienia personalne (Gordana Grubin?) mogą już pomóc w sprawieniu rewanżu za srogą, 22 punktową porażkę w Pabianicach. A oto „rozkład” meczy bezpośednich:
Wisła: Gorzów, Lotos, Polfa – wyjazd; CCC – u siebie
Polfa: Lotos – wyjazd; CCC, Gorzów, Wisła – u siebie
AZS Gorzów: CCC, Polfa – wyjazd, Wisła, Lotos – u siebie
CCC: Polfa, Wisła – wyjazd; Gorzów, Lotos – u siebie
Lotos: CCC, Gorzów – wyjazd; Wisła, Polfa – u siebie
Bardziej nas interesujące z racji osobistego zaangażowania rzeczy, dziać się będą w dolnych rejonach tabeli. Tu na prowadzeniu Cukierki, choć wygrały tylko 3 mecze – tabela jest zatem bardzo spłaszczona i wszystko jeszcze wydarzyć się może.
6. Cukierki Odra Brzeg 9 12 0,8747
7. Azoty-Meblotap Chełm 9 12 0,7943
8. AZS Poznań 9 11 0,8913 8
9. Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra 10 11 0,6541
10. Łódzki Klub Sportowy Siemens AGD 9 10 0,8438
rozkład:
Cukierki: AZS Poznań – wyjazd; AZS Jelenia, Meblotap, ŁKS – u siebie
Meblotap: Cukierki, AZS Poznań – wyjazd; AZS Jelenia, ŁKS – u siebie
AZS Poznań: AZS Jelenia – wyjazd; Cukierki, ŁKS, Meblotap – u siebie
AZS KK Jelenia Góra: Cukierki, Meblotap, ŁKS – wyjazd; AZS P-ń – u siebie
ŁKS Łódź: Meblotap, Cukierki, AZS Poznań – wyjazd; AZS Jelenia – u siebie
Nie da się ukryć, że dwa ostatnie zespoły mają najgorszy scenariusz na rundę rewanżową. Wszystko na to wskazuje, że właśnie z AZS Jelenia Góra spotykać nam się przyjdzie w meczach bezpośrednich decydujących o utrzymaniu bądź spadku z ligi. Oczywiście mamy nadzieję, że do tego nie dojdzie – ale nie oszukujmy się, nic na to nie wskazuje. Nasze zawodniczki zaprezentowały się w 1 rundzie fatalnie i zrobiły praktycznie wszystko, by rywalkom ułatwić zadanie. Co trzeba zrobić by tak się nie stało? Być może wiele, być może tylko troszkę… - spróbujmy nieco „pogdybać”:
Kluczowa dla jakichkolwiek teoretycznych planów jest wygrana w meczu u siebie z AZS KK Jelenia Góra – zatem takową bezwzględnie zakładamy – i co jeszcze? Już w pierwszej kolejce wygrana w Chełmie przy sprzyjającym układzie – czyli brak jakiegokolwiek zwycięstwa zawodniczek Meblotapu – daje awans do „8”. Podobny efekt, przy podobnym wyniku możemy osiągnąć z AZS Poznań. Wygrana w obu meczach daje nieomal pewność gry w czołowej „8” – choć oczywiście może się tak zdarzyć, że nie. Pewni będziemy jedynie przy 4 zwycięstwach – ale czy to w ogóle realne? AZS Poznań prezentuje się właśnie we własnej hali nie najlepiej – podobnie do niedawna było z zespołem z Chełma. Ale gdzie szukać jeszcze zwycięstwa? Z pewnością jakaś szansa jest w Brzegu no i pozostaje nam już tylko mecz u siebie z AZS Gorzów. Podobnie jak w ubiegłym roku, kiedy na ten jeden mecz do zespołu wróciła Daiva Jodeikaite… Tylko w tym sezonie niestety Gorzów posiada o wiele mocniejszy skład.
Co z tego wszystkiego wynika? – ano tyle, że sami naważyliśmy sobie tego piwa, i teraz musimy je wypić. Pozostaje wiara w zespół, w doświadczonego szkoleniowca i z naszej strony gorący doping.
JK
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Re: No to wszyscy już jesteśmy po "połówce"
simon pisze:http://www.lkskosz.liga.pl/news.php?id=893
Kolejno: mecze/punkty/stosunek koszy
1. TS Wisła Can-Pack Kraków 10 20 1,4528
2. PZU Polfa Pabianice 9 16 1,3685
3. CCC Polkowice 9 16 1,0989
4. AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. 9 15 1,1330
5. Lotos Gdynia 9 15 1,1162 6
Liga w tym roku dość wyraźnie podzielona jest na dwa obozy – walczący o medale (oczywiście teoretycznie, bowiem play-off zawsze może wszystko przewrócić „do góry nogami”) – oraz walczący o „załapanie się” do czołowej ósemki, a także o utrzymanie. Teoretycznie bardzo wysoka przewaga Wisły wynosi tak naprawdę „tylko” 2 punkty. Zespoły: Pabianic, CCC, Gorzowa i Lotosu, wydają się być w całkowicie podobnej sytuacji. Już w najbliższej i następnej kolejce mistrz z Gdyni ma szanse pogrzebać swe „sny o potędze” w przypadku ewentualnej porażki w Polkowicach i/lub w Gorzowie. Kolejny mecz gdynianek „na szczycie” będzie miał miejsce dopiero 11 lutego (z Polfą u siebie) i zapowiadane wzmocnienia personalne (Gordana Grubin?) mogą już pomóc w sprawieniu rewanżu za srogą, 22 punktową porażkę w Pabianicach. A oto „rozkład” meczy bezpośednich:
Wisła: Gorzów, Lotos, Polfa – wyjazd; CCC – u siebie
Polfa: Lotos – wyjazd; CCC, Gorzów, Wisła – u siebie
AZS Gorzów: CCC, Polfa – wyjazd, Wisła, Lotos – u siebie
CCC: Polfa, Wisła – wyjazd; Gorzów, Lotos – u siebie
Lotos: CCC, Gorzów – wyjazd; Wisła, Polfa – u siebie
.
JK
Jedno jest pewne. Liga w tym roku jest bardziej wyrównana i ciekawa. Jeśli chodzi o Włókniarz. Hmm.... na dobrą sprawę, nie wiem jaka jest rzeczywista wartość tej drużyny
Zastanawiam się, czy mamy jeszcze szanse na pierwsze miejsce przed play off
Według mnie, kluczowymi dla nas będą dwa mecze: w Pabianicach z Wisła i w Gdyni (zakładam że z Polkowicami i z Gorzowem wygramy). Z Białą Gwiazdą nie wystarczy tylko wygrać, trzeba jeszcze odrobić "małe punkty" z Krakowa - czyli wysokie nasze zwycięstwo...hmm... raczej mało realne.
Mecz w Gdyni oprócz ligowych punktów będzie według mnie, ważny również z psychologicznego punktu widzenia. Już dawno nie udało nam się tam wygrać i taki "kop psychologiczny" może być bardzo cenny przed play off.
Wszystko jak zwykle "wyjdzie w praniu". Uważam jednak, że drugie miejsce powinniśmy utrzymać, tym bardziej biorac pod uwagę korzystny terminarz.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Ja myślę, że o ile coś się nie zawali - to Wisła już jest pierwsza. Stawiam na Włókniarza na 2 miejsce - między CCC i Lotosem prawdopodobnie mecz w Polkowicach zadecyduje o miejscu 3. Wygrana polkowiczanek może w tej sytuacji oznaczać brak Lotosu w finale - ale ten mecz późno i Lotos ma czas na ew. wzmocnienie i zgranie.
Gorzów będzie pewnie piąty i to naprawdę stawia otwartą sprawę play-off 4 z 5 w pierwszej rundzie.
Gorzów będzie pewnie piąty i to naprawdę stawia otwartą sprawę play-off 4 z 5 w pierwszej rundzie.
Z reguły jestem dosc ostrozny w prognozach, ale wydaje mi sie ze ewentualne zwyciestwo w najblizszej kolejce w Gorzowie praktycznie zapewni nam 1 miejsce przed PO. Bedziemu mogli sobie wtedy pozwolic na porazke zarówno w Gdyni jak i Pabianicach. Bo trudno sie obawiac Polkowic w meczu w Krakowie skoro na wyjezdzie było +33. A raczej mało prawdopodobne jest zeby Polfa ograła nas wyzej niz 17pkt u siebie, pokonała Lotos i wygrała reszte spotkn.
Optymalnym rozwiązaniem byłby dla nas taki uklad tabeli przed PO:
1. Wisła
2. Polfa
3. Lotos
4/5 Gorzów/Polkowice
i sadze ze jest on całkiem realny.
Optymalnym rozwiązaniem byłby dla nas taki uklad tabeli przed PO:
1. Wisła
2. Polfa
3. Lotos
4/5 Gorzów/Polkowice
i sadze ze jest on całkiem realny.
Trzeba wygrać w Gorzowie. Wtedy rzeczywiście trudno będzie nam wydrzeć pierwsze miejsce. Natomiast nigdy nic nie wiadomo. Tamten sezon pokazał co i jak.
a dalej kolejność miejsc, nie jestem w stanie podać. Wolałbym, żeby Lotos wygrał w Polkowicach (sorry), bo porażka może ich zbliżyć do czwartego miejsca. A nie chciałbym, by ze wzmocnionym Lotosem dziewcztyny grały już w półfinale.
A ja może lubię pokrakać, ale mecz w Gorzowie wcale nie będzie łatwy. Ja się boję, że nasze dziewczyny, zwlaszcza Kara będzie myślała już o swietach w domu. Eh. Nie mam pojęcia... Poza tym, dziewczyny muszą być zmęczone... Ale będzie nieźle. Jej, zeby udało mi się wreszcie pojechać!
a dalej kolejność miejsc, nie jestem w stanie podać. Wolałbym, żeby Lotos wygrał w Polkowicach (sorry), bo porażka może ich zbliżyć do czwartego miejsca. A nie chciałbym, by ze wzmocnionym Lotosem dziewcztyny grały już w półfinale.
A ja może lubię pokrakać, ale mecz w Gorzowie wcale nie będzie łatwy. Ja się boję, że nasze dziewczyny, zwlaszcza Kara będzie myślała już o swietach w domu. Eh. Nie mam pojęcia... Poza tym, dziewczyny muszą być zmęczone... Ale będzie nieźle. Jej, zeby udało mi się wreszcie pojechać!
ja myslę, że w Gorzowie zagramy tylko 1 wysoką, a Szott musi pilnować ktoś szybszy i zwinniejszy niż Mania i Iva, bo Kara to pewnie znów będzie spała.... więc Toffik albo Gburczyk... a czarna bedzie miała jeszcze Wielką Galę Boksu w Gdyni, więc o Świętach niech na razie nie myśli
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

-
Gość
fearless pisze:Trzeba wygrać w Gorzowie. Wtedy rzeczywiście trudno będzie nam wydrzeć pierwsze miejsce. Natomiast nigdy nic nie wiadomo. Tamten sezon pokazał co i jak.
a dalej kolejność miejsc, nie jestem w stanie podać. Wolałbym, żeby Lotos wygrał w Polkowicach (sorry), bo porażka może ich zbliżyć do czwartego miejsca. A nie chciałbym, by ze wzmocnionym Lotosem dziewcztyny grały już w półfinale.
A ja może lubię pokrakać, ale mecz w Gorzowie wcale nie będzie łatwy. Ja się boję, że nasze dziewczyny, zwlaszcza Kara będzie myślała już o swietach w domu. Eh. Nie mam pojęcia... Poza tym, dziewczyny muszą być zmęczone... Ale będzie nieźle. Jej, zeby udało mi się wreszcie pojechać!
zaptraszam do Gdyni na mecz rewanżowy
Naprawdę ciekawy artykuł... o niebo przewyższający poziomem merytorycznym większość tego, co w przypływie natchnienia oferują nam Panowie Wielcy Dziennikarze wszelkiego typu!
Dodając swoje trzy grosze ocenię ligę od trochę innej strony - wykorzystania potencjału zespołu... oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia... Moja subiektywna ocena wyglądałaby następująco:
1. TS Wisła Can-Pack Kraków 60% wykorzystania potencjału - tyle starcza na ligę, ale niestety to sporo za mało na rozgrywki europejskie;
2. PZU Polfa Pabianice 70% - ciągle wydaje mi się, że zespół ten stać na o wiele więcej!
3. CCC Polkowice 75% - także spore rezerwy jeszcze...
4. AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. 90% - problemy z kontuzjami.. jak się skończą powinno być jeszcze lepiej.
5. Lotos Gdynia 75% zawodzi zwłaszcza Hodges... po za tym nazwiska Bogojevic i Bibrzycka to jednak klasa, a wyniki i miejsce mimo wszystko troszeczkę gorsze niż się spodziewano;
6. Cukierki Odra Brzeg 60% póki co jednak rozczarowanie
7. Azoty-Meblotap Chełm 50% to samo co wyżej
8. AZS Poznań 30% Gonciarz-Ciecierska, Aleliunaite, Sibora, Waligórska, Mrozińska, Górczak, Lorek... WIELKI NIEWYPAŁ... nazwiska nie grają
9. Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra 85% początek słaby - nawet, jak na nikły potencjał.. po powrocie Gruszki w zespół wstąpiły nowe siły... małe możliwości, ale prawie maksymalne ich wykorzystywanie
10. Łódzki Klub Sportowy Siemens AGD 40% no niestety... miało być zupełnie inaczej - sponsor, zagraniczne (i nie tylko) wzmocnienia, trener z nazwiskiem... jest fatalnie.
Dodając swoje trzy grosze ocenię ligę od trochę innej strony - wykorzystania potencjału zespołu... oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia... Moja subiektywna ocena wyglądałaby następująco:
1. TS Wisła Can-Pack Kraków 60% wykorzystania potencjału - tyle starcza na ligę, ale niestety to sporo za mało na rozgrywki europejskie;
2. PZU Polfa Pabianice 70% - ciągle wydaje mi się, że zespół ten stać na o wiele więcej!
3. CCC Polkowice 75% - także spore rezerwy jeszcze...
4. AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. 90% - problemy z kontuzjami.. jak się skończą powinno być jeszcze lepiej.
5. Lotos Gdynia 75% zawodzi zwłaszcza Hodges... po za tym nazwiska Bogojevic i Bibrzycka to jednak klasa, a wyniki i miejsce mimo wszystko troszeczkę gorsze niż się spodziewano;
6. Cukierki Odra Brzeg 60% póki co jednak rozczarowanie
7. Azoty-Meblotap Chełm 50% to samo co wyżej
8. AZS Poznań 30% Gonciarz-Ciecierska, Aleliunaite, Sibora, Waligórska, Mrozińska, Górczak, Lorek... WIELKI NIEWYPAŁ... nazwiska nie grają
9. Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra 85% początek słaby - nawet, jak na nikły potencjał.. po powrocie Gruszki w zespół wstąpiły nowe siły... małe możliwości, ale prawie maksymalne ich wykorzystywanie
10. Łódzki Klub Sportowy Siemens AGD 40% no niestety... miało być zupełnie inaczej - sponsor, zagraniczne (i nie tylko) wzmocnienia, trener z nazwiskiem... jest fatalnie.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Szymon ...
coś pisałeś o słabym meczu waszej Polfy u nas w Gorzowie... czy ja wiem czy były słabe?? To był jeden z lepszych meczy jakie widziałem i fakt ze murowany pewniak do drugiego misjca w lidze ledwo wygrywa z "czysto krwistymi polkami" nie świadczy moim zdaniem o słabszej dyspozycji Pabianic tylko o dobrym meczu równorzędnych drużyn. Tak samo tłumaczyli w Gdyni po minimalnej wygranej z nami i w Krakowie równiez podobnie tylko tam dodali ze skład nie był jeszzce zgrany bo amerykanki jeszcze jedną nogą były w Kalifornii albo innych Hawajach.
Pzdr.
coś pisałeś o słabym meczu waszej Polfy u nas w Gorzowie... czy ja wiem czy były słabe?? To był jeden z lepszych meczy jakie widziałem i fakt ze murowany pewniak do drugiego misjca w lidze ledwo wygrywa z "czysto krwistymi polkami" nie świadczy moim zdaniem o słabszej dyspozycji Pabianic tylko o dobrym meczu równorzędnych drużyn. Tak samo tłumaczyli w Gdyni po minimalnej wygranej z nami i w Krakowie równiez podobnie tylko tam dodali ze skład nie był jeszzce zgrany bo amerykanki jeszcze jedną nogą były w Kalifornii albo innych Hawajach.
Pzdr.
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
oprawca pisze:. Gdyby nasze zagrały w ataku jak z Jelenią a wasze w obronie jak Jelenia to byśmy wygrali trzydziestoma!!!!
Dla Twojej wiadomości:
Włókniarz - Jelenia Góra 106-43
Gorzów - Jelenia Góra 78-44
... chyba jednak różnica między tymi wynikami jest kolosalna
Nie chcesz wierzyć, to nie, Twoje prawo, ale naprawdę oglądając najpierw nasz mecz z Gdynią a tydzień później w Gorzowie, różnica w naszej grze była spora.
Wszystko jak zwykle się okarze na koniec sezonu, a nawet wcześniej - w meczu rewanżowym u nas.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


oprawca pisze:I jeszcze jedno. W koszykówce kobiet a juz zapewne w naszej kobiecej ekstraklasie mecz meczowi nie jest równy...
dokładnie się z tym zgodzę - o wielu istotnych wynikach zadecyduje pewnie nie faktyczny potencjał zespołów, ale po prostu dyspozycja dnia - cóż, taki właśnie jest sport - nie sztuka "być bardzo dobrym" - ale "być choć odrobinę lepszym" ale za to w odpowiednim momencie...
Co do Pabianic i Gorzowa - moja ocena (subiektywna) jest taka, że AZS robi świetną robotę i jest naprawdę silną ekipą - ale Włókniarz to realnie 2 zespół ligi. Nie ma co gdybać - wygrał ten, kto wygrał natomiast przewaga punktowa (patrz Wisła-Lotos na przykład) jest zdecydowanie na dalszym planie. Natomiast sama wygrana "jak nie idzie" jest wbrew pozorom może wartościowsza niż odprawienie rywala 30-toma - bo jest się po prostu "w gazie".
Fajny pomysł ma tym czasem Seba - moja propozycja:
1. TS Wisła Can-Pack Kraków 95% wykorzystania potencjału - oceniam ligę, zatem jedyne zastrzeżenie, to że Wisła nie wygrywa wyżej. Nie jest to jednak istotne - ba... może wcale nie chcą się wysilać teraz. Mam krytyczne zdanie o tym zespole w aspekcie możliwoście, ale obiektywnie mówiąc w lidze grają tak, że "styka".
2. Włókniarz Pabianice - 70% - miejsce chyba "planowane" - zatem wstępny cel osiągnięty. Z lotosem wielki "+", z Wisłą uważam, że porażka nie odbiera punktów - za to wiadomo za co aż -25. Być może to była bardzo kosztowna porażka...
3. CCC Polkowice 90% - Z całą sympatią... nie uważam by można było pokładać w CCC większe nadzieje niż (i tak doskonałe) wyniki w tym sezonie. Uważam, że trener Nowakowski jest mistrzem w osiąganiu wysokiej efektywności zespołu.
4. AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. 95% - nie uważam, by zespół w tym kształcie miał szanse (czego życzę) wspiąć się wyżej niż jest. Ale przecież to wielkie brawa - grać nieomal "na maksa".
5. Lotos Gdynia 45% zawodzi zespół, nieudane transfery - wszyscy spodziewali się myślę lepiej. Pocieszające jest to, że przegrali z Wisłą 4-rema? wolne żarty... - a nie martwi nikła wygrana z Gorzowem, Cukierkami - czy tęgie baty w Pabianicach? Gdybym mógł oceniłbym "Bibę" na 98% - a resztę Lotosu na 25%. Za Euroligę podniósłbym ocenę, ale jej pod uwagę nie biorę. Jeden wartościowy wynik w lidze - u siebie wygrana z Gorzowem. Przed sezonem to miała być "pańszczyzna" a nie sukces...
6. Cukierki Odra Brzeg 80% - 3 wygrane - ale ile ich miałoby niby być? Prawda jest taka, że zespoły z miejsc 6-10 są słabiutkie + 2 beznadziejne. No to skoro ktoś przewodzi stawce to musi być "w miarę" Trudno spodziewać się po Cukierkach by wyprzedziły Lotos, zatem trzeba ich ocenić mimo wszystko wysoko – oczywiście w ogóle nie odnosząc oceny do pierwszej „5”…
7. Azoty-Meblotap Chełm 80% to samo co wyżej – nie uważam by zespół(oły) te było stać na coś więcej niż zrobiły.
8. AZS Poznań 40% - zaledwie 2 wygrane, ale tu są gracze, po których kibice powinni dużo więcej oczekiwać. Gdyby był inny trener dałbym z 25% - ale po tym co usłyszałem w Łodzi nie wiem czy nie powinienem dać więcej.
9. Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra 95% - nie myślałem, że zdołają w ogóle cokolwiek wygrać – miały 3 szanse – jedną wykorzystały. Myślę, że na więcej je nie stać (w 1 rundzie)
10. Łódzki Klub Sportowy Siemens AGD 25% - wszystko przemawiało za ŁKS – stabilizacja organizacyjna, dość dobre (jak na doły) i doświadczone zawodniczki zakontraktowane, trener „z nazwiskiem”, obiecujące pojedynki przedsezonowe. A tu dno…
Azoty Meblotap AZS Chełm po I rundzie
Koszykarki Meblotapu dzięki udanemu początkowi rozgrywek są bardzo bliskie wejścia do play off. - Żeby wykorzystać szansę na miejsce w ósemce, musimy się wzmocnić zawodniczką podkoszową - mówi trener chełmianek Sławomir Depta
Trzy zwycięstwa odniesione na początku rozgrywek przez Azoty Meblotap AZS zapewniły mu korzystną sytuację. Wygrane z ŁKS Łódź, Kolegium Karkonoskim AZS Jelenia Góra i z Cukierkami Brzeg sprawiły, że chełmskim koszykarkom praktycznie nie grozi, jak w poprzednim sezonie, walka w barażach o pozostanie w lidze.
Duży wpływ na ten korzystny dla Meblotapu rozwój wydarzeń ma układ sił w ekstraklasie. W tym sezonie jest w niej ostry podział na dwie grupy drużyn. Trener Depta zwraca uwagę, że nikomu z dolnej piątki nie udało się w pierwszej rundzie pokonać żadnej spośród pierwszych pięciu ekip. Walka o ważne punkty na dobrą sprawę toczy się zatem wewnątrz tych grup. Dlatego też trzy zwycięstwa chełmianek mają niejako podwójną wartość, bo są odniesione w spotkaniach z bezpośrednimi rywalkami. Dzięki nim Meblotap w tabeli przewodzi stawce gorszych pięciu drużyn. Miejsce zaś wśród pierwszych ośmiu zespołów grających w play off oznacza pozostanie w lidze.
Oczywiście nic nie jest jeszcze do końca przesądzone. Różnice punktowe są niewielkie, a w rewanżach będzie chyba łatwiej o niespodzianki. - Zespoły walczące o bezpieczny byt w ekstraklasie będą zdesperowane, a potentaci mogą z kolei już rezerwować siły na play-off. Dlatego spodziewam się, że w drugiej rundzie mogą jednak paść niespodziewane wyniki - mówi Sławomir Depta.
Meblotap będzie więc musiał walczyć o utrzymanie swojej dobrej pozycji. - Plan na rundę rewanżową jest prosty: powtórzyć zwycięstwa z pierwszej rundy i dołożyć do nich jeszcze co najmniej jedno - planuje Depta. Wygrane w Chełmie z ŁKS i AZS Jelenia Góra są niejako obowiązkowe. Na dobrą sprawę powinny one wystarczyć. Trzeba też będzie powalczyć o wyjazdowe zwycięstwa z Cukierkami i AZS Poznań. Jak to się uda, wejście do play off z szóstego miejsca będzie w zasadzie niezagrożone.
Trener podkreśla jednak, że jest jeden warunek - pozyskanie typowej zawodniczki podkoszowej. - Wszyscy rywale już mają środkowe. Jak uzupełnimy skład o taką koszykarkę, pokusimy się o niespodziankę w meczach z kimś z górnej piątki. Dotychczasowe zwycięstwa odnieśliśmy dzięki woli walki, zaskoczeniu przeciwniczek taktyką, ale na dłuższą metę tak nie można. Ze słabą strefą podkoszową mamy ograniczone możliwości manewru. Nie możemy zmieniać systemu gry, łatwo nas rozszyfrować. Przegrywamy pod tablicą, więc rywale mają powtórne akcje rzutowe, a my nie. W rezultacie musimy wkładać więcej wysiłku w zdobycie punktu - tłumaczy chełmski szkoleniowiec.
Klub nie zdradza na razie, jak szybko uda się zaangażować wysoką zawodniczkę, choć po przegranym w niedzielę meczu z AZS Gorzów Depta podkreślał, że jest to pilne.
mp (Gazeta Wyborcza)
Koszykarki Meblotapu dzięki udanemu początkowi rozgrywek są bardzo bliskie wejścia do play off. - Żeby wykorzystać szansę na miejsce w ósemce, musimy się wzmocnić zawodniczką podkoszową - mówi trener chełmianek Sławomir Depta
Trzy zwycięstwa odniesione na początku rozgrywek przez Azoty Meblotap AZS zapewniły mu korzystną sytuację. Wygrane z ŁKS Łódź, Kolegium Karkonoskim AZS Jelenia Góra i z Cukierkami Brzeg sprawiły, że chełmskim koszykarkom praktycznie nie grozi, jak w poprzednim sezonie, walka w barażach o pozostanie w lidze.
Duży wpływ na ten korzystny dla Meblotapu rozwój wydarzeń ma układ sił w ekstraklasie. W tym sezonie jest w niej ostry podział na dwie grupy drużyn. Trener Depta zwraca uwagę, że nikomu z dolnej piątki nie udało się w pierwszej rundzie pokonać żadnej spośród pierwszych pięciu ekip. Walka o ważne punkty na dobrą sprawę toczy się zatem wewnątrz tych grup. Dlatego też trzy zwycięstwa chełmianek mają niejako podwójną wartość, bo są odniesione w spotkaniach z bezpośrednimi rywalkami. Dzięki nim Meblotap w tabeli przewodzi stawce gorszych pięciu drużyn. Miejsce zaś wśród pierwszych ośmiu zespołów grających w play off oznacza pozostanie w lidze.
Oczywiście nic nie jest jeszcze do końca przesądzone. Różnice punktowe są niewielkie, a w rewanżach będzie chyba łatwiej o niespodzianki. - Zespoły walczące o bezpieczny byt w ekstraklasie będą zdesperowane, a potentaci mogą z kolei już rezerwować siły na play-off. Dlatego spodziewam się, że w drugiej rundzie mogą jednak paść niespodziewane wyniki - mówi Sławomir Depta.
Meblotap będzie więc musiał walczyć o utrzymanie swojej dobrej pozycji. - Plan na rundę rewanżową jest prosty: powtórzyć zwycięstwa z pierwszej rundy i dołożyć do nich jeszcze co najmniej jedno - planuje Depta. Wygrane w Chełmie z ŁKS i AZS Jelenia Góra są niejako obowiązkowe. Na dobrą sprawę powinny one wystarczyć. Trzeba też będzie powalczyć o wyjazdowe zwycięstwa z Cukierkami i AZS Poznań. Jak to się uda, wejście do play off z szóstego miejsca będzie w zasadzie niezagrożone.
Trener podkreśla jednak, że jest jeden warunek - pozyskanie typowej zawodniczki podkoszowej. - Wszyscy rywale już mają środkowe. Jak uzupełnimy skład o taką koszykarkę, pokusimy się o niespodziankę w meczach z kimś z górnej piątki. Dotychczasowe zwycięstwa odnieśliśmy dzięki woli walki, zaskoczeniu przeciwniczek taktyką, ale na dłuższą metę tak nie można. Ze słabą strefą podkoszową mamy ograniczone możliwości manewru. Nie możemy zmieniać systemu gry, łatwo nas rozszyfrować. Przegrywamy pod tablicą, więc rywale mają powtórne akcje rzutowe, a my nie. W rezultacie musimy wkładać więcej wysiłku w zdobycie punktu - tłumaczy chełmski szkoleniowiec.
Klub nie zdradza na razie, jak szybko uda się zaangażować wysoką zawodniczkę, choć po przegranym w niedzielę meczu z AZS Gorzów Depta podkreślał, że jest to pilne.
mp (Gazeta Wyborcza)
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości



