Wisła Can-Pack Kraków - K Cero I.C.P. Koszyce 69:57
Po stojącym na słabiutkim poziomie meczu wiślaczki zapewniły sobie awans do fazy play-offu Euroligi. To drugie zwycięstwo Wisły i drugie odniesione nad zespołem z Koszyc.
W końcowym rozrachunku w drabince Euroligi będą liczyły się nie tylko wygrane odniesione w fazie grupowej. O kolejności mogą nawet decydować małe punkty, stąd niebagatelne znaczenie ma liczba zdobytych i straconych punktów. Już po kilku akcjach widać było sporą różnicę w prezentowanych umiejętnościach na korzyść wiślaczek. Gdyby jeszcze tylko drużyna była w pełni skoncentrowana przez cały mecz... Dla przykładu Kara Braxton rzuciła 18 pkt i zebrała 15 piłek na tablicach, ale miała aż osiem strat! Chwilami była tak rozkojarzona, jakby pierwszy raz znalazła się na parkiecie. W pierwszej kwarcie mógł się podobać rzut w amerykańskim stylu Braxton poprzedzony obrotem o 180 stopni oraz pickendrolowa akcja z jej wykonaniem, po której Anna DeForge trafiła za trzy punkty w ostatniej sekundzie kwarty. Ambitne Słowaczki zniwelowały wynik do 30:27 dla krakowianek. Ale to wszystko, na co było je stać, zwłaszcza, że przez cały mecz nie trafiły żadnego z 13 rzutów zza łuku.
W drugiej połowie, gdy Ljiljana Latinović zmieniła na moment Jelenę Skerović, natychmiast gra Wisły stała się dwa razy wolniejsza. Zmiana powrotna stała się koniecznością. Przewaga gospodyń rosła z minuty na minutę i osiągnęła nawet 20 pkt (61:41). Po piątym faulu Maryny Kress przyjezdne wykorzystały swoją szansę i wygrały czwartą kwartę, w której na boisku pojawiły się wszystkie rezerwowe Wisły.
Drugie zwycięstwo krakowianek jest tym cenniejsze, że poza Koszycami w pozostałych grupach Euroligi nie ma już zespołów bez porażki (USK Praga wygrała z Dexią Namur 81:73), co będzie miało znaczenie w układzie gier w play-offie.
Wisła Can-Pack Kraków 69
K Cero I.C.P. Koszyce 57
Kwarty: 23:14, 15:17, 21:10, 10:16.
Wisła: Braxton 18 (1x3), DeForge 16 (2), Skerović 10, Kress 9 (1), Krawiec 4 oraz Radwan 3, Czepiec i Trafimava po 2, Gburczyk 1, Kenig i Latinović po 0.
K Cero: Johnson 18, Ruzickova 16, Mazzante 4, Michulkova 2, Frniakova 0 oraz Jalcova 10, Jurcenkova 5, Timkova 2.
Sędziowali Robert Paulik z Czech i Aleksiej Dawidow z Rosji. Widzów 800.
Zdaniem trenerów
Władimir Karnaj (K Cero): Poziom naszych Amerykanek jest daleki od oczekiwań, wystarczy porównać statystyki: naszych i grających w Wiśle. Takich obcokrajowców nie potrzebujemy w naszym zespole. Gdybyśmy dziś wygrali, to mając u siebie Neapol, moglibyśmy jeszcze o czymś myśleć, a tak Euroliga dla nas się skończyła.
Elmedin Omanić (Wisła): Mieliśmy mnóstwo szybkich kontrataków, ale nie zawsze potrafiliśmy kończyć je punktami. Szwankowała koncentracja, mecz nie był porywający, ale najważniejsze, że po dwóch porażkach na wyjeździe wreszcie wygraliśmy. Teraz czeka nas dziewięciogodzinna podróż autobusem do Gorzowa [na mecz ligowy - red.].
Powiedziały po meczu
Marie Ruzickova, koszykarka Koszyc: Koszykarki Wisły bardzo wysoko postawiły nam poprzeczkę. Zabrakło nam celności, pudłowałyśmy w najprostszych sytuacjach. Za dużo było prostych strat. Był moment, kiedy udało się nam odrobić kilka punktów, ale przeciwniczki nie pozwoliły nam na nic więcej. Myślałyśmy, że z krakowskim zespołem uda nam się nawiązać walkę, ale ponownie okazał się od nas lepszy.
Kara Braxton, koszykarka Wisły: Drużyna naszych przeciwniczek ma w swoim składzie kilka doświadczonych zawodniczek, dlatego musiałyśmy grać bardzo uważnie. Z początku grałyśmy trochę niepewnie, może wyszłyśmy na parkiet zbyt rozkojarzone, ale szybko się pozbierałyśmy, udało się uspokoić naszą grę i wszystkie elementy koszykarskiej układanki znalazły się na swoim miejscu. Dałam z siebie wszystko, starałam się zaprezentować jak najlepiej.
Anna De Forge, koszykarka Wisły: Bardzo się cieszę, że udało się nam wygrać drugi mecz w Eurolidze. Szkoda, że to już runda rewanżowa, bo czuję, że powoli forma się stabilizuje i stać nas na dobrą grę. Pokazałyśmy to w spotkaniu z Koszycami. Pozwoliłyśmy sobie jednak na moment dekoncentracji i rywalki zdobyły kilka łatwych punktów.
Waldemar Kordyl (Gazeta Wyborcza)
Wisła Kraków - K Cero ICP 69:57
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Wiślaczki graly na tyle, na ile wymagal tego przeciwnik.
A czy z taką grą z Gorzowem by poplynęly,hmmm pomimo wielkiej sympatii do Gorzowa śmiem wąpić
.
W pierwszym meczu z AZS-em zagraly bardzo kiepsko, a mimo to wynik byl korzystny dla nas
A czy z taką grą z Gorzowem by poplynęly,hmmm pomimo wielkiej sympatii do Gorzowa śmiem wąpić
W pierwszym meczu z AZS-em zagraly bardzo kiepsko, a mimo to wynik byl korzystny dla nas
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
oprócz Kary mamy jeszcze kilka innych które punkty potrafią zdobywać
a Kara mam nadzieję,że będzie miala taki dzień jak choćby w Polkowicach
a Kara mam nadzieję,że będzie miala taki dzień jak choćby w Polkowicach
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
mawi pisze:Jeżeli zagrają znów kiepsko a kara bedzie miała "lużny" dzień to tym razem gorzowianki to na pewno wykorzystają
Jezeli Kara bedzie miała taki luzny dzien jak z Koszycami to Gorzów dostanie z 20pkt. W pierwszych dwóch kwartach grała kapitalnie 16pkt + cos kolo 15 zbiorek. A na luz sobie dała potem, gdy było juz po meczu.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość



