Rozmowa z prezesem Lotosu Gdynia Mieczysławem Krawczykiem

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Rozmowa z prezesem Lotosu Gdynia Mieczysławem Krawczykiem

Postautor: Hersi » 27 grudnia 2005, 18:49

- Budżet, który otrzymujemy od Grupy Lotos, z roku na rok jest coraz większy. Kibice mogą być spokojni. Zalążek wielkiego Lotosu już jest, a to, że 8 marca chce z nami grać reprezentacja USA, tylko potwierdza naszą markę - mówi prezes Lotosu Gdynia Mieczysław Krawczyk

Michał Sielski: Co chciał Pan znaleźć pod choinką?

Mieczysław Krawczyk: To, czego jak zwykle tam nie było: przepis na sprowadzenie dobrej rozgrywającej i radę, jak utrzymać kondycję psychiczną i fizyczną. Brak odpoczynku spowodował, że czasami działam na zwolnionych obrotach. Sześć lat bez urlopu zrobiło swoje. Pracownicy dają mi do zrozumienia, że czasem jestem nieznośny, więc teraz jestem na urlopie, ale codziennie przyjeżdżam do pracy.

Nie można powierzyć obowiązków dyrektorowi Marcinowi Kiciorowi?

- Wychowanie następcy to moje marzenie. Pan Kicior może mnie nauczyć wiele rzeczy w zakresie marketingu. Chciałbym, żeby poznał również tajniki sportowe. Wydaje mi się jednak, że w nowocześnie zarządzanym klubie te dwie sprawy trzeba oddzielić. U nas tak nie jest. Czasami Krawczykowi wydaje się, że już jest dobrze, ale dobrze nie jest.

Jest przecież trener.

- Ale powinien być jeszcze dyrektor sportowy.

Szukacie go czy na razie nie ma na niego pieniędzy?

- Na razie to myślimy o mistrzostwie Polski...

Będzie ciężko, bo teraz Lotos ma najsłabszą drużynę od wielu lat!

- Wcale nie. Jeśli tak, to polska koszykówka jest beznadziejna. Najlepszym dowodem jest ostatnia gala, gdzie nasze zawodniczki okazały się najlepsze. Chodzi mi o stworzenie zespołu stricte polskiego, do którego wsadzę trzy gwiazdy z zagranicy: z tyłu, z przodu i z boku. I ten zespół ma grać w Europie.

Kiedy?

- W tym roku na pewno nie ma na to szans. W przyszłym także będzie trudno. Najpierw w Rosji muszą się wystrzelać, oczywiście w sensie wyniku sportowego. Przecież oni ściągnęli Małgosię Dydek, która prawie wcale nie gra! Tam są cztery wielkie zespoły, a tylko trzy mogą grać w Eurolidze.

Trzeba więc przeczekać. A jak Rosjanki cały czas będą silne?

- Cała Europa idzie podobną drogą. Wystarczy spojrzeć na Francuzki. Tam nie silą się na pozyskiwanie gwiazd z USA. Grają rodzimymi zawodniczkami, a najlepsze Francuzki oddają do Rosji.

Tylko że we Francji jest dużo więcej dobrych koszykarek niż w Polsce.

- Ale gdy pogramy przez rok w podobnym składzie, na pewno gwiazdy się nam urodzą. Liczę, że gra w Eurolidze pomoże choćby Magdalenie Leciejewskiej. To nie jest łatwe. Ewelina Kobryn także ma szanse na wielki postęp. Jest kilka takich zawodniczek.

Znowu mówi Pan o przyszłości, a jeszcze trzeba zdobyć mistrzostwo Polski.

- Mistrzostwo można zdobyć w rok, góra dwa. Kupić zawodniczki i wygrać. Ale np. na mistrzostwo Polski juniorek trzeba pracować sześć, siedem lat. A my w tym roku je zdobyliśmy, teraz liczę na kolejne dwa medale. To jest nasz największy sukces organizacyjny. Podobnie jak mecenat grupy Lotos.

Mecenat chyba coraz słabszy. Gdy patrzymy na skład wydaje się, że pieniędzy jest coraz mniej.

- Budżet, który otrzymujemy od Grupy Lotos, z roku na rok jest coraz większy. Tylko że to nie moja wina, iż inni sponsorzy plajtują, jak np. Fazer. A to był znaczący sponsor, Rumia nie ma nawet takiego budżetu, jaki my dostawaliśmy od tej firmy! Jeden wyjazd na mecz pucharowy i wejście do samolotu to wydatek rzędu 50 tys. zł!

Na finansowe wsparcie ze strony kibiców nie macie co liczyć, na ligowe mecze czasami przychodzi ok. 300 osób.

- Nie jesteśmy w Stanach, gdzie na koszykówkę regularnie chodzi 70 tys. widzów. U nas jest góra 2 tys. Uważam, że tym tematem powinni się zainteresować naukowcy. Może osiem mistrzostw Polski z rzędu to za dużo? Kibice czasami mi mówią: i tak wygracie, to po co mieliśmy przyjść.

Mimo to w budżecie powinny być rezerwy na pozyskanie jeszcze dwóch klasowych koszykarek z zagranicy.

- Raczej nie, bo dużo zainwestowaliśmy w młodzież. Musieliśmy wykupić karty młodych zawodniczek - to koszt w granicach 40 tys. zł. Te ceny są przecież chore.

Miał być św. Mikołaj, miała przyjechać dobra rozgrywająca...

- I przyjedzie. Lotniska są zapchane, cierpliwości... Ale do 4 stycznia na pewno będzie. Chyba, że nie przejdzie testów. Bo po grze Doneeki Hodges musimy już teraz patrzeć na zawodniczki, które grały w Europie. Bo te, które mają dobre osiągnięcia w WNBA, nie zawsze potwierdzają tu klasę.

Hodges to jedna z największych porażek transferowych w Lotosie?

- Cały rok można nazwać porażką, ale jak się zdobywa ósme z rzędu mistrzostwo Polski i o włos nie wchodzi do Final Four Euroligi, to jest porażka? Błędów nie robi tylko ten, co nic nie robi. My chcemy wyciągnąć z błędów wnioski. Nie można mi zarzucić, że np. jestem bufonem, bo znam swoje miejsce w szeregu. I zawsze będę powtarzał: w sporcie pokora jest najważniejsza.

To kto będzie tą rozgrywającą? Podobno Gordana Grubin była za droga?

- Drużyna koszykarska to nie magazyn z częściami samochodowymi. Mamy cztery kandydatki, ale tę jedną wybierze trener. Na pewno cena nie będzie decydująca. A Grubin? Spójrzmy na jej tegoroczne statystyki, co ona wnosiła do zespołu?

Ale wszyscy pamiętamy, jak dobrze grała w Lotosie.

- Pamiętamy... Ja też byłem kiedyś piękny i młody, a teraz już jestem tylko piękny.

Wróćmy do koszykówki. W tym sezonie straciliście Małgorzatę Dydek...

- ...Nie straciliśmy, tylko doszliśmy do porozumienia, że Małgosia po siedmiu latach chce odpocząć. Na razie nie gra w Jekaterinburgu.

Nie boi się Pan, że Agnieszka Bibrzycka też będzie chciała odpocząć od Gdyni? Trudno sobie wyobrazić Lotos bez niej.

- Wszystko jest możliwe. Piłkarska Wisła Kraków też chce walczyć o Ligę Mistrzów, a odchodzą z niej najlepsi piłkarze. W sporcie nie ma sentymentów. Ale uważam, że Bibrzycka ma jeszcze w Gdyni trochę do zrobienia i Basketball Investments na pewno zapewni jej godne warunki. Nie stoimy na straconej pozycji, bo nie jesteśmy zespołem anonimowym. Przez ostatnie pięć lat jako jedyni w historii Polski dwa razy byliśmy wicemistrzami Europy i raz wicemistrzami Pucharu Świata.

Nie można żyć tylko przeszłością.

- Przecież nie jestem idiotą, ja myślę! To będzie zespół z polskim akcentem. Na tym zależy także sponsorom. W Wiśle Kraków Polki grają średnio trzy minuty! Teraz jest tylko komercja i nikt nie dba o szkolenie. Nie chcemy zaliczać się do takich klubów. Mamy piąte miejsce w Polsce pod względem szkolenia młodzieży. Przed nami jest Gorzów, ale co oni znaczą w Europie? Mam jednak nadzieję, że będą grali lepiej, nie tylko dlatego, że z tego miasta pochodzi premier.

Wiele osób mówi, że wygrywacie w juniorkach, bo kupujecie najzdolniejsze 14-latki.

- No tak, bo taka jest selekcja. Ale potem jeszcze cztery lata trzeba szkolić. Trzeba zabezpieczyć nawet wspomaganie fizjologiczne. Bo dziewczyna, która ma 190 cm i jest szczupła, musi brać odżywki i witaminy. A brylantów trzeba szukać. Chciałbym, żeby raz na pięć lat jedna dziewczyna weszła do zespołu seniorskiego. Wtedy będzie świetnie. Tak ciężko jest o zawodniczki na poziomie mistrzostwa Polski.

Nie za bardzo odmłodził Pan zespół w tym roku?

- Ryzyko w tym roku jest żadne, bo na największe laury w Europie nie ma szans ze względu na rosyjskie zespoły. Gambrinus Brno także ma spore aspiracje, pozyskali nowego sponsora, a taka De Lisha Milton nie gra tam za czapkę gruszek. Porażką jest Hodges i Katerina Krizova. Danieli Cikosovej odnowiła się kontuzja kręgosłupa i chyba już w tym sezonie nigdzie nie zagra. Hodges musiała nawet w kasie klubu zostawić trochę pieniędzy. Zalała mieszkanie... Szkoda słów. Jakbym zapytał ją o stolicę Polski, powiedziałaby pewnie, że Bułgaria.

Pojawi się ktoś jeszcze oprócz rozgrywającej?

- Musimy się wzmocnić organizacyjnie, trzeba realnie chodzić po ziemi. Zrobimy wszystko, aby zdobyć mistrzostwo. Kibice mogą być spokojni. Zalążek wielkiego Lotosu już jest, a to, że 8 marca chce z nami grać reprezentacja USA, potwierdza naszą markę.

MIECZYSŁAW KRAWCZYK

Ma 56 lat. Pochodzi z Łodzi, gdzie trenował koszykówkę w ŁKS i Włókniarzu. Przestał grać w wieku 22 lat. Przez cztery lata sędziował mecze koszykarskie, był również instruktorem. W 1972 roku przeniósł się do Trójmiasta, gdzie szybko został kierownikiem sekcji w drużynie koszykarek Spójni Gdańsk. Pracował tam do 1992 roku, do ostatnich dni istnienia sekcji. W tym czasie zawodniczki Spójni pięciokrotnie zdobyły wicemistrzostwo Polski, dwukrotnie stawały również na najniższym stopniu podium.

- Tworzyliśmy też drużyny młodzieżowe. Już 26 lat temu zdobyłem pierwszy złoty medal mistrzostw Polski juniorek. Na kolejny musiałem czekać do tego roku - uśmiecha się Krawczyk.

W 1992 roku został prezesem spółki Basketball Investment i rozpoczął budowę koszykarskiej potęgi w Gdyni. Pod jego wodzą gdyńska drużyna, pod różnymi nazwami, ośmiokrotnie zdobywała złote medale mistrzostw Polski, stała się również jedną z najsilniejszych drużyn w Europie (dwukrotne wicemistrzostwo Euroligi). Obecnie wchodzi w skład zarządu Polskiego Związku Koszykówki, gdzie odpowiedzialny jest za koszykówkę kobiecą. Ma żonę i troje dzieci, a jego hobby to ogrodnictwo i kulinaria.


Rozmawiał Michał Sielski Gazeta Wyborcza

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 27 grudnia 2005, 19:34

widzę,że Hodges wymiatala nie tylko na boisku :lol: :lol: :lol:

ogólnie wywiad bardzo zbawny :lol: :lol: :lol:

W Wiśle Kraków Polki grają średnio trzy minuty!

coż za skrupulatne wyliczenia panie prezesie :twisted: a jednak dlużej.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 27 grudnia 2005, 20:12

Chłop sie mota, już nie wie co i kiedy gada :lol: :lol: :lol:

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Re: Rozmowa z prezesem Lotosu Gdynia Mieczysławem Krawczykie

Postautor: Seba » 28 grudnia 2005, 01:00

Hersi pisze:Ale np. na mistrzostwo Polski juniorek trzeba pracować sześć, siedem lat. A my w tym roku je zdobyliśmy, teraz liczę na kolejne dwa medale. To jest nasz największy sukces organizacyjny. Podobnie jak mecenat grupy Lotos.

(....)


Faktycznie... Lotos pracował nad tymi koszykarkami sześć czy siedem lat :lol: :lol: :lol: Bożeeeeeee... słyszysz i nie grzmisz? :twisted:

A co do sukcesu organizacyjnego się zgodzę w 100% - całkiem dobrze sobie "zorganizowali" to mistrzostwo :?
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Re: Rozmowa z prezesem Lotosu Gdynia Mieczysławem Krawczykie

Postautor: Kowalik » 28 grudnia 2005, 01:08

Hersi pisze:- Przecież nie jestem idiotą, ja myślę! To będzie zespół z polskim akcentem.


Tu bym polemizował :lol: :lol:
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Re: Rozmowa z prezesem Lotosu Gdynia Mieczysławem Krawczykie

Postautor: Kowalik » 28 grudnia 2005, 01:11

Hersi pisze:- Na razie to myślimy o mistrzostwie Polski...



No to myslcie dalej :lol: .
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Rozmowa z prezesem Lotosu Gdynia Mieczysławem Krawczykie

Postautor: hellraiser » 29 grudnia 2005, 14:32

Jedna rzecz mne ciekawi.
Prezes Krawczyk śmieje sięz Krakowa że Taką małą role odgrywają w nim Polki i chwali Gdynie.Wszystko cacy tylko jest jedno ale.
On jest ostatnią osobą która powinna to robić.
Dlaczego?????????
TERAŻNIEJSZA GŁUPOTA W BUDOWANIU SKŁADU BOGATEJ WISŁY JEST TYLKO POWIELENIEM GŁUPOTY ZESPOŁU Z GDYNI GDY TEN BYŁ BOGATY.
A kto w tedy za nią wspólodpowiadał św.Mokołaj czy prezes Krawczyk.
Zadam kluczowe pytanie:
Kiedy i dlaczego zmienił wizje rozwoju klubu?
Odp:Gdy zabrakło grubej kasy i sytuacj go zmusiła.
Więc zamiast się chwalić powinnien pomyśleć co było przez pierwsze 3 syte lata :
Czy klub zatrudnił ł trenera kompletnie bez wizji tylko dlatego że był trenerem reprezentacji (Herkt)??,czy była tylko polityka nastawiona na doraźny sukces??,jaką role odgryały w tedy Polki (szczególnie te młode)??czy to nie był jeden z najmniej przyszłościowych zespołów w Eurolidze??
Więc spytam inaczej:
Czy gdyby wtedy Krawczyk pomyślał mądrze to może teraz z tym samym budżetem Lotos nie miałby bilansu w Eurolidze 2-6 ale np. min.5-3 i był pełnowartościowym kandytatem na MP.
Więc zamiast się chwalić powinnien siedzieć cicho ze dopiero niedawno raczył łaskawie pomyśleć gdy właściwie ..musiał już to zrobić

Nie sztuka jest patrzenie na jutro ,ogrywać młodzież gdy właściwie jest się pod ścianą i jedynym sensownym rozwiązaniem...
jest stawianie na przyszłość
.(pewnego niereformowalnego klubu z Pabianic już nawet nie liczę)
Sztuką jest robieneie tego gdy ma się dużo kasy a mimo wszystko myśli się o przyszłości

Bo gdyby w Gdyni nagle pojawił się super bogaty sponsor (raczej takie SF)wcale bym się nie zdziwił że miłość prezesa do młodych zawodniczek nagle mogłaby ostygnąć.
Mam nadzieje że nie ale jakoś ręki bym się za to nie dał.

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Re: Rozmowa z prezesem Lotosu Gdynia Mieczysławem Krawczykie

Postautor: Trenejro » 29 grudnia 2005, 15:38

hellraiser pisze:Nie sztuka jest patrzenie na jutro ,ogrywać młodzież gdy właściwie jest się pod ścianą i jedynym sensownym rozwiązaniem...
jest stawianie na przyszłość
.(pewnego niereformowalnego klubu z Pabianic już nawet nie liczę)
[b]


Wszystko o czym piszesz to prawda, ale o jaki klub z Pabianic Ci chodzi? Hmmm... Piłkarze Włókniarza, Szermierze Zjednoczonych...?

Gość

Re: Rozmowa z prezesem Lotosu Gdynia Mieczysławem Krawczykie

Postautor: Gość » 29 grudnia 2005, 20:41

hellraiser pisze:Jedna rzecz mne ciekawi.
Prezes Krawczyk śmieje sięz Krakowa że Taką małą role odgrywają w nim Polki i chwali Gdynie.Wszystko cacy tylko jest jedno ale.
On jest ostatnią osobą która powinna to robić.
Dlaczego?????????
TERAŻNIEJSZA GŁUPOTA W BUDOWANIU SKŁADU BOGATEJ WISŁY JEST TYLKO POWIELENIEM GŁUPOTY ZESPOŁU Z GDYNI GDY TEN BYŁ BOGATY.
A kto w tedy za nią wspólodpowiadał św.Mokołaj czy prezes Krawczyk.
Zadam kluczowe pytanie:
Kiedy i dlaczego zmienił wizje rozwoju klubu?
Odp:Gdy zabrakło grubej kasy i sytuacj go zmusiła.
Więc zamiast się chwalić powinnien pomyśleć co było przez pierwsze 3 syte lata :
Czy klub zatrudnił ł trenera kompletnie bez wizji tylko dlatego że był trenerem reprezentacji (Herkt)??,czy była tylko polityka nastawiona na doraźny sukces??,jaką role odgryały w tedy Polki (szczególnie te młode)??czy to nie był jeden z najmniej przyszłościowych zespołów w Eurolidze??
Więc spytam inaczej:
Czy gdyby wtedy Krawczyk pomyślał mądrze to może teraz z tym samym budżetem Lotos nie miałby bilansu w Eurolidze 2-6 ale np. min.5-3 i był pełnowartościowym kandytatem na MP.
Więc zamiast się chwalić powinnien siedzieć cicho ze dopiero niedawno raczył łaskawie pomyśleć gdy właściwie ..musiał już to zrobić

Nie sztuka jest patrzenie na jutro ,ogrywać młodzież gdy właściwie jest się pod ścianą i jedynym sensownym rozwiązaniem...
jest stawianie na przyszłość
.(pewnego niereformowalnego klubu z Pabianic już nawet nie liczę)
Sztuką jest robieneie tego gdy ma się dużo kasy a mimo wszystko myśli się o przyszłości

Bo gdyby w Gdyni nagle pojawił się super bogaty sponsor (raczej takie SF)wcale bym się nie zdziwił że miłość prezesa do młodych zawodniczek nagle mogłaby ostygnąć.
Mam nadzieje że nie ale jakoś ręki bym się za to nie dał.

O! Takie rozumowanie mi odpowiada. To jest też moje rozumienie logiki.

Don Igłata
Młodzik
Posty: 731
Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03

Postautor: Don Igłata » 29 grudnia 2005, 20:44

Zapomniałem, że się chwilowo wylogowałem - a jakoś nie lubię pisać jako "Gość".

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 29 grudnia 2005, 21:28

Grubin, tak tu zachwalana przez kibiców z Gdynii,a gosciu wyjezdza z tekstem ze slaba, czyli pytanie kto sie myli?


Przecież nie jestem idiotą, ja myślę! To będzie zespół z polskim akcentem. Na tym zależy także sponsorom. W Wiśle Kraków Polki grają średnio trzy minuty!

oj matematyka na takim stanowisku kuleje? nieladnie

Teraz jest tylko komercja i nikt nie dba o szkolenie. Nie chcemy zaliczać się do takich klubów.

ile to juz lat ta komercja w Lotosie trwa??? Baltyk, Warta, Spojnia, Polpharma , Fota Dejan, Fota Porta, Lots VBW , Lotos zero komercji nieprawdaz a tytuly sie zdobywalo i jakos nikomu nie przyszlo mowic ale jestesmy komercjom i niedbamy o szkolenie, opamietanie przyszlo dopiero teraz??? watpie ,

Mamy piąte miejsce w Polsce pod względem szkolenia młodzieży.

a kto zajmuje 1 2 3 4???

Przed nami jest Gorzów, ale co oni znaczą w Europie?

bo nie byli komercyjni tak jak Lotos to nie mogli sie pokazac w Europie ale zajeli sie szkoleniem wkoncu sa przed wami, zoabczymy ile bedzie znaczyl Lotos bez komercji a ze szkoleniem mlodziezy?? czyzby tyle ile w tym sezonie w Eurolidze?? hehhe

Mam jednak nadzieję, że będą grali lepiej, nie tylko dlatego, że z tego miasta pochodzi premier.

oj nieladnie tak insynuowac :evil:

a jesli chodzi wychowywanie i szkolenie młodziezy to w przypadku takiego klubu jak Wisła Kraków oraz innych to ten pan powinien delitkanie mowiac zamknac jape, TS WISŁA KRAKÓW działa na mocy ustawy o stowarzyszeniach i w statucie ma rowniez zapis o wychowywaniu i szkoleniu mlodziezy, ciekawym kogo ten Lotos wychowal ze sie tak chwala
Ale np. na mistrzostwo Polski juniorek trzeba pracować sześć, siedem lat. A my w tym roku je zdobyliśmy, teraz liczę na kolejne dwa medale. To jest nasz największy sukces organizacyjny. Podobnie jak mecenat grupy Lotos

to moze temu Panu przypomne date 1961 rok, ciekawym czy bedzie wiedzial o co chodzi , a pozniej rok 1963, takie sukecesy niektorzy odnosili wiele lat wczesniej i nie musieli udzielac wywiadow z taka ignoracją i bufonadą by ie rzecz z pogardą dla innych klubiw aha i wtedy bez zadnych mecenatów poteznych firm posiadajacych miliony euro.

jednego moge poratulowac temu ze po mistrzowsku obraca kota ogonem by wszystko dobrze pasowalo to sytuacji w Lotosie.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 29 grudnia 2005, 22:14

Trzy kandydatki do gry w Lotosie

Czwartek, 29 grudnia 2005r.

Nie mam jeszcze dobrych wieści dla naszych kibiców. Nie podpisaliśmy kontraktu z nową, amerykańską rozgrywającą, ale niebawem to nastąpi - mówi Mieczysław Krawczyk, prezes gdyńskich koszykarek.
Po rezygnacji z usług Doneeki Hodges gdyńscy działacze prowadzą działania zakrojone na szeroką skalę. Następczynię poznamy na początku stycznia. To ma być koszykarka, która tchnie w zespół świeżego ducha i przede wszystkim pomoże obronić mistrzostwo kraju.
- Na naszej liście znajdują się trzy zawodniczki. Nazwisk nie zdradzę. Na pewno każda z Amerykanek jest o klasę lepsza od Hodges. Trwają rozmowy z ich agentami - dodaje Krawczyk.
Pozyskanie reprezentantki USA byłoby raczej ostatnim ruchem kadrowym Lotosu w obecnym sezonie. W miejsce Danieli Cikosovej nie planuje się pozyskania nowej zawodniczki.
W Gdyni nikt nie ukrywa, że nowa Amerykanka ma zagrać w barwach Lotosu już 12 stycznia. Wówczas mistrzynie Polski podejmą Familię Schio.
Włoszki zajmują ostatnie miejsce w grupie. Lotos plasuje się tuż przed nimi mając na koncie jedno zwycięstwo więcej. Sukces w tym spotkaniu zapewniłby naszej drużynie awans do drugiej fazy rozgrywek.
Tymczasem zawodniczki zagraniczne Lotosu otrzymały wolne i wyjechały w rodzinne strony. W komplecie zajęcia zostaną wznowione 2 stycznia.

(m) - NaszeMiasto.pl

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 29 grudnia 2005, 22:37

Marco TS pisze:
Mamy piąte miejsce w Polsce pod względem szkolenia młodzieży.

a kto zajmuje 1 2 3 4???


Napewno nie Wisła :!:
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 29 grudnia 2005, 22:45

KIBIC pisze:
Marco TS pisze:
Mamy piąte miejsce w Polsce pod względem szkolenia młodzieży.

a kto zajmuje 1 2 3 4???


Napewno nie Wisła :!:
A jesteś pewny? Głowę dasz ze nie?? Bo jesli się okaże ze jednak jest Wisła w tej czwórce to wyjdziesz na ignoranta. :? Ja bym taki pewny nie był i jednak postawiłbym na Wisłę, pewnie Olimpię, ŁKS i pewnie SMS
Obrazek
Obrazek

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 29 grudnia 2005, 22:51

Mikey pisze:
KIBIC pisze:
Marco TS pisze:
Mamy piąte miejsce w Polsce pod względem szkolenia młodzieży.

a kto zajmuje 1 2 3 4???


Napewno nie Wisła :!:
A jesteś pewny? Głowę dasz ze nie?? Bo jesli się okaże ze jednak jest Wisła w tej czwórce to wyjdziesz na ignoranta. :? Ja bym taki pewny nie był i jednak postawiłbym na Wisłę, pewnie Olimpię, ŁKS i pewnie SMS


w czwórce czy jest to nie wiem ale napewno nie jest pierwsza
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość