To był dobry sportowy rok
--------------------------------------------------------------------------------
Brązowy medal mistrzostw Polski w koszykówce kobiet oraz awans tenisistek stołowych do ekstraklasy - to najbardziej spektaklularne sukcesy polkowickich sportowców w zakończonym roku 2005. Spore osiągnięcia zanotowali też młodzi adepci sportowej rywalizacji. Kulomiotka Magdalena Kowalska wywalczyła mistrzostwo Polski, a koszykarki ze Szkoły Podstawowej nr 3 zdobyły brąz na imprezie tej samej rangi.
Dlatego podsumowując zakończony rok w sporcie trzeba stwierdzić, że był on bardzo udany, jeśli zgoła nie najlepszy w całej dotychczasowej historii! I doprawdy nie ma w tym ni krzty przesady. Co prawda dwa lata temu nasi rodzimi piłkarze zapisali na kartach swoich dokonań awans do ekstraklasy wpisując się jednocześnie na trwałe do historii Polkowic i rozbudzając ułańską fantazję swych kibiców o stworzeniu ligowego potentata. Czymże jednak jest awans do piłkarskiej ekstraklasy przy medalu mistrzostw Polski wywalczonym przez konsekwentnie od kilku lat budowany zespół polkowickich koszykarek, który nie tylko osiąga sukcesy, ale do tego jeszcze stawiany jest za organizacyjny wzór.
Pod znakiem pomarańczy
"Pomarańczowe" od lat kilku zaliczały się do koszykarskiej elity i mocno pukały do medalowych wrót. Przypominam czwarte miejsca wywalczone w roku 2003 i 2004. Wydawało się, że koszykarki sportowo są już gotowe do tego, by na ich szyjach wisiały medale, brakowało jednak wiary w to, że można dokonać historycznego skoku na koszykarskie podium. Dlatego po zakończeniu sezonu 2003/2004 zatrudniono wybitnego motywatora i jednego z lepszych szkoleniowców w Polsce Andrzeja Nowakowskiego, który przekonał dziewczyny, że czas na zdobywanie laurów właśnie nadszedł. W efekcie w maju, po heroicznych bataliach z pabianicką Polfą polkowiczanki wzniosły w górę puchar za brązowy medal. I moim zdaniem jest to jak dotychczas największy sukces polkowickiego sportu.
Do dwóch razy sztuka
Sukces o nieco mniejszym kalibrze, ale również mieniący się historycznym zanotowały tenisistki stołowe. W drugim roku swojej gry w pierwszej lidze wywalczyły prawo gry w barażach o ekstraklasę. W swojej pierwsze szansie - dwumeczu ze zwycięzcą pierwszej grupy I ligi - Budokarem Orneta polkowiczankom zabrakło przysłowiowego łutu szczęścia. Przegrały różnicą pięciu małych punktów. Ale zgodnie ze starym porzekadłem, co się odwlecze to nie uciecze na początku czerwca szczęście sprzyjało zawodniczkom MKSTS, które po kolejnych barażach - tym razem z Pocztowcem Gdańsk - cieszyły się z historycznego awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
Niestety sztabowi szkoleniowemu nie udało się wzmocnić zespołu i w pierwszej rundzie rozgrywek ekstraklasy naszemu zespołowi nie udało się wygrać ani jednego meczu i okupuje on ostatnią pozycję w ligowej tabeli. W Nowym Roku jednak musi być lepiej, czego podopiecznym trenera Słowińskiego z całego serca życzę.
Ucieczka spod topora
W kategoriach sukcesu należy też rozpatrywać dokonania naszych piłkarzy, bo czymże innym jak nie cudem nazwać to, że udało im się w ostatniej chwili uciec ze strefy spadkowej i uratować drugoligowy byt. Duża w tym zasługa trenera Marka Koniarka, który objął zespół w kwietniu w tragicznej sytuacji i wypełnił zleconą mu przez zarząd klubu misję utrzymania zespołu w lidze. W rundzie jesiennej nowego sezonu ekipa z Kopalnianej też nie spisywała się źle, ale zarząd postanowił rozstać się z Koniarkiem, który w rozmowie z nami wspomniał, że nie ma do nikogo żalu, a pobyt w Polkowicach będzie wspominał bardzo miło. Poza Koniarkiem z Kopalnianej odeszło też kilku piłkarz, między innymi napastnik Tomasz Moskal i obrońca Ireneusz Adamski. Wrócił za to dobrze znany w Polkowicach Mirosław Dragan, autor największych sukcesów polkowickiej piłki, któremu życzę wiele szczęścia, bo śmiem twierdzić, że będzie mu potrzebne jak nigdy dotąd.
Stabilnie i przyszłościowo
Inni polkowiccy sportowcy także zaliczą mijający rok do udanych. Piłkarze halowi z mozołem budują drużynę, która ma awansować do I ligi. Po roku gry w II lidze przed inauguracją sezonu 2005/2006 do zespołu dokoptowali doświadczeni bracia Jędrzejewscy oraz Marek Rybitwa i zaczęto otwarcie mówić, że celem drużyny jest awans do futsalowej elity. W pierwszej rundzie zespół spisywał się bardzo dobrze ale kluczowe pojedynki z głównymi rywalami w walce o awans - drużynam z Łęczycy i Warszawy niestety przegrał. Chłopcy jednak nie składają broni i zapowiadają, że w rundzie rewanżowej odrobią straty i to oni będą się cieszyć z awansu. Oby.
Najbardziej utytułowany polkowicki triathlonista Krzysztof Augustyniak nie zanotował na swoim koncie spektakularnych sukcesów, ale prezentował się przyzwoicie zajmując w wiekszości swoich startów miejsca w czołówce. Zanotował też zwycięstwo w zawodach Pucharu Polski w Szczecinku, ale jak sam mówi, spodziewał się więcej. Może w 2006 roku będzie lepiej.
Młodziez napiera ostro
To był bardzo udany sportowy rok, a wiele wskazuje na to, że kolejne będą jeszcze lepsze. Optymizmem napawają bowiem liczne sukcesy polkowickiej młodzieży. Kulomiotka Magdalena Kowalska trenująa pod okiem Roberta Pierchały zdobyła złoty medal mistrzostw Polski, a koszykarki ze Szkoły Podstawowej nr 3 wywalczyły brązowy medal na imprezie o tej samej randze. Sztangiści - Krzysztof synowiec, Damian Inglot i Arkadiusz Michalski wywalczyli złote medale w Mistrzostwach Międzywojewódzkich. Wiele sukcesów notowali tez młodzi polkowiccy pływacy oraz tenisistki stołowe.
Możemy być pewni, że na sportowych arenach Polski o Polkowicach będzie się jeszcze nie raz mówiło w samych superlatywach.
Konrad Kaptur
gazeta polkowicka
To był dobry sportowy rok dla Polkowic...
Moderatorzy: Kuba, brzydki, ginda
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
To był dobry sportowy rok dla Polkowic...
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
