Lotos Gdynia - Familia Schio 79:81
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Lotos Gdynia - Familia Schio 79:81
W czwartek Lotos Gdynia - Familia Schio w Eurolidze koszykarek
Przed trzema i czterema laty Familia Schio zdobywała Puchar Ronchetti. Teraz jest na ostatnim miejscu w grupie B Euroligi i w pierwszej rundzie przegrała u siebie z Lotosem różnicą aż 24 punktów. Ale paradoksalnie gdyniankom może być bardzo trudno pokonać Włoszki, bo mają o co walczyć
W tym sezonie zasady awansu do TOP 16 kobiecej Euroligi są kuriozalne. Z trzech sześciozespołowych grup awansuje po... pięć drużyn i jedna z ostatnich (ta z najlepszym bilansem zwycięstw). Mimo że Familia jest w grupie B ostatnia i wygrała tylko jeden mecz, ma spore szanse na grę w kolejnej rundzie. Cero Koszyce, grające w grupie C, nie wygrało dotąd żadnego spotkania i jeszcze jedno zwycięstwo może zapewnić awans drużynie Fabio Fossatiego. Tym bardziej, że Familia jest silniejsza niż przed kilkoma miesiącami. Wprawdzie nie ma już w drużynie rozgrywającej (niegdyś także Lotosu) Gordany Grubin, ale australijska skrzydłowa Penelope Jane Taylor daje zespołowi więcej niż Grubin. Dlatego o meczu u siebie trener Fossati chce jak najszybciej zapomnieć.
- To było coś wprost niewyobrażalnego! Mam nadzieję, że ten scenariusz się tym razem nie powtórzy, bo duży nacisk kładziemy na obronę. Jesteśmy chyba najlepiej broniącą drużyną we Włoszech. Żeby liczyć się jeszcze w Eurolidze, musimy wygrać jednak nie tylko z Lotosem, ale także Euroleasingiem Sopron - mówi Fossati.
W Gdyni chcieliby jednak, aby w czwartek Lotos zagrał z Familią tak, jak w listopadzie. Nie mieliby nawet nic przeciwko, aby jak w filmie "Dzień Świstaka" dzień, a zwłaszcza wynik meczu był identyczny, jak w pierwszym spotkaniu tych drużyn. Duży wpływ będzie miała na to kapitan zespołu Agnieszka Bibrzycka, która w pierwszym meczu zdobyła aż 26 punktów, sześciokrotnie trafiając za trzy. Po chwilowym dołku jest ponownie w wysokiej formie, ale kieruje zespołem także pod względem mentalnym. Tym razem czeka ją trudniejsze zadanie, bo oprócz fenomenalnej Taylor, naprzeciwko "Biby" stanie także najskuteczniejsza zawodniczka Schio Włoszka Raffaela Masciardi (średnio 14,9 punktu na mecz w Eurolidze).
Mecz Lotos Gdynia - Familia Schio rozpocznie się w czwartek o godz. 17.30 w hali GOSiR przy ul. Olimpijskiej w Gdyni. Bilety 10, 15 i 25 zł
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Mówi trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz
Michał Sielski: W pierwszym meczu z Familią Schio wygraliście łatwo, aż 24 punktami. Jednak teraz Włoszki grają zdecydowanie lepiej i rewanż, mimo że w Gdyni, może być dużo trudniejszy.
Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu Gdynia: Ten mecz będzie zdecydowanie trudniejszy. Tym bardziej że zagramy osłabieni brakiem środkowej Magdaleny Leciejewskiej. "Podkręciła" sobie kostkę i nie zagra co najmniej kilka dni. Nie jest to poważna kontuzja, ale lepiej żeby teraz odpoczęła, niż potem ma pauzować kilka tygodni.
Kto ją zastąpi?
- Leciejewska wchodziła głównie z ławki rezerwowych, więc teraz, jeśli będzie taka potrzeba, więcej minut dostanie Barbora Gatialova.
Może wreszcie zagra na miarę oczekiwań? Cały czas mówi się, że jest utalentowana, że będzie dobrą koszykarką. Tyle że ma tyle samo lat co Irina Ryukhina!
- No tak, ale trenuje dużo krócej i to też trzeba brać pod uwagę. Wierzę, że młodzież wspomoże nas tak jak w Schio.
Familia mimo rozwiązania kontraktu z Gordaną Grubin ma mocniejszy skład.
- Familia to przede wszystkim Australijka "Penny" Taylor, która jest ceniona nie tylko w Eurolidze, ale także w WNBA. Czeka nas na pewno trudny mecz, ale bardzo chcemy go wygrać.
Rozmawiał Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Przed trzema i czterema laty Familia Schio zdobywała Puchar Ronchetti. Teraz jest na ostatnim miejscu w grupie B Euroligi i w pierwszej rundzie przegrała u siebie z Lotosem różnicą aż 24 punktów. Ale paradoksalnie gdyniankom może być bardzo trudno pokonać Włoszki, bo mają o co walczyć
W tym sezonie zasady awansu do TOP 16 kobiecej Euroligi są kuriozalne. Z trzech sześciozespołowych grup awansuje po... pięć drużyn i jedna z ostatnich (ta z najlepszym bilansem zwycięstw). Mimo że Familia jest w grupie B ostatnia i wygrała tylko jeden mecz, ma spore szanse na grę w kolejnej rundzie. Cero Koszyce, grające w grupie C, nie wygrało dotąd żadnego spotkania i jeszcze jedno zwycięstwo może zapewnić awans drużynie Fabio Fossatiego. Tym bardziej, że Familia jest silniejsza niż przed kilkoma miesiącami. Wprawdzie nie ma już w drużynie rozgrywającej (niegdyś także Lotosu) Gordany Grubin, ale australijska skrzydłowa Penelope Jane Taylor daje zespołowi więcej niż Grubin. Dlatego o meczu u siebie trener Fossati chce jak najszybciej zapomnieć.
- To było coś wprost niewyobrażalnego! Mam nadzieję, że ten scenariusz się tym razem nie powtórzy, bo duży nacisk kładziemy na obronę. Jesteśmy chyba najlepiej broniącą drużyną we Włoszech. Żeby liczyć się jeszcze w Eurolidze, musimy wygrać jednak nie tylko z Lotosem, ale także Euroleasingiem Sopron - mówi Fossati.
W Gdyni chcieliby jednak, aby w czwartek Lotos zagrał z Familią tak, jak w listopadzie. Nie mieliby nawet nic przeciwko, aby jak w filmie "Dzień Świstaka" dzień, a zwłaszcza wynik meczu był identyczny, jak w pierwszym spotkaniu tych drużyn. Duży wpływ będzie miała na to kapitan zespołu Agnieszka Bibrzycka, która w pierwszym meczu zdobyła aż 26 punktów, sześciokrotnie trafiając za trzy. Po chwilowym dołku jest ponownie w wysokiej formie, ale kieruje zespołem także pod względem mentalnym. Tym razem czeka ją trudniejsze zadanie, bo oprócz fenomenalnej Taylor, naprzeciwko "Biby" stanie także najskuteczniejsza zawodniczka Schio Włoszka Raffaela Masciardi (średnio 14,9 punktu na mecz w Eurolidze).
Mecz Lotos Gdynia - Familia Schio rozpocznie się w czwartek o godz. 17.30 w hali GOSiR przy ul. Olimpijskiej w Gdyni. Bilety 10, 15 i 25 zł
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Mówi trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz
Michał Sielski: W pierwszym meczu z Familią Schio wygraliście łatwo, aż 24 punktami. Jednak teraz Włoszki grają zdecydowanie lepiej i rewanż, mimo że w Gdyni, może być dużo trudniejszy.
Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu Gdynia: Ten mecz będzie zdecydowanie trudniejszy. Tym bardziej że zagramy osłabieni brakiem środkowej Magdaleny Leciejewskiej. "Podkręciła" sobie kostkę i nie zagra co najmniej kilka dni. Nie jest to poważna kontuzja, ale lepiej żeby teraz odpoczęła, niż potem ma pauzować kilka tygodni.
Kto ją zastąpi?
- Leciejewska wchodziła głównie z ławki rezerwowych, więc teraz, jeśli będzie taka potrzeba, więcej minut dostanie Barbora Gatialova.
Może wreszcie zagra na miarę oczekiwań? Cały czas mówi się, że jest utalentowana, że będzie dobrą koszykarką. Tyle że ma tyle samo lat co Irina Ryukhina!
- No tak, ale trenuje dużo krócej i to też trzeba brać pod uwagę. Wierzę, że młodzież wspomoże nas tak jak w Schio.
Familia mimo rozwiązania kontraktu z Gordaną Grubin ma mocniejszy skład.
- Familia to przede wszystkim Australijka "Penny" Taylor, która jest ceniona nie tylko w Eurolidze, ale także w WNBA. Czeka nas na pewno trudny mecz, ale bardzo chcemy go wygrać.
Rozmawiał Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Liczymy na trzecie zwycięstwo
Środa, 11 stycznia 2006r.
W środę koszykarki Lotosu podejmują w Gdyni włoską Familę Schio. Mistrzynie Polski będą walczyć o trzecie zwycięstwo w rozgrywkach Euroligi. Początek meczu w hali GOSiR o godz. 17.30.
Choć pierwsze starcie tych drużyn we Włoszech podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza wygrały 96:72 i w rewanżu będą faworytkami, ze strony ich rywalek możemy spodziewać się twardej walki. Dla Famili porażka w Gdyni może bowiem oznaczać brak awansu do play off i w konsekwencji wypadnięcie z przyszłorocznych rozgrywek Euroligi. W ośmiu poprzednich spotkaniach włoska drużyna odniosła tylko jedno zwycięstwo (69:60 nad Jekareynburgiem) i może to im nie wystarczyć do miejsca wśród szestanstki drużyn, które walczyć będą w pierwszej rundzie play off.
Oba zespoły wystąpią bez rozgrywających, które prowadziły ich grę w pierwszym spotkaniu w Schio. Gordana Grubin z Famili przeniosła się do Spartaka Moskwa, a kierownictwo Lotosu zrezygnowało z Doneeki Hodges, która powróciła do Stanów. Na miejsce, dobrze znanej gdyńskim kibicom, Serbki włoski zespół pozyskał Australijkę Penelopę Taylor, zaś do Gdyni przyjechała Rosjanka Iryna Ryukhina, która prawdopodobnie w tym meczu zadebiutuje w Eurolidze. Na testach w zespole Lotosu przebywa Amerykanka Shannon Mathew, ale jak dowiedzieliśmy się w klubie przeciwko Schio na pewno nie wystąpi. Nie wystąpi też Magdalena Leciejewska, która podkręciła staw skokowy. Jej absencja w powiązaniu z wypożyczeniem Aleksandry Chomać może poważnie osłabić siłę gdynianek pod koszami.
Pozostałe koszykarki Lotosu powinny pojawić się na parkiecie. Mimo kłopotów kadrowych liczymy, że mistrzynie Polski poradzą sobie z włoskim zespołem i odniosą trzecie zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach. Poprawiłoby ono ich sytuację przed rozstawieniem pierwszej rundy play off. Z nr. 13 Lotos nie trafiłby na zwycięzcę żadnej z trzech grup eliminacyjnych. Dzisiejsze spotkanie sędziować będą, Węgier Samuel Forrai i Finka Kati Nynnas.
Trudne zadanie
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Bardzo chcemy wygrać ten mecz, ale czeka nas trudne zadanie. W kadrze naszej drużyny znalazło się kilka młodych zawodniczek, które nie mają jeszcze doświadczenia w Eurolidze. Zwycięstwo pozwoliłoby nam definitywnie zagwarantować sobie udział w play off. Dokładnie o to samo walczyć będzie Famila, która personalnie jest silniejszym zespołem, niż wskazywałby na to jej dotychczasowe wyniki. Dlatego liczymy na doping naszych kibiców, który w tym spotkaniu będzie nam bardzo potrzebny.
Tak było
16.11.2005 Schio - Lotos 72:96
18.1.2003 Schio - Lotos 75:83
7.11.2002 Lotos - Schio 87:67
16.12.1999 Famila - Lotos 75:45
9.10.1999 Lotos - Famila 70:56
18.2.1999 Famila - Lotos 76:62
12.11.1998 Lotos - Famila 39:60
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
Środa, 11 stycznia 2006r.
W środę koszykarki Lotosu podejmują w Gdyni włoską Familę Schio. Mistrzynie Polski będą walczyć o trzecie zwycięstwo w rozgrywkach Euroligi. Początek meczu w hali GOSiR o godz. 17.30.
Choć pierwsze starcie tych drużyn we Włoszech podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza wygrały 96:72 i w rewanżu będą faworytkami, ze strony ich rywalek możemy spodziewać się twardej walki. Dla Famili porażka w Gdyni może bowiem oznaczać brak awansu do play off i w konsekwencji wypadnięcie z przyszłorocznych rozgrywek Euroligi. W ośmiu poprzednich spotkaniach włoska drużyna odniosła tylko jedno zwycięstwo (69:60 nad Jekareynburgiem) i może to im nie wystarczyć do miejsca wśród szestanstki drużyn, które walczyć będą w pierwszej rundzie play off.
Oba zespoły wystąpią bez rozgrywających, które prowadziły ich grę w pierwszym spotkaniu w Schio. Gordana Grubin z Famili przeniosła się do Spartaka Moskwa, a kierownictwo Lotosu zrezygnowało z Doneeki Hodges, która powróciła do Stanów. Na miejsce, dobrze znanej gdyńskim kibicom, Serbki włoski zespół pozyskał Australijkę Penelopę Taylor, zaś do Gdyni przyjechała Rosjanka Iryna Ryukhina, która prawdopodobnie w tym meczu zadebiutuje w Eurolidze. Na testach w zespole Lotosu przebywa Amerykanka Shannon Mathew, ale jak dowiedzieliśmy się w klubie przeciwko Schio na pewno nie wystąpi. Nie wystąpi też Magdalena Leciejewska, która podkręciła staw skokowy. Jej absencja w powiązaniu z wypożyczeniem Aleksandry Chomać może poważnie osłabić siłę gdynianek pod koszami.
Pozostałe koszykarki Lotosu powinny pojawić się na parkiecie. Mimo kłopotów kadrowych liczymy, że mistrzynie Polski poradzą sobie z włoskim zespołem i odniosą trzecie zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach. Poprawiłoby ono ich sytuację przed rozstawieniem pierwszej rundy play off. Z nr. 13 Lotos nie trafiłby na zwycięzcę żadnej z trzech grup eliminacyjnych. Dzisiejsze spotkanie sędziować będą, Węgier Samuel Forrai i Finka Kati Nynnas.
Trudne zadanie
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Bardzo chcemy wygrać ten mecz, ale czeka nas trudne zadanie. W kadrze naszej drużyny znalazło się kilka młodych zawodniczek, które nie mają jeszcze doświadczenia w Eurolidze. Zwycięstwo pozwoliłoby nam definitywnie zagwarantować sobie udział w play off. Dokładnie o to samo walczyć będzie Famila, która personalnie jest silniejszym zespołem, niż wskazywałby na to jej dotychczasowe wyniki. Dlatego liczymy na doping naszych kibiców, który w tym spotkaniu będzie nam bardzo potrzebny.
Tak było
16.11.2005 Schio - Lotos 72:96
18.1.2003 Schio - Lotos 75:83
7.11.2002 Lotos - Schio 87:67
16.12.1999 Famila - Lotos 75:45
9.10.1999 Lotos - Famila 70:56
18.2.1999 Famila - Lotos 76:62
12.11.1998 Lotos - Famila 39:60
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
-
Gość
Ważne mecze Lotosu i Wisły
W czwartek polskie drużyny reprezentujące Polskę w kobiecej Eurolidze rozegrają mecze IX kolejki. Lotos Gdynia podejmie na własnym parkiecie włoską Familę Schio, natomiast Wisła Can-Pack Kraków walczyć będzie o wyjazdowe zwycięstwo z Lietuvosem Wilno. Obie ekipy powinny te mecze wygrać, by poważnie myśleć o awansie i dobrym rozstawieniu w fazie TOP 16.
Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, iż przed zdecydowanie łatwiejszym zadaniem stoją gdynianki. Grają z ostatnim zespołem w swojej grupie i to we własnej hali. Nic bardziej mylnego. Mistrzynie Polski nie znajdują się w tym sezonie w najwyższej formie. Mimo kilku przebłysków (m.in. właśnie w meczu wyjazdowym w Schio) prezentują się przeciętnie na tle innych zespołów w Europie.
Dodatkowo w ostatnim okresie doszło do prawdziwej rewolucji kadrowej w ekipie trenera Koziorowicza. Gdynię definitywnie opuściły Daniela Cikosova i Donneka Hodges, natomiast młodzieżowa wicemistrzyni Europy Aleksandra Chomać wypożyczona została do AZS Meblotapu Chełm. Na ich miejsce sprowadzono młodą Rosjankę Irine Riuchinę, która jednak jest dopiero melodią przyszłości. Dziś już wiadomo też, iż w Gdyni miejsca dłużej nie zagrzeje testowana ostatnio Shannon Mathew.
Szefowie klubu już od połowy grudnia szumnie zapowiadają sprowadzenie wielkich gwiazd, jednak na razie kończy się tylko na obietnicach. Próby ściągnięcia nad morze kilku klasowych zawodniczek spełzły na niczym, gdyż te wybrały intratniejsze propozycje rosyjskich klubów.
Na domiar złego w jutrzejszym meczu nie zobaczymy najprawdopodobniej Magdaleny Leciejewskiej, która skręciła kostkę. Wielką niewiadomą jest też forma Agnieszki Bibrzyckiej, która była główną bohaterką dwóch dotychczasowych zwycięskich meczy Lotosu w Eurolidze.
Famila Schio odniosła do tej pory jedno zwycięstwo i okupuje ostatnią pozycję w naszej grupie. Nie można jednak lekceważyć włoskiej drużyny. Biorąc pod uwagę sytuację kadrową gdynianek i fakt, że koszykarki ze Schio są bezpośrednimi rywalkami gdynianek w walce o pewny awans do 1/8 finału, należy się spodziewać wyrównanego i emocjonującego spotkania.
Ciężką przeprawę będą miały w Wilnie koszykarki wicemistrza Polski Wisły Can Pack Kraków. Trudno się dopatrywać jakichkolwiek szans w starciu z etatowym mistrzem Litwy i uczestnikiem zeszłorocznego Final Four Euroligi. Różnicę klas obu zespołów widać było w meczu pierwszej rundy rozegranym w Krakowie. Zawodniczki Białej Gwiazdy nie dały rady Litwinkom, bo nijak nie były w stanie powstrzymać Katie Douglas, liderki klasyfikacji najlepiej punktujących. Nie potrafiły też powstrzymać innych filarów Lietuvosa: Sandry Valuzyte i Jurgity Streimikyte. Trudno liczyć na to, że Litwinki zlekceważą krakowianki, gdyż na trzy mecze do zakończenia fazy grupowej liczy się każde zwycięstwo. Zeszłoroczne doświadczenia pokazały, że o rozstawieniu w 1/8 finału decydowac mogą małe punkciki.
www.polskikosz.pl
W czwartek polskie drużyny reprezentujące Polskę w kobiecej Eurolidze rozegrają mecze IX kolejki. Lotos Gdynia podejmie na własnym parkiecie włoską Familę Schio, natomiast Wisła Can-Pack Kraków walczyć będzie o wyjazdowe zwycięstwo z Lietuvosem Wilno. Obie ekipy powinny te mecze wygrać, by poważnie myśleć o awansie i dobrym rozstawieniu w fazie TOP 16.
Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, iż przed zdecydowanie łatwiejszym zadaniem stoją gdynianki. Grają z ostatnim zespołem w swojej grupie i to we własnej hali. Nic bardziej mylnego. Mistrzynie Polski nie znajdują się w tym sezonie w najwyższej formie. Mimo kilku przebłysków (m.in. właśnie w meczu wyjazdowym w Schio) prezentują się przeciętnie na tle innych zespołów w Europie.
Dodatkowo w ostatnim okresie doszło do prawdziwej rewolucji kadrowej w ekipie trenera Koziorowicza. Gdynię definitywnie opuściły Daniela Cikosova i Donneka Hodges, natomiast młodzieżowa wicemistrzyni Europy Aleksandra Chomać wypożyczona została do AZS Meblotapu Chełm. Na ich miejsce sprowadzono młodą Rosjankę Irine Riuchinę, która jednak jest dopiero melodią przyszłości. Dziś już wiadomo też, iż w Gdyni miejsca dłużej nie zagrzeje testowana ostatnio Shannon Mathew.
Szefowie klubu już od połowy grudnia szumnie zapowiadają sprowadzenie wielkich gwiazd, jednak na razie kończy się tylko na obietnicach. Próby ściągnięcia nad morze kilku klasowych zawodniczek spełzły na niczym, gdyż te wybrały intratniejsze propozycje rosyjskich klubów.
Na domiar złego w jutrzejszym meczu nie zobaczymy najprawdopodobniej Magdaleny Leciejewskiej, która skręciła kostkę. Wielką niewiadomą jest też forma Agnieszki Bibrzyckiej, która była główną bohaterką dwóch dotychczasowych zwycięskich meczy Lotosu w Eurolidze.
Famila Schio odniosła do tej pory jedno zwycięstwo i okupuje ostatnią pozycję w naszej grupie. Nie można jednak lekceważyć włoskiej drużyny. Biorąc pod uwagę sytuację kadrową gdynianek i fakt, że koszykarki ze Schio są bezpośrednimi rywalkami gdynianek w walce o pewny awans do 1/8 finału, należy się spodziewać wyrównanego i emocjonującego spotkania.
Ciężką przeprawę będą miały w Wilnie koszykarki wicemistrza Polski Wisły Can Pack Kraków. Trudno się dopatrywać jakichkolwiek szans w starciu z etatowym mistrzem Litwy i uczestnikiem zeszłorocznego Final Four Euroligi. Różnicę klas obu zespołów widać było w meczu pierwszej rundy rozegranym w Krakowie. Zawodniczki Białej Gwiazdy nie dały rady Litwinkom, bo nijak nie były w stanie powstrzymać Katie Douglas, liderki klasyfikacji najlepiej punktujących. Nie potrafiły też powstrzymać innych filarów Lietuvosa: Sandry Valuzyte i Jurgity Streimikyte. Trudno liczyć na to, że Litwinki zlekceważą krakowianki, gdyż na trzy mecze do zakończenia fazy grupowej liczy się każde zwycięstwo. Zeszłoroczne doświadczenia pokazały, że o rozstawieniu w 1/8 finału decydowac mogą małe punkciki.
www.polskikosz.pl
A pragne przypomnieć że w pierwszym spotkaniu tych drużyn, we Włoszech, gdynianki wysoko pokonały podopieczne Fabio Fossatiego 96:72. Najlepsza w tamtym spotkaniu była Agnieszka Bibrzycka, zdobywczyni 26 punktów.
Można przeżyć życie w sposób tak pełny, iż pod koniec jesteś gotów na śmierć, gdyż nie zostaje ci nic innego do roboty 
LECIA KONTUZJA LOTOS PRZEGRAŁ PROSTE
a tak przy okazji to ja myslałem , że po rzucie będzie dogrywka ale się zdziwiłem jak zobaczyłem , że to koniec meczu
co do wyniku chciałbym wszystkich uspokoić wszystko pod kontrolą teraz wszystkie mecze do końca sezony wygrywamy to też chyba zrozumiałe dla wszystkich?
a tak przy okazji to ja myslałem , że po rzucie będzie dogrywka ale się zdziwiłem jak zobaczyłem , że to koniec meczu
co do wyniku chciałbym wszystkich uspokoić wszystko pod kontrolą teraz wszystkie mecze do końca sezony wygrywamy to też chyba zrozumiałe dla wszystkich?
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
KIBIC pisze:a tak przy okazji to ja myslałem , że po rzucie będzie dogrywka ale się zdziwiłem jak zobaczyłem , że to koniec meczu![]()
Liczyłem, że napiszesz coś więcej o meczu, choćby to, że sędziowie byli be..
KIBIC pisze:co do wyniku chciałbym wszystkich uspokoić wszystko pod kontrolą teraz wszystkie mecze do końca sezony wygrywamy to też chyba zrozumiałe dla wszystkich?![]()
Mnie uspokajać nie musisz - dla mnie wszystko pod kontrolą, bo Lotos wdupił
A tak na poważnie to szkoda porażki..
..you got to lose, to know how to win..
MARIO pisze:KIBIC pisze:a tak przy okazji to ja myslałem , że po rzucie będzie dogrywka ale się zdziwiłem jak zobaczyłem , że to koniec meczu![]()
![]()
![]()
![]()
Liczyłem, że napiszesz coś więcej o meczu, choćby to, że sędziowie byli be..
nie chciałem tego pisać właśnie dla tego , że Lotos przegrał ale jak już o tym piszesz czy sędziowie są "wylosowani" przed meczem? chodzi mi o to czy ktoś ich przydziela czy jest losowanie
a porażki szkoda bardzo
a tak przy okazji to prezes Krawczyk ma dzisiaj urodziny od koszykarek już dostał prezent
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Szymon pisze:KIBIC pisze:
a tak przy okazji to prezes Krawczyk ma dzisiaj urodziny od koszykarek już dostał prezent
Sorry bardzo, ale ode mnie ten gbur prezentu nie dostanie![]()
niccc
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
-
Gość
Mecz trzymajacy w napieciu. Lotos mogl wygrac ale zabraklo naprawde niewiele. Przegrala mlodosc!!!Zespol z Wloch byl bardziej doswiadczony.Lotos przegrywal juz 7 punktami, ale dzieki obnizeniu skladu doprowadzil do remisu a nawet 2 punktowego prowadzenia.Wielkie gratulacje za walke w obronie (czyt. nieskie zawodniczki, bo wysoka Sarenac to kiepsko w obronie).Bardzo dobrze grala Kovacvic, Bibrzycka, w pewnym momencie gre pociagnela Ryukhina.Naprawde szkoda przegranej,tym bardziej ze niewiele zabraklo.[/list][/list]
-
Gość
MARIO pisze:KIBIC pisze:a tak przy okazji to ja myslałem , że po rzucie będzie dogrywka ale się zdziwiłem jak zobaczyłem , że to koniec meczu![]()
![]()
![]()
![]()
Liczyłem, że napiszesz coś więcej o meczu, choćby to, że sędziowie byli be..KIBIC pisze:co do wyniku chciałbym wszystkich uspokoić wszystko pod kontrolą teraz wszystkie mecze do końca sezony wygrywamy to też chyba zrozumiałe dla wszystkich?![]()
Mnie uspokajać nie musisz - dla mnie wszystko pod kontrolą, bo Lotos wdupił![]()
A tak na poważnie to szkoda porażki..
Byli całkiem be, ale akurat tej porażki to nie tłumaczy.
-
Żołnierz1
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość





