Gwiazda WNBA w Lotosie Gdynia
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
Anonymous pisze:Zbych pisze: Każdy zespół pownien pracować na mistrzowski tytuł przez cały sezon a nie tylko - wzmacniać się przed play-off. Ale Lotos miał takie możliwości, skorzystał z tego i nie ma się co dziwić.
czyli jak się Polfa wzmacniała De Costą to wszystko było ok?
a Brzeg przypadkiem też się nie wzmacniał w trakcie sezonu?
bardzo ciekawe podjście do wzmocnień Lotosu
Ale Gościu p... głupoty!
Zawsze było okienko transferowe, a po co , to każdy wie.
Teraz (pewnie dla Lotosu!, no i przeforsowane przez Lotos) - do końca stycznia można dokupywać graczki. Czyli , byle załapać się do play-off - nawet na 8 miejscu - potem kupić graczki z WNBA na trzy miechy i ... tytuł w kieszeni! O!! Jakie to oszczędności.
A Brzeg to stracił 2 zawodniczki podkoszowe - a dokupił jedną!
A do Pabianic, to w zeszłym sezonie Brazylijka doszła też po odpadnięciu zawodniczek! Ale jak komuś z Pabianic w ogóle będzie się chciało zareagować na takie durnoty, które wypisujesz - to Ci dokładniej wyjaśni.
Marco TS pisze:a klub pdobno stawia na mlode polki , ciekawym czy dalej w lotosie beda twierdzic ze oni buduja zepsol na polkach a nie tak jak Wisla na zagranicznych zawodniczkach.
jak sobie przypomne ostatni wywiad z Krawczykiem to teraz widac jakie bzdury powiedzial.
Marco TS
Zrozum wreszcie, że w przypadku Lotosu nie ma tak, że realizowane są rzeczy dobre - tylko dobre są te rzeczy, które są realizowane (akurat). Nie może być "dobre" coś, co w danym momencie "nie jest" w Lotosie - no bo jak...
Zatem zakumaj - były dobre "młode Polki" wtedy - to i Lotos był najlepszy - ale teraz Lotos jest najlepszy - bo dobre są "młode zagraniczne" - poczekaj, na początku przyszłego sezonu zatrudnią jakąś "starą" - to "stare" będą najlepsze...
-
Marcin1010
- Amator
- Posty: 152
- Rejestracja: 07 grudnia 2005, 21:00
-
Hellraiser nzlg
-
hellraise nzlg
simon pisze:wzmocnienia przed play-offami uważam za słuszne - komentuje tylko dorabianie "ideologii" w niektórych (wiadomo) wypowiedziach w stosunku do wcześniejszego składu Lotosu i Wisły.
chodzi ci o radykalne postawienie na młode Polki.
Przecież ja już wielokrotnie pisałem że takiego czegoś nie było i nie będzie.Lotos co sezon (za koziorowicza) w prowdzał na Europejskie boiska 1 rozwojową zaodniczke (najpierw Bibe,potem Pawlak,Kobryn i Lecie) i to było dość mądre bo dzięki temu i mimo braku kasy jeszcze się w miare liczy.
Natomiast mówienie o młodych polkach było tylko zasłoną do tragicznych transferów zagranicznych w tym sezonie.Prezes Krawczyk to taki facet jak który nigdy się nie przyzna do błedu.
Co do nowych nabytków.napewno lotos miał 3 dziury w składzie.I zakrył 2.Pod koszem nie starczyło kasy.
Co do Wisły też kupuje i to nie jedną zawodniczke.
Napewno jak kupi kogoś pod kosz to znów będzie przed Lotosem w walce na deskach.
Potrzebuje też kogoś mocnego na skrzydło.I chyba już kupil jakąś Bułgarke.
Myśle że miedzy Wisłą i Lotosem się wyrównało.Tylko że Wisła od czasów odejścia Nowakowskiego ma problem z trenerami.MIMO WSZYSTKO sznase 55 na 45 dla Wisły.
W najgorszej sytuacji jest teraz Polfa.Straciła atut najsilniejszego obwodu.Teraz tu się wyrównało a pod koszem ma nędze.
Chelsea Newton i Temeka Johnson już trenują z koszykarkami Lotosu
Chelsea Newton i Temeka Johnson trenowały już wczoraj z Lotosem. Ale to może nie być koniec wzmocnień mistrzyń Polski! - Za dwa dni może dołączyć do nas jeszcze wysoka środkowa - przyznaje prezes gdyńskiego klubu Mieczysław Krawczyk
Wczoraj Amerykanki już trenowały z zespołem, były także na wstępnych badaniach. Dużo czasu spędziły, po prostu odpoczywając, bo ich podróż do Polski nie obyła się bez przygód. Już sam czas spędzony w samolotach i na lotniskach (Johnson 24 godziny, Newton 17) na pewno był wyczerpujący. Najbardziej zdumione były, gdy przyleciały do zimnej i zaśnieżonej Polski. W Warszawie spędziły kilka godzin, bo ich lot do Gdańska był kilkakrotnie przekładany. Kilkuosobowa grupa gdyńskich kibiców, która oczekiwała na przylot Amerykanek, zrezygnowała po trzech godzinach. Ostatecznie pojawił się tylko jeden fan. - Byłem już w Gdyni, ale usłyszałem w Radiu Gdańsk, że samolot jednak przyleci. Od razu zawróciłem i dzięki temu zdążyłem na lotnisko w Gdańsku - mówi "Gazecie".
Obie koszykarki, które choć są już gwiazdami (Johnson to najlepsza podająca WNBA, Newton jest mistrzynią WNBA) były szczerze zaskoczone przyjęciem na lotnisku w Rębiechowie. Zdziwienie szybko przerodziło się jednak w typowy amerykański optymizm.
- Polska to piękny kraj - twierdzą zgodnie, choć nie wiedzą o nim nic. Nie znają nawet nazwisk żadnej koszykarki z Lotosu, a nawet Polski, choć mogło się wydawać, że grające w WNBA Małgorzata Dydek i Agnieszka Bibrzycka wyrobiły polskiej koszykówce dobrą renomę w USA.
24-letnia Johnson twierdzi, że zrobi wszystko, aby Lotos wygrywał, choć o poziomie polskiej ligi i Euroligi nie wie oczywiście nic. - Ale pytałam koleżanki, które grały w Polsce, i każda z nich wypowiadała się o tym miejscu w samych superlatywach - podkreśla niewysoka i korpulentna rozgrywająca. W rzeczywistości to ją najtrudniej było przekonać, bo Newton zgodziła się na przyjazd do Gdyni niemal od razu.
Amerykanki nie muszą obawiać się poziomu rozgrywek, bo jeśli będą grały tak jak WNBA, to będą gwiazdami nie tylko polskiej ligi, ale także Euroligi. Przestraszone są za to polską zimą. - Jak postawiłam nogę na pierwszym stopniu schodów, od razu poczułam, że jest tu -20 stopni Celsjusza - mówi Newton, która śnieg już wprawdzie widziała, ale takiego mrozu jeszcze nie. Sytuację od razu próbował rozładować prezes Lotosu Mieczysław Krawczyk, który wręczając nowym zawodniczkom koszulki, przekonywał je, że w Polsce zawsze jest gorąca atmosfera.
Gorąco może być także na rynku transferowym, bo wszystko wskazuje na to, że Lotos nie zakończył jeszcze wzmacniania składu. Wszystko dlatego, że niepokojące sygnały napływają z Wisły Kraków, którą opuściła Kara Braxton, ale ma ją wzmocnić dużo lepsza koszykarka. W Lotosie niemal wszyscy twierdzą, że będzie to środkowa i właśnie pod koszem chcą wzmocnić zespół.
- Wcześniej mówiłem, że będzie to zawodniczka grająca na pozycji nr 4 [silna skrzydłowa - red.], ale nie jest to do końca pewne. Nie chcemy się za wcześnie zdradzać, bo Wisła nie śpi. Niewykluczone, że nowa koszykarka przyjedzie do nas w ciągu dwóch dni - kończy tajemniczo Krawczyk.
Michał Sielski Gazeta Wyborcza
Chelsea Newton i Temeka Johnson trenowały już wczoraj z Lotosem. Ale to może nie być koniec wzmocnień mistrzyń Polski! - Za dwa dni może dołączyć do nas jeszcze wysoka środkowa - przyznaje prezes gdyńskiego klubu Mieczysław Krawczyk
Wczoraj Amerykanki już trenowały z zespołem, były także na wstępnych badaniach. Dużo czasu spędziły, po prostu odpoczywając, bo ich podróż do Polski nie obyła się bez przygód. Już sam czas spędzony w samolotach i na lotniskach (Johnson 24 godziny, Newton 17) na pewno był wyczerpujący. Najbardziej zdumione były, gdy przyleciały do zimnej i zaśnieżonej Polski. W Warszawie spędziły kilka godzin, bo ich lot do Gdańska był kilkakrotnie przekładany. Kilkuosobowa grupa gdyńskich kibiców, która oczekiwała na przylot Amerykanek, zrezygnowała po trzech godzinach. Ostatecznie pojawił się tylko jeden fan. - Byłem już w Gdyni, ale usłyszałem w Radiu Gdańsk, że samolot jednak przyleci. Od razu zawróciłem i dzięki temu zdążyłem na lotnisko w Gdańsku - mówi "Gazecie".
Obie koszykarki, które choć są już gwiazdami (Johnson to najlepsza podająca WNBA, Newton jest mistrzynią WNBA) były szczerze zaskoczone przyjęciem na lotnisku w Rębiechowie. Zdziwienie szybko przerodziło się jednak w typowy amerykański optymizm.
- Polska to piękny kraj - twierdzą zgodnie, choć nie wiedzą o nim nic. Nie znają nawet nazwisk żadnej koszykarki z Lotosu, a nawet Polski, choć mogło się wydawać, że grające w WNBA Małgorzata Dydek i Agnieszka Bibrzycka wyrobiły polskiej koszykówce dobrą renomę w USA.
24-letnia Johnson twierdzi, że zrobi wszystko, aby Lotos wygrywał, choć o poziomie polskiej ligi i Euroligi nie wie oczywiście nic. - Ale pytałam koleżanki, które grały w Polsce, i każda z nich wypowiadała się o tym miejscu w samych superlatywach - podkreśla niewysoka i korpulentna rozgrywająca. W rzeczywistości to ją najtrudniej było przekonać, bo Newton zgodziła się na przyjazd do Gdyni niemal od razu.
Amerykanki nie muszą obawiać się poziomu rozgrywek, bo jeśli będą grały tak jak WNBA, to będą gwiazdami nie tylko polskiej ligi, ale także Euroligi. Przestraszone są za to polską zimą. - Jak postawiłam nogę na pierwszym stopniu schodów, od razu poczułam, że jest tu -20 stopni Celsjusza - mówi Newton, która śnieg już wprawdzie widziała, ale takiego mrozu jeszcze nie. Sytuację od razu próbował rozładować prezes Lotosu Mieczysław Krawczyk, który wręczając nowym zawodniczkom koszulki, przekonywał je, że w Polsce zawsze jest gorąca atmosfera.
Gorąco może być także na rynku transferowym, bo wszystko wskazuje na to, że Lotos nie zakończył jeszcze wzmacniania składu. Wszystko dlatego, że niepokojące sygnały napływają z Wisły Kraków, którą opuściła Kara Braxton, ale ma ją wzmocnić dużo lepsza koszykarka. W Lotosie niemal wszyscy twierdzą, że będzie to środkowa i właśnie pod koszem chcą wzmocnić zespół.
- Wcześniej mówiłem, że będzie to zawodniczka grająca na pozycji nr 4 [silna skrzydłowa - red.], ale nie jest to do końca pewne. Nie chcemy się za wcześnie zdradzać, bo Wisła nie śpi. Niewykluczone, że nowa koszykarka przyjedzie do nas w ciągu dwóch dni - kończy tajemniczo Krawczyk.
Michał Sielski Gazeta Wyborcza
-
_zenon
MARAS pisze:Powiedzcie mi czy w czwartek Amerykanki już przyjadą do Poznania
Tak, przyjadą. W niezielę do Gorzowa.
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36006,3126662.html
Czwartkowe, zaległe spotkanie AZS Poznań z Lotosem Gdynia prawdopoodbnie nie zostanie rozegrane. Mecz pierwotnie miał się odbyć 14 stycznia, ale wówczas zajęta była Arena i na wniosek AZS pojedynek został przełożony na 25 stycznia. Ten termin nie pasuje jednak Lotosowi, który trzy dni później musiałby jechać do Gorzowa Wlkp., a po kolejnych trzech dniach gra w Eurolidze. - Lotos zaproponował namn, byśmy dla dobra polskiej koszykówki zagra u nich. Nie zgodziliśmy się i będzie trzeba znaleźć nowy termin - mówi prezes sekcji koszykówki w AZS Paweł Leszek Klepka. Ostateczna decyzja zapadnie dziś, ale prawdopoodbnie akademiczki zmierzą się z mistrzem Polski dopiero w połowie lutego.
Buhaha dla dobra polskiej koszykówki
Nareszcie mądra decyzja Panie prezesie, trzeba postawić na swoim i koniec. Teraz by sie przydało jakieś wzmocnienie. Bo Lorek jest bez formy, a Malendowicz jest kontujowana i do konca sezonu nie zagra. Kogoś na skrzydło trzeba!
Nareszcie mądra decyzja Panie prezesie, trzeba postawić na swoim i koniec. Teraz by sie przydało jakieś wzmocnienie. Bo Lorek jest bez formy, a Malendowicz jest kontujowana i do konca sezonu nie zagra. Kogoś na skrzydło trzeba!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
_zenon pisze: Lotos zaproponował namn, byśmy dla dobra polskiej koszykówki zagra u nich. Nie zgodziliśmy się
..you got to lose, to know how to win..
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości



