Wywiad: Gawrońska - Same ambicje czasem to za mało

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Wywiad: Gawrońska - Same ambicje czasem to za mało

Postautor: Edzia » 27 stycznia 2006, 19:31

Na pewno nic takiego nie ma miejsca. Do każdego meczu podchodzimy z ogromną wolą walki i ambicją, jednak często nie wystarcz to w konfrontacjach z bardziej renomowanymi i doświadczonymi zespołami – powiedziała Magda Gawrońska zawodniczka KK Jelenia Góra.




Joanna Kawalec: Co Cię skłoniło do gry w tak odległej od rodzinnego Olsztyna jeleniej Górze?
Magda Gawrońska: Przede wszystkim mozliwość ponownego występu w rozgrywkach ligowych na najwyższym szczeblu w Polsce.. Zwłaszcza, że drużyna, w której ostatnio grałam („Włókniarz” Białystok), praktycznie się rozpadła.

W swojej karierze trenowałaś pod okiem wielu znakomitych trenerów, takich jak np. Anatilij Bujalski. A jak oceniasz współprace z młodym trenerem Kolegium Karkonoskiego?
Fakt, że jest on młodym trenerem znacznie ułatwia kontakt z zawodniczkami, co nie znaczy, że nie mamy przed nim respectu. W momencie kiedy się tu pojawiłam zostały mi przedstawione cele, a także moja rola w tym zespole, aczkolwiek realizacja owych założeń dokonuje się tu w dość nietypowy sposób…

Co masz na myśli używając określenia „nietypowy”?
Po pierwsze liczba jednostek treningowych jest nawet dwukrotnie mniejsza niż ma się to w pozostałych zespołach, z którymi rywalizujemy w lidze, a więc co za tym idzie czasem musimy rezygnować z doskonalenia pewnych elementów na rzecz innych….

Taki system pracy ma przełożenie na Waszą grę. Na chwilę obecną nie macie jeszcze pewności utrzymania w PLKK. Czy przez to spadają morale drużyny?
Na pewno nic takiego nie ma miejsca. Do każdego meczu podchodzimy z ogromną wolą walki i ambicją, jednak często nie wystarcz to w konfrontacjach z bardziej renomowanymi i doświadczonymi zespołami.

W czasie trwania rozgrywek praktycznie na nic więcej nie masz czasu, ale w końcu przyjdzie ta chwila wytchnienia. Co wtedy chciałabyś tu zwiedzić bądź dokąd pojechać?
Hmm…ta chwila nie nadejdzie jeszcze wraz z zakończeniem sezonu, ponieważ grę w koszykówkę łączę ze studiami, lecz gdy tylko pojawi się taka możliwość z pewnością w pierwszej kolejności wybiorę się na ligowy mecz ERY ŚLĄSKA Wrocław, bowiem już odkąd zrodziło się u mnie zainteresowanie koszykówką kibicuję tej drużynie!

Czy Twoje życie zamyka się tylko w świecie koszykówki?
Nie, mam wiele zainteresowań, np. polityka, która wiąże się z kierunkiem moich studiów (Stosunki Międzynarodowe). Poza tym bardzo lubię czytać książki, najchętniej sięgam po lekturę H. Cobena. Moją ulubioną pozycją jest „Jeden fałszywy ruch” tegoż właśnie autora. Patrząc zaś od strony życia domowego, odkąd mieszkam w Jeleniej Górze rozwinęłam swoje umiejętności kulinarne. Specjalność szefa kuchni Białej jest karkówka pieczona w warzywach.

Dlaczego Biała? Z nieoficjalnego źródła wiem, że do tej pory nazywano Cię GAWI.
Bo nie kolorowa (śmiech). A poważnie przezwisko to nadała mi Szefowa już po pierwszych dniach mojego pobytu na Dolnym Śląsku, jednak jego geneza niech pozostanie naszą tajemnicą….

A czy tajemnicą jest jak długo zamierzasz tutaj pozostać?
Póki co mam ważny kontrakt, a do końca sezonu jeszcze daleko, więc też daleka jestem od zastanawiania się nad tym. Tym bardziej, że dopiero wróciłam po przeciągającej się kontuzji stawu skokowego.

Czy na chwile obecną jesteś już w optymalnej formie i jak oceniasz swoje siły przed najbliższym spotkaniem (28.01.) z Polfą Pabianice?
Mecz ten będzie miał dla mnie szczególne znaczenie, gdyż stanę naprzeciw Beaty Krupskiej – Tyszkiewicz, od której to przez dwa lata gry w „Łączności” Olsztyn uczyłam się rzemiosła koszykarskiego na pozycji rozgrywającej, więc zrobię wszystko, by być w stu procentach przygotowana do tego spotkania.

A więc na koniec pozostaje mi życzyć Ci udanego występu i dziękuję za rozmowę.
Żeby nie zapeszać – nie dziękuje.


Rozmawiała Joanna Kawalec




(źródło: www.e-basket.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Gość

Postautor: Gość » 27 stycznia 2006, 21:42

no ładnie "szefowa" wywiad zrobiła:P:P:P:P:P

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 stycznia 2006, 22:52

Anonymous pisze:no ładnie "szefowa" wywiad zrobiła:P:P:P:P:P

jaka szefowa?? :roll:



aaaaha!! ta Szefowa od ksywki Biała :?:
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

sawa_JGora
Młodzik
Posty: 756
Rejestracja: 14 października 2005, 13:44
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: sawa_JGora » 28 stycznia 2006, 11:14

dokładnie ta sama:):):):)bo szefowa to najlepsza sędzina w Jelonce:P:P:P:P

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 28 stycznia 2006, 13:18

yhm, sędzinie nie pasuje bieganie z gwizdkiem i wzięła się za dziennikarstwo? A może chce poprawić wizerunek sędziów?? :lol: :wink:
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

sawa_JGora
Młodzik
Posty: 756
Rejestracja: 14 października 2005, 13:44
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: sawa_JGora » 28 stycznia 2006, 13:24

a czy powiedziałam że biega z gwizdkiem :?: :?: akurat szefowa jest sędziną stolikową :):):)

sawa_JGora
Młodzik
Posty: 756
Rejestracja: 14 października 2005, 13:44
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: sawa_JGora » 29 stycznia 2006, 18:29

i po kontuzji biała jest w dobrej formie..:P:P:P


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości