AZS KK Jelenia Góra - AZS PWSZ Gorzów 67:69

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Manic
Żak
Posty: 382
Rejestracja: 11 grudnia 2005, 22:31
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: Manic » 05 lutego 2006, 21:00

Tak mało brakowało a szkoda :P
Można przeżyć życie w sposób tak pełny, iż pod koniec jesteś gotów na śmierć, gdyż nie zostaje ci nic innego do roboty ;)

Awatar użytkownika
natalia
Młodzik
Posty: 821
Rejestracja: 04 września 2004, 15:26
Kontaktowanie:

Postautor: natalia » 05 lutego 2006, 21:09

szkoda... :( :( :( Gratulacje dla Kasi i Izy :)
Obrazek
Obrazek
Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK :)

Awatar użytkownika
MIREq
Żak
Posty: 429
Rejestracja: 11 maja 2005, 09:29
Lokalizacja: BRZEG

Postautor: MIREq » 05 lutego 2006, 21:35

:? :? :? :? :? :? wielka szkoda :? :? :? :? :? :? Naprawde gratulacje dla Jeleniej za walke i niech Ci co mówili że Jelenia bedzie tylko spadającą gwiazdą w extraklasie niech uważają bo jeszcze może Jelania dużo krwi napsuć :wink:


Gratulacje i pozdrawiam :D
\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/

Awatar użytkownika
Matii
Młodzik
Posty: 921
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
Lokalizacja: Chełm/Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: Matii » 05 lutego 2006, 22:11

No brawo brawo Jelenia. Tak malo zabraklo. Co sie stalo z moja Natalka? tylko 4 punkty. Gratulacje dla Gorzowa za to zwyciestwo, jednak ja trzymalem kciuki za Jelenia...
...jest jak jest, nie jak powinno być...

...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 05 lutego 2006, 22:54

Nie chce tutaj nie docenic zawodniczek z Jeleniej Gory i ich walki, ale ten wynik ewidentnie swiadczy o tym, jak OGROMNY wklad w zwyciestwa Gorzowa miala Agnieszka i na jakim poziomie stoi reszta druzyny (przypominam, ze walczymy o 4 :wink: , a w przyszlym sezonie to juz zdobywamy szczyty 8) ). Zeby nie bylo, ze takim pesymista jestem :? cieszy mnie fakt, ze potrafimy juz drugi mecz wygrac bez naszej liderki, oby to podbudowalo moralnie reszte zespolu, a o tym jak duzo moze zdzialac wiara w siebie niech swiadczy chociazby pozycja LKSu z poprzedniego sezonu (sklad teoretycznie gorszy od nas).
Obrazek

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 05 lutego 2006, 23:11

Z punktu widzenia ełkaesowskich interesó wyniik OK jak najbardziej, ale kiedy zobaczyłem rezultat zrobiło mi się szkoda że Jelenia nie wygrała- było tak blisko sensacji. :wink:

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 05 lutego 2006, 23:19

Faktycznie , tak jak mówi Majonez, w sumie dla nas dobrze się stało, choć żal będxzie gdyby przyszło nam walczyć o utrzymanie z waleczną Jelenią i życzyć im spadku :? . Z drugiej strony rzeczywiscie szkoda, ze "drużyna z przyszłością ":wink: nie została sprowadzona na ziemię. Moze niektórych by to otrzeźwiło (w co niestety jednak wątpię)
Obrazek
Obrazek

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 06 lutego 2006, 00:10

oprawca pisze:Oj pewnie zeby chcieli. 8) moze i kartofle beda mialy szczescie w srode? Zycze wam tego z calego serca :lol:


Nie dziękujemy żeby nie zapeszyć! 8) Jak już to pyry bo kartofle to są w Warszawce 8)
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
19andrew81
Żak
Posty: 241
Rejestracja: 05 grudnia 2005, 23:49
Lokalizacja: Brzeg

Postautor: 19andrew81 » 06 lutego 2006, 02:16

GRATULACJE DLA DZIEWCZYN Z JELENIEJ GORY PRZEDEWSZYSTKIM ZA AMBICJE I WOLE WALKI :!: :!: :!: :!: :!:
NO COZ TYM RAZEM SIE NIE UDALO ALE NIE MA CO SIE ZALAMYWAC W POROWNANIU Z POCZATKIEM SEZONU WIDAC ZE ZESPOL TEN DOJRZAL NABRAL DOSWIADCZENIA KTORE Z MECZU NA MECZ BEDZIE DZIALALO NA WASZA KORZYSC. ZYCZE WAM ABYSCIE AWANSOWALI DO CZOLOWEJ 8 A JAK BY SIE NIE UDALO TO POZOSTANIA W EKSTRAKLASIE BO UWAZAM ZE SWOJA GRA POKAZUJECIE ZE TO MIEJSCE WAM SIE NALEZY :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
P.S. SERDECZNE POZDROWIONKA DLA ASI SZCZURASZEK :D :D :D
Wojny się nie uniknie można ją tylko przełożyć aż wróg będzie silniejszy

oprawca
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 16 września 2005, 17:01

Postautor: oprawca » 06 lutego 2006, 09:04

I Mikey znów prowokujesz. Jak dla mnie to bede sie cieszyl jak spadniecie z ligi :)

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 06 lutego 2006, 12:51

AZS KK Jelenia Góra - AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. 67:69 (relacja)



W meczu 15. kolejki spotkań ekstraklasy koszykarek, beniaminek AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra doznał kolejnej porażki. Podopieczne Rafała Sroki minimalnie uległy przed własną publicznością drużynie AZS PWSZ Sowood Gorzów Wielkopolski. - 67:69 (20:15, 11:21, 16:20, 20:13).



Niedzielna rywalizacja była bardzo ważna zarówno dla podopiecznych Rafała Sroki oraz Dariusza Maciejewskiego. Mimo, że gorzowianki wyprzedzają zespół z Dolnego Śląska o cztery ligowe pozycje, to miejscowy szkoleniowiec nie ukrywał, że liczył na zwycięstwo. Z podobnym nastawieniem do stolicy Karkonoszy przyjechały akademiczki z ziemi lubuskiej. Licznie zgromadzona publiczność oczekiwała na interesujące zawody i tak faktycznie było. Mecz trzymał w napięciu do ostatnich sekund, ale niestety dla jeleniogórskiej publiczności zakończył się kolejną porażką...

Wyjściowe składy:
AZS KK – Wójcik, Kaszuwara, Gawrońska, Bogdan, Dulnik.
AZS Gorzów Wlkp. – Czubak, Czarnecka, Karpińska, Żurowska, Żyłczyńska.

Wynik niedzielnego pojedynku otworzyła zawodniczka Kolegium Karkonoskiego – Izabela Bogdan. W rewanżu Aleksandra Karpińska odpowiedziała celnym rzutem za trzy punkty. Ku radości miejscowej publiczności od 4 minuty (4:5) spotkania zaczęła się zarysowywać przewaga jeleniogórzanek. W przeciągu kilku kolejnych minut osiem punktów z rzędu dla swojego zespołu zdobyła doświadczona Katarzyna Dulnik, a po stronie akademiczek z Gorzowa Wlkp., jedynie jeden punkt z rzutu osobistego uzyskała Katarzyna Czubak. Gdy na tablicy świetlnej było 12:6 (7 min) dla beniaminka, zaniepokojony obrotem sytuacji trener Dariusz Maciejewski poprosił o czas dla swojego zespołu. Uwagi szkoleniowca na spowodowały nagłej zmiany sytuacji, wręcz przeciwnie, to koszykarki z Jeleniej Góry zdobyły kolejne cztery punkty i wyszły na najwyższe w tym meczu prowadzenie 15:6. Niemoc strzelecką ekipy AZS PWSZ Sowood, która trwała przez okres trzech minut przerwała kolejnym trafieniem zza linii 6,25 - Alaksandra Karpińska. Pod koniec pierwszej odsłony, kibice byli świadkami czterech „trójek”, w krótkim odstępie czasu, aż cztery próby rzutu za trzy punkty zakończyły się sukcesem. Po stronie Gorzowa, dwukrotnie Aleksandra Karpińska oraz kapitan zespołu – Barbara Kaszewska, natomiast dla jeleniogórzanek - Izabela Bogdan. Wynik pierwszych dziesięciu minut (20:15) ustaliła Katarzyna Dulnik, która w tej części meczu zanotowała aż 11 punktów oraz 4 zbiórki pod tablicą rywalek. W zespole gości skutecznością popisała się Aleksandra Karpińska (3x3 pkt.).

Druga kwarta niedzielnej konfrontacji rozpoczęła się po myśli zespołu przejezdnego. Po jednym celnym rzucie osobistym Joanny Czarneckiej i skutecznej kontrze w wykonaniu Justyny Żurowskiej, ekipa z Gorzowa Wielkopolskiego przegrywała jedynie (18:20). Akademiczki z Dolnego Śląska drugą ćwiartkę rozpoczęły bardzo nerwowo, wiele akcji kończyło się niecelnymi rzutami, co skrupulatnie zaczęły wykorzystywać rywalki. W piątej minucie to zawodniczki przyjezdne wyszły na prowadzenie 24:22. Od tego momentu gra toczyła się w zaciętej atmosferze, a wynik przez większość tej części oscylował w granicach remisu. Na minutę przed przerwą, przy stanie 31:32 o czas dla swojej drużyny poprosił Rafał Sroka. Uwagi szkoleniowców skuteczniej wykorzystały gorzowianki, bowiem zdobyły kolejno cztery oczka i na przerwę schodziły z pięciopunktowym prowadzeniem (36:31).

Początek trzeciej odsłony należał zdecydowanie do aktualnie piątego zespołu polskiej ekstraklasy. Koszykarki AZS PWSZ Sowood rozpoczęły tę część pojedynku bardzo dynamicznie, a na efekt Dariusz Maciejewski długo nie musiał czekać. Po niespełna trzech minutach gorzowianki uzyskały 8 punktów, przy jedynie dwóch jeleniogórzanek (33:44). Nawet czas wzięty w tym okresie przez szkoleniowca Kolegium Karkonoskiego nie wpłynął na poczynania obu ekip na parkiecie, gdyż niezwykle skuteczne w tej części meczu zawodniczki z Gorzowa Wlkp. osiągały coraz większą przewagę. Duża w tym zasługa przede wszystkim Marty Żyłczyńskiej oraz Justyny Żurowskiej. Gdy do końca trzeciej ćwiartki pozostawały jedynie dwie minuty, a na tablicy świetlnej widniał rezultat 41:56, mało kto spośród zgromadzonej publiczności spodziewał się, że ten pojedynek może być jeszcze tak emocjonujący. Pod koniec trzeciej kwarty swoją niemoc rzutową przełamała Iwona Kaszuwara, która zdobyła w końcówce cztery punkty oraz dwa punkty dołożyła Izabela Bogdan i przed rozpoczęciem ostatniej odsłony niedzielnej rywalizacji było 47:56

Ambitne jeleniogórzanki nie zamierzały oddać tego pojedynku bez walki i z wielką determinacją rozpoczęły zmagania czwartej kwarty. Ciężar gry po raz kolejny przejęła najbardziej doświadczona na parkiecie Katarzyna Dulnik. To właśnie po celnym rzucie tej koszykarki oraz trzech punktach Doroty Wójcik przewaga gorzowskiego zespołu wynosiła już jedynie cztery oczka (52:56 – 33 min). Koszykarki Kolegium Karkonoskiego zdobyły pod rząd jedenaście punktów, licząc sześć zdobytych punktów z końca trzeciej kwarty oraz pięć z początku czwartej. Niemoc rzutową drużyny z Gorzowa przełamała Justyna Żurowska. Od tego momentu wyrównała się rywalizacja na parkiecie. Nadzieję na zwycięstwo miejscowej drużynie dał celny rzut za trzy punkty Izabeli Bogdan (63:64). Gdy do zakończenia pojedynku pozostawały jedynie cztery minuty można było się spodziewać sporych emocji w samej końcówce. Na dwa celne trafienia z rzutów osobistych Justyny Żyłczyńskiej odpowiedziała Katarzyna Dulnik (65:66). Przez kolejną minutę o czas poprosili szkoleniowcy obu akademickich drużyn. Emocje w samej końce sprawiły, że koszykarki nie potrafiły skutecznie wykończyć akcji ofensywnych. Dopiero na 40 sekund przed końcem na prowadzenie jeleniogórzanek 67:66 wyprowadziła Natalia Małaszewska, jednak ponownie odpowiedziała Żyłczyńska. Do końca pojedynku pozostawało jedynie 25 sekund i przy piłce były koszykarki Kolegium Karkonoskiego. Akcja ofensywna ku rozpaczy kibiców zakończyła się stratą piłki, przez co jedyną szansą na osiągnięcie korzystnego rezultatu był faul na Aleksandrze Karpińskiej. Zawodniczka z Gorzowa Wlkp. wykorzystała jeden z dwóch rzutów osobistych (67:69). Ekipa z Jeleniej Góry miała na ostatnią akcję jedynie pięć sekund, jednak do oddania nieprzygotowanego rzutu za dwa punkty zmuszona była Magdalena Gawrońska. Piłka nie wpadła do kosza i z dwóch kolejnych zdobytych punktów mogły się cieszyć gorzowianki...

Kolejny znakomity występ w ekstraklasie zaliczyła Katarzyna Dulnik. Koszykarka zespołu z Jeleniej Góry w niedzielnym meczu zdobyła 27 punktów oraz zebrała 12 piłek (6 w ataku). Ponadto wysoką skutecznością popisała się Izabela Bogdan – 19 punktów (3x3). Natomiast ekipę Dariusza Maciejewskiego do zwycięstwa poprowadziła przede wszystkim Justyna Żurowska – 18 punktów, a w końcówce ważne punkty zdobyła Marta Żyłczyńska.


AZS KK Jelenia Góra – AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. – 67:69 (20:15, 11:21, 16:20, 20:13)

AZS KK: Katarzyna Dulnik 27, Izabela Bogdan 19 (3x3), Iwona Kaszuwara 12, Dorota Wójcik 5 (1x3), Natalia Małaszewska 4, Joanna Szczuraszek, Dorota Arodź, Monika Krawczyszyn-Samiec.

AZS Gorzów Wlkp.: Justyna Żurowska 18, Aleksandra Karpińska 14 (3x3), Joanna Czarnecka 11, Marta Żyłczyńska 10, Magdalena Kozdroń 6, Katarzyna Czubak 5, Barbara Kaszewska 5 (1x3), Toporowska, Banaszkiewicz.


Dariusz Piotrowski




AZS KK Jelenia Góra - AZS PWSZ Gorzów Wlkp (wypowiedzi)


W rozegranym w Jeleniej Górze meczu 15. kolejki ekstraklasy koszykarek zespół AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra uległ po wyrównanym i emocjonującym meczu drużynie AZS PWSZ Sowood Gorzów Wielkopolski 67:69. Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi trenerów i zawodniczek.

Dariusz Maciejewski (trener AZS PWSZ Gorzów Wlkp) - Bardzo cieszę się ze zwycięstwa. Nerwowa końcówka wynikła z naszej nonszalancji, dodaliśmy wiary zespołowi gospodarzy pod koniec trzeciej kwarty. To była wiara w sukces myśmy się trochę pogubili a im w tej chwili zaczęło wszystko wpadać. Fantastycznie grała Kasia Dulnik, lecz całe szczęście w końcówce byliśmy lepsi o te dwa punkty. Cieszę się z bardzo trudnego zwycięstwa, myślę że zaważył jeden element większa waleczność w końcówce zespołu gospodarzy. Przeciwniczki szły „na deskę” i miały przewagę zbiórek w ataku co świadczy, że nie byliśmy agresywni w tym dniu. Nam też zależy na punktach, bo walczymy o to żeby zająć piąte miejsce. Myślałem, że będzie trochę łatwiej. Wiadomo, że nam się zawsze tutaj ciężko grało nawet mając w pamięci mecze pierwszoligowe. Zespół Kolegium Karkonoskiego uwierzył w zwycięstwo gdy był już blisko. Myślę, że jak tak będą grali, to nie będą mieli problemów z utrzymaniem się i tego zespołowi życzę, bo rozegrali bardzo dobre zawody. Taka determinacja nadal będzie, bo myślę że wiedzą o co walczą.

Rafał Sroka (trener AZS KK Jelenia Góra) - Na wstępie chciałbym pogratulować panu trenerowi Maciejewskiemu i drużynie z Gorzowa zwycięstwa. W przekroju całego meczu Gorzów prowadził, od drugiej kwarty praktycznie my goniliśmy. Walczyliśmy jak mogliśmy na miarę swoich możliwości. Jeżeli zespół awansuje do ekstraklasy i gra w tym samym zestawieniu, w którym grał w pierwszej lidze to naprawdę jest bardzo ciężko. Uważam że w dniu dzisiejszym zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie, zabrakło nam praktycznie jak pokazuje wynik dwóch punktów, aby próbować przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Szkoda, bo nie ukrywam, że liczyliśmy na zwycięstwo w tym spotkaniu. Będziemy szukać punktów w meczach z ŁKS-em i Poznaniem.

Izabela Bogdan (AZS KK Jelenia Góra) - Ja podzielam zdanie trenera, byłyśmy naprawdę bardzo zdeterminowane przed tym meczem i nie ukrywam, że liczyłyśmy na zwycięstwo. Uważam, że postawiłyśmy wysoko poprzeczkę drużynie przeciwnej. Tutaj chylę czoła i gratuluję zwycięstwa. Myślę, że w końcówce zabrakło nam trochę szczęścia, doświadczenia chyba też, ale uważam zawody za naprawdę udane, za jeden z najlepszych występów w ekstraklasie. Jeśli chodzi o zaangażowanie i waleczność na pewno nikt nie powinien nam nic zarzucić. Robiłyśmy wszystko, nie udało się – trudno. Tak jak mówił trener będziemy szukać swoich punktów w najbliższych meczach.


Paweł Krygier



(źródło: www.sportowefakty.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Gulla
Nowy na forum
Posty: 34
Rejestracja: 19 stycznia 2006, 18:15
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: Gulla » 06 lutego 2006, 13:04

a grala juz w tym meczu Magda Kozdron??

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 06 lutego 2006, 13:58

Grała! zajrzyj sobie na www.plkk.pl
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 06 lutego 2006, 18:06

AZS KK Jelenia G. - AZS Gorzów 67 : 69

AZS KK
Gruszczyńska-Dulnik 27
Bogdan 19
Kaszuwara 12
Wójcik 5
Małaszewska 4
Gawrońska 0
Szczuraszek 0
Krawczyszyn-Samiec 0
Arodź 0

AZS Sowood
Żurowska 18
Karpińska 14
Czarnecka 11
Żyłczyńska 10
Kozdroń 6
Czubak 5
Kaszewska 5
Toporowska 0
Banaszkiewicz 0


Drużyna beniamika bardzo rzetelnie przygotowywała się do spotkania z gorzowskim AZSem. Już od początku meczu na twarzach dziewcząt malowało się wysokie skoncentrowanie i to właśnie one jako pierwsze zdobyły dwa oczka przedzierając się pod kosz przeciwniczek. Choć rywalki nie dawały za wygraną, jeleniogórzanki powiększały swą przewagę. W siódmej minucie po skutecznej akcji Kasi Dulnik „2+1” na tablicy świetlnej widniał wynik 13:6! Rozgoryczony tym obrazem trener Dariusz Maciejewski poprosił o czas. Nie przyniosło to jednak większych efektów, mimo, iż obie strony urządziły sobie „konkurs” rzutów „za 3”, to gospodynie po tej części gry cieszyły się prowadzeniem 20:15. W drugiej jednak odsłonie ta radość powoli bladła. Piąta minuta spotkania – dwa celne „osobiste” Joanny Czarneckiej i remis 22:22. Od tej chwili walka toczyła się punkt za punkt, ale wtedy zdało się jak gdyby w zawodniczkach Kolegium coś pękło. O ostatecznym wyniku pierwszej połowy zadecydowało efektywne wejście Magdaleny Kozdroń ukoronowane celnym, dodatkowym rzutem wolnym. I tak oto role się odwróciły. Teraz to „przyjezdne” schodziły z parkietu z pięciopunktową przewagą – 31:36. Nie dość, że odrobiły straty, to na dodatek powiększyły swój dorobek o kolejne pięć „oczek”. Niestety nie był to koniec ich „łowieckiej” gry. W trzeciej części spotkania gorzowianki do skutecznego ataku dołożyły bardziej agresywną obronę, z którą akademiczki z Jeleniej Góry miały sporo problemów. Po przedostatniej kwarcie zespoły dzieliła już różnica dziewięciu punktów. Wtedy w gospodyniach tego meczu obudził się duch walki i minuta po minucie niwelowały przewagę wypracowaną przez zawodniczki z Gorzowa. Na otwarcie ostatniej odsłony Dorota Wójcik poczęstowała swe przeciwniczki celnym rzutem za trzy punkty i to zapoczątkowało odrabianie strat. Już w czwartej minucie tej części meczu doprowadziły do stanu 58:60 i na tym nie poprzestały. Z wielkim zaangażowaniem walczyły o każdą piłkę, o każdy punkt. Niestety w wyniku tej walki mocno uderzona została Magda Gawrońska i zmuszona była opuścić parkiet. Ósma minuta i jednopunktowa przewaga gości. Zaczęła się nerwowa gra. Trenerzy co akcję brali przerwy na żądanie, ale szczęście dopisało gorzowskiej drużynie. Marta Żyłczyńska przelała piłkę przez siatkę jeleniogórzanek, a w odpowiedzi po rzucie Kasi Dulnik piłka zaledwie musnęła obręcz kosza rywalek. Jeszcze jedno podanie i…syrena końcowa. 67:69 dla AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp.


Joanna Kawalec



(źródło: www.e-basket.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Gulla
Nowy na forum
Posty: 34
Rejestracja: 19 stycznia 2006, 18:15
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: Gulla » 06 lutego 2006, 19:23

MARAS pisze:Grała! zajrzyj sobie na www.plkk.pl


Dzieki MARAS ;)


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 128 gości