Lotos Gdynia - PZU Polfa Pabianice 70:56
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Lotos Gdynia - PZU Polfa Pabianice 70:56
W niedzielę hit ekstraklasy koszykarek: Lotos Gdynia - Polfa Pabianice
Z wracającymi do zdrowia Agnieszką Bibrzycką, Gordaną Kovacevic i Iriną Ryukhiną zagra Lotos w arcytrudnym meczu z Polfą Pabianice. Transmisja o godz. 18.30 w TVP 3
W pierwszej rundzie Lotos został w Pabianicach rozgromiony aż 82:60, ale od tego meczu w gdyńskiej drużynie wiele się zmieniło. Zarówno na gorsze jak i na lepsze. Na gorsze przede wszystkim to, że mistrzynie Polski są dosłownie zdemolowane po bataliach w Eurolidze. W środę w ostatnim meczu w tym sezonie w europejskich rozgrywkach nie zagrały Agnieszka Bibrzycka, Gordana Kovacevic i Irina Ryukhina.
- To efekt ciągłych wyjazdów i meczów dwa razy w tygodniu - mówi Bibrzycka, która po zapaleniu oskrzeli dochodzi już do zdrowia. - Wprawdzie w piątek mam jeszcze kontrolę u lekarza, ale bardzo chcę zagrać z Polfą - dodaje ambitna skrzydłowa Lotosu.
Zmiany na lepsze w drużynie mistrzyń Polski to solidne wzmocnienie składu. Do zespołu dołączyły Amerykanki Temeka Johnson i Chelsea Newton oraz Rosjanka Ryukhina. Dzięki temu siły na obwodzie powinny się w meczu z Polfą co najmniej zrównoważyć. Do tej pory skuteczna Olga Pantelejewa i widząca na boisku niemal wszystko Beata Krupska-Tyszkiewicz miały przewagę nad gdyniankami. Przewaga wśród rozgrywających będzie kluczem do zwycięstwa, bo na pozostałych pozycjach Lotos ma lepsze koszykarki. Bibrzycka, nawet po chorobie, jest najlepszą polską skrzydłową. Kobryn, gdy tylko się skupi, jest jedną z najlepszych polskich silnych skrzydłowych, a Rankica Sarenac jest zdecydowanie bardziej doświadczoną środkową od Agnieszki Pałki.
- Poza tym na Polfę możemy trafić w decydującym momencie play off. W Pabianicach jest mała hala i gra się tam trudno. Ale jak tylko skończą się nasze problemy zdrowotne, jesteśmy w stanie wygrać z nimi nie tylko u siebie, ale także na wyjeździe - podkreśla Bibrzycka.
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Z wracającymi do zdrowia Agnieszką Bibrzycką, Gordaną Kovacevic i Iriną Ryukhiną zagra Lotos w arcytrudnym meczu z Polfą Pabianice. Transmisja o godz. 18.30 w TVP 3
W pierwszej rundzie Lotos został w Pabianicach rozgromiony aż 82:60, ale od tego meczu w gdyńskiej drużynie wiele się zmieniło. Zarówno na gorsze jak i na lepsze. Na gorsze przede wszystkim to, że mistrzynie Polski są dosłownie zdemolowane po bataliach w Eurolidze. W środę w ostatnim meczu w tym sezonie w europejskich rozgrywkach nie zagrały Agnieszka Bibrzycka, Gordana Kovacevic i Irina Ryukhina.
- To efekt ciągłych wyjazdów i meczów dwa razy w tygodniu - mówi Bibrzycka, która po zapaleniu oskrzeli dochodzi już do zdrowia. - Wprawdzie w piątek mam jeszcze kontrolę u lekarza, ale bardzo chcę zagrać z Polfą - dodaje ambitna skrzydłowa Lotosu.
Zmiany na lepsze w drużynie mistrzyń Polski to solidne wzmocnienie składu. Do zespołu dołączyły Amerykanki Temeka Johnson i Chelsea Newton oraz Rosjanka Ryukhina. Dzięki temu siły na obwodzie powinny się w meczu z Polfą co najmniej zrównoważyć. Do tej pory skuteczna Olga Pantelejewa i widząca na boisku niemal wszystko Beata Krupska-Tyszkiewicz miały przewagę nad gdyniankami. Przewaga wśród rozgrywających będzie kluczem do zwycięstwa, bo na pozostałych pozycjach Lotos ma lepsze koszykarki. Bibrzycka, nawet po chorobie, jest najlepszą polską skrzydłową. Kobryn, gdy tylko się skupi, jest jedną z najlepszych polskich silnych skrzydłowych, a Rankica Sarenac jest zdecydowanie bardziej doświadczoną środkową od Agnieszki Pałki.
- Poza tym na Polfę możemy trafić w decydującym momencie play off. W Pabianicach jest mała hala i gra się tam trudno. Ale jak tylko skończą się nasze problemy zdrowotne, jesteśmy w stanie wygrać z nimi nie tylko u siebie, ale także na wyjeździe - podkreśla Bibrzycka.
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Ostatnio zmieniony 12 lutego 2006, 20:38 przez Wojteg, łącznie zmieniany 1 raz.
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
A ja stawiam na Tolka Banana
A poważnie.... mimo ostatnich wyników obu drużyn będzię ciężko, bardzo ciężko
Czy wygramy w Gdyni
Najwyższy czas
Myslę, że ten niedzielny mecz będzie pewnego rodzaju testem dla drużyny Włókniarza. Mam nadzieję, że ten sprawdzian będzie zaliczony i wygramy w Gdyni a tym samym udowodnimy że stać nas na walkę o Mistrzostwo Polski
DO BOJU WŁÓKNIARZ

A poważnie.... mimo ostatnich wyników obu drużyn będzię ciężko, bardzo ciężko
DO BOJU WŁÓKNIARZ
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Ja sie spodziewam raczej dosc łatwego zwyciestwa Lotosu (choc nie tak wysokiego jak porazka w I meczu). Polfa mnie nie zachwyciła - mimo wygranej - tydzien temu, zwlaszcza ze grała u siebie. Lotos bedzie chciał zmazac plame zarowno za porazke w Pabianicach, jak i za 2 ostatni porazki (z Brzegiem i Pecsem) i sadze ze to osiagnie.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
- 19andrew81
- Żak
- Posty: 241
- Rejestracja: 05 grudnia 2005, 23:49
- Lokalizacja: Brzeg
Obstawiam zwyciestwo naszego bratanka WŁÓKNIARZA ale mysle ze bedzie ciezko
Choc jest to forum koszykówki kobiecej to mecz ten ktory niewatpliwie od wielu lat jest tzw klasykiem przyrownalbym do meczu(równiez uwazanego za klasyk) meskiej ligi koszykowki Śląsk Wrocław-Anwil Włocławek w ktorych to spotkaniach nie wazne na ktorych miejscach znajduja sie zespoly w tabeli zawsze jest ciekawe widowisko ktore wzbudza zainteresowanie wszystkich kibicow nawet z innych miast.
Tak samo jest i w tym przypadku gdzie kazdy sympatyk koszykowki ciekaw jest jak sie zakonczy ten pojedynek.Tak jak napisalem wczesniej jestem za Włókniarzem i trzymam za nich mocno kciuki
PRZYJACIELEM BYL
PRZYJACIELEM JEST
WŁÓKNIARZ
WŁÓKNIARZ
MRKS
Tak samo jest i w tym przypadku gdzie kazdy sympatyk koszykowki ciekaw jest jak sie zakonczy ten pojedynek.Tak jak napisalem wczesniej jestem za Włókniarzem i trzymam za nich mocno kciuki
PRZYJACIELEM BYL
Wojny się nie uniknie można ją tylko przełożyć aż wróg będzie silniejszy
Po zwycięstwie nad wicemistrzem Polski koszykarki PZU Polfy Pabianice chcą w niedzielę pokonać mistrza
Piątek, 10 lutego 2006r.
Jeszcze niedawno wydawało się, że ten mecz będzie hitem sezonu, a tymczasem jest on dla pabianiczanek jedynie grą o prestiż. W niedzielę o godz. 18.30 w Gdyni: Lotos - PZU Polfa (bezpośrednia transmisja w TVP 3). W pierwszej rundzie pabianiczanki wygrały 82:60.
Środkowa PZU Polfy Agnieszka Pałka od kilku lat uważana jest za bardzo zdolną koszykarkę i najwyraźniej nie chce powiększyć grona niespełnionych talentów. Przeżywa teraz najlepszy okres w karierze, bo wreszcie ustabilizowała formę, gra coraz bardziej wszechstronnie i robi wyraźne postępy. Pod nieobecność Małgorzaty Dydek,pabianiczanka stała się w tym sezonie najlepszym centrem ekstraklasy
Zwycięstwo drużyny trenera Tomasza Herkta nad Wisłą (78:72) przy jednoczesnej porażce Lotosu w Brzegu (77:81), radykalnie zmieniło sytuację na szczycie tabeli. Jest niemal nieprawdopodobne, żeby ktoś odebrał Polfie drugie miejsce przed play-off. Pabianiczanki mają tylko 2 porażki, a ich rywalki - Polkowice i Lotos po 4. Nawet przegrana w Gdyni nie zmieni więc sytuacji zespołu z Pabianic. Ostatnie dwa mecze Polfa rozegra u siebie z AZS Gorzów i w Łodzi z ŁKS Siemens.
Lotos ma w tym sezonie najsłabszy skład od 10 lat. Dowodzą tego zarówno wyniki w ekstraklasie, jak i w Eurolidze. Ostatnio kłopoty zdrowotne miały podstawowe zawodniczki mistrza Polski: liderka snajperek Agnieszka Bibrzycka oraz Gordana Kovacević i Irina Riuchina. Nie wiadomo, czy zagrają w niedzielę.
Wolna od obciążeń psychicznych drużyna PZU Polfy może pokusić się nawet o zwycięstwo w Gdyni. Być może trener Herkt da szansę leworęcznej skrzydłowej z Brazylii Micaeli Martins Jacintho (179 cm).
Jutro o godz. 17.30 w Łodzi ŁKS Siemens podejmuje AZS Jelenia Góra (58:63), ale wynik tego meczu nie zmieni już sytuacji łodzianek.
(mk) - Dziennik Łódzki
Piątek, 10 lutego 2006r.
Jeszcze niedawno wydawało się, że ten mecz będzie hitem sezonu, a tymczasem jest on dla pabianiczanek jedynie grą o prestiż. W niedzielę o godz. 18.30 w Gdyni: Lotos - PZU Polfa (bezpośrednia transmisja w TVP 3). W pierwszej rundzie pabianiczanki wygrały 82:60.
Środkowa PZU Polfy Agnieszka Pałka od kilku lat uważana jest za bardzo zdolną koszykarkę i najwyraźniej nie chce powiększyć grona niespełnionych talentów. Przeżywa teraz najlepszy okres w karierze, bo wreszcie ustabilizowała formę, gra coraz bardziej wszechstronnie i robi wyraźne postępy. Pod nieobecność Małgorzaty Dydek,pabianiczanka stała się w tym sezonie najlepszym centrem ekstraklasy
Zwycięstwo drużyny trenera Tomasza Herkta nad Wisłą (78:72) przy jednoczesnej porażce Lotosu w Brzegu (77:81), radykalnie zmieniło sytuację na szczycie tabeli. Jest niemal nieprawdopodobne, żeby ktoś odebrał Polfie drugie miejsce przed play-off. Pabianiczanki mają tylko 2 porażki, a ich rywalki - Polkowice i Lotos po 4. Nawet przegrana w Gdyni nie zmieni więc sytuacji zespołu z Pabianic. Ostatnie dwa mecze Polfa rozegra u siebie z AZS Gorzów i w Łodzi z ŁKS Siemens.
Lotos ma w tym sezonie najsłabszy skład od 10 lat. Dowodzą tego zarówno wyniki w ekstraklasie, jak i w Eurolidze. Ostatnio kłopoty zdrowotne miały podstawowe zawodniczki mistrza Polski: liderka snajperek Agnieszka Bibrzycka oraz Gordana Kovacević i Irina Riuchina. Nie wiadomo, czy zagrają w niedzielę.
Wolna od obciążeń psychicznych drużyna PZU Polfy może pokusić się nawet o zwycięstwo w Gdyni. Być może trener Herkt da szansę leworęcznej skrzydłowej z Brazylii Micaeli Martins Jacintho (179 cm).
Jutro o godz. 17.30 w Łodzi ŁKS Siemens podejmuje AZS Jelenia Góra (58:63), ale wynik tego meczu nie zmieni już sytuacji łodzianek.
(mk) - Dziennik Łódzki
Uzbrojony trener Herkt
Czwartek, 9 lutego 2006r.
Od środy koszykarkom Lotosu pozostał tylko jeden cel - obrona tytułu mistrzyń Polski. Aby go osiągnąć, będą musiały w play off wykazać swoją wyższość nad Wisłą Kraków i Polfą Pabianice, z którymi w pierwszej rundzie zasadniczej przegrywały. Czy na własnym parkiecie gdyńskie koszykarki wezmą rewanż za tamte porażki? Polfę podejmują w niedzielę o godz. 18.30.
Choć nie jest to jeszcze play off, stawka tego meczu jest wysoka. Pabianiczanki (na własnym parkiecie pokonały Lotos 82:60) w przypadku ponownego zwycięstwa mają jeszcze szanse wyprzedzić w tabeli Wisłę i do decydującej batalii przystąpić z pierwszej pozycji. Czwarty Lotos walczy jeszcze o awans na trzecie miejsce, ale musi również uważać, by nie dać się wypchnąć z pierwszej czwórki.
Ma ten mecz także prestiżowe znaczenie. Szczególne dla trenera pabianiczanek Tomasza Herkta, który przed pięcioma laty w nienajlepszej atmosferze kończył współpracę z gdyńskim klubem. Ambicję pokazania się z jak najlepszej strony ma również najskuteczniejsza obecnie koszykarka Polfy Olga Pantelejewa, która przez wiele lat grała dla gdyńskiej publiczności. Nastroje po ostatniej ligowej kolejce był w obu drużynach diametralnie różne. Pabianiczanki cieszyły się z pokonania na własnym parkiecie Wisły (78:72), a gdynianki smuciły po sensacyjnej porażce z Cukierkami w Brzegu (77:81).
Na sukces w niedzielnym meczu liczy Agnieszka Pałka - W Gdyni każdej drużynie gra się trudno. Jest tam duża hala oraz żywiołowo reagujący kibice. Musimy od początku do końca meczu grać twardo w obronie i ataku. Liczę, że nie popełnimy błędu z końcówki meczu z Wisłą i po raz drugi pokonamy mistrza Polski - twierdzi środkowa pabianickiej drużyny, w której prawdopodobnie zadebiutuje skrzydłowa Micaela Jacintho. 27-letnia Brazylijka ma 180 cm wzrostu i jest bardzo skuteczna w sytuacjach jeden na jeden oraz w rzutach z półdystansu.
Tymczasem sytuacja kadrowa Lotosu przed tym meczem wciąż jest niepewna. Pod znakiem zapytania stoją występy Agnieszki Bibrzyckiej i Gordany Kovacevic, które cierpiały ostatnio na zapalenie oskrzeli i bóle kręgosłupa. Nie przyjechała jeszcze Kubanka Lisdeivi Victores Pompa, która na początku miesiąca miała wzmocnić zespół Lotosu. Trudne sytuacje nie raz w przeszłości wyzwalały w gdyńskiej drużynie dodatkową motywacje.
Niedzielny mecz będzie próbą sił i przedsmakiem emocji, które czekają nas w play off. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi TVP 3.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
Czwartek, 9 lutego 2006r.
Od środy koszykarkom Lotosu pozostał tylko jeden cel - obrona tytułu mistrzyń Polski. Aby go osiągnąć, będą musiały w play off wykazać swoją wyższość nad Wisłą Kraków i Polfą Pabianice, z którymi w pierwszej rundzie zasadniczej przegrywały. Czy na własnym parkiecie gdyńskie koszykarki wezmą rewanż za tamte porażki? Polfę podejmują w niedzielę o godz. 18.30.
Choć nie jest to jeszcze play off, stawka tego meczu jest wysoka. Pabianiczanki (na własnym parkiecie pokonały Lotos 82:60) w przypadku ponownego zwycięstwa mają jeszcze szanse wyprzedzić w tabeli Wisłę i do decydującej batalii przystąpić z pierwszej pozycji. Czwarty Lotos walczy jeszcze o awans na trzecie miejsce, ale musi również uważać, by nie dać się wypchnąć z pierwszej czwórki.
Ma ten mecz także prestiżowe znaczenie. Szczególne dla trenera pabianiczanek Tomasza Herkta, który przed pięcioma laty w nienajlepszej atmosferze kończył współpracę z gdyńskim klubem. Ambicję pokazania się z jak najlepszej strony ma również najskuteczniejsza obecnie koszykarka Polfy Olga Pantelejewa, która przez wiele lat grała dla gdyńskiej publiczności. Nastroje po ostatniej ligowej kolejce był w obu drużynach diametralnie różne. Pabianiczanki cieszyły się z pokonania na własnym parkiecie Wisły (78:72), a gdynianki smuciły po sensacyjnej porażce z Cukierkami w Brzegu (77:81).
Na sukces w niedzielnym meczu liczy Agnieszka Pałka - W Gdyni każdej drużynie gra się trudno. Jest tam duża hala oraz żywiołowo reagujący kibice. Musimy od początku do końca meczu grać twardo w obronie i ataku. Liczę, że nie popełnimy błędu z końcówki meczu z Wisłą i po raz drugi pokonamy mistrza Polski - twierdzi środkowa pabianickiej drużyny, w której prawdopodobnie zadebiutuje skrzydłowa Micaela Jacintho. 27-letnia Brazylijka ma 180 cm wzrostu i jest bardzo skuteczna w sytuacjach jeden na jeden oraz w rzutach z półdystansu.
Tymczasem sytuacja kadrowa Lotosu przed tym meczem wciąż jest niepewna. Pod znakiem zapytania stoją występy Agnieszki Bibrzyckiej i Gordany Kovacevic, które cierpiały ostatnio na zapalenie oskrzeli i bóle kręgosłupa. Nie przyjechała jeszcze Kubanka Lisdeivi Victores Pompa, która na początku miesiąca miała wzmocnić zespół Lotosu. Trudne sytuacje nie raz w przeszłości wyzwalały w gdyńskiej drużynie dodatkową motywacje.
Niedzielny mecz będzie próbą sił i przedsmakiem emocji, które czekają nas w play off. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi TVP 3.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
- Brodacz
- Żak
- Posty: 353
- Rejestracja: 23 marca 2005, 19:38
- Lokalizacja: Brzeg Nasz Kochany
- Kontaktowanie:
Greebo pisze:Ja sie spodziewam raczej dosc łatwego zwyciestwa Lotosu
Nie zgodze sie z tym
DO BOJU WŁÓKNIARZ
Pozdro od ziomków z Brzegu
Ja go znam to jest ten no...
Niedzielny Mecz Na Pewno Nie Należy Do Łatwych Ale Myślę Że Pabianicki Team Stać Na Wygraną
Będzie Ciężko Ale Myślę Że Agnieszka Pałka Przechyli Szalę Spotkania Na Naszą Stronę I Wygramy Ten Mecz 
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Greebo pisze:Ja sie spodziewam raczej dosc łatwego zwyciestwa Lotosu (choc nie tak wysokiego jak porazka w I meczu). Polfa mnie nie zachwyciła - mimo wygranej - tydzien temu, zwlaszcza ze grała u siebie. Lotos bedzie chciał zmazac plame zarowno za porazke w Pabianicach, jak i za 2 ostatni porazki (z Brzegiem i Pecsem) i sadze ze to osiagnie.
Polfa ma jeszcze szanse na 1 miejsce.Będzie to dla niej ważny mecz.
Lotos będzie chciał też koniecznie wygrać .Stawiam na wyrównana walke i zw. róznicą maks 5 pkt w jedną lub drugą strone
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości








