ŁKS Łódź - AZS KK Jelenia Góra 69:50
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
Szkoda Jeleniej G.
Ps. Dzisiaj na meczu 1ligi grała była zawodniczka łks-u tak przy okazji
Ps. Dzisiaj na meczu 1ligi grała była zawodniczka łks-u tak przy okazji
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
To tylko tak szybciutko. Mecz choć z tych serii "o zycie" w zasadzie dla bezstronnych obserwatorów musiał byc bez emocji. Nasze dziewczyny nie spaliły się, super zagrały obie Kaśki, nieźle Mila, w Jeleniej słabiej Dulnik-odniosłem wrażenie ze była zmęczona, tak jakos bez werwy, bez wiary, wyrózniala się Małaszewska-głównie dynamicznymi wejsciami pod kosz. Poza tym reszta zespołu przyjezdnych jakoś nie zrobiła na mnie wrazenia, wydaje się ze w chwili gdy przewaga przekroczyła 10 pkt jeleniogórzanki podłamały się i nie miały recepty na grę. Sędziowie podjęli wiele dziwnych decyzji ale wyniku myślę ze nie wypaczyli (choć może niech raczej wypowiedzą sie o tym nasi forumowicze z Pabianic których gościliśmy dzisiaj i których pozdrawiam). Poza tym na pewno ulga wsród kibiców, ale oczywiście bez żadnej euforii. Mecz musieliśmy wygrac i wygraliśmy, wazne ze wysoko, to też jeszcze moze być istotne.
jelo pisze:KIBIC pisze:Szkoda Jeleniej G.
Ps. Dzisiaj na meczu 1ligi grała była zawodniczka łks-u tak przy okazji
No wiemy, Kiwi gra przecież w Nova Trading Toruń
to nie jest oczywiste bo na ostatnim meczu na którym byłem grała w drużynie z Gdańska ale "nie ważne" bo pisze nie na temat
Toruń ma ładne koszykarki Jelenia Góra też
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
2006-02-11 23:12:00 - koszykówka - Pietroc
Znów cień szansy na play-off
W ogromnie ważnym, w kontekście walki o utrzymanie, meczu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet, Łódzki Klub Sportowy pokonał AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra 69:50.
ŁKS Siemens AGD Łódź - AZS KK Jelenia Góra 69 : 50 (22:15, 19:15, 12:11, 16:9)
ŁKS Siemens AGD: Kenig 21 (1), Hrickova 15 (1), Owczarek 12 (2), Włodarska 8, Dominauskaite 5 (1), Czernij 4, Białogór 4, Głaszcz 0
AZS KK: Małaszewska 18 (2), Dulnik 9, Kaszuwara 8, Krawczyszyn-Samiec 4, Bogdan 4, Gawrońska 3 (1), Szczuraszek 2, Arodź 2, Wójcik 0, Smajda 0
sędziowali: Calik i Trojanowski
Po porażce z AZS-em Poznań, niemal wszyscy pogodzili się z faktem, że łodziankom przyjdzie rywalizować o utrzymanie w Ekstraklasie z AZS-em Jelenia Góra. Jako że do tej walki zaliczone będą wyniki z rundy zasadniczej, to dzisiejsze spotkanie miało wręcz ogromną stawkę. Gospodynie od pierwszych minut kontrolowały grę i mimo tradycyjnych okresów przestoju, zwycięstwo Ełkaesianek nie było ani przez moment zagrożone.
Siłą napędową zespołu Mirosława Trześniewskiego była, jak zwykle od momentu jej powrotu do drużyny z al.Unii, Katarzyna Kenig. "Kangur" spisuje się z meczu na mecz coraz lepiej, zgrywa się z koleżankami i wypada tylko żałować, że nie grał od początku sezonu, gdyż wtedy play-offy byłyby pewne. W dzisiejszym spotkaniu Kenig była wręcz nie do zatrzymania. 73% skuteczności za 2, a do tego 11 zbiórek, 4 asysty i 4 przechwyty - te statystyki mówią same za siebie. Do formy z początku sezonu powoli wracają Katarina Hrickova i Milena Owczarek. Ta pierwsza swój występ mogłaby zaliczyć do bardzo udanych, gdyby nie głupio łapane faule, przez które będąc zagrożoną opuszczeniem boiska, nie mogła walczyć w obronie na 100%. Niestety tradycyjnie już jedynie 2-3 koszykarki w ŁKS-ie mogą grać na wysokim poziomie w danym spotkaniu. Gdy swój dzień mają Hrickova i Owczarek (o Kenig nie wspominam, gdyż gra ona fantastycznie we wszystkich meczach), zawodzą takie zawodniczki jak Czernij i Głaszcz. Zwycięzców się jednak nie sądzi, więc dziś pomińmy komentarz odnośnie poczynań tej części zespołu.
Wśród Akademiczek z Jeleniej Góry brakowało dziś liderki, która poprowadziłaby zespół. Taką rolę powinna pełnić Katarzyna Dulnik, która jednak miałą niewiele do powiedzenia, gdy pilnowana była przez Kenig. Największe owacje od kibiców dostała natomiast Joanna Szczuraszek, jednak nie za jakieś szczególne umiejętności koszykarskie, a za niewątpliwie nieprzeciętną urodę.
Po dzisiejszej, wysokiej, bo aż 19-punktowej wygranej nad klubem z Jeleniej Góry, pojawiła się niewielka szansa na awans do rozgrywek play-off dla zespołu ŁKS-u, co było po meczu w Poznaniu już niemal nierealne. Wszystko dlatego, że przy równej liczbie punktów zgromadzonych przez 3 zespoły, o kolejności w tabeli decyduje tzw. "mała tabelka", uwzględniająca jedynie pojedynki między zainteresowanymi. O ile bilans łodzianek z AZS-em Poznań jest niekorzystny, o tyle, jeśli tyle samo zwycięstw miałby AZS KK Jelenia Góra, sytuacja może być zupełnie inna. Do tego musi zaistnieć szczęśliwy układ innych spotkań, więc szansa jest bardzo nikła, jednak jeszcze cały czas istnieje.
http://www.lkslodz.pl/news_full.php?id=6432
Znów cień szansy na play-off
W ogromnie ważnym, w kontekście walki o utrzymanie, meczu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet, Łódzki Klub Sportowy pokonał AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra 69:50.
ŁKS Siemens AGD Łódź - AZS KK Jelenia Góra 69 : 50 (22:15, 19:15, 12:11, 16:9)
ŁKS Siemens AGD: Kenig 21 (1), Hrickova 15 (1), Owczarek 12 (2), Włodarska 8, Dominauskaite 5 (1), Czernij 4, Białogór 4, Głaszcz 0
AZS KK: Małaszewska 18 (2), Dulnik 9, Kaszuwara 8, Krawczyszyn-Samiec 4, Bogdan 4, Gawrońska 3 (1), Szczuraszek 2, Arodź 2, Wójcik 0, Smajda 0
sędziowali: Calik i Trojanowski
Po porażce z AZS-em Poznań, niemal wszyscy pogodzili się z faktem, że łodziankom przyjdzie rywalizować o utrzymanie w Ekstraklasie z AZS-em Jelenia Góra. Jako że do tej walki zaliczone będą wyniki z rundy zasadniczej, to dzisiejsze spotkanie miało wręcz ogromną stawkę. Gospodynie od pierwszych minut kontrolowały grę i mimo tradycyjnych okresów przestoju, zwycięstwo Ełkaesianek nie było ani przez moment zagrożone.
Siłą napędową zespołu Mirosława Trześniewskiego była, jak zwykle od momentu jej powrotu do drużyny z al.Unii, Katarzyna Kenig. "Kangur" spisuje się z meczu na mecz coraz lepiej, zgrywa się z koleżankami i wypada tylko żałować, że nie grał od początku sezonu, gdyż wtedy play-offy byłyby pewne. W dzisiejszym spotkaniu Kenig była wręcz nie do zatrzymania. 73% skuteczności za 2, a do tego 11 zbiórek, 4 asysty i 4 przechwyty - te statystyki mówią same za siebie. Do formy z początku sezonu powoli wracają Katarina Hrickova i Milena Owczarek. Ta pierwsza swój występ mogłaby zaliczyć do bardzo udanych, gdyby nie głupio łapane faule, przez które będąc zagrożoną opuszczeniem boiska, nie mogła walczyć w obronie na 100%. Niestety tradycyjnie już jedynie 2-3 koszykarki w ŁKS-ie mogą grać na wysokim poziomie w danym spotkaniu. Gdy swój dzień mają Hrickova i Owczarek (o Kenig nie wspominam, gdyż gra ona fantastycznie we wszystkich meczach), zawodzą takie zawodniczki jak Czernij i Głaszcz. Zwycięzców się jednak nie sądzi, więc dziś pomińmy komentarz odnośnie poczynań tej części zespołu.
Wśród Akademiczek z Jeleniej Góry brakowało dziś liderki, która poprowadziłaby zespół. Taką rolę powinna pełnić Katarzyna Dulnik, która jednak miałą niewiele do powiedzenia, gdy pilnowana była przez Kenig. Największe owacje od kibiców dostała natomiast Joanna Szczuraszek, jednak nie za jakieś szczególne umiejętności koszykarskie, a za niewątpliwie nieprzeciętną urodę.
Po dzisiejszej, wysokiej, bo aż 19-punktowej wygranej nad klubem z Jeleniej Góry, pojawiła się niewielka szansa na awans do rozgrywek play-off dla zespołu ŁKS-u, co było po meczu w Poznaniu już niemal nierealne. Wszystko dlatego, że przy równej liczbie punktów zgromadzonych przez 3 zespoły, o kolejności w tabeli decyduje tzw. "mała tabelka", uwzględniająca jedynie pojedynki między zainteresowanymi. O ile bilans łodzianek z AZS-em Poznań jest niekorzystny, o tyle, jeśli tyle samo zwycięstw miałby AZS KK Jelenia Góra, sytuacja może być zupełnie inna. Do tego musi zaistnieć szczęśliwy układ innych spotkań, więc szansa jest bardzo nikła, jednak jeszcze cały czas istnieje.
http://www.lkslodz.pl/news_full.php?id=6432
ŁKS Siemens : AZS KK Jelenia Góra 69:50
( 22:15 19:15 12:11 16:9 )
ŁKS: Kenig 21, Hrickova 15, Owczarek 12, Włodarska 8, Dominauskaite 5, Białogór i Czernij po 4, Głaszcz
AZS: Małaszewska 18, Dulnik 9, Kaszuwara 8, Bogdan i Krawczyszyn po 4, Gawrońska 3, Arodź i Szczuraszek po 2
statystyki
Będę chyba wyrazicielem odczucia kibiców ŁKS, jeśli napiszę ze wszyscy odetchnęliśmy dziś z ulgą. Przynajmniej na jakiś czas… Mecz z Jelenią Górą po środowej porażce w Poznaniu urósł do rangi spotkania sezonu. Zespół gości od początku rozgrywek typowany był na głównego kandydata do spadku, niemniej wzmocniony doświadczoną Katarzyną Dulnik potrafił zwyciężyc łodzianki na własnym parkiecie i sprawić niespodziankę pokonując na wyjeździe AZS Meblotap Chełm. W naszej drużynie optymizm był więc raczej umiarkowany, a na domiar złego dzień przed zawodami pogorszył się stan zdrowia Birute Dominauskaite. Na szczęście przedmeczowe obawy okazały się płonne, drużyna z Jeleniej Góry, jak wspomniał na konferencji prasowej trener gości, zagrała najsłabszy mecz w sezonie i nie sprawiła ełkaesiankom szczególnych kłopotów w odniesieniu sukcesu. O obliczu spotkania decydować miały postawy trzech Kaś- Kenig i Hrickowej w ŁKS oraz wspomnianej Dulnik w zespole Karkonoszy. Ta ostatnia wbrew naszym obawom zagrała zdecydowanie poniżej oczekiwań a po kontuzji doznanej w wyniku zderzenia z jedną z łodzianek opuściła parkiet. Po powrocie nie stanowiła już poważnego zagrożenia pod koszem gospodyń. Łódzkie Kasie były natomiast najlepszymi zawodniczkami na parkiecie (pomimo iż obie już do przerwy złapały odpowiednio trzy i cztery przewinienia) i głównie dzięki ich postawie zespół z Al.Unii odniósł trzecie zwycięstwo w sezonie. Wyższość łodzianek na tle słabo dysponowanych akademiczek od pierwszego gwizdka zawodów nie podlegała dyskusji. Przewaga rosła systematycznie by na początku trzeciej kwarty wzrosnąć do 17 pkt. Co prawda kilka minut dekoncentracji w zespole ŁKS pozwolił koszykarkom z Jeleniej Góry odrobic częściowo straty i zmniejszyć je do 8 oczek to ostatnie słowo nalezało do gospodyń, ich doświadczenie wzięło górę i już kilka minut później łodzianki spokojnie kontrolowały wynik dowożąc wysokie 19-pkt prowadzenie do końcowej syreny.
http://www.lkskosz.liga.pl/news.php?id=929
( 22:15 19:15 12:11 16:9 )
ŁKS: Kenig 21, Hrickova 15, Owczarek 12, Włodarska 8, Dominauskaite 5, Białogór i Czernij po 4, Głaszcz
AZS: Małaszewska 18, Dulnik 9, Kaszuwara 8, Bogdan i Krawczyszyn po 4, Gawrońska 3, Arodź i Szczuraszek po 2
statystyki
Będę chyba wyrazicielem odczucia kibiców ŁKS, jeśli napiszę ze wszyscy odetchnęliśmy dziś z ulgą. Przynajmniej na jakiś czas… Mecz z Jelenią Górą po środowej porażce w Poznaniu urósł do rangi spotkania sezonu. Zespół gości od początku rozgrywek typowany był na głównego kandydata do spadku, niemniej wzmocniony doświadczoną Katarzyną Dulnik potrafił zwyciężyc łodzianki na własnym parkiecie i sprawić niespodziankę pokonując na wyjeździe AZS Meblotap Chełm. W naszej drużynie optymizm był więc raczej umiarkowany, a na domiar złego dzień przed zawodami pogorszył się stan zdrowia Birute Dominauskaite. Na szczęście przedmeczowe obawy okazały się płonne, drużyna z Jeleniej Góry, jak wspomniał na konferencji prasowej trener gości, zagrała najsłabszy mecz w sezonie i nie sprawiła ełkaesiankom szczególnych kłopotów w odniesieniu sukcesu. O obliczu spotkania decydować miały postawy trzech Kaś- Kenig i Hrickowej w ŁKS oraz wspomnianej Dulnik w zespole Karkonoszy. Ta ostatnia wbrew naszym obawom zagrała zdecydowanie poniżej oczekiwań a po kontuzji doznanej w wyniku zderzenia z jedną z łodzianek opuściła parkiet. Po powrocie nie stanowiła już poważnego zagrożenia pod koszem gospodyń. Łódzkie Kasie były natomiast najlepszymi zawodniczkami na parkiecie (pomimo iż obie już do przerwy złapały odpowiednio trzy i cztery przewinienia) i głównie dzięki ich postawie zespół z Al.Unii odniósł trzecie zwycięstwo w sezonie. Wyższość łodzianek na tle słabo dysponowanych akademiczek od pierwszego gwizdka zawodów nie podlegała dyskusji. Przewaga rosła systematycznie by na początku trzeciej kwarty wzrosnąć do 17 pkt. Co prawda kilka minut dekoncentracji w zespole ŁKS pozwolił koszykarkom z Jeleniej Góry odrobic częściowo straty i zmniejszyć je do 8 oczek to ostatnie słowo nalezało do gospodyń, ich doświadczenie wzięło górę i już kilka minut później łodzianki spokojnie kontrolowały wynik dowożąc wysokie 19-pkt prowadzenie do końcowej syreny.
http://www.lkskosz.liga.pl/news.php?id=929
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości






