Lotos Gdynia - PZU Polfa Pabianice 70:56

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Maru
Amator
Posty: 153
Rejestracja: 07 listopada 2005, 21:14
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: Maru » 12 lutego 2006, 21:00

Za rewelacyjnie dziewczyny nie zagrały , brak Olgi był bardzo widoczny , OLGA WRACAJ :!:

___________________
Setki Serc Jedno Bicie WŁÓKNIARZ PABIANICE ponad Życie

Awatar użytkownika
Manic
Żak
Posty: 382
Rejestracja: 11 grudnia 2005, 22:31
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: Manic » 12 lutego 2006, 21:16

Szkoda tej przegranej no ale Włókniarz zagrał jeden z najszlabszych meczy w sezonie ,a może najslabszy.
Można przeżyć życie w sposób tak pełny, iż pod koniec jesteś gotów na śmierć, gdyż nie zostaje ci nic innego do roboty ;)

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 12 lutego 2006, 21:21

Na początku gratuluję udanej relacji :!: Jak wszedłem na forum i zobaczyłem ile jest stron to się przeżegnałem :wink: :lol: .
Oglądałem ostatnie 5 minut meczu...hmm... ale czytając relację widzę że niewiele straciłem i w zasadzie nie widzę sensu by ten mecz oglądnąć z kasety.
Przegraliśmy 14 punktami... hmm... najprościej można powiedzieć że brakło punktów Pantelejevej, ale to chyba jednak nie główna przyczyna :? Zaryzykuję tezę, że ten mecz przegraliśmy już ..... podczas drogi do Gdyni. Przecież ten mecz praktycznie o niczym nie decydował, nie groziło nam ani 1 ani 3 miejsce i można było zagrać na luzie. Przez te 5 ostatnich minut które miałem (wątpliwą przyjemność) oglądać jakoś nie zauważyłem w zawodniczkach zakontraktowancyh w Pabianicach zacięcia, woli walki i zwycięstwa takiego jak choćby tydzień temu. No sorry bardzo, ale jak jest 5 minut do końca i 12 punktów w plecy to wszystko jest jeszcze możliwe :!: Niestety, przeprowadzaliśmy długie i spokojne akcje....ehh.... odniosłem wrażenie, że zawodniczki zakontraktowane w Pabianicach w końcówce meczu grały ...... na czas :? :!:
Szkoda tego meczu.....

Co do play-off. Najprawdopodobniej zagramy w pólfinałech z Gdynią. Bedziemy mieć przewagę własnego parkietu.... i co z tego?? Uważam że większe szanse będzie mieć niestety Gdynia, która z trzech meczy w Pabianicach jest w stanie wygrać jeden. My niestety, z dwóch meczy w Gdyni nie damy rady wygrać żadnego :? :( .
Jesteśmy jedynie drużyną własnego parkietu. W Polkowicach wtopa, w Krakowie konkretna wtopa, w Gdyni wtopa "bez mydła". Nawet w Gorzowie, który wyraźnie odstaje od czołowej czwórki ligi się męczyliśmy i wygraliśmy po dogrywkach. Ehhhhh.... :(
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

kibic_gdynia

Postautor: kibic_gdynia » 12 lutego 2006, 21:29

osesek pisze:Biba wymiata!! nie dość , że ładna to jeszcze super gra!!

a teraz o meczu :wink: fajnie się oglądało nie było takich emocji jak w zeszłym tygodniu ale Włókniarz miał niezły pościg na początku 3 kwarty, z tym że 2 pierwsze przespał, Pałka w obronie dobrze ale w ataku słabo, widać ,że mocno ją Ewka miała pilnować. Orana pod koszem Sarenac przez Tome i Pałke... ciekawe. 2 czarne w gdyni nieźle a w Pabach ta brazylijka strasznie narwana, co nie znaczy że słaba, szybka dynamiczna ale widać brak zrozumienia i te wolne....
co do polek Lecia słabo, Pawlak nieźle no i Szpila poszalała

wypowiedzi po meczu jakiegoś pacana z lotosu nie ma sensu.. śmiech na sali :lol: :shock:

a pani która mówi że sala na 4 tyś jest nowoczesna to chyba nie umie do tylu liczyć skoro to dla niej dużo :lol: :lol: :lol:


Gratulacje dla Lotosu...drogi kibicu,jesli nie widziales meczu na zywo to nie komentuj...jesli dla Ciebie licza sie tylko zawodniczki punktujace to w takim razie jestes strasznie nieobiektywny.Zwyciestwo Lotosu,nie tylko wynikalo z dobrej gry w ofensywie,ale rowniez w defensywie...dzisiaj Lotos naprawde zagral dobrze w obronie.Wszystkie zawodniczki zagraly dzis dobrze w obronie,ale wydaje mi sie ze najwieksza "czarna robote" zrobila Lecia w obronie.Dla mnie w tym meczu byla ona najlepszym defensorem!!!Moze w ataku wypadla slabo,probowala zagrac,co konczylo sie niecelnymi rzutami-ale widac ze jeszcze brakuje jej doswiedczenia,ogrania,i cwaniactwa...Jest to mlody zawodnik,ale widac ze chce....dlatego jesli komentujemy poczynania zawodniczek patrzmy tez na obrone a nie tylko na atak i punktujacych.3mam za Ciebie kciuki Lecia.Dzisiaj naprawde bylo dobrze,mysle ze trener tez to docenil,bo gdyby dzis grala slabo,to napeawno trener nie trzymalby jej na parkiecie 27min...czyms musiala sobie zapracowac na tyle minut.

MuFa
Żak
Posty: 431
Rejestracja: 16 listopada 2004, 23:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: MuFa » 12 lutego 2006, 21:30

szkoda, trzymalem tak mocno kciuki az nmi paluchy spuchly hehe, :D

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 12 lutego 2006, 21:36

="kibic_gdynia

Gratulacje dla Lotosu...drogi kibicu,jesli nie widziales meczu na zywo to nie komentuj...jesli dla Ciebie licza sie tylko zawodniczki punktujace to w takim razie jestes strasznie nieobiektywny.Zwyciestwo Lotosu,nie tylko wynikalo z dobrej gry w ofensywie,ale rowniez w defensywie...dzisiaj Lotos naprawde zagral dobrze w obronie.Wszystkie zawodniczki zagraly dzis dobrze w obronie,ale wydaje mi sie ze najwieksza "czarna robote" zrobila Lecia w obronie.Dla mnie w tym meczu byla ona najlepszym defensorem!!!Moze w ataku wypadla slabo,probowala zagrac,co konczylo sie niecelnymi rzutami-ale widac ze jeszcze brakuje jej doswiedczenia,ogrania,i cwaniactwa...Jest to mlody zawodnik,ale widac ze chce....dlatego jesli komentujemy poczynania zawodniczek patrzmy tez na obrone a nie tylko na atak i punktujacych.3mam za Ciebie kciuki Lecia.Dzisiaj naprawde bylo dobrze,mysle ze trener tez to docenil,bo gdyby dzis grala slabo,to napeawno trener nie trzymalby jej na parkiecie 27min...czyms musiala sobie zapracowac na tyle minut.


ależ oglądałem ten mecz na żywo!! oczywiscie nie w hali jak sie domyślasz a w telewizorni co nie zmienia faktu ze widziałem :wink: :lol:

hehe a co do leci to juz ją widziałem i jak dla mnie dziś zagrała słabo jak na swoje umiejętności choć masz racje ze w obronie dzielnie walczyła, ale w ataku juz nie...
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

misiek_pabianice
Młodzik
Posty: 994
Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: misiek_pabianice » 12 lutego 2006, 21:59

Szymon pisze:Na początku gratuluję udanej relacji :!: Jak wszedłem na forum i zobaczyłem ile jest stron to się przeżegnałem :wink: :lol: .


Ja również gratuluje Izie za relacje, którą bardzo ładnie przeprowadzila.Izunia ja chce wiecej takich relacji :!: :lol:
www.managerzone.com

MRKS WLOKNIARZ PABIANICE - div5.???

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 12 lutego 2006, 22:07

misiek_pabianice pisze:Ja również gratuluje Izie za relacje, którą bardzo ładnie przeprowadzila.Izunia ja chce wiecej takich relacji :!: :lol:


To ja, nie podlizując się wyłącznie "Izuni" ;), podziękuję WSZYSTKIM relacjonującym za naprawdę SUPER robotę!!!... i to jeszcze w momencie, kiedy walczyli o złoto olimpijskie skoczkowie... widać było, że sporo Forumowiczów doceniło Wasze poswięcenie, bo relację śledziło przeszło 40 osób! Dzięki raz jeszcze...

misiek_pabianice
Młodzik
Posty: 994
Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: misiek_pabianice » 12 lutego 2006, 22:10

No Iza sama nie pisala relacji z meczu, ale wiekszość jej postów w relacji była szczegółowa tzn. kto faulował,kto rzucal osobiste itp.
www.managerzone.com



MRKS WLOKNIARZ PABIANICE - div5.???

Awatar użytkownika
Ziomek
Żak
Posty: 393
Rejestracja: 07 lipca 2005, 20:16
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Ziomek » 12 lutego 2006, 22:16

To Ja Też Się Przyłączam Do Gratulacji Dla Izy Za Świetną Relację I Serdecznie Dziękuję :D
:D W Moim Życiu Liczy Się Tak Naprawdę Tylko Pabianicki Klub Koszykówki Kobiet. MRKS Jest Całym Moim Życiem, Od Kiedy Straciłem Ciebie Kochanie :D

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 13 lutego 2006, 08:02

Porażka z mistrzem

Ekipa trenera Tomasz Herkta pojechała na Wybrzeże bez Olgi Pantelejewej, która na piątkowym treningu nabawiła się kontuzji kolana. I już pierwsze minuty wczorajszego meczu pokazały, że koszykarki PZU Polfy Pabianice czeka w Gdyni trudne zadanie w pojedynku z Lotosem. Brak Pantelejewej okazał się olbrzymim osłabieniem, bo w pabianickiej ekipie nie było zawodniczki, którą mogłaby ją zastąpić.

PZU Polfa prowadziła tylko na początku pierwszej kwarty. W 2 min - po rzucie Karli da Costy pabianiczanki wygrywały 5:4, ale po chwili rozpoczął się festiwal rzutów z dystansu gospodyń. Dwukrotnie do kosza trafiały Agnieszka Bibrzycka i Gordana Kovacivić, dzięki czemu w 5 min Lotos prowadził już 15:5. Trener Herkt zdecydował się wtedy wpuścić na boisko Micaelę Martins Jacintho. Skrzydłowa z Brazylii nie zaliczyła jednak udanego debiutu. Tuż po wejściu nie wykorzystała jednego rzutu wolnego, po chwili nie trafiła z dystansu, a w kolejnej akcji zarobiła faul w ataku. O drugiej kwarcie pabianiczanki będą chciały jak najszybciej zapomnieć.

Prawdopodobnie w czasie dużej przerwy trener Herkt udzielił zawodniczkom ostrej reprymendy, bo pierwsze cztery minuty trzeciej kwarty jego podopieczne wygrały aż 10:0. Doskonale spisywała się wówczas Emilia Lamparska, która zdobyła osiem punktów. Niestety, pabianiczanki nie potrafiły do końca wykorzystać kryzysu gospodyń, które jeszcze przed końcem tej kwarty odzyskały wysokie prowadzenie (55:40).

W ostatniej części pabianiczankom wprawdzie udało się zmniejszyć straty do 10-punktów (54:64), ale końcowe minuty należały do gospodyń.

LOTOS GDYNIA - PZU POLFA PABIANICE 70:56 (20:12, 23:10, 12:18, 15:16)

PZU Polfa: Lamparska 17, da Costa 11, Martins Jacintho 8, Pałka, Krupska-Tyszkiewicz po 6, Krystofova 4, Toma po 4 oraz Wlaźlak.

Jerzy Walczyk (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 13 lutego 2006, 08:04

Lotos Gdynia - PZU Polfa Pabianice 70:56 - w sumie Polfa górą

Poniedziałek, 13 lutego 2006r.

Wydarzeniem 16. kolejki ekstraklasy koszykarek był mecz odwiecznych rywali Lotosu i PZU Polfy. Gdynianki wygrały różnicą 14. punktów, ale w bilansie dwumeczu górą są pabianiczanki, które u siebie były lepsze o 22 "oczka".

Sytuacja pabianickiego wicelidera praktycznie nie zmieniła się. Nadal pozostaje pewniakiem do zajęcia drugiego miejsca przed play off. Aby je obronić, pabianiczankom wystarczy wygrać jeden z pozostałych dwóch meczów: u siebie z AZS Gorzów lub w Łodzi z ŁKS Siemens AGD.

Lotos Gdynia - PZU Polfa Pabianice 70:56 (20:12, 23:10, 12:18, 15:16)

Lotos: Bibrzycka 21, Kobvacević 15, Kobryn 10, Newton 9, Tameka Johnson i Serenac po 6, Pawlak 3, Riuchina i Leciejewska 0. Trener: Krzysztof Koziorowicz.

PZU Polfa: Lamparska 17, Karla da Costa 11, Micaela Jacintho 8, Pałka i Krupska-Tyszkiewicz po 6, Krystofova i Toma po 4, Wlaźlak 0. Trener: Tomasz Herkt.

W kiepskim nastroju jechały pabianiczanki do Gdyni. Na ostatnim treningu przed wyjazdem skręciła nogę w kolanie liderka zespołu Olga Pantelejewa i nie mogła wystąpić przeciw swojej dawnej drużynie. Na szczęście nie doszło do uszkodzenia więzadeł. "Panti" będzie musiała jednak pauzować dwa, trzy tygodnie.

Lotos zagrał natomiast w pełnym składzie z Agnieszką Bibrzycką, która ostatnio chorowała. "Biba" zagrała i tradycyjnie była najskuteczniejszą zawodniczką meczu.

Początek należał do Lotosu, który rozpoczął dobrze skoncentrowany. Gdynianki do przerwy niemal odrobiły straty z Pabianic, prowadząc różnicą 21 punktów. Po przerwie okazało się, że PZU Polfa to jednak zespół silny psychicznie. Pabianiczanki przejęły inicjatywę, poprawiły grę w obronie i wygrały ostatnie dwie kwarty siedmioma punktami. Udany debiut miała Brazylijka Micaela Martins Jacintho, która przez 18 minut zdobyła 8 punktów, a przecież dopiero od kilku dni jest w Pabianicach.

(mk) - Dziennik Łódzki

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 13 lutego 2006, 08:06

Lotos Gdynia pokonał Polfę Pabianice 70:56

Grając w pełnym składzie mistrzynie Polski łatwo pokonały Polfę. W zespole Krzysztofa Koziorowicza prym wiodły wracające po chorobach Agnieszka Bibrzycka, Gordana Kovacević i nowa idolka publiczności Chelsea Newton

Koszykarki Lotosu musiały wygrać z Polfą, ale przed działaczami gdyńskiego klubu stało jeszcze większe wyzwanie - pokonanie samego Adam Małysza, który w porze meczu walczył o olimpijski medal. Zorganizowane grupy kibiców mogły wchodzić na mecz nawet za darmo. Nie pojawiło się ich jednak zbyt wielu, ale ci, którzy nie przyszli, mają czego żałować. Małysz medalu nie zdobył, a mistrzynie Polski po znakomitej grze rozbiły Polfę. Wśród gdynianek prym wiodły wracające po chorobach Gordana Kovacević i Agnieszka Bibrzycka.

Polfie nie pomógł nawet zryw w trzeciej kwarcie i zdobycie 10 punktów z rzędu (8 Emilii Lamparskiej). Lotos szybko wrócił do równowagi, czyli agresywnej obrony i dobrej gry liderek. Ale Polfa się rozpędzała. Za trzy trafiły Lamparska i Carla Da Costa. Pabianiczanki nie potrafiły jednak zbyt długo grać na takim poziomie jak Lotos. - Co wy teraz gracie? Bo ja tego kompletnie nie rozumiem - pytał swoje zawodniczki trener Tomasz Herkt. Jego zespół nie potrafił znaleźć odpowiedzi na to pytanie, tak samo jak nie potrafił powstrzymać Agnieszki Bibrzyckiej. - Brakowało mi trochę powietrza, w końcówce nawet chciałam zejść, ale wytrwałam do końca - mówiła szczęśliwa skrzydłowa Lotosu.

Lotos Gdynia 70

Polfa Pabianice 56

Kwarty: 20:12, 23:10, 12:18, 15:16.

Lotos: Bibrzycka 21 (3), Kovacević 15 (1), Kobryn 10, Sarenac 6, Johnson 6 oraz Newton 9, Leciejewska 0, Pawlak 3, Ryukhina 0.

Polfa: Da Costa 11 (3), Lamparska 17 (3), Pałka 6, Krupska-Tyszkiewicz 6, Toma 4 oraz Martins-Jacintho 8, Wlaźlak 0, Kristofova 4.

Dla Gazety

Tomasz Herkt, trener Polfy

- Przyjechaliśmy do Gdyni z dwoma celami. Pierwszy to wygrać, drugi przegrać mniejszą różnicą niż 22 punkty, bo taką różnicą wygraliśmy u siebie. Nie udało się zrealizować pierwszego, ale udał się drugi. Myślę, że gdyby grała Olga Pantelejewa [skręciła staw kolanowy na ostatnim treningu - red.] to spotkanie mogłoby być bardziej wyrównane. Może byśmy nie wygrali, ale na pewno pierwsze dwie kwarty byłyby bardzie wyrównane.

Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)

gostekk
Żak
Posty: 270
Rejestracja: 03 lutego 2005, 11:05

Postautor: gostekk » 13 lutego 2006, 10:25

No i w Pi....du i cały misterny plan też w pi...du. Brawa należą sie chyba tylko Szpili za próby gry jeden na jeden i rzuty po minięciu. Pozdrowienia dla Panti. Życzę szybkiego powrotu na parkiet.

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 13 lutego 2006, 10:30

gostekk pisze:No i w Pi....du i cały misterny plan też w pi...du. Brawa należą sie chyba tylko Szpili za próby gry jeden na jeden i rzuty po minięciu. Pozdrowienia dla Panti. Życzę szybkiego powrotu na parkiet.
Naprawdę nie podzielam czarnowidztwa które po meczu w Gdyni panuje na forum. Owszem porażka wyraźna ale wierzę że Pabianice poradzą sobie z lotosem i będą w finale. Czarna czy Murzynka (żeby nie było, nie mam nic przeciwko) się rozbuja i będzie z niej pożytek, wróci Panti (Ala już raczej nie zdąży :( ) i zobaczycie będzie dobrze. MUSI!


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości