Renata Piestrzyńska i jej rodzina.

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Gość

Renata Piestrzyńska i jej rodzina.

Postautor: Gość » 18 lutego 2006, 09:15

Pomówmy o miłości

Renata (koszykarka) i Przemysław Piestrzyńscy (kiedyś piłkarz) poznali się 15 lat temu. Mieli wtedy po 16 lat. Dziś Piestrzyńscy mają dwie córki, a na początku czerwca spodziewają się narodzin trzeciego dziecka. Już wiedzą, że to będzie syn. O miłości i małżeństwie rozmawiają z Życiem Pabianic:


Co jest ważniejsze dla Pani: dzieci i mąż czy koszykówka?

Renata: - Mogłam pojechać z reprezentacją koszykówki na olimpiadę do Sydney, ale musiałabym spędzić pięć miesięcy na zgrupowaniu z dala od domu. Wtedy wybrałam rodzinę. Gdy jestem zbyt długo poza domem, to strasznie tęsknię.

Macie piękny dom za miastem, dwie śliczne córeczki i dopiero po 31 lat. Czy to bajka?

Przemek: - Czasami się kłócimy. Nie wychowujemy dzieci bezstresowo. Jak zasłużą, jest kara.

Renata: - Na pewno mamy szczęście. To rzeczywiście może wyglądać jak bajka. Ale jesteśmy zupełnie zwyczajnym małżeństwem. Mamy wspólną kasę, a w weekendy mąż gotuje.

Macie własny sposób na udany związek?

Renata: - Trzeba umieć mówić przepraszam, czasami iść na kompromis. I tyle. Tylko Julce słowo przepraszam z trudnością przechodzi przez gardło.

Zaplanowaliście już życie Waszym dzieciom?

Renata: - 9-letnia Natalka chce być koszykarką. Planuję, że niebawem zacznie treningi. Na razie 4-letnia Julia woli grać w piłkę nożną z tatą.

Przemek: - Niedługo będzie miała z kim grać. W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że trzeci będzie syn. Nie będę ukrywał, że nie planowaliśmy tego dziecka. Ale cieszymy się, że rodzina nam się powiększy.

Czy w życiu mamy Renaty jest jeszcze miejsce na koszykówkę?

Renata: - Od jesieni grałam w drużynie AZS PWSZ Meblotap Chełm. Z boiska zeszłam, gdy byłam w piątym miesiącu ciąży. Nie chciałam narażać dziecka, więc rozwiązałam kontrakt.

To teraz jest Pani bezrobotna?

Renata: - Dawniej koszykarce w ciąży płacono przynajmniej średnią krajową. Teraz się z nią żegnają. Takie czasy.

To z czego żyjecie?

Przemek: - Prowadzę z tatą sklep motoryzacyjny. Dzięki temu mam z czego utrzymać rodzinę.

Nie martwił się Pan, że żona tak ciężko trenuje, ostro walczy o piłkę?

Renata: - Dwa razy nawet polała się krew i trzeba było szyć twarz. Miałam też kontuzje kostek.

Przemek: - Na początku chodziłem na mecze. Przestałem, bo nie mogłem znieść niegrzecznych, wręcz chamskich odzywek trenera do koszykarek. Już go nie ma. Gdybym powiedział wtedy, co myślę o takim zachowaniu, żona mogłaby mieć kłopoty. Dlatego przestałem przychodzić na mecze.

Renata: - Nie chciałam sprowokować sytuacji, by Przemkowi puściły nerwy.

Można pogodzić wychowywanie dzieci z koszykówką i prowadzeniem domu?

Renata: - Pomagają nam nasi rodzice. Gdy wyjeżdżałam na zgrupowania lub mecze, zabierali dzieci do siebie. Do Chełma pojechałam z córkami i teściową. Potem zastąpiła ją moja mama. Zawsze możemy liczyć na pomoc rodziców. W prowadzeniu ogrodu pomagają nam nawet dziadkowie.

Kto u Was sprząta?

Renata: - Oboje. W sobotę dzielimy się pracą i sprzątamy dom. To przecież 130 metrów. Jest co robić.

Na zakupy też chodzicie razem?

Przemek: - Nie lubię marketów, kolejek do kasy.

Renata: - To moja rola. Ja opłacam wszystkie rachunki. Zresztą Przemek pracuje do osiemnastej, nie miałby na to czasu.

Mąż robi wyrzuty, gdy kupuje Pani kolejną bluzkę?

Renata: - Wręcz odwrotnie. On doradza mi co kupić, bo ja jestem niezdecydowana. Często mówi z wyrzutem: „Czemu sobie tego nie kupiłaś?”.

Gdzie spotyka się idealną kobietę, idealnego faceta?

Renata: - To ja go sobie wypatrzyłam na boisku. Mieliśmy wtedy po szesnaście lat. On grał w piłkę we Włókniarzu, ja byłam koszykarką Włókniarza. Był moim pierwszym chłopakiem i tak już zostało do dziś. Jesteśmy dziesięć lat po ślubie.



***
Renata Piestrzyńska jest skrzydłową, ma 182 cm wzrostu. Grała we Włókniarzu Pabianice, MTK Pabianice, PZU Polfa, a ostatni sezon w AZS Meblotap Chełm. Z pabianickim zespołem 4 razy zdobyła mistrzostwo Polski. Brąz wywalczyła w mistrzostwach Europy juniorek i mistrzostwach świata juniorek. W mistrzostwach Europy seniorek zajęła 4. miejsce. Przemysław Piestrzyński prowadzi sklep motoryzacyjny przy ul. Kopernika.

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 18 lutego 2006, 09:43

a źródła nie łaska napisać?


to ja podam:

Życie Pabianic
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

basket
Nowy na forum
Posty: 39
Rejestracja: 05 stycznia 2005, 10:06

Pani Renato

Postautor: basket » 18 lutego 2006, 10:29

Zycze duzo, duzo zdrowia !!! Wielu radosnych chwil i samych sukcesow w zyciu.

Awatar użytkownika
Matii
Młodzik
Posty: 921
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
Lokalizacja: Chełm/Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: Matii » 18 lutego 2006, 10:54

Renatko. Duzo radosci i zdrowka. A kibice czekaja na mloda koszykarke :) A moze beda dwie :)

pozdrawiam.
...jest jak jest, nie jak powinno być...

...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Re: Renata Piestrzyńska i jej rodzina.

Postautor: Kowalik » 18 lutego 2006, 13:01

Anonymous pisze:Nie martwił się Pan, że żona tak ciężko trenuje, ostro walczy o piłkę?

Renata: - Dwa razy nawet polała się krew i trzeba było szyć twarz. Miałam też kontuzje kostek.

Przemek: - Na początku chodziłem na mecze. Przestałem, bo nie mogłem znieść niegrzecznych, wręcz chamskich odzywek trenera do koszykarek. Już go nie ma. Gdybym powiedział wtedy, co myślę o takim zachowaniu, żona mogłaby mieć kłopoty. Dlatego przestałem przychodzić na mecze.

Renata: - Nie chciałam sprowokować sytuacji, by Przemkowi puściły nerwy.




Niech mo ktoś powie o jakim trenerze mówi Przemek bo jakos nie mogę sobie przypomnieć nazwiska :lol: :lol: :lol:
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 18 lutego 2006, 13:43

A był kiedyś w Pabianicach taki jeden dżentelmen :twisted: :twisted: :twisted:
A swoją drogą to nigdy nie zapomnę jak Renia płakała przez tego pana w Toruniu w 1999 roku
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Belfer
Żak
Posty: 420
Rejestracja: 27 kwietnia 2005, 14:03
Lokalizacja: blisko coraz bliżej, przedmieścia

Postautor: Belfer » 18 lutego 2006, 23:36

Na określenie "pan" i "dżentelmen" to trzeba sobie zasłuży. Ten typ to kawał skurwy.....na.
"...moja wiara to wszystko co mam... WŁÓKNIARZ..."

O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 18 lutego 2006, 23:48

Cholera, gdybym tylko wiedział gdzie taki jeden się podziewa :twisted: :twisted: :lol: :lol: :lol: :wink:

Gość

Postautor: Gość » 19 lutego 2006, 09:27

Edzia pisze:a źródła nie łaska napisać?


Edzia... chyba nie czytałaś dokładnie. NA samym poczatku jest przecież.

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 19 lutego 2006, 10:27

Anonymous pisze:
Edzia pisze:a źródła nie łaska napisać?


Edzia... chyba nie czytałaś dokładnie. NA samym poczatku jest przecież.


To -> "O miłości i małżeństwie rozmawiają z Życiem Pabianic" <- jest textem samym w sobie. Nie służy jako informacja mówiąca o źródle :P.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Marcin1010
Amator
Posty: 152
Rejestracja: 07 grudnia 2005, 21:00

Postautor: Marcin1010 » 20 lutego 2006, 23:37

Widzialem i mialem okazje poznac...Bardzo sympatyczne malzenstwo...

Awatar użytkownika
WŁÓKNIARZ PABIANICE
Nowy na forum
Posty: 7
Rejestracja: 13 kwietnia 2006, 09:48
Lokalizacja: PABIANICE
Kontaktowanie:

Postautor: WŁÓKNIARZ PABIANICE » 14 kwietnia 2006, 10:26

Belfer pisze:Na określenie "pan" i "dżentelmen" to trzeba sobie zasłuży. Ten typ to kawał skurwy.....na.
A dlaczego płakała bo ja jakiś nie zorientowany jestem :shock:

Awatar użytkownika
Maryjan
Nowy na forum
Posty: 76
Rejestracja: 26 marca 2006, 23:29
Lokalizacja: Łódź - Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Maryjan » 14 kwietnia 2006, 11:01

WŁÓKNIARZ PABIANICE pisze:s
A dlaczego płakała bo ja jakiś nie zorientowany jestem :shock:[/quote]


Byl kiedys w Pabianicach taki trener co swoja frustracje wyladowywal na koszykarkach.Czesto bylo slychac placz pozniej...

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 20 kwietnia 2006, 09:36

Renata chyba już nie wróci do koszykówki :( szkoda, ale już za 5-6 lat nowa zawodniczka o takim samym nazwisku zacznie dobijać sie do pierwszego zespołu 8) Natalka do boju :P


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości