Wisła Can-Pack Kraków - CCC Polkowice
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
bardzo dziwny mecz, choć emocjonujący jak w 3 kwarcie Polkowice doszły na 1 pkt. czy coś takiego. Świetnie Iva!! na niej bardzo dużo fauli popełniły wysokie Polkowic, w 2 kwarcie chyba ze 3 akcje faul bez piłki na niej, kompletnie nie mogły jej upilnować. Maryna wzieła na siebie zdobywanie punktów w 3 kwarcie choć miała pare takich partaczeń ze hoho.....
słabo dziś Anka, naprawde fajnie Monia, Radwan to sie nadaje na odstrzał
dobre wejscie Eweliny, pociągła zespół w 2 kwarcie jak nasze zaczynały dochodzić te 14 pkt przewagi Polkowic. Szkoda ze łysy znów nie dał pograc młodym i Dorocie
Jelena juz wygląda jak flak...
W Polkowicach fajnie Agata i troche mnie dziwi 1 asysta, Koryzna na początku to prawie nic nie pokazała Monia jej rzuciła 2x2 i 1x3 poczym przy kontrze potknęła sie o noge Jeleny i wylądowała na ławce, ale czy zaliczyła szczupaka to nie widziałem bo mi trybuny zasłaniały
Elka solidnie z Jancią trzymały wynik do puki były siły potem już faule zaczęły się mścić i krótka ławka + Koryzna kontuzjowana
niepotrzebnie zaczęła brutalnie Marczewska bo potem orały ją nasze wszystkie... nieładna gra ogólnie - było widać presje wyniku, 2 ładne ofensy Pazur na naszych wysokich
możliwe ze coś źle widziałem bo jestem chory, zaraz mi pewnie Greebo wyjedzie , że źle liczyłem
=== jestem chory i prawie padłem na meczu tak jest zimno na hali

słabo dziś Anka, naprawde fajnie Monia, Radwan to sie nadaje na odstrzał
W Polkowicach fajnie Agata i troche mnie dziwi 1 asysta, Koryzna na początku to prawie nic nie pokazała Monia jej rzuciła 2x2 i 1x3 poczym przy kontrze potknęła sie o noge Jeleny i wylądowała na ławce, ale czy zaliczyła szczupaka to nie widziałem bo mi trybuny zasłaniały
Elka solidnie z Jancią trzymały wynik do puki były siły potem już faule zaczęły się mścić i krótka ławka + Koryzna kontuzjowana
niepotrzebnie zaczęła brutalnie Marczewska bo potem orały ją nasze wszystkie... nieładna gra ogólnie - było widać presje wyniku, 2 ładne ofensy Pazur na naszych wysokich
możliwe ze coś źle widziałem bo jestem chory, zaraz mi pewnie Greebo wyjedzie , że źle liczyłem
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

Kurcze, jak to ejst, że Wisła mając skuteczności 39% za dwa wygrywa z nami ?!
szkoda Edki - mam nadzieje, ze to nic poważnego. Ela widze solidnie. Czesia - aż 30 minut. niezle, pierwszymecz po kontuzji. trudno bylo oczekiwać "fajerwerków". Troche dziwi mnie tylko 11 minut Gusi
Skera mimo 9 asyst to całkiem "niezła" skuteczność
3/12 za dwa
i 1/6 za trzy ... BRAWO
Pozdrawiam i gratulacje dla Wisły raz jeszcze
Skera mimo 9 asyst to całkiem "niezła" skuteczność
Pozdrawiam i gratulacje dla Wisły raz jeszcze
osesek pisze:
możliwe ze coś źle widziałem bo jestem chory, zaraz mi pewnie Greebo wyjedzie , że źle liczyłem=== jestem chory i prawie padłem na meczu tak jest zimno na hali
![]()
Nie, dzis akurat sie zgodze
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Wisła lepsza od Polkowic (relacja)
W jednym z ostatnich spotkań fazy grupowej PLKK lider w postaci krakowskiej Wisły pokonał 76:66 po wyrównanym meczu CCC Polkowice.
Wisła Can-Pack rozpoczęła spotkanie jakby uśpiona, co bez skrupułów wykorzystały zawodniczki z Polkowic. Przyjezdne imponowały skutecznością, dzięki czemu pierwszą kwartę kończyły z 10 punktoma przewagi nad rozkojarzonymi reprezentantkami Białej Gwiazdy.
Końcówka drugiej odsłony pojedynku przyniosła zamianę ról. Wiślaczki doszły do głosu i mimo że całkowicie zaniemogła najlepiej punktująca Anna DeForge (nie rzuciła żadnego punktu w całym meczu!) raz po raz radziły sobie z dziurawą obroną CCC Polkowic. Być może o przewadze Białej Gwiazdy zdecydowała kontuzja Edyty Koryzny, która musiała opuścić parkiet.
Po zamianie stron Wisła imponowała doświadczeń oraz umiejętnością zmian tempa gry. Trener Elmedin Omanić postawił na akce trójkowe, które raz po raz padały łupem Maryny Kress, bądź Natalii Trafimowej. W drużynie gospodarzy należy wyróżnić także rozgrywające Jelenę Skerović oraz Ivę Peravanović.
W zespole z Polkowic na uznanie zasłużyły Agata Nowacka, Ilona Jasnowska oraz Elżbieta Trześniewska. Mimo wyrównanej gry zawodniczki CCC odjeżdżają do domu z widmem porażki i wszystko wskazuje na to, że w półfinale play-off będą miały okazję zrewanżować się Wislaczkom. Ale to tego jeszcze kilka spotkań, które jedna i druga drużyna musi wygrać.
Wisła Can-Pack Kraków - CCC Polkowice 76:66 (12:22, 25:13, 24:22, 15:9)
Wisła Can-Pack Kraków: Iva Perovanovic 20, Maryna Kress 18, Monika Krawiec 14, Jelena Skerovic 9, Ewelina Gunewa 6, Natalia Trafimawa 5, Anna DeForge 4.
CCC Polkowice: Ilona Jasnowska 17, Elżbieta Trześniewska 14, Agata Nowacka 13, Olga Żytomirska 10, Anna Marczewska 6, Agnieszka Pazur 5, Agnieszka Jaroszewicz 1.
Szymon Opryszek
(źródło: www.sportowefakty.pl )
W jednym z ostatnich spotkań fazy grupowej PLKK lider w postaci krakowskiej Wisły pokonał 76:66 po wyrównanym meczu CCC Polkowice.
Wisła Can-Pack rozpoczęła spotkanie jakby uśpiona, co bez skrupułów wykorzystały zawodniczki z Polkowic. Przyjezdne imponowały skutecznością, dzięki czemu pierwszą kwartę kończyły z 10 punktoma przewagi nad rozkojarzonymi reprezentantkami Białej Gwiazdy.
Końcówka drugiej odsłony pojedynku przyniosła zamianę ról. Wiślaczki doszły do głosu i mimo że całkowicie zaniemogła najlepiej punktująca Anna DeForge (nie rzuciła żadnego punktu w całym meczu!) raz po raz radziły sobie z dziurawą obroną CCC Polkowic. Być może o przewadze Białej Gwiazdy zdecydowała kontuzja Edyty Koryzny, która musiała opuścić parkiet.
Po zamianie stron Wisła imponowała doświadczeń oraz umiejętnością zmian tempa gry. Trener Elmedin Omanić postawił na akce trójkowe, które raz po raz padały łupem Maryny Kress, bądź Natalii Trafimowej. W drużynie gospodarzy należy wyróżnić także rozgrywające Jelenę Skerović oraz Ivę Peravanović.
W zespole z Polkowic na uznanie zasłużyły Agata Nowacka, Ilona Jasnowska oraz Elżbieta Trześniewska. Mimo wyrównanej gry zawodniczki CCC odjeżdżają do domu z widmem porażki i wszystko wskazuje na to, że w półfinale play-off będą miały okazję zrewanżować się Wislaczkom. Ale to tego jeszcze kilka spotkań, które jedna i druga drużyna musi wygrać.
Wisła Can-Pack Kraków - CCC Polkowice 76:66 (12:22, 25:13, 24:22, 15:9)
Wisła Can-Pack Kraków: Iva Perovanovic 20, Maryna Kress 18, Monika Krawiec 14, Jelena Skerovic 9, Ewelina Gunewa 6, Natalia Trafimawa 5, Anna DeForge 4.
CCC Polkowice: Ilona Jasnowska 17, Elżbieta Trześniewska 14, Agata Nowacka 13, Olga Żytomirska 10, Anna Marczewska 6, Agnieszka Pazur 5, Agnieszka Jaroszewicz 1.
Szymon Opryszek
(źródło: www.sportowefakty.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Edzia pisze:
Końcówka drugiej odsłony pojedynku przyniosła zamianę ról. Wiślaczki doszły do głosu i mimo że całkowicie zaniemogła najlepiej punktująca Anna DeForge (nie rzuciła żadnego punktu w całym meczu!)
Rzuciła, co zreszta widac patrzac w tym samym artykule na zdobycze punktowe zwodniczek.
W drużynie gospodarzy należy wyróżnić także rozgrywające Jelenę Skerović oraz Ivę Peravanović.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
Robert_Wieliczka
- diablewcielone:P
- Kadet
- Posty: 1450
- Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
- Lokalizacja: Miasto Krakuff
- Kontaktowanie:
czemu się dziwicie to przecież Sportowe fakty
a teraz trochę o meczu!
dawno nasze tak fatalnie nie zaczely spotkania
nie rozumiem jak można bylo zlekceważyć takiego rywala jak zespol Polkowic.
Gdy w polowie drugiej kwarty przegrywaliśmy 16 pktami to szczerze mówiąc wkradło się odrobinę zwątpienia we mnie
dobrą zmianę dala Guneva, dwie akcje 2+1, fajne dynamiczne wejścia na kosz polkowiczanek.
od połowy drugiej kwarty w końcu coś zatrybiło w grze Wiślaczek.Iva i Mania byly niesamowite. Cztery "trójki" Mani robi wrazenie.Super nasze wysokie walczyły na tablicach.Naprawdę wielkie, wielkie brawa dla nich!!!
Monia Krawiec świetnie w obronie i swoje punkty tez dorzuciła!
Skera całkiem,całkiem.Ladnie asystowala, tylko rzut nie siedzial, zresztą jak większści naszych zawodniczek.Osesek przesadą jest twoje stwiedzenie,że wygląda jak flak
Ance ten mecz kompletnie nie wyszedł, no trudno,mam nadzieje,że w ciągu tego tygodnia odbuduje się psychicznie i wszystko wróci do normy w kolejnych spotkaniach!
A Magda Radwan wróciła po chorobie.Nie zgadzam się,że naddaja się do odstrzalu
, bo moim skromnym zdaniem jest jedną z lepiej broniacych naszych zawodniczek.
a poza tym calkiem fajny doping i sporo kibiców
nie sztuką jest wygrywać jak wszystko dobrze się układa na boisku. sztuką jest wygrywać z takim rywalem jak Polkowice gdy zupełnie nie idzie!
i choćby dlatego naszym należą się brawa!
to chyba wszystko!
a teraz trochę o meczu!
dawno nasze tak fatalnie nie zaczely spotkania
Gdy w polowie drugiej kwarty przegrywaliśmy 16 pktami to szczerze mówiąc wkradło się odrobinę zwątpienia we mnie
dobrą zmianę dala Guneva, dwie akcje 2+1, fajne dynamiczne wejścia na kosz polkowiczanek.
od połowy drugiej kwarty w końcu coś zatrybiło w grze Wiślaczek.Iva i Mania byly niesamowite. Cztery "trójki" Mani robi wrazenie.Super nasze wysokie walczyły na tablicach.Naprawdę wielkie, wielkie brawa dla nich!!!
Monia Krawiec świetnie w obronie i swoje punkty tez dorzuciła!
Skera całkiem,całkiem.Ladnie asystowala, tylko rzut nie siedzial, zresztą jak większści naszych zawodniczek.Osesek przesadą jest twoje stwiedzenie,że wygląda jak flak
Ance ten mecz kompletnie nie wyszedł, no trudno,mam nadzieje,że w ciągu tego tygodnia odbuduje się psychicznie i wszystko wróci do normy w kolejnych spotkaniach!
A Magda Radwan wróciła po chorobie.Nie zgadzam się,że naddaja się do odstrzalu
a poza tym calkiem fajny doping i sporo kibiców
nie sztuką jest wygrywać jak wszystko dobrze się układa na boisku. sztuką jest wygrywać z takim rywalem jak Polkowice gdy zupełnie nie idzie!
i choćby dlatego naszym należą się brawa!
to chyba wszystko!
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:czemu się dziwicie to przecież Sportowe fakty![]()
Skera całkiem,całkiem.Ladnie asystowala, tylko rzut nie siedzial, zresztą jak większści naszych zawodniczek.Osesek przesadą jest twoje stwiedzenie,że wygląda jak flak![]()
A Magda Radwan wróciła po chorobie.Nie zgadzam się,że naddaja się do odstrzalu, bo moim skromnym zdaniem jest jedną z lepiej broniacych naszych zawodniczek.
to chyba wszystko!
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Pod kreską
Ekstraklasa kobiet Wisła – CCC 76:66, AZS KK – AZS Poznań 59:70
Od 7 minuty meczu z Wisłą w Krakowie polkowiczanki musiały sobie radzić bez kontuzjowanej Edyty Koryzny. (fot. wojtek wilczyński)
Polkowiczanki długo walczyły w Krakowie z Wisłą, ale poległy w końcówce.
AZS KK przegrał ważny pojedynek przed własną publicznością, komplikując swoją sytuację w walce o utrzymanie się w ekstraklasie
Wisła była faworytem spotkania z polkowiczankami – w tym sezonie ekipa z Krakowa we własnej hali nie przegrała ani jednego spotkania. Tymczasem początek meczu ułożył się zdecydowanie pod dyktando świetnie dysponowanych zawodniczek CCC, które w 14 minucie prowadziły nawet różnicą 15 punktów. – Wszystko świetnie wyglądało, ale najpierw straciliśmy Edytę Koryznę, która naciągnęła mięsień dwugłowy uda, a potem fatalnie rozegraliśmy ostatnie 5 minut pierwszej połowy, które przegraliśmy aż siedemnastoma punktami. Szkoda, bo Wisła była wczoraj do ogrania. Choć przegrać w Krakowie dziesięcioma punktami to na pewno nie wstyd – podsumował spotkanie II trener polkowiczanek, Wojciech Spisacki. W końcówce o wygranej gospodyń przesądziła zdecydowanie dłuższa walka rezerwowych.
Wisła Kraków 76
CCC Polkowice 66
12:22, 25:13, 24:22, 15:9
Wisła: Perovanović 20, Kress 18 (4), Krawiec 14 (1), Skerović 9 (1), Guneva 6,
Trafimava 5 (1), De Feorge 4, Radwan 0, Johnson 0.
CCC: Jasnowska 17 (2), Trześniewska 14, Nowacka 13 (3), Żytomirska 10 (1), Marczewska 6, Pazur 5 (1), Jaroszewicz 1, Koryzna 0, Pietrzak 0.
• Polfa Pabianice
– AZS Gorzów 82:62
• Meblotap Chełm
– Lotos Gdańsk 51:86
• Cukierki Odra Brzeg
– ŁKS Łódź 71:54
1. Wisła 17 33 +359
2. Polfa 17 31 +330
3. CCC 17 29 +89
4. Lotos 16 28 +185
6. Cukierki 17 25 -117
5. AZS Gorzów 16 24 +36
7. AZS Poznań 16 20 -147
8. Meblotap 16 20 -243
9. ŁKS Łódź 17 20 -128
10. AZS KK 17 19 -364
Michał Lizak, Robert Zapora
(źródło: www.naszemiasto.pl / Słowo Polskie-Gazeta Wrocławska)
Ekstraklasa kobiet Wisła – CCC 76:66, AZS KK – AZS Poznań 59:70
Od 7 minuty meczu z Wisłą w Krakowie polkowiczanki musiały sobie radzić bez kontuzjowanej Edyty Koryzny. (fot. wojtek wilczyński)
Polkowiczanki długo walczyły w Krakowie z Wisłą, ale poległy w końcówce.
AZS KK przegrał ważny pojedynek przed własną publicznością, komplikując swoją sytuację w walce o utrzymanie się w ekstraklasie
Wisła była faworytem spotkania z polkowiczankami – w tym sezonie ekipa z Krakowa we własnej hali nie przegrała ani jednego spotkania. Tymczasem początek meczu ułożył się zdecydowanie pod dyktando świetnie dysponowanych zawodniczek CCC, które w 14 minucie prowadziły nawet różnicą 15 punktów. – Wszystko świetnie wyglądało, ale najpierw straciliśmy Edytę Koryznę, która naciągnęła mięsień dwugłowy uda, a potem fatalnie rozegraliśmy ostatnie 5 minut pierwszej połowy, które przegraliśmy aż siedemnastoma punktami. Szkoda, bo Wisła była wczoraj do ogrania. Choć przegrać w Krakowie dziesięcioma punktami to na pewno nie wstyd – podsumował spotkanie II trener polkowiczanek, Wojciech Spisacki. W końcówce o wygranej gospodyń przesądziła zdecydowanie dłuższa walka rezerwowych.
Wisła Kraków 76
CCC Polkowice 66
12:22, 25:13, 24:22, 15:9
Wisła: Perovanović 20, Kress 18 (4), Krawiec 14 (1), Skerović 9 (1), Guneva 6,
Trafimava 5 (1), De Feorge 4, Radwan 0, Johnson 0.
CCC: Jasnowska 17 (2), Trześniewska 14, Nowacka 13 (3), Żytomirska 10 (1), Marczewska 6, Pazur 5 (1), Jaroszewicz 1, Koryzna 0, Pietrzak 0.
• Polfa Pabianice
– AZS Gorzów 82:62
• Meblotap Chełm
– Lotos Gdańsk 51:86
• Cukierki Odra Brzeg
– ŁKS Łódź 71:54
1. Wisła 17 33 +359
2. Polfa 17 31 +330
3. CCC 17 29 +89
4. Lotos 16 28 +185
6. Cukierki 17 25 -117
5. AZS Gorzów 16 24 +36
7. AZS Poznań 16 20 -147
8. Meblotap 16 20 -243
9. ŁKS Łódź 17 20 -128
10. AZS KK 17 19 -364
Michał Lizak, Robert Zapora
(źródło: www.naszemiasto.pl / Słowo Polskie-Gazeta Wrocławska)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



