PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ Gorzów

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 19 lutego 2006, 12:37

I jeszcze pare zdjęć z tego spotkania:


Prezentacja:

Obrazek

Obrazek


i czas zacząć zawody:

Obrazek


mimo iż kibice robili co mogli:

Obrazek

Obrazek


to wynik w pierwszej połowie cały czas oscylował blisko remisu:

Obrazek


A teraz bohaterki tego spotkania:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


byłbym niesprawiedliwy gdybym nie zaliczył do bohaterek tego spotkania tej pani:

Obrazek


Wszyscy w Pabianicach liczymy na przebudzenie się pani kapitan:

Obrazek


I wynik końcowy:

Obrazek


Jeszcze tylko podziekiwania za doping i gre i można spadać na piwo :P :

Obrazek

Obrazek
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Wojtek
Żak
Posty: 234
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 17:17
Lokalizacja: Brzeg

Postautor: Wojtek » 19 lutego 2006, 12:59

Gratulacje dla Włókniarza:) Mecz toczony w szybkim tempie. Drużyna z Gorzowa odważnie poczynała sobie;) zabrakło chyba sił na końcówkę. Dużo było efektownych akcji, np. bloków oraz indywidualnych wejść koszykarek;) Pięknym rzutem popisała się Karpińska - z połowy, na zakończenie kwarty;) jeszcze raz wielkie gratki dla Włókniarza;)

Pozdrawiam i do zobaczenia:)

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 19 lutego 2006, 13:25

dokładnie to zza połowy :P
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 19 lutego 2006, 13:29

Kowalik pisze:Jeszcze tylko podziekiwania za doping i gre i można spadać na piwo :P :

Obrazek


wyglądają jakby przegrały ten mecz 20 a nie wygrały :roll:
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 19 lutego 2006, 13:36

Kowalik pisze:
Obrazek



Hehehe.... "Loża dla VIPów" całkiem nieźle się prezentowała :lol: :lol: :lol: :wink:



Kowalik pisze:Obrazek



Zwróćcie uwage na spojrzenie Anity Szemraj :shock: :!: Wzrok mordercy :lol: :wink: :!: Obym się z Nią nie spotkał w ciemnej ulicy :lol: :lol: :wink:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 20 lutego 2006, 08:03

PZU Polfa - AZS PWSZ Sowood 82:62 - PZU Polfa za Wisłą

Poniedziałek, 20 lutego 2006r.

W przedostatniej kolejce rozgrywek ekstraklasy koszykarki PZU Polfy zapewniły sobie drugie miejsce w tabeli przed play-off. Oznacza to, że w półfinale - wszystko wskazuje na to, że z Lotosem - pabianiczanki będą miały korzystną sytuację, bowiem ewentualny piąty, rozstrzygający mecz rozegrają u siebie.

Obrazek
Po kilku bezbarwnych występach wreszcie skutecznie zagrała Brazylijka Karla Da Costa

PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ Sowood Gorzów 82:62 (17:19, 23:15, 21:18, 21:10)

PZU Polfa: Lamparska 20, Krystofova 19, Karla Da Costa i Pałka po 18, Krupska-Tyszkiewicz 6, Mikaela Jacintho 1, Toma i Wlaźlak 0. Trener: Tomasz Herkt.

AZS: Żurowska 21, Karpińska 13, Żyłczyńska 10, Czarnecka i Kaszewska po 8, Czubak 2, Kozdroń, Zalesiak, Toporowska, Banaszkiewicz 0. Trener: Dariusz Maciejewski.

Gorzowianki były rewelacją pierwszej fazy rozgrywek, ale grając ostatnio bez swojej liderki Agnieszki Szott, leczącej kontuzję, nie są już tak groźne.

Sobotnie spotkanie zaczęło się jednak sensacyjnie, bowiem akademiczki prowadziły (0:5) do 19 minuty. Ich najwyższa przewaga wynosiła 6 punktów (26:32).

Pabianiczanki przyspieszyły jednak, uzyskując wyraźną przewagę. Zdobyły 18 punktów, tracąc zaledwie 2 i w 27 minucie było już 44:34.

Celnymi rzutami za 3 punkty popisywały się Brazylijka Karla Da Costa (4 razy) i Emilia Lamparska (3), a efektownymi blokami Agnieszka Pałka (4 razy), bodaj najlepsza w tej sztuce zawodniczka ligi.

Przed ostatnią ćwiartką spotkania drużyna trenera Tomasza Herkta prowadziła już wyraźnie (61:54) i w końcówce nie było emocji.

(mk) - Dziennik Łódzki

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 20 lutego 2006, 11:42

Wojteg pisze:PZU Polfa - AZS PWSZ Sowood 82:62 - PZU Polfa za Wisłą

PZU Polfa: Lamparska 20, Krystofova 19, Karla Da Costa i Pałka po 18, Krupska-Tyszkiewicz 6, Mikaela Jacintho 1, Toma i Wlaźlak 0. Trener: Tomasz Herkt.

Celnymi rzutami za 3 punkty popisywały się Brazylijka Karla Da Costa (4 razy) i Emilia Lamparska (3), a efektownymi blokami Agnieszka Pałka (4 razy), bodaj najlepsza w tej sztuce zawodniczka ligi.
(mk) - Dziennik Łódzki


Brawo Leo, mam nadzieję, że w końcu się przełamie.
Cieszę się, że w końcu zaczeła grać w "koszykówkę". Wejścia na kosz z dwutaktu po minięciu, walka w ataku o zbiórki, rzuty spod kosza - i ten w 2giej kwarcie po zbiórce w ataku w ostatniej sekundzie gry...
Pięknie - szkoda, że Redaktorzy o tym w ogóle nie piszą...

Co do reszty - cieszę się, że Pałka weszła na stały, dobry poziom, choć mam nadzieję, że oprócz bloków lepiej będzie się prezentować w ataku. Karla natomiast dobrze w ataku, ale już drugi mecz z rzędu widać, że odpuszcza w obronie - mam nadzieję, że jest to spowodowane TYLKO urazem stopy...
Gabriela... Hmmm... Walczy walczy, ale nie może się odnaleźć...

A nasze rozgrywające? Hmmm, co do Krupy, strasznie mnie zawodzi. Sprawdza się jednak opinia o tym, że jest tak niska, że przy mocniejszej obronie przez wyższą zawodniczkę nie potrafi zauważyć wolnego gracza na centrze, tylko oddaje piłkę w bok... Marnuje tym samym masę pozycji koleżanek...
Sylwia - bez punktu kolejny mecz, ale umómy się - gra bardzo mało i zdaję sobie sprawę, że trudno wychodzić na kolejny mecz w roli zmienniczki na parę minut za Krupę... Może należałoby na mecz z ŁKSem to ją właśnie wypróować w pierwszej 5?

No i Szpila - obudzona wreszcie z letargu. Myślę, że to przez pojawienie się w zespole rywalki na jej pozycji. Zawsze byłem zdania, że bez rywalizacji na pozycjach nie można robić postępów. Brawo Emilia!

Co do Kae Jacintho - nie zgadzam się z obserwatorami, że "zawodzi" na razie... Myślę, że gdy zespół pozwoli jej grać, tak jak pozwolił Panti, oraz wspomoże jąw jej akcjach będziemy mieli z niej pożytek... Pamiętajmym, że to dopiro jej drugi mecz, pierwszy przed własną publicznością! I jakie 2 bloki! Piękniejsze niż Pałki moim zdaniem, o czym też nikt nie wspomina...

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 20 lutego 2006, 18:26

No coż nawt fajnie ze dziewczynyn w drugiej polówce sie przebudziły,dzieki temu bylo wiecej wrazeń.Przeogromne brawa dla Szpili,Carli oraz Agnieszki.Widac ze foram rosnie,oby zachowała sie do play-off.Nowa-hmmm...moze to wina tego ze nie jest jeszcze zgrana,ale zobaczymy co czas pokaze.
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 20 lutego 2006, 19:10

Koszykarki PZU Polfy zapewniły sobie drugie miejsce



Dzięki zwycięstwu z AZS Gorzów, koszykarki z Pabianic są pewne, że do play off przystąpią z drugiego miejsca w tabeli. ŁKS Siemens znów przegrał



- Wysoka wygrana pabianiczanek jest nieco myląca, bo stoczyliśmy w miarę wyrównany pojedynek - stwierdził po meczu Dariusz Maciejewski, trener AZS. To prawda, bo PZU Polfa dopiero w trzeciej kwarcie zaznaczyła swoją przewagę na boisku. Gorzowianki objęły prowadzenie 7:2 i długo je utrzymywały dzięki Justynie Żurkowskiej. Kiedy pabianiczanki zaczęły grać agresywniej i skuteczniej, doprowadziły do remisu 21:21 w 13 minucie, a zaraz potem wyszły na prowadzenie 35:34. Nie oddały go już go do końca spotkania.

Nic jednak nie wskazywało, że wygrana będzie tak efektowna, bo w 35 min AZS przegrywał różnicą zaledwie siedmiu punktów (58:65). W PZU Polfie skuteczne były Leona Krystofova, Karla da Costa i Emila Lamparska. Ta ostatnia rozegrała swój najlepszy mecz w tym sezonie. Kibice przecierali też oczy ze zdziwienia po akcjach da Costy, która cztery razy trafiła z dystansu.

Kolejny słaby występ zaliczyła Micaela Jacintho. Wprawdzie Brazylijka dwa razy zablokowała rywalki, ale podczas dziesięciominutowego występu miała aż cztery straty. - Więcej zagra przeciwko ŁKS - zapowiedział szkoleniowiec.

Dobrze spisała się za to Agnieszka Pałka (18 pkt., 11 zbiórek, 3 bloki), która udowodniła, że była najlepszym transferem w tym sezonie.

PZU POLFA PABIANICE - AZS GORZÓW 82:62 (17:19, 23:15, 21:18, 21:10)

PZU Polfa: Lamparska 20, Krystofova 19, da Costa, Pałka po 18, Krupska-Tyszkiewicz 6, Jacintho 1 oraz Wlaźlak.

AZS: Żurowska 21, Karpińska 13, Żyłczyńska 10, Czarnecka, Kaszewska po 8, Czubak 2.


jw.




(źródło: www.gazeta.pl - Łódź)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 20 lutego 2006, 19:57

PZU Polfa -AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. 82:62 (17:19; 23:15; 21:18; 21:10)



19 minut niepewności


Pabianiczanki potrzebowały aż 19 minut, by objąć prowadzenie. Od początku spotkania dobrze grały przyjezdne, które po rzutach Barbary Kaszewskiej i Justyny Żurowskiej prowadziły 13:8 i 17:12. Dopiero w II kwarcie rzuty Leony Krystofovej dały remis – wpierw po 19, a później na 21. 10 punktów z rzędu zdobyły akademiczki i na 3.5 min przed końcem kwarty było 26:31. Dwa osobiste Krystofovej i kosz Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz doprowadził do trzeciego remisu – po 34. Jeden osobisty Emilii Lamparskiej dał nam jednopunktowe prowadzenie – na 1.5 minuty przed przerwą. Chwilę później pierwszą celną trójką popisała się Karla da Costa. Ostanie słowo w II kwarcie należało także do pabianiczanek. A dokładnie do Krystofovej, która zebrała piłkę po niecelnym rzucie Lamparskiej za 3 i w ostatniej sekundzie trafiła spod kosza. Na przerwę schodziliśmy z 6 punktową zaliczką. III odsłona spotkania miała całkiem inny przebieg. Tym razem to Polfa zaatakowała i dyktowała warunki. Młode zawodniczki z Gorzowa momentami biernie przyglądały się poczynaniom bardziej doświadczonych koleżanek. Dość napisać, że po 3 minutach gry tej kwarty było 50:36. W tej części meczu zaserwowaliśmy gorzowiankom 4 trójki, ale to rzut Aleksandry Karpińskiej w ostatniej sekundzie ćwiartki zza połowy był widowiskowy. Ostatnia część meczu to już utwierdzenie naszej przewagi. Bloki Agnieszki Pałki podcięły skrzydła gorzowiankom na tyle, że ich rzuty były częściej niecelne aniżeli trafne. Ostatnie słowo należało jednak do rywalek. Za 2 trafiła Karpińska i spotkanie zakończyło się 20 punktową przewagą PZU.
Zagrały: Lamparska 20 (3x3), Krystofova 19 (1x3), Pałka i da Costa (4x3) po 18, Krupska-Tyszkiewicz 6, Jacintho 1 oraz Toma i Wlaźlak po 0.
Był to drugi mecz pabianiczanek rozegrany bez kontuzjowanej Olgi Pantelejevej. Ale jakże inny od ubiegło-tygodniowego w Gdyni. Tym razem pozostałe zawodniczki pokazały, że także potrafią grać w kosza. Dobrą dyspozycję potwierdziły Emilia Lamparska – trafiająca za 3, za 2 i dobrze broniąca – a także Agnieszka Pałka, rozdając bloki na lewo i prawo, a po drugiej stronie parkietu trafiając niemalże z każdej pozycji. Do gry na swoim poziomie powróciła wreszcie Leona Krystofova. Do przerwy miała 100% skuteczność rzutów z gry (5 na 5) i z linii rzutów wolnych (2 na 2). Po przerwie skuteczność za 2 popsuły Jej dwa niecelne rzuty, ale za to trafiła zza linii 6.25m mając 100% skuteczność. A co najważniejsze: przestała seryjnie nie trafiać spod kosza. Po swoją najgroźniejszą broń – rzut za 3 pkt - sięgnęła także Brazylijka Karla da Costa. Aż cztery razy piłka lądowała w koszu. Jej penetracje pod tablicę przyniosły także punkty. Nadal poniżej oczekiwań zagrała Micaela Jacintho, choć o wiele lepiej niż w pierwszym spotkaniu z Lotosem. Co prawda, przeciw AZS zdobyła tylko 1 punkt, ale była bardziej opanowana, zaliczyła dwa ładne bloki i jeden rewelacyjny przechwyt, po którym powinny być punkty, ale sędzia odgwizdał wybicie piłki na aut. Generalnie, widać postępy w Jej grze. Nieco słabiej zagrały rozgrywające – Beata Krupska-Tyszkiewicz i Sylwia Wlaźlak. Momentami nie mogły poradzić sobie z naciskającymi na nie rywalkami. Dobre dogrania do naszych wysokich zacierają jednak te wpadki.
Wygrana w sobotnim meczu zapewniła Polfie 2. miejsce przed fazą Play Off. Wyjazdowy pojedynek z ŁKS (25 luty) będzie tylko formalnością i przy co raz lepszym zgraniu zespołu bezproblemowym zwycięstwem.



Okiem trenera:

Tomasz Herkt, główny szkoleniowiec PZU Polfy:
- Wciąż uczymy się grać bez Pantelejevej. Tydzień to dużo i jak widać wychodzi nam już tak sztuka lepiej. Zawodniczki uświadomiły sobie, że muszą wziąć ciężar gry na siebie.
Jacintho jest stopniowo wprowadzana do gry. Przy niepewnym wyniku, nie mogę Jej wprowadzić, zwłaszcza gdy robi szybko trzy straty. Myślę jednak, że w Play Off będzie cenną zawodniczką i dobrą zmienniczką Lamparskiej.





Liczby meczu:

56 – nasza skuteczność rzutów z gry
8 – tyle razy piłka lądowała w koszu po rzucie zza linii 6.25m
34 – liczba zbiórek pabianiczanek (przy 23 gości)
16 – asysty Polfy – dwa razy więcej aniżeli gorzowianek
9 – bloki naszych



Rozmowa z Micaelą Martins Jacintho

Czego spodziewałaś się przychodząc do naszego zespołu i jak ma się to do rzeczywistości?
Dowiedziałam się, że zespół jest dobrą drużyną, że ma aspiracje, dlatego tutaj przyszłam. Ta opinia sprawdza się, co mnie cieszy.

Jak oceniasz swoją grę po dwóch meczach?
Nie jestem zadowolona, nawet zła na siebie. Jest dużo do poprawki.

Gdzie zatem tkwi problem?
Uważam, że jestem dobrze przygotowana do gry. Problemem jest więc coś innego. Muszę nad tym popracować. Wierzę, że na Play Off będzie o wiele lepiej.


Rozmawiała: Edyta Walczak.



(źródło: jaaaaaa 8))
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 20 lutego 2006, 20:43

Edzia pisze:Rozmowa z Micaelą Martins Jacintho

Czego spodziewałaś się przychodząc do naszego zespołu i jak ma się to do rzeczywistości?
Dowiedziałam się, że zespół jest dobrą drużyną, że ma aspiracje, dlatego tutaj przyszłam. Ta opinia sprawdza się, co mnie cieszy.

Jak oceniasz swoją grę po dwóch meczach?
Nie jestem zadowolona, nawet zła na siebie. Jest dużo do poprawki.

Gdzie zatem tkwi problem?
Uważam, że jestem dobrze przygotowana do gry. Problemem jest więc coś innego. Muszę nad tym popracować. Wierzę, że na Play Off będzie o wiele lepiej.


Rozmawiała: Edyta Walczak.



(źródło: jaaaaaa 8))




No to sobie porozmawiałaś :lol: :lol: :lol:
Krócej się nie dało :?: :lol: :lol: :lol:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 20 lutego 2006, 21:38

hehehe, nie, nie dało się :P


to było na temat konkretny - na temat "wolny" będzie jeszcze czas 8)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

krzysiek

Postautor: krzysiek » 20 lutego 2006, 21:59

meczyk stal nawet na niezlym poziomie!!!musze przyznac ze druzyna z gorzowa zaskoczyla mnie swoja postawa!!!zawodniczki z pabianic przez dwie kwarty zagraly slabo widac tu brak olgi pantelejewej ona jest jednak motorem zespolu!dore zawody zagrala lamparska(ktora z meczu na mecz gra coraz lepiej) i leo (wkoncu zagrala na swoim poziomie) oraz karla (wszyscy lubimy jej trojki) i palka(ostatnio gra najrowniej z centrow i popisuje sie efektownymi blokami)nowa brazylijka narazie nie pokazala nic szczegolnego miejmy nadzieje ze bedzie lepiej ps.to jest moj drugi raz na forum wiec wybaczcie jakies pomylki pozdrawiam

oprawca
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 16 września 2005, 17:01

Postautor: oprawca » 21 lutego 2006, 15:14

moj drugi raz tez nie był doskonały :D

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 21 lutego 2006, 19:06

PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ Sowood Gorzów 82:62



Jeszcze na 5. min przed końcem meczu przegrywaliśmy z wiceliderem tylko kilkoma punktami. Potem jednak dały o sobie znać indywidualności Polfy. Ozdobą spotkania był celny rzut Aleksandry Karpińskiej zza połowy boiska.



- Do końca zostały chyba z dwie sekundy. Wiedziałam, że dostanę piłkę, chciałam tylko oddać rzut - opowiadała o fantastycznym trafieniu na zakończenie trzeciej kwarty koszykarka AZS PWSZ Sowood. - Wpadło, to miał być dobry znak przed ostatnią odsłoną. Traciłyśmy wtedy tylko 9 pkt. Chciałyśmy pójść za ciosem i jeszcze powalczyć, ale zabrakło nam spokoju. Pabianiczanki grały cierpliwie, nie spieszyły się i nie dały się już zaskoczyć.

W walce z drugą siłą ekstraklasy daliśmy wszystko co w tej chwili mamy najlepsze. I wcale nie odstawaliśmy od mocniejszych rywalek aż o 20 pkt. - Możesz zagrać świetnie w obronie, ale nic nie zdziałasz, gdy masz przed sobą zawodniczki Polfy w takiej formie - opowiadał trener Dariusz Maciejewski. - Końcowy wynik jest trochę za wysoki. Nie zasłużyliśmy sobie na taki wymiar kary. Trudno jednak liczyć na lepszy rezultat, gdy trafia się na tak dobrze dysponowanego przeciwnika. Nie dziwię się, że nikt tutaj jeszcze nie wygrał.

Faworyt z Pabianic zwyciężył, bo miał w swoich szeregach świetnie dysponowane indywidualności. Emilia Lamparska (20 pkt), Leona Krystofova (19), Karla Martins Da Costa i Agnieszka Pałka (po 18 ) rzuciły razem 75 z 82, zdobytych przez PZU Polfę, punktów. Aż osiem razy trafiły zza linii 6,25 m. Nas cieszy, że przy takiej formie strzeleckiej najlepszych graczy gospodarzy nasze zawodniczki były w grze aż do 35. min. (przegrywaliśmy wtedy tylko 58:65). W samej końcówce gorzowianki opadły jednak z sił i zespół z Pabianic uciekł. Szczególnie miłe były dla nas pierwsze 17 min. spotkania. Wtedy na parkiecie rządził AZS PWSZ Sowood. Szkoda tylko, że gdy prowadziliśmy 32:26, coś nagle się zacięło i ostatnie trzy minuty pierwszej połowy przegraliśmy 2:14. - Od początku meczu zagraliśmy agresywnie w obronie, wyszliśmy wysoko do rywalek - komentował gorzowski szkoleniowiec. - Aby jednak grać całe spotkanie szybką koszykówkę potrzeba co najmniej ośmiu pełnowartościowych graczy. Nie mamy szerokiej ławki, dlatego przed przerwą dostaliśmy zadyszki i doświadczony zespół gospodarzy to wykorzystał.

Mimo porażki Maciejewski nie był zły na swoje podopieczne. - Na potencjał jaki teraz mamy, zagraliśmy bardzo dobre zawody. Graliśmy płynnie, z pomysłem, radziliśmy sobie w pojedynkach jeden na jeden, mało było strat - wymieniał gorzowski trener. - Daliśmy sobie wrzucić ponad 80 punktów, ale to nie jest wynik złej gry w obronie. Rozpędzonej machiny z Pabianic po prostu nie dało się zatrzymać. Z naszej postawy w defensywie jestem zadowolony, bo daliśmy z siebie wszystko. Z wyszarpanych piłek potrafiliśmy wyprowadzić szybkie kontry. Rywalkom wysoko zawiesiliśmy poprzeczkę.

Najskuteczniejsza w naszym zespole była w sobotę Justyna Żurowska. Zdobyła 21 pkt, zebrała cztery piłki w ataku, miała cztery przechwyty. Nieco słabiej zagrała Aleksandra Karpińska (13 pkt).- Źle mi się grało, rywalki strasznie mnie odcinały i nie mogłam pokazać pełni swoich możliwości - mówiła Ola.

- Do końca musiałem grać pewniakami - podsumował szkoleniowiec PZU Polfy Tomasz Herkt. - Presja rywalek była tak duża, że wolałem nie eksperymentować. Gorzów zagrał kulturalną koszykówkę. Młode dziewczęta potwierdziły, że są groźne nawet bez Agnieszki Szott, szczególnie w grze obronnej.



PZU POLFA PABIANICE - AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW 82:62 (17:19, 23:15, 21:18, 21:10)

PZU Polfa: Lamparska 20 (3), Martins Da Costa 18 (4), Pałka 18, Krupska-Tyszkiewicz 6, Toma oraz Krystofova 19 (1), Martins Jacintho 1, Wlaźlak.

AZS PWSZ: Żurowska 21, Karpińska 13 (1), Żyłczyńska 10, Czubak 2, Kozdroń oraz Kaszewska 8 (1), Czarnecka 8, Banaszkiewicz, Toporowska, Zalesiak.



WYNIKI 17. KOLEJKI

Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra - AZS Poznań 59:70, Wisła Can Pack Kraków - CCC Polkowice 76:66, Azoty Meblotap Chełm - Lotos Gdynia 51:86, Cukierki Odra Brzeg - ŁKS Siemens AGD Łódź 71:54.


Kamil Siałkowski



(źródło: www.gazeta.pl - Gorzów Wielkopolski)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości