Każda minuta na parkiecie, to kolejne cenne doświadczenia i przede wszystkim ogranie, którego mi potrzeba - wyznaje Joanna Zalesiak - skrzydłowa AZS PWSZ Sowood Gorzów Wielkopolski.
Mecz z Lotosem to chyba najlepszy w twoim wykonaniu w tym sezonie! Jak się czułaś po nim?
- Rzeczywiście był to mój najlepszy mecz w moim wykonaniu w ekstraklasie. Jak już mówiłam na konferencji prasowej po meczu byłam zadowolona ze swojej postawy. Co prawda uważam, że ten rzut za "trzy" był przypadkowy, ale jednak cieszy trafiony rzut. Szczególnie się cieszę ze ten dobry występ zaliczyłam z silnym przeciwnikiem, jakim jest Lotos.
Jednak średnio w meczu grasz tylko niewiele ponad 6 minut. Czy chciałabyś grać dłużej?
- Pewnie, że tak, przecież po to trenuję, aby grać jak najdłużej. Każda minuta na parkiecie, to kolejne cenne doświadczenia i przede wszystkim ogranie, którego mi potrzeba.
Grasz także w zespole rezerw, a także drużynach juniorskich. Czy pomaga Ci to w przygotowaniach do gry w pierwszej drużynie?
- Oczywiście! Najczęściej gram właśnie w tych zespołach. Cieszę się ze w nich występuję, bo jak mówiłam potrzeba mi ogrania.
Jesteś najmłodszą zawodniczką zespołu. Jakie są twoje relacje z innymi zawodniczkami i trenerami?
- Nasze relacje są w porządku. Dogadujemy się bez żadnych problemów. Jednak ze względu na to ze jestem najmłodsza mam dodatkowe obowiązki. Muszę nosić piłki, zbierać treningowe koszulki itp. Z trenerami też nie mam problemów, bardzo ich lubię i szanuję.
Jak zaczęła się twoja przygoda z koszykówką?
- Zaczęła się w czwartej klasie szkoły podstawowej. Chodziłam do SP numer 13, gdzie trenerem koszykówki jest Janusz Wierzbicki. Zaczęłam grać i tak mi już
zostało.
Jak godzisz częste treningi z pozostałymi obowiązkami i zajęciami?
- Nie jest tak łatwo. Jednak ze względu na koszykówkę wybrałam średniej klasy ogólniak, gdzie nie ma aż tak strasznych wymagań, wiec nie jest mi trudno pogodzić szkołę ze sportem. Jedynym minusem jest tylko brak czasu, chociażby na spotkania z przyjaciółmi.
Jesteś młodą i perspektywiczną zawodniczką. Jakie są twoje plany na przyszłość?
- Moje plany? (chwila zastanowienia). Nie mam za bardzo sprecyzowanych planów. Na pewno chciałabym jak najczęściej grać w jakimś silnym ekstraklasowym klubie, jakim jest chociażby gorzowski AZS.
Jakie są trzy rzeczy, które Joanna Zalesiak lubi najbardziej?
- O jejku, muszę się zastanowić. A więc NBA, "Operacz" i słodycze.
(Źródło:
www.e-basket.pl)