Finał PP w Gdyni..
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
gniza
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
No cóż, GRATULACJE DLA WISŁY
Mam nadzieję że jutro Biała Gwiazda zdobędzie Puchar Polski, no chyba że będzie grała z Toruniem, to wtedy jednak będę trzymał kciuki za Beatę Predehl i Jej koleżanki.
Jeśli zaś chodzi o ten dzisiejszy mecz, to... hmm.... nisko przegraliśmy
Jeżeli Wisła grała na maksa to jest to jakiś promyk nadzieji dla nas na przyszłość 
Mam nadzieję że jutro Biała Gwiazda zdobędzie Puchar Polski, no chyba że będzie grała z Toruniem, to wtedy jednak będę trzymał kciuki za Beatę Predehl i Jej koleżanki.
Jeśli zaś chodzi o ten dzisiejszy mecz, to... hmm.... nisko przegraliśmy
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Ze stastystyk wygląda, że obie drużyny grała "na poważnie", czyli na maksa. Zatem zabrakło nam ciut szczęścia i hhmm.... może pewności, że się uda...
.
W każdym bądź razie - w kontekście kontuzji Panti - jednak jakoś więcej wiary mam w półfinały i... finały?
W każdym bądź razie - w kontekście kontuzji Panti - jednak jakoś więcej wiary mam w półfinały i... finały?
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
gniza pisze:co do zakonczonego meczu to prosze spojrzec na statystyki, w zespole Wisly nie wystapila zadna polska zawodniczka , Czyzby zagranicznym tak zalezy na zdobyciu polskiego pucharu. Nie moge zrozumiec taktyki tego trenera , A co na to krakowscy kibice? nie jest wam przykro patrzec na lawke rezerwowa ?
Troche przykro jest. Ale wolimy (a przynajmniej ja) składem miedzynarodowym walczyc o MP niz Polskim o utrzymanie.
Gratki dla zawodniczek za zwyciestwo, choc nie przyszło ono łatwo. Cos nie tak było w obronie obu zespołow bo wynik bardzo wysoki. Jutro Lotos, potem odpoczynek po meczach i - mam nadzieje - ostrym treningu na zgrupowaniu a za tydzien czekamy na Chełm
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
gniza pisze:co do zakonczonego meczu to prosze spojrzec na statystyki, w zespole Wisly nie wystapila zadna polska zawodniczka , Czyzby zagranicznym tak zalezy na zdobyciu polskiego pucharu. Nie moge zrozumiec taktyki tego trenera , A co na to krakowscy kibice? nie jest wam przykro patrzec na lawke rezerwowa ?
oczywiście dyskusja, jak po każdym meczu Wisly, schodzi na jeden temat
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
- diablewcielone:P
- Kadet
- Posty: 1450
- Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
- Lokalizacja: Miasto Krakuff
- Kontaktowanie:
co jak co, ale to,że Lotos nie poradzi sobie z Toruniem to mnie nawet przez myśl nie przeszlo.
Toruń nie daje rady niestety.
Toruń nie daje rady niestety.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wisła pierwszym finalistą
W pierwszym półfinałowym meczu rozgrywanego w gdyńskiej hali GOSiR Final Four Sure Shot Cup koszykarki Wisły Can-Pack Kraków pokonały PZU Polfę Pabianice 84:81 (23:17, 22:21, 15:18, 24:25).
To był mecz godny finału mistrzostw Polski, a drużyny Wisły Can-Pack Kraków
i PZU Polfy Pabianice stworzyły wspaniałe widowisko – tak krótko można podsumować pierwszy półfinałowy mecz w ramach Final Four Sure Shot Cup.
Po niezwykle emocjonującym i rozstrzygniętym w ostatnich sekundach meczu, awans do ścisłego finału rywalizacji o Puchar Polski uzyskały podopieczne Elmedina Omanicia.
Od samego początku spotkania oba zespoły toczyły wyrównaną walkę chociaż lekką przewagę wykazywała krakowska Wisła. Wszystko za sprawą świetnie dyrygującą poczynaniami swoich partnerek Jeleną Skerović. Serbska rozgrywająca ekipy spod Wawelu nie tylko wyprowadzała na dogodne pozycje swoje koleżanki, ale także trafiała z dystansu.
Po pierwszej kwarcie krakowianki prowadziły sześcioma punktami (23:17) by po kolejnych dziesięciu minutach powiększyć swoją przewagę o jedno „oczko” (45:38). Na nic zdawała się heroiczna walka świetnie usposobionej tego dnia rozgrywającej PZU Polfy Pabianice Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz (w całym meczu 21 punktów (6/6 za 2, 3/4 za 3), 7 asyst i 4 zbiórki). Popularna „Krupa”, wspomagana jedynie przez Emilię Lamparską, nie potrafiła odwrócić losów meczu. Co prawda po trzypunktowych rzutach tych koszykarek pabianiczanki potrafiły zniwelować straty, jednak riposta Anny De Forge, Ivy Perovanovic i Nataliyi Trafimavy była natychmiastowa.
Z podobnym scenariuszem mieliśmy do czynienia w kolejnych odsłonach tego pojedynku. PZU Polfa „goniła” Wisłę, a gdy wydawało się, że wreszcie obejmie prowadzenie w tym meczu to do głosu znów dochodziły liderki sezonu zasadniczego w polskiej ekstraklasie. Wreszcie z większa skutecznością zaczęła trafiać De Forge, a zza linii 6.25 raz za razem trafiała Skerović (5/8 w całym meczu). Ostatni zryw pabianiczanek, które po trzypunktowym rzucie Karli Cristiny Martins da Costy na dziesięć sekund przed końcem meczu zniwelowały straty do jednego punktu (na tablicy świetlnej widniał wynik 82:81 dla Wisły), ostatecznie nie powiódł się. Faulowana Skerović pewnie wykorzystała dwa rzuty wolne, a w odpowiedzi rzut brazylijskiej rozgrywającej PZU Polfy zza lini 6.25 nie doszedł celu. Krakowianki mogły unieść ręce w geście triumfu.
Wojciech Strzebińczyk
www.plkk.pl
W pierwszym półfinałowym meczu rozgrywanego w gdyńskiej hali GOSiR Final Four Sure Shot Cup koszykarki Wisły Can-Pack Kraków pokonały PZU Polfę Pabianice 84:81 (23:17, 22:21, 15:18, 24:25).
To był mecz godny finału mistrzostw Polski, a drużyny Wisły Can-Pack Kraków
i PZU Polfy Pabianice stworzyły wspaniałe widowisko – tak krótko można podsumować pierwszy półfinałowy mecz w ramach Final Four Sure Shot Cup.
Po niezwykle emocjonującym i rozstrzygniętym w ostatnich sekundach meczu, awans do ścisłego finału rywalizacji o Puchar Polski uzyskały podopieczne Elmedina Omanicia.
Od samego początku spotkania oba zespoły toczyły wyrównaną walkę chociaż lekką przewagę wykazywała krakowska Wisła. Wszystko za sprawą świetnie dyrygującą poczynaniami swoich partnerek Jeleną Skerović. Serbska rozgrywająca ekipy spod Wawelu nie tylko wyprowadzała na dogodne pozycje swoje koleżanki, ale także trafiała z dystansu.
Po pierwszej kwarcie krakowianki prowadziły sześcioma punktami (23:17) by po kolejnych dziesięciu minutach powiększyć swoją przewagę o jedno „oczko” (45:38). Na nic zdawała się heroiczna walka świetnie usposobionej tego dnia rozgrywającej PZU Polfy Pabianice Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz (w całym meczu 21 punktów (6/6 za 2, 3/4 za 3), 7 asyst i 4 zbiórki). Popularna „Krupa”, wspomagana jedynie przez Emilię Lamparską, nie potrafiła odwrócić losów meczu. Co prawda po trzypunktowych rzutach tych koszykarek pabianiczanki potrafiły zniwelować straty, jednak riposta Anny De Forge, Ivy Perovanovic i Nataliyi Trafimavy była natychmiastowa.
Z podobnym scenariuszem mieliśmy do czynienia w kolejnych odsłonach tego pojedynku. PZU Polfa „goniła” Wisłę, a gdy wydawało się, że wreszcie obejmie prowadzenie w tym meczu to do głosu znów dochodziły liderki sezonu zasadniczego w polskiej ekstraklasie. Wreszcie z większa skutecznością zaczęła trafiać De Forge, a zza linii 6.25 raz za razem trafiała Skerović (5/8 w całym meczu). Ostatni zryw pabianiczanek, które po trzypunktowym rzucie Karli Cristiny Martins da Costy na dziesięć sekund przed końcem meczu zniwelowały straty do jednego punktu (na tablicy świetlnej widniał wynik 82:81 dla Wisły), ostatecznie nie powiódł się. Faulowana Skerović pewnie wykorzystała dwa rzuty wolne, a w odpowiedzi rzut brazylijskiej rozgrywającej PZU Polfy zza lini 6.25 nie doszedł celu. Krakowianki mogły unieść ręce w geście triumfu.
Wojciech Strzebińczyk
www.plkk.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
O boże jak juz Ann wspomniała, zaczyna się dorabianie teorii... Sledzie grały tak 9 lat i przez 9 lat nie czytałem tylu narzekań na obcokrajowców w składzie co przez ostatnie miesiące.gniza pisze:co do zakonczonego meczu to prosze spojrzec na statystyki, w zespole Wisly nie wystapila zadna polska zawodniczka , Czyzby zagranicznym tak zalezy na zdobyciu polskiego pucharu. Nie moge zrozumiec taktyki tego trenera , A co na to krakowscy kibice? nie jest wam przykro patrzec na lawke rezerwowa ?

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

