Czas na finał. Otóż ja, jako założyciel tego tematu, chciałbym go dziś oficjalnie zakończyć, choć pewnie niektórym forumowiczom napsuliśmy troszkę krwi - dla nas w Brzegu był to jednak dość znaczący temat. Odliczaliśmy oczywiście dni, ale nie były to dni do dnia kobiet, jak niektórzy sugerowali, nie odliczaliśmy dni do imprezy, choć jest w tym trochę prawdy, ale głównym przedmiotem i podmiotem naszego odliczania był powrót naszego ziomka i przyjaciela GURA seniora i GURA juniora! Wprawdzie okazało się, że powrót nastąpił dwa dni przed końcem naszego odliczania, co było ukartowane pomiędzy Andrew i Gurem (szacun za pomysła!) co niezmienia faktu, że z większą siłą i parą na trybunach przystąpimy do rundy play-off
Przy okazji chciałbym podziękować za elegancki prezencik - dzięki GURU!
A poniżej kilka foteczek z wczorajszego powitania:
po lewej Andrew, a po prawej Guru - obaj panowie wszystko przed nami ukryli, cały spontan..
..wszyscy byliśmy wczoraj mega zaskoczeni, ale wspólnie zasiedliśmy to jednego stołu
..niektórzy, tak jak Steve, nie dali rady wytrwać do wieczerzy..
..troszkę tego skonsumowaliśmy, tyle to na wstępie..

..you got to lose, to know how to win..