Czy koszykarki Lotosu Gdynia są w stanie wygrać z Wisłą
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Czy koszykarki Lotosu Gdynia są w stanie wygrać z Wisłą
Czy koszykarki Lotosu Gdynia są w stanie wygrać z Wisłą Kraków?
W obecnej formie Lotos nie ma żadnych szans na obronę mistrzostwa Polski
Gdynianki już po raz trzeci w tym sezonie przegrały z Wisłą. - Zabrakło nam zbiórek, gdyby rywalki nie ponawiały czterokrotnie kilku akcji, to wynik mógłby być odmienny - mówi trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz i ma rację , ale nie do końca.
Lotos po raz kolejny nie potrafił zatrzymać gwiazd Wisły, a rywalki poradziły sobie z najlepszą w Gdyni Agnieszką Bibrzycką. Skrzydłowa Lotosu grała dobrze, ale zdobyła zaledwie 9 punktów, bo była znakomicie pilnowana. Anna De Forge i Jelena Skerovic z Wisły także początkowo nie mogły wiele zdziałać, a gdy podczas przerwy przed ostatnią kwartą Skerovic nie mogła wymówić żadnego słowa i tylko gestami dawała znać, że może jeszcze grać, wydawało się, że jest już po meczu. Ale Serbka pokazała, że jest wielką koszykarką i wraz z De Forge (MVP turnieju finałowego Pucharu Polski) poprowadziła Wisłę do zwycięstwa. Na nic zdało się to, że najlepsze krakowianki pilnowane były na zmianę przez Paulinę Pawlak, Chelsea Newton, Temekę Johnson i Gordanę Kovacevic.
Niektórzy próbowali zrzucić winę na... kosze. Gdynianki dowiedziały się o ich zmianie (kosze dostarczył sponsor pucharu firma Sure Shot) tuż przed meczem. - To spora niedogodność. Bo od "naszych" tablic nawet za 3 można było rzucać - mówi oglądająca mecz z trybun Aleksandra Chomać, wypożyczona z Lotosu do Meblotapu. To jednak słabe usprawiedliwienie, bo w takiej formie gdynianki nie mają szans na wygranie z Wisłą w play off. Jeden, dwa zwycięskie mecze mogą się przydarzyć, ale nie więcej.
Przez ostatnie kilkanaście dni koszykarki Lotosu ciężko pracowały i to może mieć wpływ na ich grę. W niedzielę gdynianki były nieskuteczne i nie musi to wynikać tylko z dobrej obrony Wisły. Szczyt formy szykowany jest dopiero na finał. - Fajnie się opowiada, ale czy trafimy, dopiero się okaże. Głęboko wierzę, że nam się uda, choć zarówno ja, jak i zawodniczki, zdajemy sobie sprawę, że tak trudno jeszcze nie było - mówi trener Koziorowicz.
Gdyńskie koszykarki jeszcze nie chcą oceniać swoich szans w starciu z Wisłą. - Na razie skupiamy się na walce w pierwszej rundzie w play off z Cukierkami Odra Brzeg, a z porażek z Wisłą musimy wyciągnąć wnioski - mówi Pawlak.
Trudno także liczyć na wzmocnienie składu. Zapowiadana z wielką pompą środkowa Lisdeivi Victores Pompa w dalszym ciągu "jedzie" do Gdyni. - Codziennie słyszę przez telefon, że jutro będzie - mówi z rezygnacją w głosie dyrektor Lotosu Marcin Kicior. Dlatego trudno spodziewać się, że Kubanka pomoże Lotosowi. Po pierwsze dlatego, że ostatnio dobrze gra Rankica Sarenac, a po drugie forma Pompy jest wielką niewiadomą. Bo to, że niezbyt poważnie traktuje przyjazd do Polski już jest pewne. Więc nawet jej przyjazd (coraz bardziej wątpliwy) niczego nie zmieni.
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Komentarz Adama Mauksa
Nie twórzcie aury porażki
Koszykarki gdyńskiego Lotosu przegrały w niedzielnym finale Pucharu Polski z krakowską Wisłą. Sęk w tym, że była to trzecia porażka w sezonie sympatycznych dziewczyn z ul. Olimpijskiej. Nie to mnie jednak martwi. Przecież za czwartym gdynianki mogą wygrać z Wisłą. Tłumaczenie trenera, że "gdyby rywalki czterokrotnie nie ponawiały akcji", a nowe kosze... pojawiły się w hali szybciej niż na godzinę przed meczem, są nierozsądne. Więcej, budują aurę niemocy wobec rywalek. Czy nie lepiej powiedzieć, że byliśmy słabsi, ale wiemy, co zrobiliśmy źle i to wyeliminujemy?
Mądre wytłumaczenie się z porażki na pewno ułatwi wyciągnięcie z niej wniosków, nie mówiąc już o rywalu, którego szacunek może zamienić się w strach.
ams (Gazeta Wyborcza)
W obecnej formie Lotos nie ma żadnych szans na obronę mistrzostwa Polski
Gdynianki już po raz trzeci w tym sezonie przegrały z Wisłą. - Zabrakło nam zbiórek, gdyby rywalki nie ponawiały czterokrotnie kilku akcji, to wynik mógłby być odmienny - mówi trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz i ma rację , ale nie do końca.
Lotos po raz kolejny nie potrafił zatrzymać gwiazd Wisły, a rywalki poradziły sobie z najlepszą w Gdyni Agnieszką Bibrzycką. Skrzydłowa Lotosu grała dobrze, ale zdobyła zaledwie 9 punktów, bo była znakomicie pilnowana. Anna De Forge i Jelena Skerovic z Wisły także początkowo nie mogły wiele zdziałać, a gdy podczas przerwy przed ostatnią kwartą Skerovic nie mogła wymówić żadnego słowa i tylko gestami dawała znać, że może jeszcze grać, wydawało się, że jest już po meczu. Ale Serbka pokazała, że jest wielką koszykarką i wraz z De Forge (MVP turnieju finałowego Pucharu Polski) poprowadziła Wisłę do zwycięstwa. Na nic zdało się to, że najlepsze krakowianki pilnowane były na zmianę przez Paulinę Pawlak, Chelsea Newton, Temekę Johnson i Gordanę Kovacevic.
Niektórzy próbowali zrzucić winę na... kosze. Gdynianki dowiedziały się o ich zmianie (kosze dostarczył sponsor pucharu firma Sure Shot) tuż przed meczem. - To spora niedogodność. Bo od "naszych" tablic nawet za 3 można było rzucać - mówi oglądająca mecz z trybun Aleksandra Chomać, wypożyczona z Lotosu do Meblotapu. To jednak słabe usprawiedliwienie, bo w takiej formie gdynianki nie mają szans na wygranie z Wisłą w play off. Jeden, dwa zwycięskie mecze mogą się przydarzyć, ale nie więcej.
Przez ostatnie kilkanaście dni koszykarki Lotosu ciężko pracowały i to może mieć wpływ na ich grę. W niedzielę gdynianki były nieskuteczne i nie musi to wynikać tylko z dobrej obrony Wisły. Szczyt formy szykowany jest dopiero na finał. - Fajnie się opowiada, ale czy trafimy, dopiero się okaże. Głęboko wierzę, że nam się uda, choć zarówno ja, jak i zawodniczki, zdajemy sobie sprawę, że tak trudno jeszcze nie było - mówi trener Koziorowicz.
Gdyńskie koszykarki jeszcze nie chcą oceniać swoich szans w starciu z Wisłą. - Na razie skupiamy się na walce w pierwszej rundzie w play off z Cukierkami Odra Brzeg, a z porażek z Wisłą musimy wyciągnąć wnioski - mówi Pawlak.
Trudno także liczyć na wzmocnienie składu. Zapowiadana z wielką pompą środkowa Lisdeivi Victores Pompa w dalszym ciągu "jedzie" do Gdyni. - Codziennie słyszę przez telefon, że jutro będzie - mówi z rezygnacją w głosie dyrektor Lotosu Marcin Kicior. Dlatego trudno spodziewać się, że Kubanka pomoże Lotosowi. Po pierwsze dlatego, że ostatnio dobrze gra Rankica Sarenac, a po drugie forma Pompy jest wielką niewiadomą. Bo to, że niezbyt poważnie traktuje przyjazd do Polski już jest pewne. Więc nawet jej przyjazd (coraz bardziej wątpliwy) niczego nie zmieni.
Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)
Komentarz Adama Mauksa
Nie twórzcie aury porażki
Koszykarki gdyńskiego Lotosu przegrały w niedzielnym finale Pucharu Polski z krakowską Wisłą. Sęk w tym, że była to trzecia porażka w sezonie sympatycznych dziewczyn z ul. Olimpijskiej. Nie to mnie jednak martwi. Przecież za czwartym gdynianki mogą wygrać z Wisłą. Tłumaczenie trenera, że "gdyby rywalki czterokrotnie nie ponawiały akcji", a nowe kosze... pojawiły się w hali szybciej niż na godzinę przed meczem, są nierozsądne. Więcej, budują aurę niemocy wobec rywalek. Czy nie lepiej powiedzieć, że byliśmy słabsi, ale wiemy, co zrobiliśmy źle i to wyeliminujemy?
Mądre wytłumaczenie się z porażki na pewno ułatwi wyciągnięcie z niej wniosków, nie mówiąc już o rywalu, którego szacunek może zamienić się w strach.
ams (Gazeta Wyborcza)
- Trenejro
- Młodzik
- Posty: 730
- Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
gostekk pisze:Najpierw trzeba dojść do finału żeby grac z Wisłą (bo to że Wisła tam będzie to jest raczej pewne, chociaż wszystko jest możliwe) ale widzę, że w Gdyni już wiedzą jaki jest skład finału. Pożyjemy zobaczymy...
Gostekk, pewność siebie jest potrzebna, ale zauroczenie własnymi umiejętnościami i zaślepienie możliwościami to już zakrawa na narcyzm, więc... i w tym kolejny punkcik na naszą przewagę...
Już nie mogę siędoczekać - "Proszę Państwa! Cóż za niespodzianka! Pabianice w finale MP, to dość nieoczekwiany obrót sprawy! Wszyscy (czyt. kibice Gdyni) myśleliśmy, że to Lotos będzie w finale bronił tytułu Mistrza"
Trenejro pisze:gostekk pisze:Najpierw trzeba dojść do finału żeby grac z Wisłą (bo to że Wisła tam będzie to jest raczej pewne, chociaż wszystko jest możliwe) ale widzę, że w Gdyni już wiedzą jaki jest skład finału. Pożyjemy zobaczymy...
Gostekk, pewność siebie jest potrzebna, ale zauroczenie własnymi umiejętnościami i zaślepienie możliwościami to już zakrawa na narcyzm, więc... i w tym kolejny punkcik na naszą przewagę...
Już nie mogę siędoczekać - "Proszę Państwa! Cóż za niespodzianka! Pabianice w finale MP, to dość nieoczekwiany obrót sprawy! Wszyscy (czyt. kibice Gdyni) myśleliśmy, że to Lotos będzie w finale bronił tytułu Mistrza"
Nic dodać nic ująć
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!
elen pisze:Trenejro raczej sie z toba zgadzam, ciężko bedzie Lotosowi w obecnej dyspozycji na wejście do finału. Jednak myśle ze Pabianice stać najwyżej na 2 miejsce. Wisła raczej mistrzem
Trenejro nie napisał że wygramy finał tylko, że będzie to dla niektórych osób niespodzianka jak się w nim znajdziemy
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!
-
Marcin1010
- Amator
- Posty: 152
- Rejestracja: 07 grudnia 2005, 21:00
-
gdańszczanka
Jak sądzę (nic oczywiście nie ujmując) kibice z Brzegu też wierzą w swe zawodniczki...
A forum nie jest od tego by kształtować boiskowe wydarzenia - tylko by o nich rozmawiać, prognozować, przedstawiać swoje zdanie.
To co zrobiłaś to dokładnie to samo co poprzednie posty - tylko domyślne "myślę że, stawiam na, moim faworytem jest" zamieniłaś na "wierzę" - użyte zresztą wcześniej również (np.Kowalik).
Ps. Całe szczęście, że losy MP rozstrzygają się na boisku... może dzięki temu tegoroczny "Mistrz" nie jest już znany od paru lat...
A forum nie jest od tego by kształtować boiskowe wydarzenia - tylko by o nich rozmawiać, prognozować, przedstawiać swoje zdanie.
To co zrobiłaś to dokładnie to samo co poprzednie posty - tylko domyślne "myślę że, stawiam na, moim faworytem jest" zamieniłaś na "wierzę" - użyte zresztą wcześniej również (np.Kowalik).
Ps. Całe szczęście, że losy MP rozstrzygają się na boisku... może dzięki temu tegoroczny "Mistrz" nie jest już znany od paru lat...
-
Gość
- diablewcielone:P
- Kadet
- Posty: 1450
- Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
- Lokalizacja: Miasto Krakuff
- Kontaktowanie:
-
Gość
simon pisze:Cóż doradzić... najlepiej nie ulegać "wrażeniom" tylko dokładnie i ze zrozumieniem czytać - albo i nie czytać, do wyboru...
Ps. Mam nadzieję, po prognozie pogody na czerwiec nie "ulegasz wrażeniu" że jest upał i zabierasz kurtkę z domu...![]()
- tam też mówią "będzie gorąco"
mam nadzieję, że mówisz to równiez do piszących na kkfourm
Anonymous pisze:simon pisze:Cóż doradzić... najlepiej nie ulegać "wrażeniom" tylko dokładnie i ze zrozumieniem czytać - albo i nie czytać, do wyboru...
Ps. Mam nadzieję, po prognozie pogody na czerwiec nie "ulegasz wrażeniu" że jest upał i zabierasz kurtkę z domu...![]()
- tam też mówią "będzie gorąco"
mam nadzieję, że mówisz to równiez do piszących na kkfourm
mam nadzieję, że wiesz gdzie trwa ta dyskusja? - toż do nikogo więcej nie mówię
pozdrowienia i jak najwięcej pozytywnych emocji na koszykarskich forach

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


