Heh.... bardzo ciekawy wywiad po meczu przeprowadził red. Madej z trenerem Herktem.
O meczu z AZSem w sumie nic ciekawego i odkrywczego nie było, ale trener Herkt zapytany co dalej wyraźnie się ożywił. Stwierdził że w półfinale najprawdopodobniej spotkamy się z Gdynią i przystąpimy do tej rywalizacji z wiarą we własne możliwości i z celem awansu do finału. Oczywiście zaznaczył że przystąpimy do tego pojedynku z szacunkiem dla rywala ale nie zamierzamy się poddać tylko będziemy walczyć o zwycięstwo. Dodał też, że według niego, zwycięzca z tej pary wywalczy tytuł mistrzowski
Na to stwierdzenie strasznie obruszył się red. Madej, który stwierdził, że przecież w finale trzeba będzie grać najprawdopodobnie z Wisłą Kraków.
Trener Herkt spokojnie wyjaśnił, że według niego Wisła w finale nie będzie miała wcale tak dużej przewagi, gdyż nie ma zmienniczki dla Skerović, która gra po 40 minut. Do tego De Forge również zalicza bardzo dużo minut i w serii do 4 zwycięstw może się to odbić na dyspozycji dwóch najlepszych zawodniczek Wisły. Dodał również do tego absencję, jak to określił, świetnej środkowej Perovanović. Hmm.... według trenera Herkta, kontuzja Ivy jest poważna i ta zawodniczka raczej już się w tym sezonie nie pojawi na parkiecie

( w tym miejscu pytanie do Wiślaków, jest naprawdę możliwe by ta kontuzja była aż tak poważna

) Poza tym nasz trener stwierdził, że ostatnio nam się gra nieźle z Wisłą i ma nadzieję ze potwierdzimy to w finale.
No cóż, zobaczymy co to będzie
