Wisła Kraków - Azoty-Meblotap Chełm 101:72 i 82:44
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
PLKK, I runda play off, potyczka niedzielna
WISŁA CAN-PACK KRAKÓW - AZS MEBLOTAP LUBLIN
(28:13, 16:6, 24:17, 14:8 ).
Spotkanie miało bardzo podobny przebieg do sobotniego. W pierwszej kwarcie krakowianki grając szybko, efektownie i skutecznie nie dały przyjezdnym żadnych szans. Natomiast w kolejnych kwartach gospodynie nie tylko powiększały przewagę, ale też mogły ćwiczyć najróżniejsze zagrywki; tak ofensywne jak i obronne. Słowem "Biała Gwiazda" wygrała na pełnym luzie i bylibyśmy bardzo zdziwieni, gdyby rywalizacji z chełmiankami nie skończyły wiślaczki w najbliższą sobotę... Podobnie jak w sobotę trener Elmedin Omanić dał szansę gry wszystkim swoim podopiecznym, które desygnował na to spotkanie. Więcej, tym razem minutowy udział w meczu rozłożył się bardzo proporcjonalnie. I bardzo dobrze, albowiem tylko w takiej meczowej atmosferze, kiedy się gra o konkretną stawkę, młode koszykarki mogą się rzeczywiście uczyć i nabierać niezbędnego ogrania. A to ostatnie z pewnością zaprocentuje!
Można więc współczuć chełmiankom, że już w pierwszej rundzie play off trafiły na "Białą Gwiazdę", czyli niejako z góry znalazły się na straconej pozycji. Wprawdzie rywalizacja Wisły z Meblotapem jeszcze się nie skończyła, ale przecież w tym wypadku można odrzucić ewentualność sensacyjnych rozstrzygnięć. Przecież wymiana składów nie wchodzi w rachubę! Na pewno też sobotnio-niedzielne krakowskie potyczki nie były atrakcyjnymi widowiskami dla kibiców. Naturalnie tych, którzy obok wygranych własnej drużyny chcieliby doświadczyć sportowych emocji. Cóż, w przypadku sympatyków "Białej Gwiazdy" muszą poczekać na kolejne rundy play off - półfinałową i finałową; miejmy nadzieję, że w przypadku tej ostatniej będzie chodzić o tytuł mistrzowski.
(BAT)
(źródło: www.naszemiasto.pl / Gazeta Krakowska)
WISŁA CAN-PACK KRAKÓW - AZS MEBLOTAP LUBLIN
(28:13, 16:6, 24:17, 14:8 ).
Spotkanie miało bardzo podobny przebieg do sobotniego. W pierwszej kwarcie krakowianki grając szybko, efektownie i skutecznie nie dały przyjezdnym żadnych szans. Natomiast w kolejnych kwartach gospodynie nie tylko powiększały przewagę, ale też mogły ćwiczyć najróżniejsze zagrywki; tak ofensywne jak i obronne. Słowem "Biała Gwiazda" wygrała na pełnym luzie i bylibyśmy bardzo zdziwieni, gdyby rywalizacji z chełmiankami nie skończyły wiślaczki w najbliższą sobotę... Podobnie jak w sobotę trener Elmedin Omanić dał szansę gry wszystkim swoim podopiecznym, które desygnował na to spotkanie. Więcej, tym razem minutowy udział w meczu rozłożył się bardzo proporcjonalnie. I bardzo dobrze, albowiem tylko w takiej meczowej atmosferze, kiedy się gra o konkretną stawkę, młode koszykarki mogą się rzeczywiście uczyć i nabierać niezbędnego ogrania. A to ostatnie z pewnością zaprocentuje!
Można więc współczuć chełmiankom, że już w pierwszej rundzie play off trafiły na "Białą Gwiazdę", czyli niejako z góry znalazły się na straconej pozycji. Wprawdzie rywalizacja Wisły z Meblotapem jeszcze się nie skończyła, ale przecież w tym wypadku można odrzucić ewentualność sensacyjnych rozstrzygnięć. Przecież wymiana składów nie wchodzi w rachubę! Na pewno też sobotnio-niedzielne krakowskie potyczki nie były atrakcyjnymi widowiskami dla kibiców. Naturalnie tych, którzy obok wygranych własnej drużyny chcieliby doświadczyć sportowych emocji. Cóż, w przypadku sympatyków "Białej Gwiazdy" muszą poczekać na kolejne rundy play off - półfinałową i finałową; miejmy nadzieję, że w przypadku tej ostatniej będzie chodzić o tytuł mistrzowski.
(BAT)
(źródło: www.naszemiasto.pl / Gazeta Krakowska)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Podwójne zwycięstwo na rozgrzewkę
Polska Liga Koszykówki Kobiet, I runda play-off: Wisła/Can-Pack Kraków -Azoty Meblotap Chełm 101:72 i 82:44.
Koszykarki Wisły/Can-Packu dwukrotnie pokonały na własnym parkiecie chełmskie Azoty i są o krok od najlepszej czwórki mistrzostw Polski. Do szczęścia brakuje jeszcze tylko jednego zwycięstwa. Wiślaczki, zwyciężczynie rundy zasadniczej, przystąpiły do otwierającego fazę ćwierćfinałową dwumeczu z Meblotapem bez kontuzjowanych: Moniki Krawiec, Ivy Perovanović i Tiffani Johnson. Trener wiślaczek Elmedin Omanić nie eksploatował też zbytnio swoich gwiazd, dzięki temu mogły zagrać rezerwowe. W sobotnim, pierwszym, meczu pierwsze w tym spotkaniu punkty zdobyły, o dziwo, koszykarki z Chełma, za dwa punkty trafiła Natalia Marczanka. Było to jednak jedyne prowadzenie przyjezdnych w tym meczu, później wiślaczki szybko, bo już w pierwszej kwarcie, uzyskały przewagę, która pozwoliła im do końca kontrolować spotkanie. Na parkiecie królowała Anna DeForge, której akcje korzystnie odbiegały od stojącego na niskim poziomie meczu.
W drugiej kwarcie, do której gospodynie przystępowały z 17-punktową przewagą, trener Omanić dał odpocząć najlepszym, sadzając na ławce DeForge, Ewelinę Gunevą, znakomitą jak zawsze Jelenę Skerović i początkowo również Marinę Kress, pozostawiając na parkiecie z wyjściowej piątki tylko Dorotę Gburczyk. Kapitan "Białej Gwiazdy" przebywała na parkiecie przez 40 minut, rzucając 20 punktów i zaliczając 11 zbiórek. Młode wiślaczki, którym brakowało nieco umiejętności i doświadczenia, toczyły w drugiej kwarcie równorzędny bój z drużyną Meblotapu, utrzymując przewagę z pierwszej kwarty. Wśród koszykarek z Chełma nieźle prezentowały się Dorota Piątkowska i Marczanka.
Po przerwie na parkiet wróciły Skerović i DeForge i wiślaczki powiększyły przewagę jeszcze o osiem punktów i na ostatnią kwartę wychodziły, prowadząc 76:50. Ostatnie dziesięć minut spotkania dostarczyło kibicom niespodziewanych emocji i zrekompensowało niezbyt porywające pierwsze trzy kwarty. Gospodynie, grające mocno rezerwowym składem, postawiły sobie za punkt honoru przekroczenie granicy 100 punktów, w czym wspierali je gorącym dopingiem kibice.
Kiedy na kilkanaście sekund przed końcem spotkania na tablicy wyników po stronie wiślaczek było 98 punktów, na linii rzutów wolnych stanęła Agnieszka Wilk. Wspierana szaleńczym dopingiem 18-letnia krakowianka trafiła tylko pierwszy z rzutów. Jednak na kilka sekund przed końcową syreną solową akcję uwieńczoną dwoma punktami przeprowadziła Edyta Błaszczak, pieczętując zwycięstwo krakowianek 101:72.
W niedzielnym meczu wiślaczki wyszły na parkiet słabo skoncentrowane, w 9. min był remis 11:11. Od tego momentu krakowianki poprawiły grę i zaczęły budować przewagę. Najlepsza była Maryna Kress, która oprócz tego, że skutecznie grała pod tablicami, to i punktowała - tylko w pierwszej kwarcie rzuciła 12 punktów. W drugiej kwarcie obie drużyny raziły nieskutecznością. Efektownych akcji skrzydłami próbowała Ewelina Guneva. Na przerwę gospodynie schodziły, prowadząc 44:19. Później w drużynie wiślaczek pojawiły się kolejne rezerwowe: Edyta Błaszczak, Angelika Miszkiel i Agnieszka Wilk. De Forge i Skerović mogły się spokojnie przyglądać wydarzeniom na boisku z ławki rezerwowych.
Pierwszy mecz (sobota)
Wisła Can - Pack 101
Wisła: Gburczyk 20(2), De Forge 18, Kress 15(2), Guneva 8, Skerović 7(1) oraz Trafimava 15 (1), Zając 5(1), Radwan 4, Wilk 3, Gawor 2, Skorek 2, Błaszczak 2
Azoty Meblotap Chełm 72
Azoty: Szymczak - Górzyńska 19, Marczanka 18(3), Szyćko 10 (2), Sazonenko 8(1), Żurkowska 5(1) oraz Piątkowska 10, Halouchyts 2
Sędziowali: Zdzisław Wojciechowski i Andrzej Walczak; Widzów: 500
Drugi mecz (niedziela)
Wisła Can-Pack 82
Wisła: Kress 20, Gburczyk 10(2), De Forge 5, Skorek 5, Skerović 2 oraz Błaszczak 14, Guneva 11, Trafimava 9(1), Miszkiel 6, Wilk 0, Radwan 0
Azoty Meblotap Chełm 44
Azoty: Szymczak-Górzyńska 13,Szyćko 11(1), Piątkowska 4, Sazonenko 4, Marczanka 2 oraz Chomicka 7(1), Żurkowska 3(1), Halouchyts 0
Sędziowali: Roman Putyra i Marek Mojka; Widzów: 300. Stan rywalizacji 2:0; gra się toczy do trzech zwycięstw.
Adrian Grałek
Dla Gazety
Elemedin Omanić, trener Wiśły Can-Pack: Z powodu kontuzji nie mogły zagrać: Krawiec, Perovanović i Johnson, dzięki temu szansę pokazania się dostały młode zawodniczki. Dałem najlepszym trochę odpoczynku, będą nam potrzebne na finały, możliwe, że w trzecim meczu w Chełmie DeForge i Skerović w ogóle nie zagrają. Po zdobyciu pucharu Polski chcemy zdobyć mistrzostwo Polski. W pierwszym meczu chcieliśmy ugrać ponad sto punktów i udało się. Mimo że DeForge i Skerović nie grały całego spotkania, młode zawodniczki spisały się całkiem dobrze. Na szczególne wyrazy uznania zasługuje Dorota Gburczyk. W drugim spotkaniu była okazja przetestować grę defensywną, będzie to pomocne w kolejnych meczach. Widoczne były natomiast problemy w grze defensywnej, gdyż nie ćwiczyliśmy tego zbyt dużo na treningu.
Sławomir Depta, trener Azotów: W sobotę naszym największym problemem była koszykówka, równie dobrze mogliśmy zagrać w inną dyscyplinę. Zdajemy sobie sprawę, że z Wisłą nie jesteśmy w stanie wygrać, będziemy walczyć o piąte miejsce. Z kolei w drugim spotkaniu, grając ośmioma zawodniczkami przeciwko dwunastce, było widać, że brakuje nam świeżości. Wiśle życzę tytułu mistrza, grają mądrą, dobrą koszykówkę.
Ewelina Guneva, Wisła: Bardzo się cieszę, że udało się wygrać dwa mecze, to były dobre spotkania w naszym wykonaniu. Szczególnie cieszy, że miały możliwość zagrać wszystkie dziewczyny. Zrobiliśmy postępy w grze defensywnej.
Dorota Piątkowska, Azoty: To były z pewnością dwa bardzo trudne mecze. Wisła pokazała bardzo dobrą koszykówkę, które są dla nas bezcenną lekcją. Zabrakło nam skuteczności, ale i gra w obronie nie wyglądała, jak powinna.
not. AG
(źródło: www.gazeta.pl - Kraków)
Polska Liga Koszykówki Kobiet, I runda play-off: Wisła/Can-Pack Kraków -Azoty Meblotap Chełm 101:72 i 82:44.
Koszykarki Wisły/Can-Packu dwukrotnie pokonały na własnym parkiecie chełmskie Azoty i są o krok od najlepszej czwórki mistrzostw Polski. Do szczęścia brakuje jeszcze tylko jednego zwycięstwa. Wiślaczki, zwyciężczynie rundy zasadniczej, przystąpiły do otwierającego fazę ćwierćfinałową dwumeczu z Meblotapem bez kontuzjowanych: Moniki Krawiec, Ivy Perovanović i Tiffani Johnson. Trener wiślaczek Elmedin Omanić nie eksploatował też zbytnio swoich gwiazd, dzięki temu mogły zagrać rezerwowe. W sobotnim, pierwszym, meczu pierwsze w tym spotkaniu punkty zdobyły, o dziwo, koszykarki z Chełma, za dwa punkty trafiła Natalia Marczanka. Było to jednak jedyne prowadzenie przyjezdnych w tym meczu, później wiślaczki szybko, bo już w pierwszej kwarcie, uzyskały przewagę, która pozwoliła im do końca kontrolować spotkanie. Na parkiecie królowała Anna DeForge, której akcje korzystnie odbiegały od stojącego na niskim poziomie meczu.
W drugiej kwarcie, do której gospodynie przystępowały z 17-punktową przewagą, trener Omanić dał odpocząć najlepszym, sadzając na ławce DeForge, Ewelinę Gunevą, znakomitą jak zawsze Jelenę Skerović i początkowo również Marinę Kress, pozostawiając na parkiecie z wyjściowej piątki tylko Dorotę Gburczyk. Kapitan "Białej Gwiazdy" przebywała na parkiecie przez 40 minut, rzucając 20 punktów i zaliczając 11 zbiórek. Młode wiślaczki, którym brakowało nieco umiejętności i doświadczenia, toczyły w drugiej kwarcie równorzędny bój z drużyną Meblotapu, utrzymując przewagę z pierwszej kwarty. Wśród koszykarek z Chełma nieźle prezentowały się Dorota Piątkowska i Marczanka.
Po przerwie na parkiet wróciły Skerović i DeForge i wiślaczki powiększyły przewagę jeszcze o osiem punktów i na ostatnią kwartę wychodziły, prowadząc 76:50. Ostatnie dziesięć minut spotkania dostarczyło kibicom niespodziewanych emocji i zrekompensowało niezbyt porywające pierwsze trzy kwarty. Gospodynie, grające mocno rezerwowym składem, postawiły sobie za punkt honoru przekroczenie granicy 100 punktów, w czym wspierali je gorącym dopingiem kibice.
Kiedy na kilkanaście sekund przed końcem spotkania na tablicy wyników po stronie wiślaczek było 98 punktów, na linii rzutów wolnych stanęła Agnieszka Wilk. Wspierana szaleńczym dopingiem 18-letnia krakowianka trafiła tylko pierwszy z rzutów. Jednak na kilka sekund przed końcową syreną solową akcję uwieńczoną dwoma punktami przeprowadziła Edyta Błaszczak, pieczętując zwycięstwo krakowianek 101:72.
W niedzielnym meczu wiślaczki wyszły na parkiet słabo skoncentrowane, w 9. min był remis 11:11. Od tego momentu krakowianki poprawiły grę i zaczęły budować przewagę. Najlepsza była Maryna Kress, która oprócz tego, że skutecznie grała pod tablicami, to i punktowała - tylko w pierwszej kwarcie rzuciła 12 punktów. W drugiej kwarcie obie drużyny raziły nieskutecznością. Efektownych akcji skrzydłami próbowała Ewelina Guneva. Na przerwę gospodynie schodziły, prowadząc 44:19. Później w drużynie wiślaczek pojawiły się kolejne rezerwowe: Edyta Błaszczak, Angelika Miszkiel i Agnieszka Wilk. De Forge i Skerović mogły się spokojnie przyglądać wydarzeniom na boisku z ławki rezerwowych.
Pierwszy mecz (sobota)
Wisła Can - Pack 101
Wisła: Gburczyk 20(2), De Forge 18, Kress 15(2), Guneva 8, Skerović 7(1) oraz Trafimava 15 (1), Zając 5(1), Radwan 4, Wilk 3, Gawor 2, Skorek 2, Błaszczak 2
Azoty Meblotap Chełm 72
Azoty: Szymczak - Górzyńska 19, Marczanka 18(3), Szyćko 10 (2), Sazonenko 8(1), Żurkowska 5(1) oraz Piątkowska 10, Halouchyts 2
Sędziowali: Zdzisław Wojciechowski i Andrzej Walczak; Widzów: 500
Drugi mecz (niedziela)
Wisła Can-Pack 82
Wisła: Kress 20, Gburczyk 10(2), De Forge 5, Skorek 5, Skerović 2 oraz Błaszczak 14, Guneva 11, Trafimava 9(1), Miszkiel 6, Wilk 0, Radwan 0
Azoty Meblotap Chełm 44
Azoty: Szymczak-Górzyńska 13,Szyćko 11(1), Piątkowska 4, Sazonenko 4, Marczanka 2 oraz Chomicka 7(1), Żurkowska 3(1), Halouchyts 0
Sędziowali: Roman Putyra i Marek Mojka; Widzów: 300. Stan rywalizacji 2:0; gra się toczy do trzech zwycięstw.
Adrian Grałek
Dla Gazety
Elemedin Omanić, trener Wiśły Can-Pack: Z powodu kontuzji nie mogły zagrać: Krawiec, Perovanović i Johnson, dzięki temu szansę pokazania się dostały młode zawodniczki. Dałem najlepszym trochę odpoczynku, będą nam potrzebne na finały, możliwe, że w trzecim meczu w Chełmie DeForge i Skerović w ogóle nie zagrają. Po zdobyciu pucharu Polski chcemy zdobyć mistrzostwo Polski. W pierwszym meczu chcieliśmy ugrać ponad sto punktów i udało się. Mimo że DeForge i Skerović nie grały całego spotkania, młode zawodniczki spisały się całkiem dobrze. Na szczególne wyrazy uznania zasługuje Dorota Gburczyk. W drugim spotkaniu była okazja przetestować grę defensywną, będzie to pomocne w kolejnych meczach. Widoczne były natomiast problemy w grze defensywnej, gdyż nie ćwiczyliśmy tego zbyt dużo na treningu.
Sławomir Depta, trener Azotów: W sobotę naszym największym problemem była koszykówka, równie dobrze mogliśmy zagrać w inną dyscyplinę. Zdajemy sobie sprawę, że z Wisłą nie jesteśmy w stanie wygrać, będziemy walczyć o piąte miejsce. Z kolei w drugim spotkaniu, grając ośmioma zawodniczkami przeciwko dwunastce, było widać, że brakuje nam świeżości. Wiśle życzę tytułu mistrza, grają mądrą, dobrą koszykówkę.
Ewelina Guneva, Wisła: Bardzo się cieszę, że udało się wygrać dwa mecze, to były dobre spotkania w naszym wykonaniu. Szczególnie cieszy, że miały możliwość zagrać wszystkie dziewczyny. Zrobiliśmy postępy w grze defensywnej.
Dorota Piątkowska, Azoty: To były z pewnością dwa bardzo trudne mecze. Wisła pokazała bardzo dobrą koszykówkę, które są dla nas bezcenną lekcją. Zabrakło nam skuteczności, ale i gra w obronie nie wyglądała, jak powinna.
not. AG
(źródło: www.gazeta.pl - Kraków)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Wisła Kraków - Azoty Meblotap Chełm 101:72, 82:44
W pierwszej rundzie play-off koszykarki Azotów Meblotapu dwukrotnie przegrały wysoko w Krakowie z Wisłą, głównym kandydatem do zdobycia tytułu mistrzowskiego
Pękła setka
Oba mecze najlepszej w sezonie zasadniczym Wisły i ósmego zespołu Azotów Meblotapu były jednostronne i toczyły się przy zdecydowanej przewadze gospodyń. Wiślaczki przystąpiły do dwumeczu bez kontuzjowanych Moniki Krawiec, Ivy Perovanović i Tiffany Johnson.
Jako pierwsze w tym spotkaniu punkty zdobyły koszykarki z Chełma - za dwa punkty trafiła Natalia Marczanka. Było to jednak jedyne ich prowadzenie w tym meczu. Później krakowianki szybko uzyskały przewagę, która pozwoliła im do końca kontrolować spotkanie.
W drugiej kwarcie trener Wisły Elemedin Omanić dał odpocząć najlepszym zawodniczkom. Młode zmienniczki, którym brakowało nieco umiejętności i doświadczenia, toczyły w drugiej kwarcie równorzędny bój z drużyną Meblotapu, utrzymując przewagę z pierwszej kwarty. Wśród koszykarek z Chełma nieźle prezentowały się Dorota Piątkowska i Marczanka.
Po przerwie na parkiet wróciły Skerović i De Forge i wiślaczki powiększyły jeszcze przewagę. W końcówce dążyły do przekroczenia 100 pkt. i w ostatniej chwili im się to udało.
Bez historii
W niedzielę gospodynie wyszły na parkiet słabo skoncentrowane. Po rzucie za trzy punkty Anny Szyćko w 9. minucie spotkania był remis 11:11. To zmobilizowało krakowianki, które szybko poprawiły grę i zaczęły uzyskiwać przewagę. Najlepsza była Martina Kress, która oprócz tego, że skutecznie grała pod tablicami, skutecznie też rzucała - tylko w pierwszej kwarcie rzuciła 12 punktów. Stopniowo gra z obu stron stała się bardziej otwarta, brakowało już szczelnej obrony i przez to skuteczność w obu zespołach się poprawiła. Koszykarki Azotów Meblotapu trafiały głównie z osobistych, z czym najlepiej radziła sobie Joanna Szymczak-Górzyńska.
Sobota
WISŁA KRAKÓW 101
AZOTY MEBLOTAP CHEŁM 72
Kwarty
29:12, 21:20, 26:18, 25:22
Wisła: Gburczyk 20 (2), De Forge 18, Kress 15 (2), Guneva 8, Skerović 7 (1) oraz Trafimava 15 (1), Zając 5 (1), Radwan 4, Wilk 3, Gawor 2, Skorek 2, Błaszczak 2
Azoty: Szymczak-Górzyńska 19, Marczanka 18 (3), Szyćko 10 (2), Sazonenko 8 (1), Żurkowska 5 (1) oraz Piątkowska 10, Hołowczyc 2
Niedziela
WISŁA 82
AZOTY MEBLOTAP 44
Kwarty
28:13, 16:6, 24:17, 14:12
Wisła: Kress 20, Gburczyk 10 (2), De Forge 5, Skorek 5, Skerović 2 oraz Błaszczak 14, Guneva 11, Trafimava 9 (1), Miszkiel 6, Wilk 0, Radwan
Azoty: Szymczak-Górzyńska 13, Szyćko 11 (1), Piątkowska 4, Sazonenko 4, Marczanka 2 oraz Chomicka 7 (1), Żurkowska 3 (1), Hołowczyc
Stan rywalizacji 2:0; gra się toczy do trzech zwycięstw. Trzeci i ewentualnie czwarty mecz odbędą się w najbliższy weekend w Chełmie. Piąty, w razie potrzeby, 22 marca w Krakowie.
Adrian Grałek
Powiedzieli po meczu
Elemedin Omanić
trener Wisły
Z powodu kontuzji nie mogły zagrać: Krawiec, Perovanović i Johnson, dzięki temu szansę pokazania się dostały młode zawodniczki. Dałem najlepszym trochę odpoczynku, będą nam potrzebne na finały, możliwe, że w trzecim meczu w Chełmie De Forge i Skerović w ogóle nie zagrają. Po zdobyciu Pucharu Polski chcemy zdobyć Mistrzostwo Polski. W pierwszym meczu chcieliśmy ugrać ponad sto punktów i udało się.
Sławomir Depta
trener Azotów Meblotapu
W sobotę naszym największym problemem była koszykówka, równie dobrze mogliśmy zagrać w inną dyscyplinę. Zdajemy sobie sprawę, że z Wisłą nie jesteśmy w stanie wygrać, będziemy walczyć o piąte miejsce. Z kolei w drugim spotkaniu, grając ośmioma zawodniczkami przeciwko dwunastce brakowało nam świeżości. Wiśle życzę tytułu mistrza, gra mądrą, dobrą koszykówkę.
not. ag
(źródło: www.gazeta.pl - Lublin)
------------------------------------------
To jak Ona ma w końcu na imię
? Marina, Maryna czy Martina?
.
Niech te pismaki ustalą wspólną wersję, albo choć jednego trzymają się w tym samym arc'ie
.
W pierwszej rundzie play-off koszykarki Azotów Meblotapu dwukrotnie przegrały wysoko w Krakowie z Wisłą, głównym kandydatem do zdobycia tytułu mistrzowskiego
Pękła setka
Oba mecze najlepszej w sezonie zasadniczym Wisły i ósmego zespołu Azotów Meblotapu były jednostronne i toczyły się przy zdecydowanej przewadze gospodyń. Wiślaczki przystąpiły do dwumeczu bez kontuzjowanych Moniki Krawiec, Ivy Perovanović i Tiffany Johnson.
Jako pierwsze w tym spotkaniu punkty zdobyły koszykarki z Chełma - za dwa punkty trafiła Natalia Marczanka. Było to jednak jedyne ich prowadzenie w tym meczu. Później krakowianki szybko uzyskały przewagę, która pozwoliła im do końca kontrolować spotkanie.
W drugiej kwarcie trener Wisły Elemedin Omanić dał odpocząć najlepszym zawodniczkom. Młode zmienniczki, którym brakowało nieco umiejętności i doświadczenia, toczyły w drugiej kwarcie równorzędny bój z drużyną Meblotapu, utrzymując przewagę z pierwszej kwarty. Wśród koszykarek z Chełma nieźle prezentowały się Dorota Piątkowska i Marczanka.
Po przerwie na parkiet wróciły Skerović i De Forge i wiślaczki powiększyły jeszcze przewagę. W końcówce dążyły do przekroczenia 100 pkt. i w ostatniej chwili im się to udało.
Bez historii
W niedzielę gospodynie wyszły na parkiet słabo skoncentrowane. Po rzucie za trzy punkty Anny Szyćko w 9. minucie spotkania był remis 11:11. To zmobilizowało krakowianki, które szybko poprawiły grę i zaczęły uzyskiwać przewagę. Najlepsza była Martina Kress, która oprócz tego, że skutecznie grała pod tablicami, skutecznie też rzucała - tylko w pierwszej kwarcie rzuciła 12 punktów. Stopniowo gra z obu stron stała się bardziej otwarta, brakowało już szczelnej obrony i przez to skuteczność w obu zespołach się poprawiła. Koszykarki Azotów Meblotapu trafiały głównie z osobistych, z czym najlepiej radziła sobie Joanna Szymczak-Górzyńska.
Sobota
WISŁA KRAKÓW 101
AZOTY MEBLOTAP CHEŁM 72
Kwarty
29:12, 21:20, 26:18, 25:22
Wisła: Gburczyk 20 (2), De Forge 18, Kress 15 (2), Guneva 8, Skerović 7 (1) oraz Trafimava 15 (1), Zając 5 (1), Radwan 4, Wilk 3, Gawor 2, Skorek 2, Błaszczak 2
Azoty: Szymczak-Górzyńska 19, Marczanka 18 (3), Szyćko 10 (2), Sazonenko 8 (1), Żurkowska 5 (1) oraz Piątkowska 10, Hołowczyc 2
Niedziela
WISŁA 82
AZOTY MEBLOTAP 44
Kwarty
28:13, 16:6, 24:17, 14:12
Wisła: Kress 20, Gburczyk 10 (2), De Forge 5, Skorek 5, Skerović 2 oraz Błaszczak 14, Guneva 11, Trafimava 9 (1), Miszkiel 6, Wilk 0, Radwan
Azoty: Szymczak-Górzyńska 13, Szyćko 11 (1), Piątkowska 4, Sazonenko 4, Marczanka 2 oraz Chomicka 7 (1), Żurkowska 3 (1), Hołowczyc
Stan rywalizacji 2:0; gra się toczy do trzech zwycięstw. Trzeci i ewentualnie czwarty mecz odbędą się w najbliższy weekend w Chełmie. Piąty, w razie potrzeby, 22 marca w Krakowie.
Adrian Grałek
Powiedzieli po meczu
Elemedin Omanić
trener Wisły
Z powodu kontuzji nie mogły zagrać: Krawiec, Perovanović i Johnson, dzięki temu szansę pokazania się dostały młode zawodniczki. Dałem najlepszym trochę odpoczynku, będą nam potrzebne na finały, możliwe, że w trzecim meczu w Chełmie De Forge i Skerović w ogóle nie zagrają. Po zdobyciu Pucharu Polski chcemy zdobyć Mistrzostwo Polski. W pierwszym meczu chcieliśmy ugrać ponad sto punktów i udało się.
Sławomir Depta
trener Azotów Meblotapu
W sobotę naszym największym problemem była koszykówka, równie dobrze mogliśmy zagrać w inną dyscyplinę. Zdajemy sobie sprawę, że z Wisłą nie jesteśmy w stanie wygrać, będziemy walczyć o piąte miejsce. Z kolei w drugim spotkaniu, grając ośmioma zawodniczkami przeciwko dwunastce brakowało nam świeżości. Wiśle życzę tytułu mistrza, gra mądrą, dobrą koszykówkę.
not. ag
(źródło: www.gazeta.pl - Lublin)
------------------------------------------
- z lublińskiej gazetyNajlepsza była Martina Kress (...)
początkowo również Marinę Kress
- oba z krakowskiejNajlepsza była Maryna Kress
To jak Ona ma w końcu na imię
Niech te pismaki ustalą wspólną wersję, albo choć jednego trzymają się w tym samym arc'ie
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Inaczej być nie mogło
EKSTRAKLASA KOSZYKAREK • Dwa zwycięstwa Krakowskiej Wisły z Azotami Meblotapem w pierwszej fazie play-off
Krakowska Wisła, najlepszy zespół w rundzie zasadniczej ekstraklasy koszykarek, nie miała problemów z dwukrotnym pokonaniem Azotów Meblotapu (ósma drużyna) w pierwszym etapie play-off.
Natalia Marczanka, podobnie jak jej koleżanki z Meblotapu, nie miała wiele do powiedzenia w starciach z Wisłą
SOBOTA
Wisła Can-Pack Kraków - Azoty Meblotap Chełm 101:72 (29:12, 21:20, 26:18, 25:22)
SKŁADY I PUNKTY
Wisła: Gburczyk 20 (2 x 3), De Forge 18, Kress 15 (2 x 3), Guneva 8, Skerović 7 (1 x 3) oraz Trafimava 15 (1 x 3), Zając 5 (1 x 3), Radwan 4, Wilk 3, Skorek 2, Błaszczak 2, Gawor 2.
Azoty Meblotap: Szymczak-Górzyńska 19, Marczanka 18 (3 x 3), Piątkowska 10, Szyćko 10 (2 x 3), Sazonienko 8 (1 x 3), Żurkowska 5 (1 x 3), Hołowczyc 2, Chomicka 0.
Sędziowali: Zdzisław Wojciechowski
i Andrzej Walczak. Widzów - 600.
NIEDZIELA
Wisła Can-Pack Kraków - Azoty Meblotap Chełm 82:44 (28:13, 16:6, 24:17, 14:8 )
SKŁADY I PUNKTY
Wisła: Kress 20, Gburczyk 10 (2 x 3), De Forge 5, Skorek 5, Skerović 2 oraz Błaszczak 14, Guneva 11Trafimova 9 (1 x 3), Miszkiel 6, Radwan 0, Wilk 0.
Azoty Meblotap: Szymczak-Górzyńska 13, Szyćko 11 (1 x 3), Chomicka 7 (1 x 3), Sazonienko 4, Piątkowska 4, Żurkowska 3 (1 x 3), Marczanka 2, Hołowczyc 0.
Sędziowali: Roman Putyra i Marek Mojka. Widzów - 300.
Krakowianki dzieli tylko jedno zwycięstwo od awansu do ćwierćfinału, a rewanżowe spotkanie zostanie rozegrane w najbliższą sobotę w Chełmie.
Dla głównych kandydatek do mistrzowskiego tytułu konfrontacja z Meblotapem była okazją do sprawdzenia szerokiej kadry. Sławomir Depta, szkoleniowiec chełmskiej drużyny, nie mógł skompletować najsilniejszego składu. Zabrakło w nim centerek - kontuzjowanej Aleksandry Chomać i Brazylijki Da Silvy, która od tygodnia nie trenuje, czekając na zaległe pieniądze. To nie pierwszy strajk tej zawodniczki. Poprzednio odmówiła wyjazdu do Poznania i dopiero po interwencji działaczy dołączyła do zespołu. Teraz była bardziej konsekwentna.
Nieobecność środkowych sprawiła, że lepiej niż w poprzednich spotkaniach zagrała Joanna Szymczak-Górzyńska. W sobotę skuteczna była także Natalia Marczanka, która trzykrotne trafiła zza linii 6,25 m. Obydwie drużyny nie koncentrowały się na obronie, stąd wysoki wynik. Meblotap prowadził tylko raz - 2:0 na początku spotkania. Później serią celnych rzutów popisywały się gospodynie, kontrolując cały mecz.
W niedzielę skuteczność już nie dopisywała. Chełmianki zdobyły tylko 44 pkt. Z 40 rzutów za 2 pkt, piłka wpadła do kosza tylko dziewięć razy. Pod tablicami rządziły gospodynie, zbierając 45 piłek. Meblotap miał 22 zbiórki. Wyrównana walka toczyła się tylko w pierwszej kwarcie, a najkorzystniejszym wynikiem był remis 11:11.
- Trudno nawiązać walkę z tak silnym zespołem, mającym szeroką kadrę - powiedział szkoleniowiec Azotów Meblotapu. - My nastawiamy się na rywalizację w drugim etapie play-off, o miejsca 5-8. Jeżeli drużyna będzie tak skuteczna jak w sobotę i dołączy do niej Aleksandra Chomać, możemy sprawić niespodziankę. Jeżeli chodzi o Da Silvę, to ten temat uważam za zamknięty.
(tor)
(źródło: www.dziennikwschodni.pl )
EKSTRAKLASA KOSZYKAREK • Dwa zwycięstwa Krakowskiej Wisły z Azotami Meblotapem w pierwszej fazie play-off
Krakowska Wisła, najlepszy zespół w rundzie zasadniczej ekstraklasy koszykarek, nie miała problemów z dwukrotnym pokonaniem Azotów Meblotapu (ósma drużyna) w pierwszym etapie play-off.
Natalia Marczanka, podobnie jak jej koleżanki z Meblotapu, nie miała wiele do powiedzenia w starciach z Wisłą
SOBOTA
Wisła Can-Pack Kraków - Azoty Meblotap Chełm 101:72 (29:12, 21:20, 26:18, 25:22)
SKŁADY I PUNKTY
Wisła: Gburczyk 20 (2 x 3), De Forge 18, Kress 15 (2 x 3), Guneva 8, Skerović 7 (1 x 3) oraz Trafimava 15 (1 x 3), Zając 5 (1 x 3), Radwan 4, Wilk 3, Skorek 2, Błaszczak 2, Gawor 2.
Azoty Meblotap: Szymczak-Górzyńska 19, Marczanka 18 (3 x 3), Piątkowska 10, Szyćko 10 (2 x 3), Sazonienko 8 (1 x 3), Żurkowska 5 (1 x 3), Hołowczyc 2, Chomicka 0.
Sędziowali: Zdzisław Wojciechowski
i Andrzej Walczak. Widzów - 600.
NIEDZIELA
Wisła Can-Pack Kraków - Azoty Meblotap Chełm 82:44 (28:13, 16:6, 24:17, 14:8 )
SKŁADY I PUNKTY
Wisła: Kress 20, Gburczyk 10 (2 x 3), De Forge 5, Skorek 5, Skerović 2 oraz Błaszczak 14, Guneva 11Trafimova 9 (1 x 3), Miszkiel 6, Radwan 0, Wilk 0.
Azoty Meblotap: Szymczak-Górzyńska 13, Szyćko 11 (1 x 3), Chomicka 7 (1 x 3), Sazonienko 4, Piątkowska 4, Żurkowska 3 (1 x 3), Marczanka 2, Hołowczyc 0.
Sędziowali: Roman Putyra i Marek Mojka. Widzów - 300.
Krakowianki dzieli tylko jedno zwycięstwo od awansu do ćwierćfinału, a rewanżowe spotkanie zostanie rozegrane w najbliższą sobotę w Chełmie.
Dla głównych kandydatek do mistrzowskiego tytułu konfrontacja z Meblotapem była okazją do sprawdzenia szerokiej kadry. Sławomir Depta, szkoleniowiec chełmskiej drużyny, nie mógł skompletować najsilniejszego składu. Zabrakło w nim centerek - kontuzjowanej Aleksandry Chomać i Brazylijki Da Silvy, która od tygodnia nie trenuje, czekając na zaległe pieniądze. To nie pierwszy strajk tej zawodniczki. Poprzednio odmówiła wyjazdu do Poznania i dopiero po interwencji działaczy dołączyła do zespołu. Teraz była bardziej konsekwentna.
Nieobecność środkowych sprawiła, że lepiej niż w poprzednich spotkaniach zagrała Joanna Szymczak-Górzyńska. W sobotę skuteczna była także Natalia Marczanka, która trzykrotne trafiła zza linii 6,25 m. Obydwie drużyny nie koncentrowały się na obronie, stąd wysoki wynik. Meblotap prowadził tylko raz - 2:0 na początku spotkania. Później serią celnych rzutów popisywały się gospodynie, kontrolując cały mecz.
W niedzielę skuteczność już nie dopisywała. Chełmianki zdobyły tylko 44 pkt. Z 40 rzutów za 2 pkt, piłka wpadła do kosza tylko dziewięć razy. Pod tablicami rządziły gospodynie, zbierając 45 piłek. Meblotap miał 22 zbiórki. Wyrównana walka toczyła się tylko w pierwszej kwarcie, a najkorzystniejszym wynikiem był remis 11:11.
- Trudno nawiązać walkę z tak silnym zespołem, mającym szeroką kadrę - powiedział szkoleniowiec Azotów Meblotapu. - My nastawiamy się na rywalizację w drugim etapie play-off, o miejsca 5-8. Jeżeli drużyna będzie tak skuteczna jak w sobotę i dołączy do niej Aleksandra Chomać, możemy sprawić niespodziankę. Jeżeli chodzi o Da Silvę, to ten temat uważam za zamknięty.
(tor)
(źródło: www.dziennikwschodni.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
na pewno nie Martina
jeśli chodzi o weekendowe macze to jak już kilka osób to były to takie spotkania treningowe
młode zaprezentowały się bardzo dobrze, zwłaszcza Edyta Błaszczak, może być z niej świetna koszykarka za 2-3 lata.
Andżelika Miszkiel zdecydowanie lepiej niż Kasia Gawor.
Madzia Skorek nieżle rozgrywa,żeby tylko jeszcze celniej rzucała
z Agi Wilk i Karoliny Zając będą ludzie
a reszta no coż:
Mania zdomoniwała tablice, w niedziele w końcu grała jak przystało na prawdziwą centerkę, a nie tylko trójki;)
Anka ze Skera rządziły na parkiecie, w niedzielę miały ochotę jeszcze pograć chyba, zwłaszcza Anka żartowała z trenerem i prosiła,żeby dał jej pograć;)
Evelina fajnie, dynamicznie gra, tylko jeszcze celownik odpowiednio nastawić.
Tofi w końcu zaczyna pokazywać co potrafi, jak zwykle w końcówce sezonu, oby tak do końca
Dorota- super mecz w sobote, wielkie brawa! w niedziele po starciu z jedna z chełmianek siedziała trochę na ławce i dochodziła do siebie, ale poźniej też calkiem, calkiem
Madzia Radwan- mam nadzieje, że wróci do formy z początku sezonu
Tiffani siedziała sobie spokojnie na trybunach i smsowała
Monia z Pati uważnie obserwowały swoje młodsze koleżanki- też z trybun
Doping super, zwłaszcza w soboę, w niedziele już gorzej, ale generalnie było sympatycznie!
I róże od kibiców dla koszykarek
-fajna inicjatywa:)
jeśli chodzi o weekendowe macze to jak już kilka osób to były to takie spotkania treningowe
młode zaprezentowały się bardzo dobrze, zwłaszcza Edyta Błaszczak, może być z niej świetna koszykarka za 2-3 lata.
Andżelika Miszkiel zdecydowanie lepiej niż Kasia Gawor.
Madzia Skorek nieżle rozgrywa,żeby tylko jeszcze celniej rzucała
z Agi Wilk i Karoliny Zając będą ludzie
a reszta no coż:
Mania zdomoniwała tablice, w niedziele w końcu grała jak przystało na prawdziwą centerkę, a nie tylko trójki;)
Anka ze Skera rządziły na parkiecie, w niedzielę miały ochotę jeszcze pograć chyba, zwłaszcza Anka żartowała z trenerem i prosiła,żeby dał jej pograć;)
Evelina fajnie, dynamicznie gra, tylko jeszcze celownik odpowiednio nastawić.
Tofi w końcu zaczyna pokazywać co potrafi, jak zwykle w końcówce sezonu, oby tak do końca
Dorota- super mecz w sobote, wielkie brawa! w niedziele po starciu z jedna z chełmianek siedziała trochę na ławce i dochodziła do siebie, ale poźniej też calkiem, calkiem
Madzia Radwan- mam nadzieje, że wróci do formy z początku sezonu
Tiffani siedziała sobie spokojnie na trybunach i smsowała
Monia z Pati uważnie obserwowały swoje młodsze koleżanki- też z trybun
Doping super, zwłaszcza w soboę, w niedziele już gorzej, ale generalnie było sympatycznie!
I róże od kibiców dla koszykarek
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
KIBIC pisze:
Mogło być inaczej
Kibic jak nie masz nic do dodania na ten temat, to nie zaśmiecaj forum takimi bzdetami.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:KIBIC pisze:
Mogło być inaczej
Kibic jak nie masz nic do dodania na ten temat, to nie zaśmiecaj forum takimi bzdetami.
Spoko Ann już nie będe
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
-
gregoryYYY
ann pisze:
młode zaprezentowały się bardzo dobrze, zwłaszcza Edyta Błaszczak, może być z niej świetna koszykarka za 2-3 lata.
Andżelika Miszkiel zdecydowanie lepiej niż Kasia Gawor.
Madzia Skorek nieżle rozgrywa,żeby tylko jeszcze celniej rzucała![]()
z Agi Wilk i Karoliny Zając będą ludzie![]()
wedlug mnie wszystkie mlode sie berdzo dobrze zaprezentowaly. Chcialbym od razu pogratulowac Edzi
Jestem jednak zawiedziony co do czasu gry Agi Wilk ( nie wiem czemu w 2 meczach tak malo grala?).
Uwazam, ze nie mozna miec zastrzezen do Gawor i porownywanie jej z Miszkiel to nie jest dobry pomysl, bo o ile wiem jets ona o rok mlodsza, wiec ma troche czasu na "nadrobienie zaleglosci".No i o ile mnie wzrok nie myli to Andzelika nie ma co marzyc ze swoim wzrostem na graniu na centrze w ekstraklasie, co nie zmienia faktu, ze zagrala dobry mecz:)
Dobrze, ze sa te mlode, bo przynajmniej w miare mozliwosci 1 sklad moze troche odpoczac
-
Gość
fearless pisze:Najważniejsza informacja to tak z naszego forum, którą niezawodny Czarecki podał, że prawdopodobnie Iva się wykuruje. To naprawdę dobra decyzja.
No własnie tez to chciałem zapodac
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


