tylko AZS JELENIA GÓRA pisze:jednak wy na takich niebezpieczny niewygądaliście z resztą jak obok waszej(5 osobowej grupki) przechodził nasz fan w szaliku(był sam) to jakoś nic nie zrobiliście(a niby tacy hooligani:D)
śmiech na sali szczególnie że to on był głównym inicjatorem krzyczanego w przerwie ŁKS- DZxxxKA KxxxA PIES
a jeżeli jesteście tacy odwarzni to niby czego nic nawet raz niezaśpiewliście o łks-ie??
No wiesz co... do tego gościa w szaliku to aż się wyrywała moja córeczka (a potrafi przywalić - nauli czerpie u "kopiącego z półobrotu") - ledwie małą hools'ówkę powstrzymywałem...
Trudno, żebym był "odważny" (choć dowodów "odwagi" nie postrzegam jako napadanie na kogoś tylko dlatego że ma szalik i przechodził koło mnie - jeśli już, to raczej gdy ktoś z takim szalikiem będzie luźno się przechadzał na wyjeździe - np. właśnie w Łodzi) skoro o wyzwiskach na ŁKS przeczytałem po powrocie w internecie - naprawdę - jeśli myślisz, że jesteście głośniejsi niż hałas na własnej hali (słyszalność z boku) - to robisz błąd...
Nasza grupa liczyła 6 osób - 5 spokojnych i jedna młodociana awanturniczka.
Za "poetę niskich lotów" z Łodzi przepraszam.
Jacy "niby tacy" huligani... - o czym Ty wogóle mówisz? Wyglądałem i zachowywałem się jak huligan?
śmiech na sali szczególnie że to on był głównym inicjatorem - to następnym razem musi poszukać "chętnych" a nie przechadzać się koło "normalnych" - do tego informacyjnie proponuję mu wyposażenie się w jakiś transparent lub plakietkę "główny inicjator działań bezmyślnych" - tak by osobnik przeciwny z tego samego gatunku łatwiej rozpoznał partnera w działaniach i mógł w pore zareagować...
Zaśpiewaliśmy nawet kilka razy - co prawda prosiłem o ciszę
Ps. Nie psuj atmosfery - bo jest bardzo miło i błędem byłoby gdyby ktoś odczytał jakieś animozje między nami a JG - bo tak nie jest. Zamiast oskarżać - pozdrów - zamiast "śmiech na sali" - napisz gratulki za przyjazd i barwy. mnie tak baaardzi się podobało to, że macie młym, że macie barwy, specjalne szaliki klubowe, że macie dobrze zorganizowany i urozmaicony repertuarowo doping. Nie podobały mi się "pomocniki" - szczególnie "małyszówki". Nic obraźliwego tak jak mówię nie słyszałem - ba, nawet myślałem o Was z sympatią.


