AZS PWSZ Gorzów - CCC Polkowice
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
AZS PWSZ Gorzów - CCC Polkowice
Sobota, ewentualnie niedziela: godz. 18.30: AZS PWSZ Sowood Gorzów - CCC Polkowice
Nasze koszykarki muszą uwierzyć, że seria play-off w ekstraklasie nie musi się skończyć po trzech meczach.
Żeby nasze koszykarki same w to uwierzyły
Powtarzamy tytuł z poprzedniego tygodnia, bo wiary w sukces zabrakło gorzowskim dziewczynom w Polkowicach. Przed nami co najmniej jeden mecz play-off w hali PWSZ
Z pojedynków w sezonie zasadniczym - w Gorzowie my byliśmy górą, a w Polkowicach przegraliśmy po dogrywce - zawodniczki AZS PWSZ Sowood wyciągnęły wnioski, a rywalki nie. - Dzięki fantastycznej obronie wymuszaliśmy na przeciwniczkach bardzo wiele strat, bo umiejętnie blokowaliśmy ich akcje pod kosz - opowiadał trener naszej drużyny Dariusz Maciejewski. - W obu pojedynkach zaczynaliśmy od wysokiego prowadzenia. I tylko wielki żal, że będąc przez długie fragmenty lepszym zespołem, przegrywamy w play-off 0:2.
Kolejny raz potwierdziła się stara koszykarska zasada, że prawdziwą wizytówką umiejętności graczy jest ich postawa w końcówce spotkania. Nasze dziewczyny decydujących minut nie potrafiły rozstrzygnąć na swoją korzyść. Właśnie wtedy do gorzowskiego kosza wpadały ważne rzuty rywalek z dystansu, a skuteczność zawodniczek AZS PWSZ Sowood była bliska zeru.
W pierwszych pojedynkach w barwach Polkowic nie zobaczyliśmy Edyty Koryzny. Ta doświadczona zawodniczka dała jednak swojej drużynie całą moc poza boiskiem. Ostatnia wychodziła z szatni CCC, wspaniale motywowała koleżanki z zespołu przy linii bocznej. Cieszy się, że w Gorzowie prawdopodobnie będzie też mogła zagrać. - To gorzowianki mają teraz więcej zmartwień - mówiła Koryzna. - Byłam pewna, że nie będzie łatwo, rywalki bardzo wysoko zawiesiły poprzeczkę, ale w końcowym rozrachunku to my mamy dwie wygrane. Jedziemy do Gorzowa zakończyć serię już w sobotę.
Pierwszy mecz w hali PWSZ zaplanowany jest na godz. 18.30. Nasze koszykarki muszą go wygrać, abyśmy ponownie spotkali się z nimi w niedzielę o tej samej porze. Jeśli przegramy to faza play-off zakończy się dla AZS PWSZ Sowood tak samo jak przed rokiem, czyli sromotną porażką już w pierwszej rundzie. Najważniejsze, aby gorzowianki nie traciły wiary, że losy serii można odwrócić. Jeśli do super obrony zaprezentowanej już w Polkowicach dołożą większą skuteczność - na swojej hali powinna być ona zdecydowanie wyższa - to na pewno rywalizację z CCC da się przedłużyć. Tym razem za AZS PWSZ Sowood będą też stali kibice. Ich gorący doping podczas zaciętych końcówek ma wielkie znaczenie. - Po meczach w Polkowicach został tylko smutek, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że przynajmniej jeden pojedynek powinien być nasz - powiedziała na razie najlepsza gorzowianka w starciach z CCC Justyna Żurowska. - Dystans od rywalek był minimalny. Łącznie pięć punktów. Dwa kosze. Dlatego trzeba grać dalej i myśleć tylko o najbliższym spotkaniu. Tak jak w sezonie zasadniczym wykorzystać atut swojego boiska.
Ireneusz Klimczak (Gazeta Wyborcza)
Nasze koszykarki muszą uwierzyć, że seria play-off w ekstraklasie nie musi się skończyć po trzech meczach.
Żeby nasze koszykarki same w to uwierzyły
Powtarzamy tytuł z poprzedniego tygodnia, bo wiary w sukces zabrakło gorzowskim dziewczynom w Polkowicach. Przed nami co najmniej jeden mecz play-off w hali PWSZ
Z pojedynków w sezonie zasadniczym - w Gorzowie my byliśmy górą, a w Polkowicach przegraliśmy po dogrywce - zawodniczki AZS PWSZ Sowood wyciągnęły wnioski, a rywalki nie. - Dzięki fantastycznej obronie wymuszaliśmy na przeciwniczkach bardzo wiele strat, bo umiejętnie blokowaliśmy ich akcje pod kosz - opowiadał trener naszej drużyny Dariusz Maciejewski. - W obu pojedynkach zaczynaliśmy od wysokiego prowadzenia. I tylko wielki żal, że będąc przez długie fragmenty lepszym zespołem, przegrywamy w play-off 0:2.
Kolejny raz potwierdziła się stara koszykarska zasada, że prawdziwą wizytówką umiejętności graczy jest ich postawa w końcówce spotkania. Nasze dziewczyny decydujących minut nie potrafiły rozstrzygnąć na swoją korzyść. Właśnie wtedy do gorzowskiego kosza wpadały ważne rzuty rywalek z dystansu, a skuteczność zawodniczek AZS PWSZ Sowood była bliska zeru.
W pierwszych pojedynkach w barwach Polkowic nie zobaczyliśmy Edyty Koryzny. Ta doświadczona zawodniczka dała jednak swojej drużynie całą moc poza boiskiem. Ostatnia wychodziła z szatni CCC, wspaniale motywowała koleżanki z zespołu przy linii bocznej. Cieszy się, że w Gorzowie prawdopodobnie będzie też mogła zagrać. - To gorzowianki mają teraz więcej zmartwień - mówiła Koryzna. - Byłam pewna, że nie będzie łatwo, rywalki bardzo wysoko zawiesiły poprzeczkę, ale w końcowym rozrachunku to my mamy dwie wygrane. Jedziemy do Gorzowa zakończyć serię już w sobotę.
Pierwszy mecz w hali PWSZ zaplanowany jest na godz. 18.30. Nasze koszykarki muszą go wygrać, abyśmy ponownie spotkali się z nimi w niedzielę o tej samej porze. Jeśli przegramy to faza play-off zakończy się dla AZS PWSZ Sowood tak samo jak przed rokiem, czyli sromotną porażką już w pierwszej rundzie. Najważniejsze, aby gorzowianki nie traciły wiary, że losy serii można odwrócić. Jeśli do super obrony zaprezentowanej już w Polkowicach dołożą większą skuteczność - na swojej hali powinna być ona zdecydowanie wyższa - to na pewno rywalizację z CCC da się przedłużyć. Tym razem za AZS PWSZ Sowood będą też stali kibice. Ich gorący doping podczas zaciętych końcówek ma wielkie znaczenie. - Po meczach w Polkowicach został tylko smutek, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że przynajmniej jeden pojedynek powinien być nasz - powiedziała na razie najlepsza gorzowianka w starciach z CCC Justyna Żurowska. - Dystans od rywalek był minimalny. Łącznie pięć punktów. Dwa kosze. Dlatego trzeba grać dalej i myśleć tylko o najbliższym spotkaniu. Tak jak w sezonie zasadniczym wykorzystać atut swojego boiska.
Ireneusz Klimczak (Gazeta Wyborcza)
- pink panter
- Amator
- Posty: 154
- Rejestracja: 16 września 2004, 13:51
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 114 gości


