TS Wisła Kraków - CCC Polkowice
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
El Guaje pisze:A może o 1miejsce z CCC
spokojnie CCC dopiero jeden mecz wygralo, a tu juz sie o finale mowi, wierze w final ale to dopiero poczatek 1/2finalow.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Kuba pisze:czy ktoś z forumowiczów będzie podczas meczu miał relacje z Krakowa? (np. na forum?) nie będę mógł byc w trakcie meczu przy komputerze, więc chciałbym do owego forumowicza/forumowiczki;-) dzwonić ...
Kuba a gdzie sie wybierasz:D:D:D tam gdzie ja?
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Powrót Kary Braxton
Wczoraj do Krakowa przyleciała amerykańska zawodniczka Kara Braxton (23 lata, 198 cm), która wzmocni Wisłę Can-Pack w fazie play-off rozgrywek Ford Germaz Basket Ligi.
Kara Brown-Braxton występowała w Wiśle w pierwszej części sezonu. Po przerwie świąteczno-noworocznej nie powróciła jednak do klubu, co spowodowało zerwanie współpracy z zawodniczką. W ostatnich tygodniach przedstawiciel Kary Braxton skontaktował się z Wisłą, deklarując jej gotowość do reprezentowania barw "Białej Gwiazdy" do końca obecnego sezonu.
Szefostwo Wisły, mając m.in. na uwadze kłopoty zdrowotne Ivy Perovanović, przystało na propozycję Kary Braxton, która wczoraj przyleciała do naszego miasta. Jednocześnie klub nie rezygnuje z innej Amerykanki Tiffani Johnson, grającej na podobnej pozycji co Braxton. W rozgrywkach ligi polskiej uczestniczyć mogą trzy zawodniczki spoza Europy.
Do tej pory w meczach ligowych Kara Braxton legitymuje się następującymi statystykami (średnie na mecz uzyskane w dziesięciu spotkaniach): punkty - 16,4; zbiórki - 8,3; asysty - 1,5; przechwyty - 2,1; bloki - 1; minuty - 24,8
» Źródło wiadomości: www.wislacanpack.e-basket.pl
Wczoraj do Krakowa przyleciała amerykańska zawodniczka Kara Braxton (23 lata, 198 cm), która wzmocni Wisłę Can-Pack w fazie play-off rozgrywek Ford Germaz Basket Ligi.
Kara Brown-Braxton występowała w Wiśle w pierwszej części sezonu. Po przerwie świąteczno-noworocznej nie powróciła jednak do klubu, co spowodowało zerwanie współpracy z zawodniczką. W ostatnich tygodniach przedstawiciel Kary Braxton skontaktował się z Wisłą, deklarując jej gotowość do reprezentowania barw "Białej Gwiazdy" do końca obecnego sezonu.
Szefostwo Wisły, mając m.in. na uwadze kłopoty zdrowotne Ivy Perovanović, przystało na propozycję Kary Braxton, która wczoraj przyleciała do naszego miasta. Jednocześnie klub nie rezygnuje z innej Amerykanki Tiffani Johnson, grającej na podobnej pozycji co Braxton. W rozgrywkach ligi polskiej uczestniczyć mogą trzy zawodniczki spoza Europy.
Do tej pory w meczach ligowych Kara Braxton legitymuje się następującymi statystykami (średnie na mecz uzyskane w dziesięciu spotkaniach): punkty - 16,4; zbiórki - 8,3; asysty - 1,5; przechwyty - 2,1; bloki - 1; minuty - 24,8
» Źródło wiadomości: www.wislacanpack.e-basket.pl
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Sensacja w Krakowie
Już pierwsze mecze półfinałów Ford Germaz Basket Ligi przyniosły zaskakujące rozstrzygnięcia. Wielki faworyt do mistrzowskiej korony, zespół Wisły Can-Pack Kraków, przegrał na własnym parkiecie z drużyną CCC Polkowice 66:75.
W Krakowie nie spodziewano się takiego rozstrzygnięcia. Drużyna prowadzona przez Elmedina Omanicia we wszystkich dotychczas rozegranych meczach przegrała tylko raz, z PZU Polfą Pabianice. Tym razem to jednak koszykarki CCC okazały się zespołem lepszym i co warte podkreślenia polkowiczanki wygrały całkowicie zasłużenie. Ambitnie grające podopieczne Andrzeja Nowakowskiego biły się o każdą piłkę, walczyły o każdą zbiórkę. Po raz kolejny wielką formę zaprezentowała Elżbieta Trześniewska, która raz za razem dziurawiła kosz rywalek. Była reprezentantka Polski zakończyła mecz z dorobkiem 26 punktów i była prawdziwą ostoją CCC. – Wygrałyśmy w jaskini lwa więc zwycięstwo cieszy podwójnie – powiedziała środkowa polkowickiego zespołu. – Grałyśmy bez większej presji i jasno realizowałyśmy wytyczne trenerów. Wisła to wciąż wielki faworyt całej ligi, ale my tanio skóry nie sprzedamy – dodała Trześniewska. – Gratuluję zwycięstwa drużynie CCC – powiedziała Anna DeForge, która ambicją i wolą walki górowała nad swoimi koleżankami z zespołu. – Na pewno nie możemy być zadowolone z naszej gry. Musimy szybko wyciągnąć wnioski, bo już jutro mamy okazję do rewanżu – dodała amerykańska rozgrywająca, która w całym meczu zdobyła 34 punkty,
w tym sześciokrotnie trafiła zza linii 6,25. – To mało ważne bowiem liczy się wynik całego zespołu, a ten wszyscy znamy – zakończyła zasmucona Amerykanka.
plkk.pl
Już pierwsze mecze półfinałów Ford Germaz Basket Ligi przyniosły zaskakujące rozstrzygnięcia. Wielki faworyt do mistrzowskiej korony, zespół Wisły Can-Pack Kraków, przegrał na własnym parkiecie z drużyną CCC Polkowice 66:75.
W Krakowie nie spodziewano się takiego rozstrzygnięcia. Drużyna prowadzona przez Elmedina Omanicia we wszystkich dotychczas rozegranych meczach przegrała tylko raz, z PZU Polfą Pabianice. Tym razem to jednak koszykarki CCC okazały się zespołem lepszym i co warte podkreślenia polkowiczanki wygrały całkowicie zasłużenie. Ambitnie grające podopieczne Andrzeja Nowakowskiego biły się o każdą piłkę, walczyły o każdą zbiórkę. Po raz kolejny wielką formę zaprezentowała Elżbieta Trześniewska, która raz za razem dziurawiła kosz rywalek. Była reprezentantka Polski zakończyła mecz z dorobkiem 26 punktów i była prawdziwą ostoją CCC. – Wygrałyśmy w jaskini lwa więc zwycięstwo cieszy podwójnie – powiedziała środkowa polkowickiego zespołu. – Grałyśmy bez większej presji i jasno realizowałyśmy wytyczne trenerów. Wisła to wciąż wielki faworyt całej ligi, ale my tanio skóry nie sprzedamy – dodała Trześniewska. – Gratuluję zwycięstwa drużynie CCC – powiedziała Anna DeForge, która ambicją i wolą walki górowała nad swoimi koleżankami z zespołu. – Na pewno nie możemy być zadowolone z naszej gry. Musimy szybko wyciągnąć wnioski, bo już jutro mamy okazję do rewanżu – dodała amerykańska rozgrywająca, która w całym meczu zdobyła 34 punkty,
w tym sześciokrotnie trafiła zza linii 6,25. – To mało ważne bowiem liczy się wynik całego zespołu, a ten wszyscy znamy – zakończyła zasmucona Amerykanka.
plkk.pl
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 142 gości






