TS Wisła Kraków - CCC Polkowice
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Jesli chodzi o gwizdy i przeklenstwa to troche Nowakowskiego poniosło. Obrazliwe okrzyki szły na sedziow i absolutnie trudno sie temu dziwic. Zawodniczkom Polkowic "oberwało" sie jenie gwizdami w ostatnich akcjach meczu - trudno by kibice Wisy oklaskiwali ich akcje w takim momencie, gdy waza sie losy meczu
Zreszta za czasow Nowakowskiego w Wisle doping majacy przeszkodzic rywalkom był znacznie mocniejszy, zwłaszcza w meczach z Pabiancami czy Gdynia.
Kara rzeczywiscie pare razy odpusciła Trzesniewska zwłaszcza na dystansie, zwłaszcza w IV kwarcie gdy jej juz troche brakowało sil.
Zreszta za czasow Nowakowskiego w Wisle doping majacy przeszkodzic rywalkom był znacznie mocniejszy, zwłaszcza w meczach z Pabiancami czy Gdynia.
Kara rzeczywiscie pare razy odpusciła Trzesniewska zwłaszcza na dystansie, zwłaszcza w IV kwarcie gdy jej juz troche brakowało sil.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
KOSZYKÓWKA Wawel zdobyty
Wisła Kraków – CCC Polkowice 1:1 (66:75 i 76:74)
Krakowska Wisła po raz pierwszy w tym sezonie przegrała ligowy pojedynek we własnej hali. Wawel zdobyły koszykarki CCC i to one w półfinale play-off mają teraz przewagę własnego parkietu
Wisła była wielkiem faworytem tej rywalizacji – w całych rozgrywkach ligowych przegrała bowiem tylko jeden mecz – z Polfą na wyjeździe. Tymczasem już w pierwszym pojedynku półfinałowym doszło do prawdziwej sensacji – CCC wygrało na wyjeździe 75:66. – Wisła cały czas pozostaje faworytem tej rywalizacji, ale my udowodniliśmy, że tanio skóry nie sprzedamy – podsumowała to zwycięstwo Elżbieta Trześniewska, najlepsza z polkowiczanek w sobotniej rywalizacji z Wisłą. – Rozegraliśmy naprawdę świetny pojedynek. I nie chodzi o fakt, że to ekipa z Krakowa wypadła słabo. Podjęliśmy walkę, zaprezentowaliśmy koszykówkę na bardzo wysokim poziomie, a wygraliśmy dzięki wyższej skuteczności – ocenił prezes CCC Krzysztof Korsak.
Dla krakowianek to był prawdziwy szok, bo do tej pory międzynarodowe towarzystwo zgromadzone w Wiśle było przyzwyczajone do tego, że z reguły wygrywało dość łatwo, niezależnie od dyspo-
zycji dnia. Tymczasem w pierwszym pojedynku z CCC błyszczała Anna DeFroge, a reszta zawodniczek była tylko tłem. – Moje indywidualne osiągnięcia muszą zejść na dalszy plan, skoro zespół przegrał – przyznała zawodniczka Wisły. – Nie uważam, że ten wynik trzeba uznać za wielką sensację. Dziewczyny są naprawdę dobrze przygotowane do fazy play-off i już przed wyjazdem do Krakowa mówiłem, że naszym celem jest przynajmniej wynik 1:1 po pierwszych meczach wyjazdowych. Wygraliśmy już w pierwszym pojedynku i to tylko potwierdza nasze nastawienie – mówił prezes CCC.
Jeszcze więcej emocji było wczoraj – Wisła zapewniła sobie nieznaczną wygraną dopiero w samej końcówce i wyrównała stan rywalizacji na 1:1. Za tydzień dwa mecze o finał w Polkowicach.
Sobota
Wisła Kraków 66
CCC Polkowice 75
23:22, 14:15, 12:16, 17:22
Wisła: DeForge 34 (6), Kress 13, Trafimava 8 (2), Johnson 5, Skerović 4, Perovanović 2, Radwan 0, Guneva 0.
CCC: Trześniewska 26, Marczewska 15, Jasnowska 9 (1), Nowacka 8 (2), Pazur 5, Żytomirska 5 (1), Koryzna 5 (1), Jaroszewicz 2, Jeziorna 0.
Niedziela
Wisła Kraków 76
CCC Polkowice 74
19:21, 22:20, 23:14, 12:19
Wisła: Braxton 19, Skerović 18, DeForge 9, Perovanović 7, Kress 5, Trafimava 5, Johnson 3, Radwan 0.
CCC: Trześniewska 31, Marczewska 12,
Nowacka 12, Jasnowska 9, Jaroszewicz 3,
Pazur 3, Żytomirska 2, Koryzna 2,
Jeziorna 0.
GW i SP
Wisła Kraków – CCC Polkowice 1:1 (66:75 i 76:74)
Krakowska Wisła po raz pierwszy w tym sezonie przegrała ligowy pojedynek we własnej hali. Wawel zdobyły koszykarki CCC i to one w półfinale play-off mają teraz przewagę własnego parkietu
Wisła była wielkiem faworytem tej rywalizacji – w całych rozgrywkach ligowych przegrała bowiem tylko jeden mecz – z Polfą na wyjeździe. Tymczasem już w pierwszym pojedynku półfinałowym doszło do prawdziwej sensacji – CCC wygrało na wyjeździe 75:66. – Wisła cały czas pozostaje faworytem tej rywalizacji, ale my udowodniliśmy, że tanio skóry nie sprzedamy – podsumowała to zwycięstwo Elżbieta Trześniewska, najlepsza z polkowiczanek w sobotniej rywalizacji z Wisłą. – Rozegraliśmy naprawdę świetny pojedynek. I nie chodzi o fakt, że to ekipa z Krakowa wypadła słabo. Podjęliśmy walkę, zaprezentowaliśmy koszykówkę na bardzo wysokim poziomie, a wygraliśmy dzięki wyższej skuteczności – ocenił prezes CCC Krzysztof Korsak.
Dla krakowianek to był prawdziwy szok, bo do tej pory międzynarodowe towarzystwo zgromadzone w Wiśle było przyzwyczajone do tego, że z reguły wygrywało dość łatwo, niezależnie od dyspo-
zycji dnia. Tymczasem w pierwszym pojedynku z CCC błyszczała Anna DeFroge, a reszta zawodniczek była tylko tłem. – Moje indywidualne osiągnięcia muszą zejść na dalszy plan, skoro zespół przegrał – przyznała zawodniczka Wisły. – Nie uważam, że ten wynik trzeba uznać za wielką sensację. Dziewczyny są naprawdę dobrze przygotowane do fazy play-off i już przed wyjazdem do Krakowa mówiłem, że naszym celem jest przynajmniej wynik 1:1 po pierwszych meczach wyjazdowych. Wygraliśmy już w pierwszym pojedynku i to tylko potwierdza nasze nastawienie – mówił prezes CCC.
Jeszcze więcej emocji było wczoraj – Wisła zapewniła sobie nieznaczną wygraną dopiero w samej końcówce i wyrównała stan rywalizacji na 1:1. Za tydzień dwa mecze o finał w Polkowicach.
Sobota
Wisła Kraków 66
CCC Polkowice 75
23:22, 14:15, 12:16, 17:22
Wisła: DeForge 34 (6), Kress 13, Trafimava 8 (2), Johnson 5, Skerović 4, Perovanović 2, Radwan 0, Guneva 0.
CCC: Trześniewska 26, Marczewska 15, Jasnowska 9 (1), Nowacka 8 (2), Pazur 5, Żytomirska 5 (1), Koryzna 5 (1), Jaroszewicz 2, Jeziorna 0.
Niedziela
Wisła Kraków 76
CCC Polkowice 74
19:21, 22:20, 23:14, 12:19
Wisła: Braxton 19, Skerović 18, DeForge 9, Perovanović 7, Kress 5, Trafimava 5, Johnson 3, Radwan 0.
CCC: Trześniewska 31, Marczewska 12,
Nowacka 12, Jasnowska 9, Jaroszewicz 3,
Pazur 3, Żytomirska 2, Koryzna 2,
Jeziorna 0.
GW i SP
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Zawsze wierzyłam w CCC. Mam nadzieję, że to własnie polkowiczanki zagraja w finale MP i wywalcza złoto.
Co do pracy sędziów: zgadadzam sie z opiniami forumowiczów. Bardzo mnie wq...ił ten "pajac z gwizdkiem", który odgwiazdał Eli 5 faul. Dlaczego ten expert nie zauważał, gdy Braxton faulała Elę (puszczał jej te akcyjki).
Moja idolka (Ela Trzesniewska, gdyby ktos nie wiedział) jest najlepszą i najwspanialsza koszykarką na świecie!!!!!!!
Bardzo się cieszyłam, że podpisała kontrakt z CCC.
Co do pracy sędziów: zgadadzam sie z opiniami forumowiczów. Bardzo mnie wq...ił ten "pajac z gwizdkiem", który odgwiazdał Eli 5 faul. Dlaczego ten expert nie zauważał, gdy Braxton faulała Elę (puszczał jej te akcyjki).
Moja idolka (Ela Trzesniewska, gdyby ktos nie wiedział) jest najlepszą i najwspanialsza koszykarką na świecie!!!!!!!
Bardzo się cieszyłam, że podpisała kontrakt z CCC.
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
z tematu Włokniarz - Lotos
to czemu nie mierzysz (mierzycie) taka sama miara kibiców Wisły???
dla nas niewazne czy jedna osoba krzyczała czy nie "je...... Wisle" to my bedziemy ich j..... juz nie raz mowilem zeby wazyc slowa czy to na internecie czy publicznie. Kazdemu moze sie nie podobac nasze zachowanie mozecie nas okreslac jak chcecie ale "j....c Wisle" to juz przegiecie itakie skandowanie podczas meczu z inna druzyną to zapewne oznaka jakze wielkiej odwagi kibiców z Gdynii, i nie zdziwcie sie przywitaniem w Krakowie czy to w tym sezonie czy to w kolejnych za bledy trzeba placic. i zebym potem nie slyszal ze zachowalismy sie tka czy tak w stosunku do nich.
I na koniec " Je... Wisłe"??? Sprobuj k.....o sprobuj.
Edzia pisze:Ja tesh bluzgam czasem na sędziów. Ba!, bluzgam jak się wkurzę przy jakiś tam sytuacjach. Ale czy to oznacza, że jestem chamska i niewychowana? Raczej to, że czasami nie mogę pohamować emocji i palnę bluzga.
to czemu nie mierzysz (mierzycie) taka sama miara kibiców Wisły???
dla nas niewazne czy jedna osoba krzyczała czy nie "je...... Wisle" to my bedziemy ich j..... juz nie raz mowilem zeby wazyc slowa czy to na internecie czy publicznie. Kazdemu moze sie nie podobac nasze zachowanie mozecie nas okreslac jak chcecie ale "j....c Wisle" to juz przegiecie itakie skandowanie podczas meczu z inna druzyną to zapewne oznaka jakze wielkiej odwagi kibiców z Gdynii, i nie zdziwcie sie przywitaniem w Krakowie czy to w tym sezonie czy to w kolejnych za bledy trzeba placic. i zebym potem nie slyszal ze zachowalismy sie tka czy tak w stosunku do nich.
I na koniec " Je... Wisłe"??? Sprobuj k.....o sprobuj.


WislaLive.pl
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Tylko widzisz, Marco, ja sobie rzucę bluzga raz czy dwa na meczu, jak przegramy to jeszcze parę razy po spotkaniu i koniec. Potem już się hamuję. A ty? Ty bluzgasz na meczu, przed meczem, po meczu, na forum, sam pisałeś, że to jest twój 'naturalny' sposób wypowiadania się.
A chyba jest róznica między krzyknięciem - "Kur.." raz a skandowaniem parę razy "Sędzia ...." czy "Arka Gdynia - ....". Co do tego ostatniego, to już w ogóle nie mogę tego zrozumieć !! Co ma jakaś tam drużyna kopaczy do koszykarek ??!!?? Czy nawet kibiców?? Oni nawet nie lubią Arki !!
A w ogóle, jeśli oceniałam Wasze kibicowskie występki, to w sytuacjach gdzie nie były niepohamowanymi rzadkimi reakcjami np na sędziów (tak jak podobno wczoraj). Ale wtedy, kiedy zamiast skupić się na dopingu Waszego zespołu, prześcigaliście się w pomysłach jak dosrać zawodniczkom czy tesh kibicom.
A chyba jest róznica między krzyknięciem - "Kur.." raz a skandowaniem parę razy "Sędzia ...." czy "Arka Gdynia - ....". Co do tego ostatniego, to już w ogóle nie mogę tego zrozumieć !! Co ma jakaś tam drużyna kopaczy do koszykarek ??!!?? Czy nawet kibiców?? Oni nawet nie lubią Arki !!
A w ogóle, jeśli oceniałam Wasze kibicowskie występki, to w sytuacjach gdzie nie były niepohamowanymi rzadkimi reakcjami np na sędziów (tak jak podobno wczoraj). Ale wtedy, kiedy zamiast skupić się na dopingu Waszego zespołu, prześcigaliście się w pomysłach jak dosrać zawodniczkom czy tesh kibicom.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
fearless pisze:Horror w końcówce
Elmedin Omanić
trener Wisły Kraków
Kto wie, może to jest próba pomocy Gdyni w zdobyciu mistrzostwa kraju?
Teraz ja zaklnę(choć unikam):To jest k..wa chamstwo .
Co Omanić sobie wyobraża.Są jakieś granice wypowiedzi
Ale ja nie zmieniam zdanie że jest to miernota trenerska i d..pe ratuje mu to że ma najmocniejszy skład w lidze.
analizując wochenendowe mecze zastanawia mnie co wpłyneło na forme Andzi i Jeleny, bo zagrały "na zmiane" dobrze, zazwyczaj obu mecze wychodzą (te ważne) i jeśli obie zagrają jak Anna w sobote i Skera w niedziele ( no prawie
- bo ta sytuacja gdzy było 10 do przodu i Jelena zbiera po sobie piłke w ataku a Elka przed nią nawet sie nie rusza, Skera dobija i tu takie pudło!! ) to powinno być dobrze.
Dodać do tego wyspaną ( oby nie za długo
) Kare, wspartą Manią i dochodzącą do zdrowia Ivą ( Tiff, jest trzymana na ewentualne mecze z gdynią konkretnie na Serenac, bo za taką postawe jak ostatnio to ja dziękuje) do tego naprawde dobrą formą Doroty na zmianę z Toffikiem rokuje dobrze.
i na koniec małe, stalowe Anka i Skera raczej nie będą zmieniane, Radwan to porażka, Monia chora dalej i zostają tylko Madzia z Terminatorem... moim zdaniem wchodzenie na 2 min, np za Skere Madzia i z Andzia prowadzą gre albo wchodzi terminator za Andzie - żeby tylko dać im chwile odpocząć, byłoby wiecle wskazane!!
Inna sprawa to polkowiczanki, mam nadzieje , że nie obudzi się Edyta, bo w Kraku to jej szło jak po grudzie, nastepna kwestia to skuteczność w sobote miały zabójczą w niedziele niewiele mniejszą, ale czy ja utrzymają?? kluczem bedzie na pewno jakie kolwiek pilnowanie Elki - oj Kara
na koniec sobie zostawiłem Agate Nowacką - naprawde 2 świetne mecze!! w 2 to ona w zasadzie sama zniwelowała ta 10 pkt przewage w 4 kwarcie, bardzo mądrze prowadziła gra kilka ładnych podań i co najważniejsze świetna w obronie!! połowe 4 kw. Skera grała z nią 1x1 zeby tylko złapała ostatnie przewinienie. Szkoda dla Polkowic ostatnich akci, gdzie musiała faulować Nowacka i nie miał kto w ostatniej zagrać, bo wańka-wstańka fatalnie rozegrała końcówke!!
Dodać do tego wyspaną ( oby nie za długo
i na koniec małe, stalowe Anka i Skera raczej nie będą zmieniane, Radwan to porażka, Monia chora dalej i zostają tylko Madzia z Terminatorem... moim zdaniem wchodzenie na 2 min, np za Skere Madzia i z Andzia prowadzą gre albo wchodzi terminator za Andzie - żeby tylko dać im chwile odpocząć, byłoby wiecle wskazane!!
Inna sprawa to polkowiczanki, mam nadzieje , że nie obudzi się Edyta, bo w Kraku to jej szło jak po grudzie, nastepna kwestia to skuteczność w sobote miały zabójczą w niedziele niewiele mniejszą, ale czy ja utrzymają?? kluczem bedzie na pewno jakie kolwiek pilnowanie Elki - oj Kara
na koniec sobie zostawiłem Agate Nowacką - naprawde 2 świetne mecze!! w 2 to ona w zasadzie sama zniwelowała ta 10 pkt przewage w 4 kwarcie, bardzo mądrze prowadziła gra kilka ładnych podań i co najważniejsze świetna w obronie!! połowe 4 kw. Skera grała z nią 1x1 zeby tylko złapała ostatnie przewinienie. Szkoda dla Polkowic ostatnich akci, gdzie musiała faulować Nowacka i nie miał kto w ostatniej zagrać, bo wańka-wstańka fatalnie rozegrała końcówke!!
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:Spokojnie Marco Edzia nie jest z Lotosu tylko z Włókniarza (a Włokniarz nic do was nie miał) i nie spiewała tego, wiec wyluzuj. To nie ona powinna być adresatem tego co napisałeś.Marco TS pisze:
I na koniec " Je... Wisłe"??? Sprobuj k.....o sprobuj.
Mikee wiem wiem zastosowalem skrot tylko pierwsze zdanie o mierzeniu bylo do Edzi.
Ty bluzgasz na meczu, przed meczem, po meczu, na forum, sam pisałeś, że to jest twój 'naturalny' sposób wypowiadania się.
jak ja tak pisalem ze to moj naturalny sposob to ciekawym w ktorej gazecie to przeczytalas.
Fajnie ze wiesz ze bluzgam przed meczem i po meczu gdzie to napisali w FAKCIE?? przestalas bys juz tak klamac
ty tez bluzgasz przed meczem . skad wiem?? a tak sobie napisalem co mi szkodzi/
A chyba jest róznica między krzyknięciem - "Kur.." raz a skandowaniem parę razy "Sędzia ...."
a skad wiesz ile razy ja krzyknalem "Sedzia ch...."?? dwa razy "Polscy sedziowie to k..." dwa razy, ja krzyknę w 3 minucie 2 kolesi w 4 i sie robi to parę razy ale kazdy z nas krzyknie raz czy dwa , sama w temacie Polfa-Lotos mowisz nie uogolniac a robisz to caly czas, w taki sam sposob moglbym napisac ze ty krzykniesz raz a Szymon 5 razy kolega Szymona 3 inny 6 i bedzie to twoje skanodwanie pare razy.
czy "Arka Gdynia - ....". Co do tego ostatniego, to już w ogóle nie mogę tego zrozumieć !! Co ma jakaś tam drużyna kopaczy do koszykarek ??!!?? Czy nawet kibiców?? Oni nawet nie lubią Arki !!
bajki to mozesz opowiadac dzieciom, gdyby nie lubili Arki to po skandowaniu Lechii Gdansk nie pokazywali by fuckow w nasza strone. Poza tym my nie keirujemy tego do koszykarek tylko kibicow. Kibicem sie jest druzyny a nie płci chyba ze ty nie rozrozniasz plci
I jeszcze raz powiem przestan klamac


WislaLive.pl
osesek pisze:..
Zagadzam sie w 100% z analiza.
Wogole TJ jest jakby kopia Tillis z ubiegłego sezonu. Tez przyszła do nas z klubu grajacego w eurolidze, tez w sytuacji alarmowej i tez z agrała na Reymonta jedno dobre spotkanie. To przeciwko Wisle :/
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Znakomita gra CCC Polkowice w Krakowie w półfinale Frod Germaz Basket Ligi i niespodziewane zwycięstwo w sobotę zostały w niedzielę przyćmione przez skandaliczne zachowanie trenera Wisły Elmedina Omanicia.
Bośniak znany jest z wybuchowego temperamentu, w tym sezonie zdarzało się, że za dyskusje z sędziami wylatywał na trybuny. W niedzielę jednak przesadził. Już w pierwszej kwarcie przestał prowadzić zespół. Po tym, jak nie spodobała mu się decyzja sędziów, wtargnął na parkiet. Według relacji arbitrów obraził ich słownie oraz naruszył nietykalność jednego z nich. Został zdyskwalifikowany i odesłany na trybuny. Nie chciał zejść, z parkietu sprowadziła go asystentka. Mecz prowadził poprzez rezerwowe, które co rusz wybiegały na korytarz i wracały ze wskazówkami.
To był jednak tylko wstęp do wydarzeń na konferencji prasowej. Omanić zdenerwował się jeszcze przed oficjalnym jej rozpoczęciem, gdy trener CCC Andrzej Nowakowski stwierdził: Sensacja. Po prostu sensacja. Bośniak zaczął nerwowo się wypytywać: "How is the sensacja?!" na co Nowakowski odparł. "Tu nie chodzi wcale o wynik sportowy".
Gdy doszło do oceniania spotkania Omamić już nie wytrzymał i zaczął opowiadać o pracy arbitrów.
- Chyba została ufundowana nagroda dla sędziów w kwocie dwóch lub trzech tysięcy euro za takie, a nie inne prowadzenie zawodów. Jeżeli sędzia, będący metr od akcji, widzi piłkę dwadzieścia centymetrów za linią końcową, a drugi zmienia jego decyzję, będąc dziesięć czy piętnaście metrów od całej sytuacji, to o czym to świadczy? Sporządzimy kasetę wideo ze wszystkimi błędami popełnionymi przez arbitrów. Po co nam w takim razie trzech sędziów w półfinałach czy finale MP? Może wystarczy tylko jeden? Kto wie, może to jest próba pomocy Gdyni w zdobyciu mistrzostwa kraju? - pytał, a później odniósł się jeszcze do słów szkoleniowca polkowiczanek, który dziwił się, dlaczego sędziowie nie reagowali na zachowanie się widzów (chodziło głównie o przekleństwa), "przecież to jest koszykówka kobieca". - Chciałbym zobaczyć, jak zareagowaliby kibice, gdyby podobne rzeczy działy się w Polkowicach - odpowiedział Omanić.
- Odpowiem krótko - ten trener nie pracowałby u mnie nawet pięciu minut - odpowiada prezes CCC Polkowice Krzysztof Korsak. - Jego zachowanie w trakcie meczu było karygodne i uwłaczające. Pomijam pracę sędziów, bo oni popełnili mnóstwo błędów w obie strony, ale nie my jesteśmy od tego, aby ich oceniać. Nie można natomiast robić tego, co uczynił trener Wisły, bo to wprowadza tylko dodatkowe złe emocje i podgrzewa atmosferę na trybunach. To, co się działo, było skandaliczne, chamstwo tępić trzeba wszędzie i to w zalążku, ale już szczególnie na meczach w udziałem kobiet wulgarne okrzyki również pod ich adresem nie powinny mieć miejsca.
Sprawa jest już wyjaśniana przez PLKK.
- Na razie gromadzimy materiały: relację sędziów, dokumentację komisarza, oświadczenia trener Nowakowskiego i pani Jasnowskiej, którzy byli obecni na konferencji prasowej. We wtorek spotykam się w Krakowie z panią Skerović i trenerem Omaniciem, którzy również byli na konferencji, aby wysłuchać ich relacji. Obejrzymy kasetę ze spotkania i w środę podejmiemy decyzję - zapowiada Wiesław Zych, prezes Ligi.
- Jest zapis wideo, są relacje w mediach, przedstawiliśmy również swoją opinię - wyjaśnia Korsak. - Ja się cieszę, że mam kulturalnego i na wysokim poziomie trenera, oby pracował z nami jak najdłużej.
Co grozi trenerowi Wisły i klubowi? - Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, ale za te wykroczenia trenerowi grozi kara pieniężna bądź dyskwalifikacja. Osobna kwestia to ewentualne kary dla klubu za zachowanie kibiców. Na razie musimy się spotkać ze wszystkimi stronami - zaznacza Zych.
Atmosfera spotkań z Krakowa sprawia, że mecze w Polkowicach zapowiadają się emocjonująco. Po dwóch jest remis 1:1, co należy uznać za sporego kalibru niespodziankę. Wisła to bowiem faworyt do zdobycia mistrzostwa Polski, a mogła przegrać oba spotkania. W niedzielę polkowiczanki ze stanu 70:60 dla rywalek potrafiły doprowadzić do remisu 72:72.W końcówce za faule spadły jednak fenomenalnie grająca Elżbieta Trześniewska (31 punktów, 10 zbiórek), a także Edyta Koryzna oraz Agata Nowacka, i Wisła wygrała 76:74.
- Jestem bardzo zadowolony z pierwszego meczu, to było nasze najlepsze spotkanie w sezonie - podkreśla Korsak. - Po drugim pozostał niedosyt, gdyby Ela Trześniewska dostała większe wsparcie, mogliśmy wygrać i byłoby już 2:0. A tak czeka nas bardzo ciężkie zadanie.
Kolejne mecze w najbliższą sobotę i niedzielę w Polkowicach.
Andrzej Jaworski, kor Gazeta Wyborcza
Bośniak znany jest z wybuchowego temperamentu, w tym sezonie zdarzało się, że za dyskusje z sędziami wylatywał na trybuny. W niedzielę jednak przesadził. Już w pierwszej kwarcie przestał prowadzić zespół. Po tym, jak nie spodobała mu się decyzja sędziów, wtargnął na parkiet. Według relacji arbitrów obraził ich słownie oraz naruszył nietykalność jednego z nich. Został zdyskwalifikowany i odesłany na trybuny. Nie chciał zejść, z parkietu sprowadziła go asystentka. Mecz prowadził poprzez rezerwowe, które co rusz wybiegały na korytarz i wracały ze wskazówkami.
To był jednak tylko wstęp do wydarzeń na konferencji prasowej. Omanić zdenerwował się jeszcze przed oficjalnym jej rozpoczęciem, gdy trener CCC Andrzej Nowakowski stwierdził: Sensacja. Po prostu sensacja. Bośniak zaczął nerwowo się wypytywać: "How is the sensacja?!" na co Nowakowski odparł. "Tu nie chodzi wcale o wynik sportowy".
Gdy doszło do oceniania spotkania Omamić już nie wytrzymał i zaczął opowiadać o pracy arbitrów.
- Chyba została ufundowana nagroda dla sędziów w kwocie dwóch lub trzech tysięcy euro za takie, a nie inne prowadzenie zawodów. Jeżeli sędzia, będący metr od akcji, widzi piłkę dwadzieścia centymetrów za linią końcową, a drugi zmienia jego decyzję, będąc dziesięć czy piętnaście metrów od całej sytuacji, to o czym to świadczy? Sporządzimy kasetę wideo ze wszystkimi błędami popełnionymi przez arbitrów. Po co nam w takim razie trzech sędziów w półfinałach czy finale MP? Może wystarczy tylko jeden? Kto wie, może to jest próba pomocy Gdyni w zdobyciu mistrzostwa kraju? - pytał, a później odniósł się jeszcze do słów szkoleniowca polkowiczanek, który dziwił się, dlaczego sędziowie nie reagowali na zachowanie się widzów (chodziło głównie o przekleństwa), "przecież to jest koszykówka kobieca". - Chciałbym zobaczyć, jak zareagowaliby kibice, gdyby podobne rzeczy działy się w Polkowicach - odpowiedział Omanić.
- Odpowiem krótko - ten trener nie pracowałby u mnie nawet pięciu minut - odpowiada prezes CCC Polkowice Krzysztof Korsak. - Jego zachowanie w trakcie meczu było karygodne i uwłaczające. Pomijam pracę sędziów, bo oni popełnili mnóstwo błędów w obie strony, ale nie my jesteśmy od tego, aby ich oceniać. Nie można natomiast robić tego, co uczynił trener Wisły, bo to wprowadza tylko dodatkowe złe emocje i podgrzewa atmosferę na trybunach. To, co się działo, było skandaliczne, chamstwo tępić trzeba wszędzie i to w zalążku, ale już szczególnie na meczach w udziałem kobiet wulgarne okrzyki również pod ich adresem nie powinny mieć miejsca.
Sprawa jest już wyjaśniana przez PLKK.
- Na razie gromadzimy materiały: relację sędziów, dokumentację komisarza, oświadczenia trener Nowakowskiego i pani Jasnowskiej, którzy byli obecni na konferencji prasowej. We wtorek spotykam się w Krakowie z panią Skerović i trenerem Omaniciem, którzy również byli na konferencji, aby wysłuchać ich relacji. Obejrzymy kasetę ze spotkania i w środę podejmiemy decyzję - zapowiada Wiesław Zych, prezes Ligi.
- Jest zapis wideo, są relacje w mediach, przedstawiliśmy również swoją opinię - wyjaśnia Korsak. - Ja się cieszę, że mam kulturalnego i na wysokim poziomie trenera, oby pracował z nami jak najdłużej.
Co grozi trenerowi Wisły i klubowi? - Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, ale za te wykroczenia trenerowi grozi kara pieniężna bądź dyskwalifikacja. Osobna kwestia to ewentualne kary dla klubu za zachowanie kibiców. Na razie musimy się spotkać ze wszystkimi stronami - zaznacza Zych.
Atmosfera spotkań z Krakowa sprawia, że mecze w Polkowicach zapowiadają się emocjonująco. Po dwóch jest remis 1:1, co należy uznać za sporego kalibru niespodziankę. Wisła to bowiem faworyt do zdobycia mistrzostwa Polski, a mogła przegrać oba spotkania. W niedzielę polkowiczanki ze stanu 70:60 dla rywalek potrafiły doprowadzić do remisu 72:72.W końcówce za faule spadły jednak fenomenalnie grająca Elżbieta Trześniewska (31 punktów, 10 zbiórek), a także Edyta Koryzna oraz Agata Nowacka, i Wisła wygrała 76:74.
- Jestem bardzo zadowolony z pierwszego meczu, to było nasze najlepsze spotkanie w sezonie - podkreśla Korsak. - Po drugim pozostał niedosyt, gdyby Ela Trześniewska dostała większe wsparcie, mogliśmy wygrać i byłoby już 2:0. A tak czeka nas bardzo ciężkie zadanie.
Kolejne mecze w najbliższą sobotę i niedzielę w Polkowicach.
Andrzej Jaworski, kor Gazeta Wyborcza
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 75 gości






