WYPOWIEDZI
Zawodnicy Górnika Polkowice czują niedosyt po meczu z ŁKS, ponieważ byli bardzo bliscy zwycięstwa. Zabrakło jednak szczęścia, choć bramka wisiała w powietrzu. Teraz Czarno-zielonych czeka starcie z Finishparkietem, piłkarze zapowiadają trzy punkty.
Kamil Witkowski: - Nie udało wykorzystać mi się sytuacji, która mogła dać nam prowadzenie w meczu. Uderzyłem jak mogłem. Starałem się minąć obrońców, bo czułem ich na plecach. Cóż – nie udało mi się. Trener Dragan zmienił mnie, ponieważ ciężko biega się samemu z przodu. Lepiej, aby na boisko wszedł gracz świeży, niż ja miałbym się męczyć. Za to w środowym starciu z Finishparkietem zapowiadamy zwycięstwo.
Przemysław Kocot: - Zagraliśmy dobre spotkanie, cieszy punkt z liderem. Przede wszystkim dominował pressing. Szczególnie druga połowa w naszym wykonaniu była bardzo dobra, graliśmy dużo lepiej. Mam nadzieję, że z Finishparkietem zagramy jeszcze lepiej i dopiszemy do swojego konta komplet punktów.
Paweł Żmudziński - ŁKS we wtorek grał ciężki mecz ze Szczakowianką i widać było dzisiaj, że odczuli to spotkanie. ŁKS nie grał jednak źle. My mieliśmy za zadanie nie przegrać meczu, chociaż teraz, po spotkaniu możemy odczuwać spory niedosyt, że tylko zremisowaliśmy. Ja strasznie żałuje, miałem doskonałą sytuacje, mogłem zostać bohaterem meczu, trafiłem jednak z 7. metrów w bramkarza. Trudno, musimy cieszyć się z remisu, gdyż ŁKS to bardzo ciężki przeciwnik. W tym sezonie głównym celem jest utrzymanie, jeżeli jesienią zdobylibyśmy trochę więcej punktów plany mogłyby ulec weryfikacji, na razie walczymy tylko o utrzymanie.
Marek Gancarczyk - Wydaje mi się, że zagraliśmy bardzo dobry mecz. Zabrakło nam naprawdę szczęścia, bo mieliśmy kilka takich sytuacji, po których powinna paść bramka. Miałem też jedną dogodną okazję, w tym wypadku zabrakło centymetrów, bo gdybym ją dosięgną głową i skierował w stronę bramki, to jestem pewien, że byłby gol.
Wojciech Górski: - Chyba byliśmy bliżsi strzelenia gola. Można powiedzieć, że troszkę się przestraszyliśmy w pierwszej połowie, a wyszło, że tak właściwie to nie było kogo. Wiedzieliśmy, że ŁKS ma w nogach jeszcze spotkanie ze Szczakowianką i jednak to było widać, w drugiej połowie troszkę opadli z sił. Gdybyśmy chociaż tę jedną sytuację wykorzystali co mieliśmy, to na pewno trzy punkty by zostały w Polkowicach.
ŁKS
Piłkarze ŁKSu Łódź nie mogą być zadowoleni ze spotkania z Górnikiem Polkowice. Nie zagrali dobrego meczu na poziomie zespołu, który będzie walczył o grę w ekstraklasie. Niżej przedstawiamy, co na ten temat mieli do powiedzenia łódzcy zawodnicy.
Bogusław Wyparło: - To był najgorszy występ naszego zespołu w tej rundzie. Musimy koniecznie wyciągnąć wnioski z tej konfrontacji. Jak się okazało po meczu to Górnik miał lepsze sytuacje niż ŁKS i niestety przykro z tego powodu i wywozimy z Polkowic tylko punkt chodź jest to w zasadzie aż 1 punkt. Jeden mecz słabszy nie może przekreślić naszego celu, którym jest awans do ekstraklasy.
Zdzisław Leszczyński: - Dzisiaj mecz z Polkowicami zagraliśmy zdecydowanie najsłabsze w spotkanie w rundzie wiosenej. Nie wiem czym jest to spowodowane, może taką długą podróżą... przesilenie, zbyt duża pewnośc siebie?! nie wiem. Musimy wyciągnąć z tego spotkania wnioski i nasza gra będzie wyglądała zdecydowanie lepiej. Teraz mamy 3 mecze na własnym stadionie i musimy postarać się zgarnąć całą pulę. Z wyniku nie jestem zadowolony. przyjechaliśmy tutaj po 3 punkty, celu naszego nie zrealizowaliśmy.
Łukasz Madej: - Na pewno zagraliśmy nie najlepszy mecz i szkoda, bo straciliśmy dwa punkty. Trzeba się jednak cieszyć, że jest chociaż jeden. Górnik jest silny na swoim boisku. Punkty tutaj traciły przecież inne zespoły z czołówki, jak Śląsk czy Jagiellonia, także nie gra się tutaj łatwo. Myślę, że mimo wszystko ten punkt zdobyty w Polkowicach jeszcze okaże się niezwykle pomocny w ostatecznym rozrachunku.
www.gornikpolkowice.com