Ja bardzo cenie ja za zaangażowanie w gre.
Ona po prostu na boisku "żyje grą".
Niezwykle żywiołowa, zwinna, skoczna i szybka "jak wiatr"
Myslę, że można ją zaliczyć do czołówki koszykarek zagranicznych występujacych na polskich parkietach.
Żeby tylko ustabilizowała na przyzwoitym poziomi formę rzutową, to będzie już extra.
Myślę,że trzeba będzie dać jej jeszcze jeden sezon, a pokaże swoje ogromne możliwości (żeby tylko chciała zostać w Pabianicach-mam na myśli kaskę

).
Jeżeli zaś chodzi o pomysł wykrzykiwania imion koszykarek( w tym i Kae) po udanych, czy też po nieudanych zagrywkach to uważam go za bardzo dobry.
To napewno im pomoże grać lepiej ,jeżeli będa czuły, że kibice są z nimi.
Pamietam, że za dawnych czasów kibice tak sie zachowywali w stosunku do swoich koszykarek.