PZU Polfa Pabianice - CCC Polkowice 68:71, 61:44 (1-1)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
tak sobie czytam ta dyskusje i stwierdzam ze kibic z polkowic czytaj kuba ma p... monopol na madrosc i jak tak dalej pojdzie to za niedlugo bedzie mogl popatrzec sobie prosto w dupe... jak zrozumiales metafore to dobrze jak nie to trudno, i daj sobie na wstrzymanie z twoimi idiotycznymi popisami elokwencji w kazdym poscie... tyle
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Ale to chyba nie był ten mecz na który do Pabianic przyjechałem, no bo żebym ja sam taką panikę wśród miejscowych wzbudzał...MARAS pisze:Ja tylko przytocze taką mała dygresje odnośnie naszego pobytu w Pabianicach w tym sezonie! Otóż będą na obiedzie w tej stacji na przeciwko hali, podszedł do nas kibic Włókniarza( w każdym razie tak nam sie przedstawił) i ja go sie pytam gdzie ma szalik. A on że tu nie można tak paradować bo tu ŁKS w pobliżu. I wiecej już tego tematu nie drążyliśmy!


Po świętach Pzu Polfa gra w Polkowicach

Micaela Jacintho pokazała kilka pomysłowych akcji.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice muszą jeszcze rozegrać przynajmniej dwa mecze z CCC Polkowice w rywalizacji o brązowy medal mistrzostw Polski.
W pierwszych spotkaniach w Pabianicach Polfa przegrała 68:71, by w rewanżu pokonać rywalki 61:44.
Widać, że nie jest pan w pełni zadowolony...
Tomasz Herkt (trener Polfy): - To chyba nikogo nie dziwi. Do dzisiaj nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego pewnie nie wygraliśmy pierwszego meczu. Praktycznie przez cały czas mieliśmy inicjatywę, a w końcówce bezpieczną przewagę. Niestety, dziewczyny zupełnie straciły głowę i chwilami miałem wrażenie, że obserwuję na parkiecie juniorki, a nie walczące o medal profesjonalistki. Trudno, stało się. Nie uchylam się od odpowiedzialności i podtrzymuję tezę, że to my w tym sezonie zdobędziemy medal. Choć mam świadomość, iż w Polkowicach czeka nas twarda i bezwględna walka. Gdybyśmy jechali tam, prowadząc 2:0, byłbym już niemal zupełnie spokojny.
Czy nie obawia się pan, że święta wielkanocne sprawią, że zawodniczki będą rozprężone i stracą koncentrację?
- Nie przesadzajmy. To przecież nasza praca. Kalendarza nie oszukamy, dlatego już w wielkanocny poniedziałek spotykamy się na regeneracyjnym treningu. Takie jest życie, nikt nam niczego nie da za darmo. Cały czas żałuję, że nie mogą grać wszystkie koszykarki. To dlatego Sylwia Wlaźlak tak często musi występować nie na swojej pozycji. Brakuje nam Olgi Pantelejewej, na Alicję Perlińską też na razie trudno liczyć. Jako żart traktuję opinie, że mamy wyjatkowo długą ławkę. To atutem polkowiczanek jest wyrównany skład, z wieloma klasowymi, jak na nasze warunki, zawodniczkami.
Czy to nie zbytnia asekuracja?
- W żadnym razie. Rzadko narzekam na przeciwności losu, ale chciałbym, abyśmy pamiętali o faktach. Jeśli zajmiemy trzecie miejsce, zrealizujemy nasz cel. Na więcej nie było nas stać, choć ci, którzy obserwowali mecze z Lotosem Gdynia, wiedzą, że mocno postraszyliśmy utytułowane rywalki.
Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Trzecie spotkanie odbędzie się w Polkowicach (19 kwietnia, godz. 18). Czwarty mecz zostanie rozegrany 20 kwietnia (Polkowice, godz. 18), zaś ewentualny piąty 23 kwietnia w Pabianicach (godz. 18). Mamy nadzieję, że do niego nie dojdzie i pabianiczanki wrócą z medalem już z Polkowic.
(bart) - Express Ilustrowany

Micaela Jacintho pokazała kilka pomysłowych akcji.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice muszą jeszcze rozegrać przynajmniej dwa mecze z CCC Polkowice w rywalizacji o brązowy medal mistrzostw Polski.
W pierwszych spotkaniach w Pabianicach Polfa przegrała 68:71, by w rewanżu pokonać rywalki 61:44.
Widać, że nie jest pan w pełni zadowolony...
Tomasz Herkt (trener Polfy): - To chyba nikogo nie dziwi. Do dzisiaj nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego pewnie nie wygraliśmy pierwszego meczu. Praktycznie przez cały czas mieliśmy inicjatywę, a w końcówce bezpieczną przewagę. Niestety, dziewczyny zupełnie straciły głowę i chwilami miałem wrażenie, że obserwuję na parkiecie juniorki, a nie walczące o medal profesjonalistki. Trudno, stało się. Nie uchylam się od odpowiedzialności i podtrzymuję tezę, że to my w tym sezonie zdobędziemy medal. Choć mam świadomość, iż w Polkowicach czeka nas twarda i bezwględna walka. Gdybyśmy jechali tam, prowadząc 2:0, byłbym już niemal zupełnie spokojny.
Czy nie obawia się pan, że święta wielkanocne sprawią, że zawodniczki będą rozprężone i stracą koncentrację?
- Nie przesadzajmy. To przecież nasza praca. Kalendarza nie oszukamy, dlatego już w wielkanocny poniedziałek spotykamy się na regeneracyjnym treningu. Takie jest życie, nikt nam niczego nie da za darmo. Cały czas żałuję, że nie mogą grać wszystkie koszykarki. To dlatego Sylwia Wlaźlak tak często musi występować nie na swojej pozycji. Brakuje nam Olgi Pantelejewej, na Alicję Perlińską też na razie trudno liczyć. Jako żart traktuję opinie, że mamy wyjatkowo długą ławkę. To atutem polkowiczanek jest wyrównany skład, z wieloma klasowymi, jak na nasze warunki, zawodniczkami.
Czy to nie zbytnia asekuracja?
- W żadnym razie. Rzadko narzekam na przeciwności losu, ale chciałbym, abyśmy pamiętali o faktach. Jeśli zajmiemy trzecie miejsce, zrealizujemy nasz cel. Na więcej nie było nas stać, choć ci, którzy obserwowali mecze z Lotosem Gdynia, wiedzą, że mocno postraszyliśmy utytułowane rywalki.
Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Trzecie spotkanie odbędzie się w Polkowicach (19 kwietnia, godz. 18). Czwarty mecz zostanie rozegrany 20 kwietnia (Polkowice, godz. 18), zaś ewentualny piąty 23 kwietnia w Pabianicach (godz. 18). Mamy nadzieję, że do niego nie dojdzie i pabianiczanki wrócą z medalem już z Polkowic.
(bart) - Express Ilustrowany
baba pisze:Ale Herkt wymyślił.Niedługo się okaże,że ma bardzo przeciętny skład,z którym sam awans do czwórki to sukces.Przecież te Polkowice to nawet nie mają tak naprawdę 5 klasowych zawodniczek.
licz się proszę ze słowami
Koryzna, Trześniewska, Jasnowska, Nowacka...
na siłę chciałem "upchnąć" tu też Marczewską, ale "klasową" to ona nie jest...
jelo pisze:baba pisze:Ale Herkt wymyślił.Niedługo się okaże,że ma bardzo przeciętny skład,z którym sam awans do czwórki to sukces.Przecież te Polkowice to nawet nie mają tak naprawdę 5 klasowych zawodniczek.
licz się proszę ze słowami![]()
Koryzna, Trześniewska, Jasnowska, Nowacka...
rzeczywiście... masz rację
![]()
na siłę chciałem "upchnąć" tu też Marczewską, ale "klasową" to ona nie jest...
hmmm... polemizowałbym. Jeśli zawodniczka, która dwa ostatnie sezony zakończyła w "10" najlepiej punktujących w lidze nie jest klasową
Wojteg pisze:jelo pisze:baba pisze:Ale Herkt wymyślił.Niedługo się okaże,że ma bardzo przeciętny skład,z którym sam awans do czwórki to sukces.Przecież te Polkowice to nawet nie mają tak naprawdę 5 klasowych zawodniczek.
licz się proszę ze słowami![]()
Koryzna, Trześniewska, Jasnowska, Nowacka...
rzeczywiście... masz rację
![]()
na siłę chciałem "upchnąć" tu też Marczewską, ale "klasową" to ona nie jest...
hmmm... polemizowałbym. Jeśli zawodniczka, która dwa ostatnie sezony zakończyła w "10" najlepiej punktujących w lidze nie jest klasową. Myślę, że w tym została "odciążona" przez Elkę.
Ja obstawiłem skład z Marczewską.
Wojteg pisze: Jeśli zajmiemy trzecie miejsce, zrealizujemy nasz cel. Na więcej nie było nas stać, choć ci, którzy obserwowali mecze z Lotosem Gdynia, wiedzą, że mocno postraszyliśmy utytułowane rywalki.
Kurde, trenerze, tak sie nas przestraszyły, że w Gdyni o mały włos nie przegrały dwóch meczy
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!
- Gwynbleidd
- Kadet
- Posty: 1046
- Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Gwynbleidd pisze:No coz pierwszy mecz to byly chyba kpiny lub cos w tym styluAle nawet wtedy hasła w stylu ...do domu... lub ...do pizd... jestescie... byly niepotrzebne
![]()
Drugi mecz to odrodzenie druzyny,Kae która rajdowała sama przez cały
parkiet a zawodniczki z CCC nie dorównały jej kroku to był widok
Myślę, że masz całkowitą rację. Ja jeszcze dodam tylko że wyzywanie Polkowiczanek od kur... tez chyba było niepotrzebne
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!
- Gwynbleidd
- Kadet
- Posty: 1046
- Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Kowalik pisze:Gwynbleidd pisze:No coz pierwszy mecz to byly chyba kpiny lub cos w tym styluAle nawet wtedy hasła w stylu ...do domu... lub ...do pizd... jestescie... byly niepotrzebne
![]()
Drugi mecz to odrodzenie druzyny,Kae która rajdowała sama przez cały
parkiet a zawodniczki z CCC nie dorównały jej kroku to był widok
Myślę, że masz całkowitą rację. Ja jeszcze dodam tylko że wyzywanie Polkowiczanek od kur... tez chyba było niepotrzebne
Raz chyba poszło w Kosza Kosza Kosza... NO ncoz poszlo w eter poszło,lepiej ta koncówke zmieniac chypa bo faktycznie te k...... troche moga obrazic i zle swiadczyc o Pabianickich kibicach
jelo pisze:baba pisze:Ale Herkt wymyślił.Niedługo się okaże,że ma bardzo przeciętny skład,z którym sam awans do czwórki to sukces.Przecież te Polkowice to nawet nie mają tak naprawdę 5 klasowych zawodniczek.
licz się proszę ze słowami![]()
Koryzna, Trześniewska, Jasnowska, Nowacka...
rzeczywiście... masz rację
![]()
na siłę chciałem "upchnąć" tu też Marczewską, ale "klasową" to ona nie jest...
a gdzie tam!! Jasnowska to może była klasową zawodniczką ale 20 lat temu o ile była... Rybnik i Zapolex to były rzeczywiście tuzy naszej ligi
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 123 gości






