Azoty Meblotap Chełm - AZS Poznań 69:82
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Cegła pisze:OK Maras, masz rację. To nie już jest na Was prawidłowe określenie. A może tak troche po indiańsku np: Ci, którzy tracą transparent hihi)
No to już bardziej! Bo faktycznie zjebaliśmy sprawe! Ktoś mógł stać przy transparencie i go pilnować! A nie że go zawiesiliśmy i poszlismy dwa sektory dalej!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
FAIR PLAY pisze:a skad mogles wiedziec ze komus bedzie ten trasparent przeszkadzal, a jak widzielisiecie ze zrywaja to trza bylo wystartowac jak nie wiedzialem tej akcji wiec... brak reakcji (ale rym)
Ja tej akcji kiedy zrywali nie widziałem bo byłem sie odlać! Ale Miru mi gadał że podobno szefowa ochrony najpierw sama przyszła i mówiła żebyśmy zdjęli ten transparent a gdy odmówiliśmy kazała swoim podwładnym zerwać transparent! Który jednak po meczu został odzyskany i w razie potrzeby zostanie użyty!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:Kuźwa człowieku klapeczkowcami to se możesz nazywać śledzi z Lotosu! W tym sezonie na żadnym meczu w Poznaniu nie były używane klapki! Po prostu stwierdziliśmy że nie są potrzebne! Wiec zmień to określenie bo ono nas już nie dotyczy też!
Hmm.... a na wyjazdach
W Pabianicach ostro "klapkowaliście" więc chyba jednak to określenie w dalszym ciągu Was dotyczy
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
do Pabianic braliśmy "cały sprzęt" - więc i klapki się znalazły
jednak w tym sezonie ne meczach w Poznaniu klapki NIE były uzywane - nawet w Planetarium-Arena
heh, malo tego - od paru meczy nie uzywaliśmy tez bebna.
teraz co do transparentu: w przerwie meczu podeszła do nas szefowa ochrony oraz A.Słabęcki - zarządali, żebyśmy zdjęli transparet poniewaz "mamy Arene za darmo od miasta", a "mi tutaj dziennikarze pytają się o co chodzi". Odmówiliśmy. A ze ochrona zabrała transparent - taka ich praca(co? miałem sie z nimi bić?). Transparent jednak zrobił swoje: przeczytajcie sobie poniedziałkowe gazety - w szczególności GŁOS WIELKOPOLSKI => na temat Areny i transparentu są poświęcone dwa akapity - to (bagatela jak na WIŁa) połowa artykułu
jednak w tym sezonie ne meczach w Poznaniu klapki NIE były uzywane - nawet w Planetarium-Arena
heh, malo tego - od paru meczy nie uzywaliśmy tez bebna.
teraz co do transparentu: w przerwie meczu podeszła do nas szefowa ochrony oraz A.Słabęcki - zarządali, żebyśmy zdjęli transparet poniewaz "mamy Arene za darmo od miasta", a "mi tutaj dziennikarze pytają się o co chodzi". Odmówiliśmy. A ze ochrona zabrała transparent - taka ich praca(co? miałem sie z nimi bić?). Transparent jednak zrobił swoje: przeczytajcie sobie poniedziałkowe gazety - w szczególności GŁOS WIELKOPOLSKI => na temat Areny i transparentu są poświęcone dwa akapity - to (bagatela jak na WIŁa) połowa artykułu
reloaded :]
- Łukasz-fan
- Młodzik
- Posty: 647
- Rejestracja: 11 lutego 2005, 15:03
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Powiem tak to, że transparent został zdjęty i to podkeślam siłą to nie nasza wina, podjeliśmy decyzję, że nie będziemy się szarpać z ochroną, bo żadne argumenty do tego psełdo kierownika nie trafiały widocznie żyje w swoim światku ... Na początku chcieliśmy demonstracyjnie opuścić halę, ale doszliśmy do wniosku, że mamy to w dupie bo dlaczego miały by na tym stracić dziewczyny skoro również popierają nas protest, a sprawe z pnaem S. załatwimy po swojemu. Bo na pewno nie zostawimy tej sprawy i będziemy żadać oficjalnych przeprosin za aroganckie i chamskie zachowanie kierownika druzyny w przerwie meczu. Na pewno nie zamierzałem bić się o skrawej przescieradła z jakimiś łebkami z ochrony może po prostu Słaby potrzebował na święta nowego przesieradła i tyle szkoda tylko że nie zzgłosił oficjalnego zapotrzebowania sam bym mu kupił a nie zdobywać go w taki sposób
I teraz osobiście do Pana S.
Jeśli by to Pan zrobił na meczu piłki noznej czy może przy liczniejszej widowni, zabierając pokojowy transparent nie obrażający nikogo ani niczego, w tym miasta Poznania, (któremu serdecznie dziękujemy za wsparcie drużyny i myślę, że wszyscy urzędnicy rozumieją, dlaczego kibice wolą grać na Chwiałce, tylko oczywiście nie Pan), zabronił Pan w ten sposób wyrażania własnej opinii i pogladów czym mógł Pan wywołać niepotrzebne "zamieszanie" na hali.
Mimo wszystko pozdrawiam może głowa już mniej gorąca.
I teraz osobiście do Pana S.
Jeśli by to Pan zrobił na meczu piłki noznej czy może przy liczniejszej widowni, zabierając pokojowy transparent nie obrażający nikogo ani niczego, w tym miasta Poznania, (któremu serdecznie dziękujemy za wsparcie drużyny i myślę, że wszyscy urzędnicy rozumieją, dlaczego kibice wolą grać na Chwiałce, tylko oczywiście nie Pan), zabronił Pan w ten sposób wyrażania własnej opinii i pogladów czym mógł Pan wywołać niepotrzebne "zamieszanie" na hali.
Mimo wszystko pozdrawiam może głowa już mniej gorąca.
INEA AZS POZNAŃ => www.azs.poznan.pl
Szymon pisze:MARAS pisze:Kuźwa człowieku klapeczkowcami to se możesz nazywać śledzi z Lotosu! W tym sezonie na żadnym meczu w Poznaniu nie były używane klapki! Po prostu stwierdziliśmy że nie są potrzebne! Wiec zmień to określenie bo ono nas już nie dotyczy też!
Hmm.... a na wyjazdach![]()
![]()
W Pabianicach ostro "klapkowaliście" więc chyba jednak to określenie w dalszym ciągu Was dotyczy![]()
To był wyjątek od reguły! Chociaż ja bylem przeciwny używania klapek w hali w Pabianicach! I nie wszyscy ich używali na tym meczu! Np. Bury i ja! Ja te klapki chciałem spalić ale zostałem odwiedziony od tego pomysłu!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- Łukasz-fan
- Młodzik
- Posty: 647
- Rejestracja: 11 lutego 2005, 15:03
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Maras ale po co wy sie tlumaczycie, to nasza sprawa jak dopingujemy i co robimy, prawde mówiąc my w Pabianicach przerosliśmy dość zdecydowanie kibiców tamtejszego Włókniarza w sprawie oprawy. Choć nie da się ukryć że też bardzo dzielnie kibicowali zwłaszcza w sobote bo niedziela to już raczej było słabiutko bym powiedział.
INEA AZS POZNAŃ => www.azs.poznan.pl
KOSZYKÓWKA KOSZYKARKI AZS POZNAŃ PO SEZONIE - Pozostał mały niedosyt
dziś
Rozmowa z trenerem akademiczek, Grzegorzem Szajkiem
Jak na gorąco oceni pan zakończony sezon?
– Najkrócej mogę powiedzieć, że mam mały niedosyt. Ale na dobrą sprawę, właściwie zrobiliśmy tyle, ile można było osiągnąć w tym sezonie. Na pewno w kilku momentach rozgrywek zabrakło nam koszykarskiego szczęścia. Brakowało nam też stabilności w grze, bo bardzo dobre mecze, przeplatały się ze słabymi w naszym wykonaniu. Uważam, że mieliśmy praktycznie nowy zespół, bo wiele zawodniczek dopiero debiutowało na swoich pozycjach na boisku. Dlatego też brakowało jeszcze zgrania. Pod koniec rozgrywek wyglądało to już lepiej, ale nie na tyle, aby być w pełni zadowolonym.
Pięciomeczowa walka z Polfą Pabianice w ćwierćfinale play-off przekonuje, że AZS mógł zakończyć rozgrywki na wyższej, a nie siódmej pozycji?
– Tak jak powiedziałem, z tego powodu mam mały niedosyt. Gdybyśmy zajęli piątą lokatę, wtedy na pewno niedosytu by nie było. Natomiast miejsce w pierwszej czwórce tegorocznych rozgrywek, to byłaby to już sensacja w naszym wykonaniu.
Jak pan podsumuje grę poszczególnych zawodniczek w minionym sezonie?
– Na pewno Monika Sibora ma za sobą najlepszy sezon w historii swoich występów w ekstraklasie. Grała jako druga rozgrywająca i sprawdziła się doskonale na tej pozycji. Po raz pierwszy jako jedynka grała Natalia Waligórska i zdała ten egzamin. Dobry sezon miała także Joanna Jarkowska. Nieźle prezentowała się Natalia Mrozińska, ale musi ona ustabilizować swoją formę. Na dobrym, równym poziomie grała Monika Ciecierska. Z kolei na pewno nie może być zadowolona ze swojej postawy Reda Aleliunaite-Jankowska, ale w tym przypadku w dużej mierze decydowały kłopoty zdrowotne. Szansę otrzymała Anna Pamuła, ale chyba nie jest to jeszcze to na co ją naprawdę stać. Natomiast najmłodsza Weronika Idczak to materiał na dobrą koszykarkę, ale w tym wypadku muszą zostać ustalone priorytety, na czym przede wszystkim się skupić.
Być może gdyby nie było tak wiele kontuzji i chorób wśród zawodniczek AZS, wtedy i miejsce w rozgrywkach byłoby wyższe?
– W każdej drużynie zdarzają się kontuzje i z tym się należy liczyć. Rzeczywiście w naszym zespole dochodziło do różnych mikro i makrourazów, które wyłączały poszczególne zawodniczki z gry na dłuższy czas. Poza tym niektóre nasze koszykarki mają zadawnione kontuzje, które były jedynie zaleczone. Uważam że po minionym sezonie zawodniczki muszą po prostu wyleczyć się w stu procentach. Kontuzje pewien wpływ na naszą lokatę miały, ale nie to było główną przyczyną, która decydowała o siódmym miejscu.
Podczas drugiej rundy sezonu zasadniczego i w play-off w ekipie wystąpiła Słowaczka Barbora Gatialova. Jak pan ją oceni?
– To bardzo młoda zawodniczka, mająca dłuższy kontrakt z Lotosem Gdynia. Ale rzeczywiście wypożyczona do naszego zespołu wpłynęła na większą konkurencję wśród środkowych. Pod koniec sezonu dostawała szansę gry i na pewno była bardzo przydatna. Pożegnaliśmy się z nią po ostatnim meczu. W mocnym Lotosie jeszcze chyba nie miałaby szans na regularną grę. Aby ewentualnie mogła do nas wrócić, trzeba szybko działać w tej sprawie i to już teraz.
Czy w następnym sezonie będzie pan nadal pracował z drużyną AZS Poznań?
– Dzisiaj na ten temat nie jest jeszcze czas rozmawiać. Na razie, po świętach rozpoczynamy do końca kwietnia czas roztrenowania, aby wypełnić kontrakty. Co będzie dalej zależy już od działaczy klubu.
Rozmawiał Jacek PAŁUBA - Gazeta Poznańska
dziś
Rozmowa z trenerem akademiczek, Grzegorzem Szajkiem
Jak na gorąco oceni pan zakończony sezon?
– Najkrócej mogę powiedzieć, że mam mały niedosyt. Ale na dobrą sprawę, właściwie zrobiliśmy tyle, ile można było osiągnąć w tym sezonie. Na pewno w kilku momentach rozgrywek zabrakło nam koszykarskiego szczęścia. Brakowało nam też stabilności w grze, bo bardzo dobre mecze, przeplatały się ze słabymi w naszym wykonaniu. Uważam, że mieliśmy praktycznie nowy zespół, bo wiele zawodniczek dopiero debiutowało na swoich pozycjach na boisku. Dlatego też brakowało jeszcze zgrania. Pod koniec rozgrywek wyglądało to już lepiej, ale nie na tyle, aby być w pełni zadowolonym.
Pięciomeczowa walka z Polfą Pabianice w ćwierćfinale play-off przekonuje, że AZS mógł zakończyć rozgrywki na wyższej, a nie siódmej pozycji?
– Tak jak powiedziałem, z tego powodu mam mały niedosyt. Gdybyśmy zajęli piątą lokatę, wtedy na pewno niedosytu by nie było. Natomiast miejsce w pierwszej czwórce tegorocznych rozgrywek, to byłaby to już sensacja w naszym wykonaniu.
Jak pan podsumuje grę poszczególnych zawodniczek w minionym sezonie?
– Na pewno Monika Sibora ma za sobą najlepszy sezon w historii swoich występów w ekstraklasie. Grała jako druga rozgrywająca i sprawdziła się doskonale na tej pozycji. Po raz pierwszy jako jedynka grała Natalia Waligórska i zdała ten egzamin. Dobry sezon miała także Joanna Jarkowska. Nieźle prezentowała się Natalia Mrozińska, ale musi ona ustabilizować swoją formę. Na dobrym, równym poziomie grała Monika Ciecierska. Z kolei na pewno nie może być zadowolona ze swojej postawy Reda Aleliunaite-Jankowska, ale w tym przypadku w dużej mierze decydowały kłopoty zdrowotne. Szansę otrzymała Anna Pamuła, ale chyba nie jest to jeszcze to na co ją naprawdę stać. Natomiast najmłodsza Weronika Idczak to materiał na dobrą koszykarkę, ale w tym wypadku muszą zostać ustalone priorytety, na czym przede wszystkim się skupić.
Być może gdyby nie było tak wiele kontuzji i chorób wśród zawodniczek AZS, wtedy i miejsce w rozgrywkach byłoby wyższe?
– W każdej drużynie zdarzają się kontuzje i z tym się należy liczyć. Rzeczywiście w naszym zespole dochodziło do różnych mikro i makrourazów, które wyłączały poszczególne zawodniczki z gry na dłuższy czas. Poza tym niektóre nasze koszykarki mają zadawnione kontuzje, które były jedynie zaleczone. Uważam że po minionym sezonie zawodniczki muszą po prostu wyleczyć się w stu procentach. Kontuzje pewien wpływ na naszą lokatę miały, ale nie to było główną przyczyną, która decydowała o siódmym miejscu.
Podczas drugiej rundy sezonu zasadniczego i w play-off w ekipie wystąpiła Słowaczka Barbora Gatialova. Jak pan ją oceni?
– To bardzo młoda zawodniczka, mająca dłuższy kontrakt z Lotosem Gdynia. Ale rzeczywiście wypożyczona do naszego zespołu wpłynęła na większą konkurencję wśród środkowych. Pod koniec sezonu dostawała szansę gry i na pewno była bardzo przydatna. Pożegnaliśmy się z nią po ostatnim meczu. W mocnym Lotosie jeszcze chyba nie miałaby szans na regularną grę. Aby ewentualnie mogła do nas wrócić, trzeba szybko działać w tej sprawie i to już teraz.
Czy w następnym sezonie będzie pan nadal pracował z drużyną AZS Poznań?
– Dzisiaj na ten temat nie jest jeszcze czas rozmawiać. Na razie, po świętach rozpoczynamy do końca kwietnia czas roztrenowania, aby wypełnić kontrakty. Co będzie dalej zależy już od działaczy klubu.
Rozmawiał Jacek PAŁUBA - Gazeta Poznańska

Łukasz-fan pisze:Maras ale po co wy sie tlumaczycie, to nasza sprawa jak dopingujemy i co robimy, prawde mówiąc my w Pabianicach przerosliśmy dość zdecydowanie kibiców tamtejszego Włókniarza w sprawie oprawy. Choć nie da się ukryć że też bardzo dzielnie kibicowali zwłaszcza w sobote bo niedziela to już raczej było słabiutko bym powiedział.
Oczywiście, że to wasza sprawa, jak dopingujecie, tylko w takim razie po co to oburzenie jak mówią na was "klapeczkowcy"
Drax pisze:Łukasz-fan pisze:Maras ale po co wy sie tlumaczycie, to nasza sprawa jak dopingujemy i co robimy, prawde mówiąc my w Pabianicach przerosliśmy dość zdecydowanie kibiców tamtejszego Włókniarza w sprawie oprawy. Choć nie da się ukryć że też bardzo dzielnie kibicowali zwłaszcza w sobote bo niedziela to już raczej było słabiutko bym powiedział.
Oczywiście, że to wasza sprawa, jak dopingujecie, tylko w takim razie po co to oburzenie jak mówią na was "klapeczkowcy"Skoro to nieodłączny element waszej oprawy meczowej, w której już przerośliście nawet Włókniarz
to powinniście być raczej z tego dumni....A jak widać niektórzy nie są...
No oburzenie jak najbardziej jest podstawne! Bo po pierwsze klapki nie są nieodłącznym elementem oprawy! Równie dobrze możemy dopingować bez nich! Kuźwa klapki były wprowadzone za Browaru ale powoli z roku na rok ich liczba maleje a w końcu nie będą używane wogóle! Wiec nie ma sie czego czepiać! I robić jakiś docinek w stylu "klapeczkowcy"
Pozdro i myśle że sprawa już sie rozjaśniła
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość




