CCC-PZU Polfa 42:54, 51:73, Brązowy medal dla PZU Polfy!!!!!
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
CCC-PZU Polfa 42:54, 51:73, Brązowy medal dla PZU Polfy!!!!!
PZU Polfa walczy o brąz
Pabianickie koszykarki jadą do Polkowic walczyć o brązowy medal. Po dwóch spotkaniach jest remis
Sytuacja po meczach w Pabianicach jest lepsza dla CCC, który dziś i jutro będzie miał atut własnego boiska. W tym sezonie oba zespoły grały ze sobą już cztery razy. W rundzie zasadniczej PZU Polfa przegrała na wyjeździe 55:66, ale wygrała w rewanżu 79:67. W meczach o brązowy medal pabianiczanki najpierw uległy 68:71, ale zwyciężyły w następnym meczu - 61:44.
Teraz podopieczne Tomasza Herkta muszą wygrać przynajmniej raz w Polkowicach, by w niedzielę we własnej hali rozstrzygnąć losy rywalizacji o trzecie miejsce. - Wierzę, że tak właśnie się stanie - twierdzi trener Herkt. - Jestem przekonany, że o trzecim miejscu zdecyduje dopiero piąte spotkanie.
Oba zespoły znają się doskonale, dlatego trudno będzie zaskoczyć przeciwnika. - W meczach wyjazdowych nigdy nie jest łatwo, a tym bardziej że walczymy o medal. Zdecydowanie lepiej gra nam się w Pabianicach, gdzie kibice i własne kosze są sporym atutem - dodaje szkoleniowiec.
Do tych ważnych spotkań PZU Polfa przystąpi jednak w ośmioosobowym składzie. Do kontuzjowanej Olgi Pantelejewej dołączyła ostatnio Karla da Costa, dlatego w Polkowicach pabianiczanki zagrają bez typowej dwójki. W składzie pojawiła się więc Alicja Perlińska, dla której będzie to pierwszy występ po długiej kontuzji.
PZU Polfa w spotkaniach z CCC zaprezentowała słabszą dyspozycję. Główny problem polega na tym, by przekonać niektóre zawodniczki, że koszykówka jest grą zespołową. O tym właśnie jakby cześć pabianiczanek ostatnio zapomniała. PZU Polfę chwalono za wiele ligowych występów, a rundę zasadniczą zakończyła na drugim miejscu w tabeli, co może za bardzo uspokoiło cały zespół. W play off nie idzie już im tak łatwo o czym świadczy wymęczony awans do strefy medalowej.
jw (Gazeta Wyborcza)
Pabianickie koszykarki jadą do Polkowic walczyć o brązowy medal. Po dwóch spotkaniach jest remis
Sytuacja po meczach w Pabianicach jest lepsza dla CCC, który dziś i jutro będzie miał atut własnego boiska. W tym sezonie oba zespoły grały ze sobą już cztery razy. W rundzie zasadniczej PZU Polfa przegrała na wyjeździe 55:66, ale wygrała w rewanżu 79:67. W meczach o brązowy medal pabianiczanki najpierw uległy 68:71, ale zwyciężyły w następnym meczu - 61:44.
Teraz podopieczne Tomasza Herkta muszą wygrać przynajmniej raz w Polkowicach, by w niedzielę we własnej hali rozstrzygnąć losy rywalizacji o trzecie miejsce. - Wierzę, że tak właśnie się stanie - twierdzi trener Herkt. - Jestem przekonany, że o trzecim miejscu zdecyduje dopiero piąte spotkanie.
Oba zespoły znają się doskonale, dlatego trudno będzie zaskoczyć przeciwnika. - W meczach wyjazdowych nigdy nie jest łatwo, a tym bardziej że walczymy o medal. Zdecydowanie lepiej gra nam się w Pabianicach, gdzie kibice i własne kosze są sporym atutem - dodaje szkoleniowiec.
Do tych ważnych spotkań PZU Polfa przystąpi jednak w ośmioosobowym składzie. Do kontuzjowanej Olgi Pantelejewej dołączyła ostatnio Karla da Costa, dlatego w Polkowicach pabianiczanki zagrają bez typowej dwójki. W składzie pojawiła się więc Alicja Perlińska, dla której będzie to pierwszy występ po długiej kontuzji.
PZU Polfa w spotkaniach z CCC zaprezentowała słabszą dyspozycję. Główny problem polega na tym, by przekonać niektóre zawodniczki, że koszykówka jest grą zespołową. O tym właśnie jakby cześć pabianiczanek ostatnio zapomniała. PZU Polfę chwalono za wiele ligowych występów, a rundę zasadniczą zakończyła na drugim miejscu w tabeli, co może za bardzo uspokoiło cały zespół. W play off nie idzie już im tak łatwo o czym świadczy wymęczony awans do strefy medalowej.
jw (Gazeta Wyborcza)
Ostatnio zmieniony 20 kwietnia 2006, 18:54 przez Wojteg, łącznie zmieniany 2 razy.
Brązowy medal jak... mistrzostwo świata
Piłkę Elżbiecie Trześniewskiej (387 zdobytych ligowych punktów) stara się odebrać Agnieszka Pałka (330 pkt.)
Wznawiają walkę o brązowy medal koszykarskie drużyny PZU Polfa Pabianice i CCC Polkowice.
Po dwóch spotkaniach jest remis 1-1, a gra się do trzech zwycięstw. Czy dzisiejszy i jutrzejszy (początek godz. 18) pojedynki w Polkowicach przyniosą rozstrzygnięcie?!
- Jesteśmy w stanie wygrać oba spotkania w Polkowicach, więc atut własnego parkietu nie będzie miał tutaj większego znaczenia. Jak tego dokonać? Sposób na drużynę CCC jest jeden. Zagrać tak, jak w drugim meczu: agresywnie w obronie i bez respektu dla rywalek w ataku. Musimy powielić to, co przyniosło nam wtedy sukces. Innej recepty nie ma - zapowiada Gabriela Toma.
- Atut własnego parkietu jest po naszej stronie, ale chciałbym wszystkich przestrzec przed hurraoptymizmem. Wciąż powtarzam, że PZU Polfa to bardzo wymagający rywal i zwycięstwa nie przyjdą łatwo - mówi szkoleniowiec CCC Andrzej Nowakowski.
- Brązowy medal będzie dla naszego zespołu jak tytuł mistrza świata. Nasz zespół ma najniższy budżet spośród tych drużyn, które obecnie walczą o medale, no i wszystko osiągnęliśmy, grając polskim składem. To na pewno powód do dumy - uważa Krzysztof Korsak, prezes CCC.
- Stajemy przed dużą szansą, ale nie zapominajmy, że przed rokiem sytuacja była podobna. Nie ma więc co dzielić skóry na niedźwiedziu. Wszystko zweryfikuje parkiet - twierdzi Elżbieta Trześniewska.
(p) - Express Ilustrowany
Piłkę Elżbiecie Trześniewskiej (387 zdobytych ligowych punktów) stara się odebrać Agnieszka Pałka (330 pkt.)
Wznawiają walkę o brązowy medal koszykarskie drużyny PZU Polfa Pabianice i CCC Polkowice.
Po dwóch spotkaniach jest remis 1-1, a gra się do trzech zwycięstw. Czy dzisiejszy i jutrzejszy (początek godz. 18) pojedynki w Polkowicach przyniosą rozstrzygnięcie?!
- Jesteśmy w stanie wygrać oba spotkania w Polkowicach, więc atut własnego parkietu nie będzie miał tutaj większego znaczenia. Jak tego dokonać? Sposób na drużynę CCC jest jeden. Zagrać tak, jak w drugim meczu: agresywnie w obronie i bez respektu dla rywalek w ataku. Musimy powielić to, co przyniosło nam wtedy sukces. Innej recepty nie ma - zapowiada Gabriela Toma.
- Atut własnego parkietu jest po naszej stronie, ale chciałbym wszystkich przestrzec przed hurraoptymizmem. Wciąż powtarzam, że PZU Polfa to bardzo wymagający rywal i zwycięstwa nie przyjdą łatwo - mówi szkoleniowiec CCC Andrzej Nowakowski.
- Brązowy medal będzie dla naszego zespołu jak tytuł mistrza świata. Nasz zespół ma najniższy budżet spośród tych drużyn, które obecnie walczą o medale, no i wszystko osiągnęliśmy, grając polskim składem. To na pewno powód do dumy - uważa Krzysztof Korsak, prezes CCC.
- Stajemy przed dużą szansą, ale nie zapominajmy, że przed rokiem sytuacja była podobna. Nie ma więc co dzielić skóry na niedźwiedziu. Wszystko zweryfikuje parkiet - twierdzi Elżbieta Trześniewska.
(p) - Express Ilustrowany
CCC Polkowice walczy z Polfą o brąz
Tylko i aż dwa zwycięstwa dzielą koszykarki CCC Polkowice od zdobycia brązowego medalu. Jeśli chcą powtórzyć sukces sprzed roku, muszą dziś i jutro pokonać Polfę
Na razie w rywalizacji obu zespołów jest remis 1:1 (gra się do trzech zwycięstw). W pierwszym meczu rozegranym w Pabianicach górą były koszykarki z Polkowic, w drugim lepsze były pabianiczanki. - W tym drugim spotkaniu nasze zawodniczki zaprezentowały się wyjątkowo słabo. Aż mi wstyd było - mówi prezes CCC Polkowice Krzysztof Korsak. - Mam nadzieję, że tak źle już nie da się zagrać, ale z kobietami nigdy nic nie wiadomo. Niby są przygotowane, umotywowane, a czasem z niewiadomych powodów nagle zaczynają słabo grać.
Sytuacja przed meczami z Polfą bliźniaczo przypomina tę z Wisłą Kraków, gdy polkowiczanki walczyły o finał i także po meczach w Krakowie podopieczne Andrzeja Nowakowskiego remisowały 1:1. Szansę na walkę o mistrzostwo zaprzepaściły, w Polkowicach bowiem dwukrotnie uległy Wiśle. - Jeśli zagramy tak jak z Wisłą, to o wynik jestem spokojny. Tylko nasz zespół jest tak nieobliczalny, że nigdy nie wiadomo, czego się po nim spodziewać - uważa Korsak.
Polkowiczanki bronią w tym sezonie brązowego medalu. W minionych rozgrywkach w walce o najniższy stopień podium pokonały również Polfę. Czy teraz to powtórzą?
Spotkania z Polfą zostaną rozegrane dziś i jutro o godz. 18 w hali przy ul. Dąbrowskiego
dk (Gazeta Wyborcza)
Tylko i aż dwa zwycięstwa dzielą koszykarki CCC Polkowice od zdobycia brązowego medalu. Jeśli chcą powtórzyć sukces sprzed roku, muszą dziś i jutro pokonać Polfę
Na razie w rywalizacji obu zespołów jest remis 1:1 (gra się do trzech zwycięstw). W pierwszym meczu rozegranym w Pabianicach górą były koszykarki z Polkowic, w drugim lepsze były pabianiczanki. - W tym drugim spotkaniu nasze zawodniczki zaprezentowały się wyjątkowo słabo. Aż mi wstyd było - mówi prezes CCC Polkowice Krzysztof Korsak. - Mam nadzieję, że tak źle już nie da się zagrać, ale z kobietami nigdy nic nie wiadomo. Niby są przygotowane, umotywowane, a czasem z niewiadomych powodów nagle zaczynają słabo grać.
Sytuacja przed meczami z Polfą bliźniaczo przypomina tę z Wisłą Kraków, gdy polkowiczanki walczyły o finał i także po meczach w Krakowie podopieczne Andrzeja Nowakowskiego remisowały 1:1. Szansę na walkę o mistrzostwo zaprzepaściły, w Polkowicach bowiem dwukrotnie uległy Wiśle. - Jeśli zagramy tak jak z Wisłą, to o wynik jestem spokojny. Tylko nasz zespół jest tak nieobliczalny, że nigdy nie wiadomo, czego się po nim spodziewać - uważa Korsak.
Polkowiczanki bronią w tym sezonie brązowego medalu. W minionych rozgrywkach w walce o najniższy stopień podium pokonały również Polfę. Czy teraz to powtórzą?
Spotkania z Polfą zostaną rozegrane dziś i jutro o godz. 18 w hali przy ul. Dąbrowskiego
dk (Gazeta Wyborcza)
25:24 po pierwszej polowie
Info: Edzia
Info: Edzia
Ostatnio zmieniony 19 kwietnia 2006, 17:53 przez Wojteg, łącznie zmieniany 1 raz.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: grzegorzewsky i 2 gości




