CCC-PZU Polfa 42:54, 51:73, Brązowy medal dla PZU Polfy!!!!!
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
sawa_JGora
- Młodzik
- Posty: 756
- Rejestracja: 14 października 2005, 13:44
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
-
zawodniczka
- Żak
- Posty: 323
- Rejestracja: 26 lutego 2006, 15:27
- Lokalizacja: Z Nowej Wsi:P
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
Gratulacje dla dziewczyn
A w sprawie urlopu to bardziej przydałby się on niektórym kibicom niż im, i przyda się, bo myślę, że nie będą musieli przychodzic już więcej w tym sezonie na mecz do nas.
Na pocieche niech pozostaną czasy kiedy zawodniczki grały za uścisk trenera i czapkę śliwek
Tylko, że one już nie wrócą...
Pozdro dla Szymona
A w sprawie urlopu to bardziej przydałby się on niektórym kibicom niż im, i przyda się, bo myślę, że nie będą musieli przychodzic już więcej w tym sezonie na mecz do nas.
Na pocieche niech pozostaną czasy kiedy zawodniczki grały za uścisk trenera i czapkę śliwek
Tylko, że one już nie wrócą...
Pozdro dla Szymona
CCC Polkowice - PZU Polfa Pabianice 42:54 - A może nie będzie potrzebny piąty mecz?
Kluczową zawodniczką PZU Polfy była wczoraj Brazylijka Micaela Jacintho (z piłką, mija Agnieszkę Pazur)
Już tylko jedno zwycięstwo dzieli koszykarki PZU Polfy od brązowego medalu. Wczoraj pabianiczanki wygrały trzeci mecz play-off w Polkowicach i dziś mogą świętować sukces.
Dzisiejsze czwarte spotkanie rozpocznie się o godz. 18. Pabianiczanki mają komfort psychiczny, bo ewentualna porażka oznaczać będzie tylko tyle, że w niedzielę o godz. 18 w Pabianicach odbędzie się piąty, rozstrzygający mecz. Ich rywalki "stoją pod ścianą", co może być dla nich trudnym do udźwignięcia obciążeniem.
Pabianiczanki pojechały do Polkowic nie tylko bez leczącej od dłuższego czasu przewlekły uraz kolana Olgi Pantelejewej, ale również bez drugiej zawodniczki grającej na pozycji numer 2 - Brazylijki Karli da Costy, która także jest kontuzjowana. Wznowiła wprawdzie treningi Alicja Perlińska, ale po ponadrocznej przerwie nie jest jeszcze przygotowana do tak twardej walki, jaka toczy się w play-off. Przed sezonem wydawało się, że bogactwem trenera Tomasza Herkta jest piątka klasowych rozgrywających, a tymczasem pozostały mu dwie - Sylwia Wlaźlak i Beata Krupska-Tyszkiewicz. To ograniczyło możliwości taktyczne zespołu.
Pabianiczanki pokazały jednak, że trudności je mobilizują. Pierwsza połowa była wyrównana. Polkowiczaki, mające w składzie cztery byłe zawodniczki Polfy, prowadziły punktem (25:24). Po przerwie klucz do zwycięstwa znalazła Brazylijka Micaela Jacintho.
Obie drużyny znają się bardzo dobrze, bo już trzeci rok z rzędu rywalizują w play-off o brąz. Obaj trenerzy także znają się od lat i doprawdy wątpliwe, aby któryś z nich był w stanie zaskoczyć kolegę jakimś nowym rozwiązaniem taktycznym. Chyba że ma w składzie dżokera, którego nie zna rywal. Tak było chyba w przypadku leworęcznej Brazylijki. Jest w Pabianicach stosunkowo niedawno i z pewnością trener Polkowic Andrzej Nowakowski nie zdołał jeszcze poznać jej możliwości.
Micaela grała wczoraj jak w transie. Nie było dla niej skomplikowanych sytuacji boiskowych. Imponowała zaradnością, wspaniałym przygotowaniem motorycznym i - co najważniejsze - skutecznością. Trafiła aż 9 z 11 rzutów z gry, osiągając imponującą, 82-procentową skuteczność. Brazylijka była też najczęściej faulowaną zawodniczką i wykorzystała 7 z 10 rzutów wolnych.
Polkowiczanki wygrały walkę pod tablicami (zbiórki 39-33). Ozdobą meczu były pojedynki byłej pabianiczanki Elżbiety Trześniewskiej z byłą polkowiczanką Agnieszką Pałką. Pabianicka środkowa zdobyła tylko 2 punkty, ale w dużym stopniu jej zasługą jest, że liderka snajperek CCC Trześniewska ledwie przekroczyła granicę 10 punktów.
Druga połowa należała do PZU Polfy. Pabianiczanki lepiej broniły. Trzecią kwartę wygrały siedmioma punktami, czwartą sześcioma i szybko zgasiły emocje.
CCC Polkowice - PZU Polfa Pabianice 42:54 (10:9, 15:15, 8:15, 9:15). Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 1-2.
Polkowice: Trześniewska 11, Nowacka 8, Marczewska 6, Żytomirska i Jaroszewicz po 5, Jasnowska 3, Koryzna 2, Jeziorna 2, Pazur 0. Trener: Andrzej Nowakowski.
PZU Polfa: Jacintho 25, Krupska-Tyszkiewicz 12, Toma 6, Lamparska 5, Krystofova 4, Pałka 2, Wlaźlak 0. Trener: Tomasz Herkt.
(mk) - Dziennik Łódzki
Kluczową zawodniczką PZU Polfy była wczoraj Brazylijka Micaela Jacintho (z piłką, mija Agnieszkę Pazur)
Już tylko jedno zwycięstwo dzieli koszykarki PZU Polfy od brązowego medalu. Wczoraj pabianiczanki wygrały trzeci mecz play-off w Polkowicach i dziś mogą świętować sukces.
Dzisiejsze czwarte spotkanie rozpocznie się o godz. 18. Pabianiczanki mają komfort psychiczny, bo ewentualna porażka oznaczać będzie tylko tyle, że w niedzielę o godz. 18 w Pabianicach odbędzie się piąty, rozstrzygający mecz. Ich rywalki "stoją pod ścianą", co może być dla nich trudnym do udźwignięcia obciążeniem.
Pabianiczanki pojechały do Polkowic nie tylko bez leczącej od dłuższego czasu przewlekły uraz kolana Olgi Pantelejewej, ale również bez drugiej zawodniczki grającej na pozycji numer 2 - Brazylijki Karli da Costy, która także jest kontuzjowana. Wznowiła wprawdzie treningi Alicja Perlińska, ale po ponadrocznej przerwie nie jest jeszcze przygotowana do tak twardej walki, jaka toczy się w play-off. Przed sezonem wydawało się, że bogactwem trenera Tomasza Herkta jest piątka klasowych rozgrywających, a tymczasem pozostały mu dwie - Sylwia Wlaźlak i Beata Krupska-Tyszkiewicz. To ograniczyło możliwości taktyczne zespołu.
Pabianiczanki pokazały jednak, że trudności je mobilizują. Pierwsza połowa była wyrównana. Polkowiczaki, mające w składzie cztery byłe zawodniczki Polfy, prowadziły punktem (25:24). Po przerwie klucz do zwycięstwa znalazła Brazylijka Micaela Jacintho.
Obie drużyny znają się bardzo dobrze, bo już trzeci rok z rzędu rywalizują w play-off o brąz. Obaj trenerzy także znają się od lat i doprawdy wątpliwe, aby któryś z nich był w stanie zaskoczyć kolegę jakimś nowym rozwiązaniem taktycznym. Chyba że ma w składzie dżokera, którego nie zna rywal. Tak było chyba w przypadku leworęcznej Brazylijki. Jest w Pabianicach stosunkowo niedawno i z pewnością trener Polkowic Andrzej Nowakowski nie zdołał jeszcze poznać jej możliwości.
Micaela grała wczoraj jak w transie. Nie było dla niej skomplikowanych sytuacji boiskowych. Imponowała zaradnością, wspaniałym przygotowaniem motorycznym i - co najważniejsze - skutecznością. Trafiła aż 9 z 11 rzutów z gry, osiągając imponującą, 82-procentową skuteczność. Brazylijka była też najczęściej faulowaną zawodniczką i wykorzystała 7 z 10 rzutów wolnych.
Polkowiczanki wygrały walkę pod tablicami (zbiórki 39-33). Ozdobą meczu były pojedynki byłej pabianiczanki Elżbiety Trześniewskiej z byłą polkowiczanką Agnieszką Pałką. Pabianicka środkowa zdobyła tylko 2 punkty, ale w dużym stopniu jej zasługą jest, że liderka snajperek CCC Trześniewska ledwie przekroczyła granicę 10 punktów.
Druga połowa należała do PZU Polfy. Pabianiczanki lepiej broniły. Trzecią kwartę wygrały siedmioma punktami, czwartą sześcioma i szybko zgasiły emocje.
CCC Polkowice - PZU Polfa Pabianice 42:54 (10:9, 15:15, 8:15, 9:15). Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 1-2.
Polkowice: Trześniewska 11, Nowacka 8, Marczewska 6, Żytomirska i Jaroszewicz po 5, Jasnowska 3, Koryzna 2, Jeziorna 2, Pazur 0. Trener: Andrzej Nowakowski.
PZU Polfa: Jacintho 25, Krupska-Tyszkiewicz 12, Toma 6, Lamparska 5, Krystofova 4, Pałka 2, Wlaźlak 0. Trener: Tomasz Herkt.
(mk) - Dziennik Łódzki
statsy rzeczywiście beznadziejne...
ale gdy spotyka się przeciętniak ze słabeuszem to moż an się tego spodziewać...
Pałka - tragedia, Gabi - również, Szpila - kiepsko, Krupa - znośnie, chociaż 4/8 za 2 i 0 asyst to nie najlepiej świadczy
Kae - bomba, a Sylwia i Leo znowu niewykorzystane
zespołowe statsy również kiepskie:
21/55 za 2 38%, 0/7 za 3 0%
, 12/20 za 1 60% 
ale gdy spotyka się przeciętniak ze słabeuszem to moż an się tego spodziewać...
Pałka - tragedia, Gabi - również, Szpila - kiepsko, Krupa - znośnie, chociaż 4/8 za 2 i 0 asyst to nie najlepiej świadczy
Kae - bomba, a Sylwia i Leo znowu niewykorzystane
zespołowe statsy również kiepskie:
21/55 za 2 38%, 0/7 za 3 0%
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Wszystko wskazuje na to, że zawodniczkę CCC Polkowice Agatę Nowacką (26 lat, 175cm) czeka długa przerwa w uprawianiu sportu. W III kwarcie meczu o brązowy medal pomiedzy CCC Polkowice, a Polfą Pabianice nasza reprezentacyjna rozgrywająca doznała kontuzji kolana. Pierwsze badania wskazują na zerwanie krzyżowych wiązadeł. Gdyby diagnoza sie potwierdziła zawodniczkę czeka około półroczna przerwa
www.polskikosz.pl
www.polskikosz.pl
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości






