Liga Mistrzów
Moderator: Moderatorzy
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
MARIO pisze:MARAS pisze:A ja mam głośną nadzieje że Barca dostanie baty od Rossonerich![]()
Twoja nadzieja bardzo ucichła, bo to Barca była górą.
Mecz stał na poziomie, a to co wyprawiał Ronaldinho ukazuje jak wielkim jest geniuszem.. miło się patrzy na chłopaka, który każdą sytuacją się bawi i z uśmiechem na twarzy przyjmuje niecelny strzał w słupek. Niech mu Bóg da zdrowia, bo jako jeden z nielicznych na świecie potrafi połączyć futbol efektowny i efektywny. Dziś kolejny mój ulubieniec - Thiery Henry
a co takiego wyp[rawiał Ronaldinho w tym meczu.
Miał może 2-3 dobre podania a reszte straty i zabierali mu piłkę.To podanie na gol to bardziej zasługa strzelca i bramkarza.

- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
hellraiser pisze:Barcelona w meczu w z Milanem nie pokazała nic.Milan też nie pokazał niczego.
Milan miał 3 b.dobre sytuacje supek,główka Szewy i super pudło z 3 metrów do pustej bramki.Barcelona 2 sytuacje gol i supek.
Milan może był ciut lepszy ale bramke zdobyła Barcelona.
hellraiser pisze: a co takiego wyprawiał Ronaldinho w tym meczu.
Miał może 2-3 dobre podania a reszte straty i zabierali mu piłkę.To podanie na gol to bardziej zasługa strzelca i bramkarza.
Barcelona nic nie pokazała
Kolejne stwierdzenie...."Milan był ciut lepszy".... hahahaha..... faktycznie
Jeśli chodzi o Ronaldinho..... hmm.... miał 2-3 dobre zagrania
No i skoro podanie tego zawodnika przy bramce to nic takiego wspaniałego, to....... aaaa szkoda słów
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


-
Gość
Oglądałem wczorajszy mecz z zaciśniętymi kcikamu za kanonierów. Szczerze, wkurzała mnie taka pasywna gra Arsenalu i bałem się tego, że Villareal stuknie w końcówce bramkę doprowadzającą do dogrywki, a wówczas przewagę psychologiczną mieliby właśnie gospodarze. I gdy sędzia podyktował "jedenastkę" w myślach sobie powiedziałem "no to wykrakałem".. Jak się okazało i potwierdziło, że to największe gwiazdy nie strzelają karnych - tym razem pechowcem okazała się Riquelme, zawodnik, którego bardzo cenię jeszcze za czasów gry w Boca Juniors, gdzie razem z Martinem Palermo tworzyli wspaniały duet ofensywny. Szkoda teraz chłopaka.. pewnie przez wiele dłuugich nocy będzie mu się śnił Lehmann. Cóż, ja cieszę się, że to Arsenal zagra w finale, choć pewien niedosyt po półfinale pozostał.. Dziś niestety nie zobaczę drugiego z półfinałów, gdyż w tym czasie będę w drodze do Warszawy, ale liczę na to, że Barcelona nie pozostawi złudzeń, choć kto wie.. 
..you got to lose, to know how to win..
pozdrawiam
Pabianice Pabianice ŁKS!!!
FC Barcelona została drugim finalistą piłkarskiej Ligi Mistrzów. W rewanżowym meczu 1/2 finału hiszpański klub zremisował u siebie z AC Milan 0:0 i awansował do finału dzięki zwycięstwu w pierwszym spotkaniu 1:0.
Barcelona awansowała do finału dzięki bramce zdobytej w pierwszym meczu przez Ludovica Giuly'ego. Spotkanie rewanżowe zakończyło się bezbramkowym remisem, chociaż obie drużyny miały kilka doskonałych sytuacji.
W meczu finałowym 17 maja w Paryżu Barcelona spotka się z Arsenalem, który jeszcze nigdy nie zaszedł tak wysoko w rozgrywkach o Puchar Europy. Barcelona tylko raz zdobyła to najcenniejsze europejskie trofeum klubowe, w 1992 roku po pokonaniu Sampdorii Genua. Ostatni raz wystąpiła w finale dwa lata później, ale wówczas przegrała aż 0:4 z... AC Milan.
Gospodarze rewanżowego meczu byli faworytami, jednak to goście pierwsi byli bliscy zdobycia gola. Już w 37. sekundzie w świetnej sytuacji znalazł się Kaka, ale strzelił minimalnie niecelnie.
Dwie minuty później Barcelona mogła prowadzić, bo Samuel Eto'o znalazł się w sytuacji sam na sam z Didą. Brazylijski bramkarz wyszedł jednak zwycięsko z tego pojedynku.
W 16. minucie ponownie Eto'o mógł się wpisać na listę strzelców. Tym razem zmierzającą do bramki piłkę zdołał wybić Alessandro Costacurta. Włoski obrońca dwa dni temu skończył 40 lat, a mecz z Barceloną był jego 118. w europejskich pucharach. Costacurta grał w Milanie, w 1989 i 1990 gdy zespół sięgał po Puchar Europy. W Milanie występowali wówczas obecny trener Milanu Carlo Ancelotti i... szkoleniowiec Barcelony Frank Rijkaard.
W pierwszej połowie oba zespoły stworzyły jeszcze kilka groźnych sytuacji. M.in. Ronaldinho strzelił z dystansu tuż nad poprzeczką, a Andrij Szweczenko trafił w boczną siatkę bramki Victora Valdesa.
Drugą połowę ponownie mocnym uderzeniem rozpoczęli goście. W 50. minucie efektownie główkował Szewczenko, ale Victor Valdes nie dał się zaskoczyć. W odpowiedzi tylko kiks Juliano Bellettiego uchronił Milan od utraty bramki.
W 69. Szewczenko wprawdzie trafił do siatki, jednak sędzia Markus Merk dopatrzył się faulu i gola nie uznał. W 75. minucie Dida instynktownie obronił strzał głową wprowadzonego na boisko kilka minut wcześniej Henrika Larssona.
W końcowych minutach piłkarze obydwu zespołów byli już bardzo zmęczeni. Milan mimo wysiłku wszystkich piłkarzy nie zdołał już zagrozić bramce Barcelony.
FC Barcelona - AC Milan 0:0 Sędziował: Markus Merk (Niemcy)
Widzów: 98 tys.
We wtorek awans do finału zapewnił sobie Arsenal Londyn. Mecz finałowy odbędzie się 17 maja w Saint Denis pod Paryżem.
Barcelona: Victor Valdes; Juliano Belletti, Rafael Marquez, Carles Puyol, Giovanni van Bronckhorst; Andres Iniesta, Edmilson, Deco; Ludovic Giuly (68-Henrik Larsson), Samuel Eto'o (89-Mark van Bommel), Ronaldinho
AC Milan: Dida; Jaap Stam, Alessandro Costacurta (64-Cafu), Kacha Kaładze, Serginho; Gennaro Gattuso (68-Rui Costa), Andrea Pirlo, Kaka, Clarence Seedorf; Andrij Szewczenko, Filippo Inzaghi (80-Alberto Gilardino)
Barcelona awansowała do finału dzięki bramce zdobytej w pierwszym meczu przez Ludovica Giuly'ego. Spotkanie rewanżowe zakończyło się bezbramkowym remisem, chociaż obie drużyny miały kilka doskonałych sytuacji.
W meczu finałowym 17 maja w Paryżu Barcelona spotka się z Arsenalem, który jeszcze nigdy nie zaszedł tak wysoko w rozgrywkach o Puchar Europy. Barcelona tylko raz zdobyła to najcenniejsze europejskie trofeum klubowe, w 1992 roku po pokonaniu Sampdorii Genua. Ostatni raz wystąpiła w finale dwa lata później, ale wówczas przegrała aż 0:4 z... AC Milan.
Gospodarze rewanżowego meczu byli faworytami, jednak to goście pierwsi byli bliscy zdobycia gola. Już w 37. sekundzie w świetnej sytuacji znalazł się Kaka, ale strzelił minimalnie niecelnie.
Dwie minuty później Barcelona mogła prowadzić, bo Samuel Eto'o znalazł się w sytuacji sam na sam z Didą. Brazylijski bramkarz wyszedł jednak zwycięsko z tego pojedynku.
W 16. minucie ponownie Eto'o mógł się wpisać na listę strzelców. Tym razem zmierzającą do bramki piłkę zdołał wybić Alessandro Costacurta. Włoski obrońca dwa dni temu skończył 40 lat, a mecz z Barceloną był jego 118. w europejskich pucharach. Costacurta grał w Milanie, w 1989 i 1990 gdy zespół sięgał po Puchar Europy. W Milanie występowali wówczas obecny trener Milanu Carlo Ancelotti i... szkoleniowiec Barcelony Frank Rijkaard.
W pierwszej połowie oba zespoły stworzyły jeszcze kilka groźnych sytuacji. M.in. Ronaldinho strzelił z dystansu tuż nad poprzeczką, a Andrij Szweczenko trafił w boczną siatkę bramki Victora Valdesa.
Drugą połowę ponownie mocnym uderzeniem rozpoczęli goście. W 50. minucie efektownie główkował Szewczenko, ale Victor Valdes nie dał się zaskoczyć. W odpowiedzi tylko kiks Juliano Bellettiego uchronił Milan od utraty bramki.
W 69. Szewczenko wprawdzie trafił do siatki, jednak sędzia Markus Merk dopatrzył się faulu i gola nie uznał. W 75. minucie Dida instynktownie obronił strzał głową wprowadzonego na boisko kilka minut wcześniej Henrika Larssona.
W końcowych minutach piłkarze obydwu zespołów byli już bardzo zmęczeni. Milan mimo wysiłku wszystkich piłkarzy nie zdołał już zagrozić bramce Barcelony.
FC Barcelona - AC Milan 0:0 Sędziował: Markus Merk (Niemcy)
Widzów: 98 tys.
We wtorek awans do finału zapewnił sobie Arsenal Londyn. Mecz finałowy odbędzie się 17 maja w Saint Denis pod Paryżem.
Barcelona: Victor Valdes; Juliano Belletti, Rafael Marquez, Carles Puyol, Giovanni van Bronckhorst; Andres Iniesta, Edmilson, Deco; Ludovic Giuly (68-Henrik Larsson), Samuel Eto'o (89-Mark van Bommel), Ronaldinho
AC Milan: Dida; Jaap Stam, Alessandro Costacurta (64-Cafu), Kacha Kaładze, Serginho; Gennaro Gattuso (68-Rui Costa), Andrea Pirlo, Kaka, Clarence Seedorf; Andrij Szewczenko, Filippo Inzaghi (80-Alberto Gilardino)
!AMUNT VALENCIA!
-
misiek_pabianice
- Młodzik
- Posty: 994
- Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości










