Wisła Kraków - Lotos Gdynia 73:61 (3-2)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Wisła Kraków - Lotos Gdynia 73:61 (3-2)
Biba pewna triumfu Lotosu
- Wydaje mi się, że przełamaliśmy opór Wisły. W środę pokonamy ją w Krakowie i po sobotnim meczu w Gdyni świętować będziemy mistrzostwo Polski - powiedziała nam Agnieszka Bibrzycka po wygranej w niedzielę potyczce. Kapitan koszykarek Lotosu była bardzo dobrze pilnowana przez Natalię Trafimową i Dorotę Gburczyk. Pomimo stałego nacisku krakowskich defensorek, zdobyła 16 pkt i była najskuteczniejszą zawodniczką w ekipie trenera Krzysztofa Koziorowicza.
Decydującą czwartą kwartę popularna "Biba" rozpoczęła na nietypowej dla siebie pozycji głównej rozgrywającej - Nie muszę zawsze zdobywać punktów. Równie dobrze mogą rzucać moje koleżanki. Ten manewr miał na celu zaskoczenie przeciwniczek - wyjaśnia Agnieszka.
Bardzo zdenerwowany po tym meczu był natomiast trener Wisły Elmedin Omanic. - Od 10 lat prowadzę europejskie drużyny, ale po raz pierwszy usłyszałem od sędziego, że mnie zniszczy - skarżył się dziennikarzom na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec, który nie był zadowolony z tego, że arbiter zabronił mu przekraczania w trakcie meczu strefy dozwolonej dla trenerów. Jego zdaniem w respektowaniu tego przepisu sędziowie byli tolerancyjni wobec osób przebywających na ławce koszykarek Lotosu. Omanicowi nie podobało się również to, że w konferencji ze strony Lotosu brała udział Marta Urbaniak, koszykarka która nie zagrała w tym meczu ani minuty. Trener Wisły skrytykował nawet radość ze zwycięstwa gdyńskich koszykarek. - Grały przecież dwie wyrównane drużyny, a one cieszyły się tak, jakby w męskiej Eurolidze pokonały Macabi Tel Awiw - stwierdził Bośniak.
- Cieszy nas każde zwycięstwo - skomentował wypowiedź kolegi po fachu trener Koziorowicz, który na temat pracy arbitrów wolał się nie wypowiadać. Naszym zdaniem, nie prowadzili oni tego spotkania najlepiej, ale trudno posądzać ich o stronniczość. Pod koniec drugiej kwarty puścili ewidentny faul ofensywny Anny De Forge na Gordanie Kovacevic, po którym Amerykanka zdobyła punkty. Otrzymali za to niedopatrzenie od znających się na koszykówce kibiców Lotosu sporą porcję gwizdów. Zachowanie tych ostatnich chwalił nawet trener Omanic.
W rywalizacji do czterech zwycięstw o mistrzowski tytuł jest remis 2-2. Piąty mecz odbędzie się w środę w Krakowie. To już ostatnie niewiadome sezonu ligowego. Awans do ekstraklasy wywalczyła drużyna Nova VIII LO Trading Toruń.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
- Wydaje mi się, że przełamaliśmy opór Wisły. W środę pokonamy ją w Krakowie i po sobotnim meczu w Gdyni świętować będziemy mistrzostwo Polski - powiedziała nam Agnieszka Bibrzycka po wygranej w niedzielę potyczce. Kapitan koszykarek Lotosu była bardzo dobrze pilnowana przez Natalię Trafimową i Dorotę Gburczyk. Pomimo stałego nacisku krakowskich defensorek, zdobyła 16 pkt i była najskuteczniejszą zawodniczką w ekipie trenera Krzysztofa Koziorowicza.
Decydującą czwartą kwartę popularna "Biba" rozpoczęła na nietypowej dla siebie pozycji głównej rozgrywającej - Nie muszę zawsze zdobywać punktów. Równie dobrze mogą rzucać moje koleżanki. Ten manewr miał na celu zaskoczenie przeciwniczek - wyjaśnia Agnieszka.
Bardzo zdenerwowany po tym meczu był natomiast trener Wisły Elmedin Omanic. - Od 10 lat prowadzę europejskie drużyny, ale po raz pierwszy usłyszałem od sędziego, że mnie zniszczy - skarżył się dziennikarzom na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec, który nie był zadowolony z tego, że arbiter zabronił mu przekraczania w trakcie meczu strefy dozwolonej dla trenerów. Jego zdaniem w respektowaniu tego przepisu sędziowie byli tolerancyjni wobec osób przebywających na ławce koszykarek Lotosu. Omanicowi nie podobało się również to, że w konferencji ze strony Lotosu brała udział Marta Urbaniak, koszykarka która nie zagrała w tym meczu ani minuty. Trener Wisły skrytykował nawet radość ze zwycięstwa gdyńskich koszykarek. - Grały przecież dwie wyrównane drużyny, a one cieszyły się tak, jakby w męskiej Eurolidze pokonały Macabi Tel Awiw - stwierdził Bośniak.
- Cieszy nas każde zwycięstwo - skomentował wypowiedź kolegi po fachu trener Koziorowicz, który na temat pracy arbitrów wolał się nie wypowiadać. Naszym zdaniem, nie prowadzili oni tego spotkania najlepiej, ale trudno posądzać ich o stronniczość. Pod koniec drugiej kwarty puścili ewidentny faul ofensywny Anny De Forge na Gordanie Kovacevic, po którym Amerykanka zdobyła punkty. Otrzymali za to niedopatrzenie od znających się na koszykówce kibiców Lotosu sporą porcję gwizdów. Zachowanie tych ostatnich chwalił nawet trener Omanic.
W rywalizacji do czterech zwycięstw o mistrzowski tytuł jest remis 2-2. Piąty mecz odbędzie się w środę w Krakowie. To już ostatnie niewiadome sezonu ligowego. Awans do ekstraklasy wywalczyła drużyna Nova VIII LO Trading Toruń.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2006, 21:02 przez Wojteg, łącznie zmieniany 1 raz.
Elmedin Omanić, czyli co w myślach, to na języku
Elmedin Omanić nie ukrywa przed sędziami, tego co o nich myśli FOT. JACEK KOZIOŁ
Elmedin Omanić i Dan Petrescu. Co ich łączy? - Tak się dziwnie składa, że Wisła ma szczęście do wyrazistych trenerów, którzy bez ogródek mówią, co myślą - zauważył zbieżność jeden z dziennikarzy z Trójmiasta, który ze szkoleniowcem krakowskich koszykarek zetknął się po raz pierwszy w miniony weekend w Gdyni.
Gdy na konferencji prasowej po niedzielnym, przegranym przez "Białą Gwiazdę" meczu (ogólny stan rywalizacji z Lotosem - 2:2) Bośniak zaczął mówić o pracy sędziów, siedząca obok zawodniczka - Natalia Trafimava tylko z rezygnacją przysłoniła oczy dłonią. Znany z gwałtownych zachowań i krytykowania arbitrów Omanić, kolekcjoner przewinień technicznych, był zbulwersowany, że podczas ostatniego spotkania jeden z nich groził mu "że go zniszczy". Incydent jeszcze w trakcie przerwy próbował łagodzić komisarz zawodów, tłumacząc niejasno, jakoby sędzia miał wypowiedzieć te słowa w formie pytania. Jak to interpretować - zaiste nie wiadomo, więc tym łatwiej zrozumieć rozterki złego po porażce Bośniaka, który wcale nie zakończył na tym nader interesującego wystąpienia. - Chciałbym jeszcze dodać - kontynuował, a ton jego głosu świadczył niezawodnie, że za chwilę wyartykułuje kolejnego bon-mota - że ponad dziesięć lat pracuję jako trener, zdobywałem mistrzowskie tytuły, grałem w europejskich pucharach, ale nie spotkałem się nigdy z sytuacją, że na konferencję prasową przychodzi zawodniczka, która nie zagrała w meczu ani sekundy - wypalił, a jego wypowiedź wywołała pomruk niezadowolenia miejscowych reporterów. Strzelił jednak celnie: po niedzielnym spotkaniu Lotos oprócz trenera Krzysztofa Koziorowicza reprezentowała Marta Urbaniak, która przez dwa dni wygrzewała ławę. Powiedziała jednak ważną rzecz: - Nie tylko wyrównałyśmy stan rywalizacji, ale również wzmocniłyśmy się psychicznie tym zwycięstwem. Dlatego zanim ktoś zaprosi Omanicia do prowadzania telewizyjnego programu zatytułowanego roboczo "Prosto z mostu", musi on zmobilizować zespół do jeszcze większego wysiłku (kolejny mecz jutro o godz. 18.30). - Czuję się mocno zmęczona, ale to głównie dlatego, że niedawno chorowałam na anginę - mówiła dobrze grająca Kara Brown-Braxton, która toczyła boje z potężną Rankicą Sarenac. - Bardzo mocna i twarda rywalka. To nie była bułka z masłem - oceniała. - Walczymy dalej, chcemy zabrać Lotosowi mistrzowski tytuł. Warto dodać, że w Gdyni krótkie występy w obu meczach zanotowała Monika Krawiec, która wróciła do gry po prawie dwumiesięcznej przerwie wywołanej urazem kręgosłupa.
PRZEMYSŁAW FRANCZAK - Gazeta Krakowska
Elmedin Omanić nie ukrywa przed sędziami, tego co o nich myśli FOT. JACEK KOZIOŁ
Elmedin Omanić i Dan Petrescu. Co ich łączy? - Tak się dziwnie składa, że Wisła ma szczęście do wyrazistych trenerów, którzy bez ogródek mówią, co myślą - zauważył zbieżność jeden z dziennikarzy z Trójmiasta, który ze szkoleniowcem krakowskich koszykarek zetknął się po raz pierwszy w miniony weekend w Gdyni.
Gdy na konferencji prasowej po niedzielnym, przegranym przez "Białą Gwiazdę" meczu (ogólny stan rywalizacji z Lotosem - 2:2) Bośniak zaczął mówić o pracy sędziów, siedząca obok zawodniczka - Natalia Trafimava tylko z rezygnacją przysłoniła oczy dłonią. Znany z gwałtownych zachowań i krytykowania arbitrów Omanić, kolekcjoner przewinień technicznych, był zbulwersowany, że podczas ostatniego spotkania jeden z nich groził mu "że go zniszczy". Incydent jeszcze w trakcie przerwy próbował łagodzić komisarz zawodów, tłumacząc niejasno, jakoby sędzia miał wypowiedzieć te słowa w formie pytania. Jak to interpretować - zaiste nie wiadomo, więc tym łatwiej zrozumieć rozterki złego po porażce Bośniaka, który wcale nie zakończył na tym nader interesującego wystąpienia. - Chciałbym jeszcze dodać - kontynuował, a ton jego głosu świadczył niezawodnie, że za chwilę wyartykułuje kolejnego bon-mota - że ponad dziesięć lat pracuję jako trener, zdobywałem mistrzowskie tytuły, grałem w europejskich pucharach, ale nie spotkałem się nigdy z sytuacją, że na konferencję prasową przychodzi zawodniczka, która nie zagrała w meczu ani sekundy - wypalił, a jego wypowiedź wywołała pomruk niezadowolenia miejscowych reporterów. Strzelił jednak celnie: po niedzielnym spotkaniu Lotos oprócz trenera Krzysztofa Koziorowicza reprezentowała Marta Urbaniak, która przez dwa dni wygrzewała ławę. Powiedziała jednak ważną rzecz: - Nie tylko wyrównałyśmy stan rywalizacji, ale również wzmocniłyśmy się psychicznie tym zwycięstwem. Dlatego zanim ktoś zaprosi Omanicia do prowadzania telewizyjnego programu zatytułowanego roboczo "Prosto z mostu", musi on zmobilizować zespół do jeszcze większego wysiłku (kolejny mecz jutro o godz. 18.30). - Czuję się mocno zmęczona, ale to głównie dlatego, że niedawno chorowałam na anginę - mówiła dobrze grająca Kara Brown-Braxton, która toczyła boje z potężną Rankicą Sarenac. - Bardzo mocna i twarda rywalka. To nie była bułka z masłem - oceniała. - Walczymy dalej, chcemy zabrać Lotosowi mistrzowski tytuł. Warto dodać, że w Gdyni krótkie występy w obu meczach zanotowała Monika Krawiec, która wróciła do gry po prawie dwumiesięcznej przerwie wywołanej urazem kręgosłupa.
PRZEMYSŁAW FRANCZAK - Gazeta Krakowska
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Brawo dla Petrescu i Omanica wkoncu dal nich polskie bagienko to nowosc i nie maja oporow mowic to co naprawdę myślą a reszta woli sie kisic w tym polskim bagienku jakie sa rozgrywki w obojetnie jakiej dyscplinie w Polsce.
Elaine Powell rulez
)) bedzie ciekawie jutro
Wisle bardziej pasują mecze 1+1 niz 2+2 tak wiec w Krakowie zwyciestwo i w Gdyni Mistrz Polski
Elaine Powell rulez
Wisle bardziej pasują mecze 1+1 niz 2+2 tak wiec w Krakowie zwyciestwo i w Gdyni Mistrz Polski


WislaLive.pl
Marco TS pisze:Brawo dla Petrescu i Omanica wkoncu dal nich polskie bagienko to nowosc i nie maja oporow mowic to co naprawdę myślą a reszta woli sie kisic w tym polskim bagienku jakie sa rozgrywki w obojetnie jakiej dyscplinie w Polsce.
Dokladnie, zgadzam sie z Marco, nie boja sie komentowac tego co im sie nie podoba, oby tak dalej.
A propo, jaki sedzia grozil Omanicowi?
IDŹ SWOJĄ DROGĄ NIE DAJ SATYSFAKCJI WROGOM
Marco TS pisze:Brawo dla Petrescu i Omanica wkoncu dal nich polskie bagienko to nowosc i nie maja oporow mowic to co naprawdę myślą a reszta woli sie kisic w tym polskim bagienku jakie sa rozgrywki w obojetnie jakiej dyscplinie w Polsce.
Śwęta prawda, tylko czy wygrają z tą mafią to już inna sprawa, i śmiem niestety wątpić
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
GURU pisze:Marco TS pisze:Brawo dla Petrescu i Omanica wkoncu dal nich polskie bagienko to nowosc i nie maja oporow mowic to co naprawdę myślą a reszta woli sie kisic w tym polskim bagienku jakie sa rozgrywki w obojetnie jakiej dyscplinie w Polsce.
Dokladnie, zgadzam sie z Marco, nie boja sie komentowac tego co im sie nie podoba, oby tak dalej.
A propo, jaki sedzia grozil Omanicowi?
tego nie wiem ale Wisła Kraków sie dowie
poza tym co jest ciekawe ze Omanic sobie tego nie wymyslil skoro
incydent jeszcze w trakcie przerwy próbował łagodzić komisarz zawodów, tłumacząc niejasno, jakoby sędzia miał wypowiedzieć te słowa w formie pytania.
zobaczymy jeszcze kto kogo zniszczy
Jak to interpretować - zaiste nie wiadomo, więc tym łatwiej zrozumieć rozterki złego po porażce Bośniaka, który wcale nie zakończył na tym nader interesującego wystąpienia. - Chciałbym jeszcze dodać - kontynuował, a ton jego głosu świadczył niezawodnie, że za chwilę wyartykułuje kolejnego bon-mota - że ponad dziesięć lat pracuję jako trener, zdobywałem mistrzowskie tytuły, grałem w europejskich pucharach, ale nie spotkałem się nigdy z sytuacją, że na konferencję prasową przychodzi zawodniczka, która nie zagrała w meczu ani sekundy - wypalił, a jego wypowiedź wywołała pomruk niezadowolenia miejscowych reporterów
no coz skoro Koziorowicz mogl sobie pozwolic po konferencji na aluzje do International Wisła to Omanic bardzo dobrze zrobil dziwiac sie temu faktowi.


WislaLive.pl
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
poza tym co jest ciekawe ze Omanic sobie tego nie wymyslil skoroincydent jeszcze w trakcie przerwy próbował łagodzić komisarz zawodów, tłumacząc niejasno, jakoby sędzia miał wypowiedzieć te słowa w formie pytania.
Tak napewno
Z resztą też mu uwagi swoje odnośnie pracy sędziów przekazałem aż mi potem było wstyd ,że tak na człowieka nakrzyczałem
i najważniejsze na koniec Odwalcie się od Marty Urbaniak
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
FAIR PLAY pisze:WWWWWWWWWWWWIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIISSSSSSSSSSSSSSŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁAAAAAAAAAAAAAAA![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Cos jeszcze ciekawego napiszesz
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Coś czasami mi się zdaży głupiego napisać ale bez przesady : 
Ostatnio zmieniony 25 kwietnia 2006, 18:58 przez KIBIC, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



