Lepiej nie mówić za wiele
Niezwykle impulsywny i żywiołowy, kłóci się z sędziami, a ci czasami go karzą. Niewątpliwie jednak mistrzostwo Polski koszykarki Wisły Can-Pack w dużej mierze zawdzięczają swojemu trenerowi.
Rozmowa z Elmedinem Omaniciem*
Waldemar Kordyl: Jak Pan się czuje po zdobyciu mistrzostwa Polski?
Elmedin Omanić: Bardzo fajnie, czuje się super (po polsku).
Pozostanie Pan w Krakowie?
- Tego jeszcze nie wiem. Mam zaplanowane spotkanie z prezesem Wisły Ludwikiem Mięttą-Mikołajewiczem i prezesem Can-Packu Jerzym Sarną. Miałem ustną umowę, że jak wygram mistrzostwo, to pozostanę w klubie. Jak będzie - zobaczymy.
Podoba się Panu w Wiśle?
- Podoba mi się w Polsce i lubię Polaków, bo są równie życzliwi, mają podobne usposobienie i nawyki jak ludzie z mojego kraju. Nigdzie wcześniej nie spotkałem takich fanów jak w Wiśle. Oni są po prostu excellent. Tak oddanych kibiców mają chyba tylko w Izraelu w Maccabi Tel Awiw. Oczywiście, spotkałem też świetnych kibiców w innych miastach, kulturalnych i niewygrażających przeciwnikom.
A jak Pan ocenia polską ekstraklasę?
- To nie jest słaba liga. Pewnie ligi w Rosji i Francji są zdecydowanie silniejsze. Ale która jeszcze? Słowacja ma Rużomberok i Koszyce, obydwie pokonaliśmy. W Czechach jest tylko Brno. Jeżeli Gorzów wygrał z Lotosem, a gdynianki z mocnym Pecsem, to o czymś to świadczy. A nas z kolei pokonała Polfa Pabianice, która wygrywała z Lotosem.
Miał Pan kłopoty z polskimi sędziami.
- Jeśli mówiłem, że trzeba ufundować nagrodę dla sędziego po spotkaniu z Polkowicami, nie miałem na myśli, że Jakub Zamojski wziął nagrodę od Lotosu. Tylko to, że popełnił kilka błędów w trakcie meczu, na co zresztą dowodem jest kaseta wideo.
Ma Pan pomysł na zbudowanie w Krakowie zespołu na miarę Final Four?
- To na razie tylko marzenie każdego z nas.
Ale prezes Miętta życzyłby sobie co najmniej miejsca w ósemce najlepszych drużyn Europy w przyszłym sezonie.
- Nie mogę na razie sporządzić listy życzeń zawodniczek, których kontrakty kosztowałyby cztery-pięć milionów. Nie jestem trenerem, który wszystko jest w stanie obiecać. Może nawet lepiej, żebym nie mówił za wiele.
A ma Pan taką tajemniczą listę życzeń?
- W zeszłym sezonie chciałem ściągnąć kilka zawodniczek, ale żadna z moich propozycji nie zyskała akceptacji szefów sekcji. I to nie moja wina, że mieliśmy kłopoty z Karą Braxton. Miałem na oku lepszą od niej koszykarkę i o wiele tańszą, ale nie udało mi się jej sprowadzić do Krakowa. Jeśli mam być w pełni odpowiedzialny za wynik, to muszę mieć absolutnie otwarte ręce we wszystkim.
* Elmedin Omanić jest trenerem koszykarek Wisły Can-Pack Kraków
Rozmawiał Waldemar Kordyl (Gazeta Wyborcza)
Rozmowa z Elmedinem Omaniciem
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
to ja tego wywiadu jeszcze tutaj nie wrzuciłam
upss skleroza nie boli
p.s. już roczek czynnie na forum
upss skleroza nie boli
p.s. już roczek czynnie na forum
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
nie rozmywać tematu
dzięki, dzięki
a wracając do sedna sprawy to:
ciekawe kogo na myśli miał Edo?!
fajnie by było gdyby został w Wiśle na kolejny sezon...
dzięki, dzięki
a wracając do sedna sprawy to:
Miałem na oku lepszą od niej koszykarkę i o wiele tańszą, ale nie udało mi się jej sprowadzić do Krakowa
ciekawe kogo na myśli miał Edo?!
fajnie by było gdyby został w Wiśle na kolejny sezon...
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

