Wstrząs w KGHM odczuwalny jak trzęsienie ziemi
Moderator: Moderatorzy
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Wstrząs w KGHM odczuwalny jak trzęsienie ziemi
Wstrząs w KGHM odczuwalny jak trzęsienie ziemi
Spadające w mieszkaniach przedmioty, wywracające się meble i chwiejące się całe budynki - takie są skutki wstrząsu, jaki miał miejsce w kopalni KGHM Polska Miedź SA.
Wstrząs, który spowodowany był odpaleniem 1,5 tony materiałów wybuchowych, odczuli mieszkańcy Polkowic i Lubina oraz okolicznych miejscowości.
Jak poinformował PAP rzecznik KGHM, Mieczysław Piotrowski, tąpnięcie miało miejsce o 12.57 na oddziale G-1 w rejonie szybu głównego kopalni Rudna mieszczącej się w bezpośrednim sąsiedztwie Polkowic. "Wstrząs górotworu był wynikiem kontrolowanych robót strzałowych, a ilość zastosowanego materiału wybuchowego nie odbiegała od normy" - powiedział rzecznik prasowy miedziowego koncernu.
Jak wyjaśnił, w ramach zwykłej działalności kopalni celowo, codziennie wywoływane są planowane odpowiednio wybuchy. Jedne służą prowadzonej eksploatacji, inne mają zapobiegać niekontrolowanym wstrząsom będącym wynikiem naprężenia skał w górotworze.
Rzecznik podkreślił, że niedzielny wstrząs ze względu na siłę określany jest przez specjalistów KGHM jako tzw. dziewiątka.
"Jego epicentrum znajdowało się w takim miejscu, że był niezwykle mocno odczuwany przez mieszkańców. W KGHM wydarzały się znacznie mocniejsze wstrząsy o sile nawet stukrotnie większej, a mimo to nie wywołały takich efektów jak ten" - wyjaśnił Piotrowski.
Jak zwykle w czasie kontrolowanych "strzelań" zadbano o to, aby w pobliżu, pod ziemią, nie było górników.
Poziemny wybuch jako trzęsienie ziemi odczuli mieszkańcy Polkowic i Lubina. Zachwiało się wiele budynków, szczególnie na wyższych kondygnacjach, spadały przedmioty z półek i chwiały się sprzęty w domach.
"Siedziałam w fotelu, gdy nagle wszystko zaczęło się ruszać, żyrandol trząsł się, podobnie jak sprzęty. To było całkiem jak trzęsienie ziemi i dawno nie odczułam tak mocnego wstrząsu. Byłam bardzo przestraszona" powiedziała PAP Albina Stambłowska z Lubina.
"Przyjmowane są już informacje o szkodach, a nasi specjaliści rozpoczynają szacowanie strat" - powiedział Piotrowski.
Dodał, ze górotwór jest nadal niespokojny i po głównym wstrząsie odnotowano serię słabszych, których siła określana jest jako "dwójka" i "trójka".
Spadające w mieszkaniach przedmioty, wywracające się meble i chwiejące się całe budynki - takie są skutki wstrząsu, jaki miał miejsce w kopalni KGHM Polska Miedź SA.
Wstrząs, który spowodowany był odpaleniem 1,5 tony materiałów wybuchowych, odczuli mieszkańcy Polkowic i Lubina oraz okolicznych miejscowości.
Jak poinformował PAP rzecznik KGHM, Mieczysław Piotrowski, tąpnięcie miało miejsce o 12.57 na oddziale G-1 w rejonie szybu głównego kopalni Rudna mieszczącej się w bezpośrednim sąsiedztwie Polkowic. "Wstrząs górotworu był wynikiem kontrolowanych robót strzałowych, a ilość zastosowanego materiału wybuchowego nie odbiegała od normy" - powiedział rzecznik prasowy miedziowego koncernu.
Jak wyjaśnił, w ramach zwykłej działalności kopalni celowo, codziennie wywoływane są planowane odpowiednio wybuchy. Jedne służą prowadzonej eksploatacji, inne mają zapobiegać niekontrolowanym wstrząsom będącym wynikiem naprężenia skał w górotworze.
Rzecznik podkreślił, że niedzielny wstrząs ze względu na siłę określany jest przez specjalistów KGHM jako tzw. dziewiątka.
"Jego epicentrum znajdowało się w takim miejscu, że był niezwykle mocno odczuwany przez mieszkańców. W KGHM wydarzały się znacznie mocniejsze wstrząsy o sile nawet stukrotnie większej, a mimo to nie wywołały takich efektów jak ten" - wyjaśnił Piotrowski.
Jak zwykle w czasie kontrolowanych "strzelań" zadbano o to, aby w pobliżu, pod ziemią, nie było górników.
Poziemny wybuch jako trzęsienie ziemi odczuli mieszkańcy Polkowic i Lubina. Zachwiało się wiele budynków, szczególnie na wyższych kondygnacjach, spadały przedmioty z półek i chwiały się sprzęty w domach.
"Siedziałam w fotelu, gdy nagle wszystko zaczęło się ruszać, żyrandol trząsł się, podobnie jak sprzęty. To było całkiem jak trzęsienie ziemi i dawno nie odczułam tak mocnego wstrząsu. Byłam bardzo przestraszona" powiedziała PAP Albina Stambłowska z Lubina.
"Przyjmowane są już informacje o szkodach, a nasi specjaliści rozpoczynają szacowanie strat" - powiedział Piotrowski.
Dodał, ze górotwór jest nadal niespokojny i po głównym wstrząsie odnotowano serię słabszych, których siła określana jest jako "dwójka" i "trójka".
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
miałem tę "przyjemność" bycia na sali podczas wstrząsu. zaczynała się 3 kwarta, zespół ze Starachowic krzyknął własnie "Hej" i sie zatrzęsło. słyszałem jeden głośny pisk, ale sądze, ze to z ust zawodniczki Gracza, bo polkwoiczanki powinny być przyzwyczajone
. z sufitu sali posypały się... lotki
które utkwiły gdzieś w szkielecie dachu. jeden z sędziów podbiegł do mnie i pyta: "Co to się stało?!" troche sie zdziwił, gdy powiedzialem mu, że to u nas normalne i że można się przyzwyczaić. "Wstrząsy??!!" - zdziwił się mo rozmówca - "no bo mu tu kopalnie mamy i tam czasem coś wybucha
" stwierdził, że trzeba wyjścia ewakuacyjne pootwierać, gdyby co. ja mu na to - "po co? i tak by pan nie zdołał wybiec
" dziwnie się na mnie spojrzał
po chwili stresów i krotkiej rozgrzewce mozna było zacząć drugą połowę. Po meczu zapytałem komisarza zawodów, czy zespół ze Starachowic nie chciał odmówić grania, to usłyszalem odpowiedz: "trener był blady, ja z resztą też, ale graliśmy dalej". O dziwo wstrząs nie podziałał jakos negatywnie na koszykarki ze Starachowic, które druga połowę wygrały 46:35
po chwili stresów i krotkiej rozgrzewce mozna było zacząć drugą połowę. Po meczu zapytałem komisarza zawodów, czy zespół ze Starachowic nie chciał odmówić grania, to usłyszalem odpowiedz: "trener był blady, ja z resztą też, ale graliśmy dalej". O dziwo wstrząs nie podziałał jakos negatywnie na koszykarki ze Starachowic, które druga połowę wygrały 46:35
Maras - wątpie, czy naprawde chciałbyś przezyć tak silny wstrząs (nie pamietam kiedy ostatnio był tak mocny), to się na odległość wydaje, ze to musi byc zabawne, ale jak słyszysz huk i wszystko wokół ciebie zaczyna sie telepac, to nie jest zabawnie. ja - od urodzenia mieszkający w polkowicach - sie boje, a co dopiero przyjezdni do naszego miasta. jakbys nieswiadomy niczego stał sobie np. w rynku, kolo kosciola i nagle jakby grzmot wewnątrz ziemi i sie trzesiesz - chyba nie byloby ciekawie 
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Kuba bez przesady, ja sie boje tylko mocnych wstrzasow ktore sa raz na 3lata a nawet nie, zwykle to tylko potelepie i looz.
PS ja mam troche lepiej bo mam nowsze fundamenty:)
PS ja mam troche lepiej bo mam nowsze fundamenty:)
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Ginda - ty sie nie przejmujesz, ja tak. Kiedyś też się nie przejmowałem, ale jak 4 lata temu, za przeproszeniem, j**ło porównywalnie do niedzieli i nade mną zaczęły pękać szyby, a po chwili (jakies 10-15 min) przyszło to ponownie, to jakoś zaczełem bardziej bać się tych cholernych wstrząsów.
dziś się jeszcze dowiedziałem od rodziców, że jakieś 30 lat temu, gdy miasto powstawało i wznoszono nowe budynki, to jeden z nowych wiezowców runął na ziemie. całe szczescie nie bylo tam jeszcze ludzi.
Poza tym jesli ktoś nie ma z tym doczynienia "na codzień" to reaguje przewaznie jeszcze 'gorzej' niż np. ja. więc z całego serca nie zycze MARASowi takich wrażen.
dziś się jeszcze dowiedziałem od rodziców, że jakieś 30 lat temu, gdy miasto powstawało i wznoszono nowe budynki, to jeden z nowych wiezowców runął na ziemie. całe szczescie nie bylo tam jeszcze ludzi.
Poza tym jesli ktoś nie ma z tym doczynienia "na codzień" to reaguje przewaznie jeszcze 'gorzej' niż np. ja. więc z całego serca nie zycze MARASowi takich wrażen.
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Napisał Paweł Serwiński
niedziela, 21 maj 2006
Tuż przed godziną 13.00, mieszkańcy naszego miasta mogli ponownie na własnej skórze odczuć efekty prac w Zakładach Górniczych „Rudna”. Tym razem kopalnia dała o sobie znać w sposób bardzo dosadny. Specjaliści określili wstrząs jako „dziewiątka”. Rzecznik prasowy KGHM, Mieczysław Piotrkowski, w wywiadzie dla PAP powiedział, że wstrząs górotworu był wynikiem kontrolowanych robót strzałowych, a ilość zastosowanego materiału wybuchowego nie odbiegała od normy. Po raz kolejny mieliśmy dowód na to, że tąpnięć należy się spodziewać o każdej porze dnia i nocy...
Polkowiczanie zapewne pamiętają jeszcze silny wstrząs sprzed kilku lat. Wówczas epicentrum znajdowało pod wieżowcami na osiedlu Hubala. W domach pospadały szafki, półki, latały naczynia i książki. Ludzie bali się wracać do swoich mieszkań, a niektórzy korzystali nawet z pomocy psychologa. W wieżowcach ludzie przeżywali horror, bo całkiem inaczej odczuwa się tąpnięcie na parterze i na dziesiątym piętrze. Tym razem nie było inaczej. W moim mieszkaniu dosłownie rozsypały się meble. Takiego tąpnięcia już dawno nie czułem- skarży się Ariel Goldsztein, mieszkaniec ulicy Skalników, który wyliczył straty na ok. 500 złotych. Bloki są w bardzo złym stanie. Na ścianach i podłodze widać pęknięcia. Jak tak dalej pójdzie, to zapewne będę miał wgląd do sąsiadów- dodaje.
Tąpnięcie miało miejsce o na oddziale G-1, w rejonie szybu głównego kopalni Rudna, dlatego mieszkańcy naszego miasta odczuli je najbardziej. Jak się okazało, zdetonowanie 1,5 tony materiałów wybuchowych dało pokaźny wstrząs, który „doszedł” także do Lubina. Tam odczuwalny był jednak w znacznie mniejszym stopniu.
Jak dodał rzecznik KGHMu- przyjmowane są już informacje o szkodach, a nasi specjaliści rozpoczynają szacowanie strat.
Ostatnia aktualizacja ( niedziela, 21 maj 2006 )
polkowice.com.pl
niedziela, 21 maj 2006
Tuż przed godziną 13.00, mieszkańcy naszego miasta mogli ponownie na własnej skórze odczuć efekty prac w Zakładach Górniczych „Rudna”. Tym razem kopalnia dała o sobie znać w sposób bardzo dosadny. Specjaliści określili wstrząs jako „dziewiątka”. Rzecznik prasowy KGHM, Mieczysław Piotrkowski, w wywiadzie dla PAP powiedział, że wstrząs górotworu był wynikiem kontrolowanych robót strzałowych, a ilość zastosowanego materiału wybuchowego nie odbiegała od normy. Po raz kolejny mieliśmy dowód na to, że tąpnięć należy się spodziewać o każdej porze dnia i nocy...
Polkowiczanie zapewne pamiętają jeszcze silny wstrząs sprzed kilku lat. Wówczas epicentrum znajdowało pod wieżowcami na osiedlu Hubala. W domach pospadały szafki, półki, latały naczynia i książki. Ludzie bali się wracać do swoich mieszkań, a niektórzy korzystali nawet z pomocy psychologa. W wieżowcach ludzie przeżywali horror, bo całkiem inaczej odczuwa się tąpnięcie na parterze i na dziesiątym piętrze. Tym razem nie było inaczej. W moim mieszkaniu dosłownie rozsypały się meble. Takiego tąpnięcia już dawno nie czułem- skarży się Ariel Goldsztein, mieszkaniec ulicy Skalników, który wyliczył straty na ok. 500 złotych. Bloki są w bardzo złym stanie. Na ścianach i podłodze widać pęknięcia. Jak tak dalej pójdzie, to zapewne będę miał wgląd do sąsiadów- dodaje.
Tąpnięcie miało miejsce o na oddziale G-1, w rejonie szybu głównego kopalni Rudna, dlatego mieszkańcy naszego miasta odczuli je najbardziej. Jak się okazało, zdetonowanie 1,5 tony materiałów wybuchowych dało pokaźny wstrząs, który „doszedł” także do Lubina. Tam odczuwalny był jednak w znacznie mniejszym stopniu.
Jak dodał rzecznik KGHMu- przyjmowane są już informacje o szkodach, a nasi specjaliści rozpoczynają szacowanie strat.
Ostatnia aktualizacja ( niedziela, 21 maj 2006 )
polkowice.com.pl
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Kuba pisze:Maras - wątpie, czy naprawde chciałbyś przezyć tak silny wstrząs (nie pamietam kiedy ostatnio był tak mocny), to się na odległość wydaje, ze to musi byc zabawne, ale jak słyszysz huk i wszystko wokół ciebie zaczyna sie telepac, to nie jest zabawnie. ja - od urodzenia mieszkający w polkowicach - sie boje, a co dopiero przyjezdni do naszego miasta. jakbys nieswiadomy niczego stał sobie np. w rynku, kolo kosciola i nagle jakby grzmot wewnątrz ziemi i sie trzesiesz - chyba nie byloby ciekawie
Mam coś wspólnego z branżą kopalnianą więc dla mnie byłaby to czysta przyjemność
Pozdro
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:Kuba pisze:Maras - wątpie, czy naprawde chciałbyś przezyć tak silny wstrząs (nie pamietam kiedy ostatnio był tak mocny), to się na odległość wydaje, ze to musi byc zabawne, ale jak słyszysz huk i wszystko wokół ciebie zaczyna sie telepac, to nie jest zabawnie. ja - od urodzenia mieszkający w polkowicach - sie boje, a co dopiero przyjezdni do naszego miasta. jakbys nieswiadomy niczego stał sobie np. w rynku, kolo kosciola i nagle jakby grzmot wewnątrz ziemi i sie trzesiesz - chyba nie byloby ciekawie
Mam coś wspólnego z branżą kopalnianą więc dla mnie byłaby to czysta przyjemność![]()
Pozdro
zapraszamy:) tylko pozniej nie wyzywaj
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
PAP, msu /21:08
Zginął górnik w kopalni należącej do KGHM
W jednej z kopalni należących do KGHM Polska Miedź we wtorek zginął górnik - poinformował rzecznik prasowy koncernu, Mieczysław Piotrowski.
"Górnik został przygnieciony przez pracującą na dole maszynę. Zginął w wyniku odniesionych obrażeń" - powiedział Piotrowski.
Do tragedii doszło na terenie Zakładów Górniczych Polkowice- Sieroszowice.
_____
[*]
Zginął górnik w kopalni należącej do KGHM
W jednej z kopalni należących do KGHM Polska Miedź we wtorek zginął górnik - poinformował rzecznik prasowy koncernu, Mieczysław Piotrowski.
"Górnik został przygnieciony przez pracującą na dole maszynę. Zginął w wyniku odniesionych obrażeń" - powiedział Piotrowski.
Do tragedii doszło na terenie Zakładów Górniczych Polkowice- Sieroszowice.
_____
[*]
..ja jeszcze dodam, że akcje KGHM na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych miały wczoraj początkowo ogromny spadek (nawet do 93 zł) po czym zakończyły sesję na 9% wzroście (107 zł). Choć warto dodać, że jeszcze dwa tygodnie temu kurs akcji KGHM wynosił na GPW 135 zł za szt. Jak łatwo się domyśleć, wahania KGHM mają ogromny wpływ na ogół Giełdy, wczoraj był mocny horror. Na szczęście indeksy moich spółek wychodzą z dołka 
..you got to lose, to know how to win..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

