No to już nie jesteś wg niektórych "prawdziwym kibicem"ananas pisze:Kibicuje naszym orłom, ale obawiam się, że Ekwador może wygrać...
Polska-Ekwador
Moderator: Moderatorzy
-
misiek_pabianice
- Młodzik
- Posty: 994
- Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- steve_bramkarz
- Młodzik
- Posty: 821
- Rejestracja: 07 grudnia 2004, 18:55
- Lokalizacja: Brzeg
- Kontaktowanie:
Jako ciekawostkę wrzucę typy wróżbitów
Kibice mają wielkie nadzieje na dobrą grę polskiej drużyny na mistrzostwach świata w piłce nożnej, które dziś rozpoczynają się w Niemczech, ale lubelski wróżbita Bogdan Hruzewicz nie pozostawia żadnych złudzeń. Jego zdaniem Polacy poniosą sromotną klęskę już w meczach grupowych.
Bogdan Hruzewicz, który mieszka w Lublinie, na prośbę Kuriera rozłożył wczoraj karty tarota. Pierwszą kartą, jaką odkrył była wieża.
– A to zawsze oznacza ruinę i zgliszcza – skwitował.
Zaraz za wieżą pojawiła się karta wyjazdu, a więc należy wnioskować, że nasi piłkarze szybko powrócą do Polski. Ostatnią w trójce kart było „rozczarowanie”. I wszystko było już jasne. Reporterowi Kuriera opadły ręce, ale dopytywał o szczegóły.
Zdaniem Hruzewicza o naszym powodzeniu na mistrzostwach zadecyduje przede wszystkim dzisiejszy mecz z Ekwadorem. – Jeżeli pójdzie źle, Polacy mogą się po nim całkowicie załamać – mówi.
W kartach układa się dla nas przegrana. 1:0 bądź 2:0 dla Ekwadoru. Czy to się sprawdzi? Odpowiedź poznamy dziś w nocy.
– A ile bramek Polacy strzelą na mistrzostwach?
– Dwa, może trzy gole w całym turnieju i wcale nie będą to bramki zwycięstwa.
Szukając bardziej optymistycznych proroctw, o nasze szanse na mundialu zapytaliśmy innych wróżów.
– Wolę przepowiadać politykom niż sportowcom – mówi Aida. Przyciskana przez naszego reportera do muru powiedziała jednak, że powinniśmy wierzyć w sukces naszej drużyny i byłoby nie fair, gdybyśmy mocno nie zaciskali kciuków. Przypomniała, że powodzeniu sprzyjają daty nieparzyste, dlatego dzisiaj (9 czerwca) mamy jednak szansę wygrać z Ekwadorem.
– Gorzej może być w meczach z Niemcami (14 czerwca) i Kostaryką (20 bm.) – martwiła się.
Inny lubelski wróżbita nie chciał wczoraj spojrzeć w przyszłość polskiej piłki nożnej, mówiąc, że widzi wszystko w czarnych barwach.
– Będą wzloty i upadki, ale już teraz wiadomo, że nie będzie czym się cieszyć – tłumaczył.
Kto więc będzie się radował z sukcesu? Bogdan Hruzewicz na koniec naszej wizyty wyznał, że karty mówią mu, że mistrz świata będzie z południa Europy.
A czy wygramy choć raz, np. z Niemcami? – zapytaliśmy z resztką nadziei w głosie. – Nawet nie ma co marzyć – skwitował Hruzewicz.
Cóż pozostaje kibicom? Mocno trzymać kciuki za naszych piłkarzy i modlić się, by wróżby się nie spełniły. AD, ART
Kurier Lubelski
Kibice mają wielkie nadzieje na dobrą grę polskiej drużyny na mistrzostwach świata w piłce nożnej, które dziś rozpoczynają się w Niemczech, ale lubelski wróżbita Bogdan Hruzewicz nie pozostawia żadnych złudzeń. Jego zdaniem Polacy poniosą sromotną klęskę już w meczach grupowych.
Bogdan Hruzewicz, który mieszka w Lublinie, na prośbę Kuriera rozłożył wczoraj karty tarota. Pierwszą kartą, jaką odkrył była wieża.
– A to zawsze oznacza ruinę i zgliszcza – skwitował.
Zaraz za wieżą pojawiła się karta wyjazdu, a więc należy wnioskować, że nasi piłkarze szybko powrócą do Polski. Ostatnią w trójce kart było „rozczarowanie”. I wszystko było już jasne. Reporterowi Kuriera opadły ręce, ale dopytywał o szczegóły.
Zdaniem Hruzewicza o naszym powodzeniu na mistrzostwach zadecyduje przede wszystkim dzisiejszy mecz z Ekwadorem. – Jeżeli pójdzie źle, Polacy mogą się po nim całkowicie załamać – mówi.
W kartach układa się dla nas przegrana. 1:0 bądź 2:0 dla Ekwadoru. Czy to się sprawdzi? Odpowiedź poznamy dziś w nocy.
– A ile bramek Polacy strzelą na mistrzostwach?
– Dwa, może trzy gole w całym turnieju i wcale nie będą to bramki zwycięstwa.
Szukając bardziej optymistycznych proroctw, o nasze szanse na mundialu zapytaliśmy innych wróżów.
– Wolę przepowiadać politykom niż sportowcom – mówi Aida. Przyciskana przez naszego reportera do muru powiedziała jednak, że powinniśmy wierzyć w sukces naszej drużyny i byłoby nie fair, gdybyśmy mocno nie zaciskali kciuków. Przypomniała, że powodzeniu sprzyjają daty nieparzyste, dlatego dzisiaj (9 czerwca) mamy jednak szansę wygrać z Ekwadorem.
– Gorzej może być w meczach z Niemcami (14 czerwca) i Kostaryką (20 bm.) – martwiła się.
Inny lubelski wróżbita nie chciał wczoraj spojrzeć w przyszłość polskiej piłki nożnej, mówiąc, że widzi wszystko w czarnych barwach.
– Będą wzloty i upadki, ale już teraz wiadomo, że nie będzie czym się cieszyć – tłumaczył.
Kto więc będzie się radował z sukcesu? Bogdan Hruzewicz na koniec naszej wizyty wyznał, że karty mówią mu, że mistrz świata będzie z południa Europy.
A czy wygramy choć raz, np. z Niemcami? – zapytaliśmy z resztką nadziei w głosie. – Nawet nie ma co marzyć – skwitował Hruzewicz.
Cóż pozostaje kibicom? Mocno trzymać kciuki za naszych piłkarzy i modlić się, by wróżby się nie spełniły. AD, ART
Kurier Lubelski
eee , nie zna się ten wróżbita
już nie mogę się doczekać tego meczu
ja tem jestem optymistką
już nie mogę się doczekać tego meczu
ja tem jestem optymistką
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- Trenejro
- Młodzik
- Posty: 730
- Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:Trenejro pisze:Z takim pesymizmem to współczuję Mikey oglądania meczu![]()
Mundial jest po to, by wierzyć w zespół! Myślisz, że kibice Trynidadu i Tobago nie wierzą w wyjście z grupy?
Ja mimo wszystko uważam, że nie damy się tak jak w Korei i co więcej: wysoko pokonamy Ekwador - 3:0 lub 3:1. Wrócę tu by sięzacytować gdy się sprawdzi
Dlaczego mi współczujesz? MŚ ogladam dla fajnej piłki, szczerze mówiąc wynik naszych nie jest dla mnie sprawą zycia i smierci. Będe za nich trzymał kciiuki ale płakać po poraźce nie będęP.S. Myśle że kibice TT wierzą tak samo w wyjście z grupy jak Polacy w tytuł Mistrza Świata
Wierzysz w to? Chyba tak bo skoro nie, to jesteś pesymistą...
Mikey, chodziło mi o mecz Polski. Fajną piłkę, można oglądać p. w meczu Agnlia-Brazylia, albo Holandia-Czechy, ale kiedy gra Polska w MŚ myślę, że oprócz oglądania ładnego spotkania dla wielu z kibiców (także dla mnie) liczy się zwycięstwo. Dlatego subiektywnie (bo inaczej polski kibic meczu Polski nie obejrzy) oglądając mecz wiele emocji przysparza sam fakt, że szczerze, czy ślepo jak piszesz chcemy tej wygranej.
Jeżeli nie czujesz, że wygramy, obstawiłeś remis, to minie Cię wiele emocji związanych z kibicowaniem krajowi. Dat's all
Dodatkowy impuls nie zaszkodzi. Możemy zapłacić zawodnikom za zwycięstwo z Ekwadorem. Za remis nie dostaną jednak ani złotówki - powiedział w wywiadzie prezes PZPN Michał Listkiewicz, który niespodziewaną wiadomość ma podać piłkarzom tuż przed meczem.
Wiadomo, że za wyjście z grupy Polacy dostaną ok. 800 tys. dolarów do podziału. Listkiewicz utrzymywał, że za pojedyncze zwycięstwa w pierwszej fazie dodatkowych bonusów nie będzie.
- Ale prowadzę teraz rozmowy z jednym ze sponsorów, żeby wyłożył pieniądze za ewentualne zwycięstwo z Ekwadorem - mówi prezes.
Prawdopodobnie chodzi o kwotę w wysokości 1,5 tys. dolarów dla każdego zawodnika. A być może o więcej.
- Niespodziewane nagrody wpływają na piłkarzy stymulująco nawet wtedy, gdy nie są specjalnie wysokie - uważa Listkiewicz.
Wiadomo, że za wyjście z grupy Polacy dostaną ok. 800 tys. dolarów do podziału. Listkiewicz utrzymywał, że za pojedyncze zwycięstwa w pierwszej fazie dodatkowych bonusów nie będzie.
- Ale prowadzę teraz rozmowy z jednym ze sponsorów, żeby wyłożył pieniądze za ewentualne zwycięstwo z Ekwadorem - mówi prezes.
Prawdopodobnie chodzi o kwotę w wysokości 1,5 tys. dolarów dla każdego zawodnika. A być może o więcej.
- Niespodziewane nagrody wpływają na piłkarzy stymulująco nawet wtedy, gdy nie są specjalnie wysokie - uważa Listkiewicz.
!AMUNT VALENCIA!
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Półtora tysiąca dolców na głowę za zwycięstwo z takim sobie Ekwadorem ?? !! !!
Śmiech na sali !!
Oni są profesjonalistami i powinni wygrywać bez względu na kasę i finansową mobilizację !! (zwłaszcza że i tak tej kasy na nich się nie szczędzi
).
Śmiech na sali !!
Oni są profesjonalistami i powinni wygrywać bez względu na kasę i finansową mobilizację !! (zwłaszcza że i tak tej kasy na nich się nie szczędzi
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość





