Niemcy-Polska
Moderator: Moderatorzy
Zgadzam się z tym, że w końcówce meczu, gdy graliśmy już w osłabieniu, było trudno. Bramkę straciliśmy po błędzie w obronie. Trzech zawodników poszło do jednego rywala zostawiając wolny środek pola – tak Paweł Janas ocenił decydującą akcję z meczu Polski z Niemcami.
- Zabrakło niewiele do wywalczenia punktu. Żałuję, bo ta druga porażka praktycznie wyklucza nas z mistrzostw. Drużyna nawet w dziesiątkę grała poprawnie, ale ciągle mamy problem ze strzelaniem bramek. Nie stworzyliśmy wielu sytuacji, po których moglibyśmy zdobyć gola. To jest nasz główny problem na tych mistrzostwach – po raz kolejny przypomniał selekcjoner.
- W środę w naszej bazie zrobimy trening, odnowę, a wieczorem przeanalizujemy ten mecz. Chcemy dobrze przygotować się i dobrze zagrać z Kostaryką. Przede wszystkim dla naszych kibiców, którzy tak wspaniale nas dopingują – zapowiedział.
- Zabrakło niewiele do wywalczenia punktu. Żałuję, bo ta druga porażka praktycznie wyklucza nas z mistrzostw. Drużyna nawet w dziesiątkę grała poprawnie, ale ciągle mamy problem ze strzelaniem bramek. Nie stworzyliśmy wielu sytuacji, po których moglibyśmy zdobyć gola. To jest nasz główny problem na tych mistrzostwach – po raz kolejny przypomniał selekcjoner.
- W środę w naszej bazie zrobimy trening, odnowę, a wieczorem przeanalizujemy ten mecz. Chcemy dobrze przygotować się i dobrze zagrać z Kostaryką. Przede wszystkim dla naszych kibiców, którzy tak wspaniale nas dopingują – zapowiedział.
!AMUNT VALENCIA!
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Niemiecki tabloid "Bild" pożegnał polskich piłkarzy po meczu z Niemcami (0:1) tytułem "Cześć Polsko!" Pozostałe czwartkowe dzienniki skupiają się raczej na osobie Olivera Neuvilla, strzelca jedynej bramki w Dortmundzie.
O "dramatycznym" przebiegu środowego meczu podczas piłkarskich mistrzostw świata Polska - Niemcy pisze w czwartek w internetowym wydaniu tygodnik "Der Spiegel". O zwycięstwie przesądziło lepsze morale niemieckiej reprezentacji, dzięki czemu Niemcy zrobiły "wielki krok" w kierunku 1/8 finału.
Duch walki młodego niemieckiego zespołu może stać się "punktem zwrotnym" Mundialu - uważa tygodnik.
"Być może 91. minuta była tylko emocjonującym epizodem w eliminacyjnym meczu niemieckiej drużyny. (...) Być może jednak za kilka lat będziemy mówili o tym wydarzeniu jak o początku czegoś wielkiego" - czytamy. "Dla mnie był to bardzo szczególny moment w mojej karierze trenerskiej" - powiedział Klinsmann. To spotkanie było czymś więcej niż tylko zwycięstwem 1:0 - to było "zwycięstwo bojowego ducha i woli walki, czymś szczególnym" -ocenia "Der Spiegel".
Zdaniem tygodnika gospodarze turnieju mogli prowadzić 5:0. Zwraca uwagę, że Polacy woleli grać w poprzek boiska niż do przodu, bojąc się kontry Niemców. "Klinsmann szybko dostrzegł to i wołał - jak dowódca na polu bitwy - do swoich graczy "do przodu"".
Po meczu niemiecki trener wystosował posłanie do przeciwników - "jesteśmy gospodarzami Mundialu i dorównujemy wszystkim konkurentom".
"Sueddeutsche Zeitung" cytuje Klinsmanna - "To był bardzo trudny mecz. Entuzjazm jest gigantyczny. Zespół zasłużył na to zwycięstwo". Zdaniem gazety Polacy walczyli "rozpaczliwie" o swoją ostatnią szansę na pozostanie w turnieju. Gazeta akcentuje, że polski trener Paweł Janas - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - nie dokonał radykalnych zmian w drużynie. Tylko dwie pozycje obsadził inaczej niż w meczu z Ekwadorem - wprowadził Bartosza Bosackiego i Ireneusza Jelenia. Zgodnie z oczekiwaniami, Polacy grali od początku twardo - za faul na swoim byłym klubowym koledze z Leverkusen Jacek Krzynówek zobaczył już po trzech minutach żółtą kartkę - podkreśla "Sueddeutsche Zeitung".
A oto, co o meczu Niemcy - Polska napisały pozostałe dzienniki naszych zachodnich sąsiadów:
"Berliner Morgenpost: Neuville zbawił Niemcy
Po festiwalu niewykorzystanych szans, dwóch rezerwowych piłkarzy zatroszczyło się o rozstrzygnięcie łaskawe dla gospodarza MŚ. Polacy już przed ostatnim meczem w grupie pożegnali się z mistrzostwami.
"Berliner Zeitung": Niemcy pokonały Polskę w 91. minucie
Oliver Neuville otworzył drzwi na oścież niemieckiej reprezentacji do awansu do 1/8 finału. Trafieniem w pierwszej minucie doliczonego czasu gry zapewnił kadrze Juergena Klinsmanna drugie zwycięstwo w fazie grupowej. Tak późne trafienie rezerwowego Neuvilla było zasłużonym wynagrodzeniem za mecz, w którym gospodarze byli stroną przeważającą, mieli wiele szans bramkowych, ale pozostawali bez szczęścia.
"Bild": Cześć Polsko!
To był absolutny obłęd! Spotkanie miało niesamowitą dramaturgię. Niewiarygodne rzeczy wyprawiał polski bramkarz Artur Boruc, który zatrzymywał wszystkie strzały. Zbawił nas jednak Oliver Neuville. Super-joker trafił w doliczonym czasie gry po zagraniu ze skrzydła Davida Odonkora. Zwycięstwo, 1/8 finału jest tak blisko!
"Express": Nueville pozwolił Niemcom świętować
Piłkarskie Niemcy stanęły na głowie. Dzięki "Jokerowi" Oliverowi Neuvillowi nasza reprezentacja pokonała w Dortmundzie 1:0 Polskę, strzelając bramkę w doliczonym czasie gry.
"Frankfurter Rundschau": "Joker" Neuville ukąsił w doliczonym czasie gry
Nasza reprezentacja w doliczonym czasie gry zapewniła sobie zwycięstwo 1:0 nad Polską i całkiem szeroko otworzyła sobie drzwi do awansu do 1/8 finału MŚ.
"Kicker" Neuville ze zbawiennym trafieniem
W spotkaniu toczonym w znakomitym tempie, w którym nie brakowało twardej walki niemiecka drużyna uzyskała zwycięskie trafienie w doliczonym czasie gry. Obie drużyny szukały swoich szans, ale Polacy przez ostatni kwadrans musieli grać w osłabieniu (czerwona kartka Sobolewskiego). Podopieczni Klinsmanna nie potrafili wykorzystać wielu dobrych sytuacji, w końcu w odpowiednim miejscu znalazł się "Joker" Oliver Neuville.
O "dramatycznym" przebiegu środowego meczu podczas piłkarskich mistrzostw świata Polska - Niemcy pisze w czwartek w internetowym wydaniu tygodnik "Der Spiegel". O zwycięstwie przesądziło lepsze morale niemieckiej reprezentacji, dzięki czemu Niemcy zrobiły "wielki krok" w kierunku 1/8 finału.
Duch walki młodego niemieckiego zespołu może stać się "punktem zwrotnym" Mundialu - uważa tygodnik.
"Być może 91. minuta była tylko emocjonującym epizodem w eliminacyjnym meczu niemieckiej drużyny. (...) Być może jednak za kilka lat będziemy mówili o tym wydarzeniu jak o początku czegoś wielkiego" - czytamy. "Dla mnie był to bardzo szczególny moment w mojej karierze trenerskiej" - powiedział Klinsmann. To spotkanie było czymś więcej niż tylko zwycięstwem 1:0 - to było "zwycięstwo bojowego ducha i woli walki, czymś szczególnym" -ocenia "Der Spiegel".
Zdaniem tygodnika gospodarze turnieju mogli prowadzić 5:0. Zwraca uwagę, że Polacy woleli grać w poprzek boiska niż do przodu, bojąc się kontry Niemców. "Klinsmann szybko dostrzegł to i wołał - jak dowódca na polu bitwy - do swoich graczy "do przodu"".
Po meczu niemiecki trener wystosował posłanie do przeciwników - "jesteśmy gospodarzami Mundialu i dorównujemy wszystkim konkurentom".
"Sueddeutsche Zeitung" cytuje Klinsmanna - "To był bardzo trudny mecz. Entuzjazm jest gigantyczny. Zespół zasłużył na to zwycięstwo". Zdaniem gazety Polacy walczyli "rozpaczliwie" o swoją ostatnią szansę na pozostanie w turnieju. Gazeta akcentuje, że polski trener Paweł Janas - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - nie dokonał radykalnych zmian w drużynie. Tylko dwie pozycje obsadził inaczej niż w meczu z Ekwadorem - wprowadził Bartosza Bosackiego i Ireneusza Jelenia. Zgodnie z oczekiwaniami, Polacy grali od początku twardo - za faul na swoim byłym klubowym koledze z Leverkusen Jacek Krzynówek zobaczył już po trzech minutach żółtą kartkę - podkreśla "Sueddeutsche Zeitung".
A oto, co o meczu Niemcy - Polska napisały pozostałe dzienniki naszych zachodnich sąsiadów:
"Berliner Morgenpost: Neuville zbawił Niemcy
Po festiwalu niewykorzystanych szans, dwóch rezerwowych piłkarzy zatroszczyło się o rozstrzygnięcie łaskawe dla gospodarza MŚ. Polacy już przed ostatnim meczem w grupie pożegnali się z mistrzostwami.
"Berliner Zeitung": Niemcy pokonały Polskę w 91. minucie
Oliver Neuville otworzył drzwi na oścież niemieckiej reprezentacji do awansu do 1/8 finału. Trafieniem w pierwszej minucie doliczonego czasu gry zapewnił kadrze Juergena Klinsmanna drugie zwycięstwo w fazie grupowej. Tak późne trafienie rezerwowego Neuvilla było zasłużonym wynagrodzeniem za mecz, w którym gospodarze byli stroną przeważającą, mieli wiele szans bramkowych, ale pozostawali bez szczęścia.
"Bild": Cześć Polsko!
To był absolutny obłęd! Spotkanie miało niesamowitą dramaturgię. Niewiarygodne rzeczy wyprawiał polski bramkarz Artur Boruc, który zatrzymywał wszystkie strzały. Zbawił nas jednak Oliver Neuville. Super-joker trafił w doliczonym czasie gry po zagraniu ze skrzydła Davida Odonkora. Zwycięstwo, 1/8 finału jest tak blisko!
"Express": Nueville pozwolił Niemcom świętować
Piłkarskie Niemcy stanęły na głowie. Dzięki "Jokerowi" Oliverowi Neuvillowi nasza reprezentacja pokonała w Dortmundzie 1:0 Polskę, strzelając bramkę w doliczonym czasie gry.
"Frankfurter Rundschau": "Joker" Neuville ukąsił w doliczonym czasie gry
Nasza reprezentacja w doliczonym czasie gry zapewniła sobie zwycięstwo 1:0 nad Polską i całkiem szeroko otworzyła sobie drzwi do awansu do 1/8 finału MŚ.
"Kicker" Neuville ze zbawiennym trafieniem
W spotkaniu toczonym w znakomitym tempie, w którym nie brakowało twardej walki niemiecka drużyna uzyskała zwycięskie trafienie w doliczonym czasie gry. Obie drużyny szukały swoich szans, ale Polacy przez ostatni kwadrans musieli grać w osłabieniu (czerwona kartka Sobolewskiego). Podopieczni Klinsmanna nie potrafili wykorzystać wielu dobrych sytuacji, w końcu w odpowiednim miejscu znalazł się "Joker" Oliver Neuville.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Sory za wyrażenie :Co wy pier..dolicie że mało brakowało
Do czego- do remisu.Po co nam remis aby się pochwalić że nie przegraliśmy z Niemcami spakować walizki i pojechać do domu.
Po tym meczu jestem wściekły.
Janas ustawił skład tak defensywnie jakby wynik 0-0 dawał na mistrza świata a ten wynik na 95% wywalał nas z grupy.A może my nie gramy o awans z grupy tylko nasz trener ma w umowie zapis że jak nie przegramy z Niemcami to jest sukces a reszta się nie liczę.
Bardziej cenie 0-4 z Portugalią bo tam chociaż wiedziałem o co chodzi.
Wkur..wia mnie też stwierdzenie:[Gdybyśmy tak zagrali z Ekwadorem to byśmy....GÓWNO PRAWDA.
Naszym problem nie jest że jeden mecz gramy na 80 a drugi na 110%.Z Ekwadorem też graliśmy na maksa.Naszym problem jest to że gramy ŻAŁOŚNIE w ofensywnie.Z Chorwacją,Kolumbią,Ekwadorem i Niemcami gramy to samo.Poprawnie w obronie i kompletne ZERO w ataku.
Dochodzi do tego że my za groźną akcje z naszej strony zaliczamy nawet jakiś strzał czy w miare poprawne zagranie na pole karne.
PS:A swoją drogą dla kibiców z innych krajów oglądanie meczów Polski musi być cholernie fascynujące.
Do czego- do remisu.Po co nam remis aby się pochwalić że nie przegraliśmy z Niemcami spakować walizki i pojechać do domu.
Po tym meczu jestem wściekły.
Janas ustawił skład tak defensywnie jakby wynik 0-0 dawał na mistrza świata a ten wynik na 95% wywalał nas z grupy.A może my nie gramy o awans z grupy tylko nasz trener ma w umowie zapis że jak nie przegramy z Niemcami to jest sukces a reszta się nie liczę.
Bardziej cenie 0-4 z Portugalią bo tam chociaż wiedziałem o co chodzi.
Wkur..wia mnie też stwierdzenie:[Gdybyśmy tak zagrali z Ekwadorem to byśmy....GÓWNO PRAWDA.
Naszym problem nie jest że jeden mecz gramy na 80 a drugi na 110%.Z Ekwadorem też graliśmy na maksa.Naszym problem jest to że gramy ŻAŁOŚNIE w ofensywnie.Z Chorwacją,Kolumbią,Ekwadorem i Niemcami gramy to samo.Poprawnie w obronie i kompletne ZERO w ataku.
Dochodzi do tego że my za groźną akcje z naszej strony zaliczamy nawet jakiś strzał czy w miare poprawne zagranie na pole karne.
PS:A swoją drogą dla kibiców z innych krajów oglądanie meczów Polski musi być cholernie fascynujące.

Nie będę sie rozwlekał w tym temacie zbyt dlugo : chciałby tylko aby trenerem reprezentacji został "Henry". Co prawda nie sądzę aby z naszej reprezentacji mozna coś jeszcze wykrzesać,ale lubię Henia i myślę, że fakt iż tyle lat trenował zagranicą i czerpał z francuskich wzorców, może się w końcu opłacić. Zgadzam się ,ze z Wisła wyszła mu w końcu padaka,ale trzeba dać mu szanse, moze on włozy kij w to nasze przysłowiowe rozlazłe mrowicho i podreperuje trochę tą naszą żałosną ofensywę.
Jak poinformowała jedna z niemieckich agencji, bazując na wypowiedziach działaczy Polskiego Związku Piłki Nożnej, następcą Pawła Janasa na stanowisku selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski ma zostać Henryk Kasperczak!
Były piłkarz reprezentacji Polski, a także selekcjoner Wybrzeża Kości Słoniowej, Tunezji i Mali, miałby poprowadzić biało-czerwonych w eliminacjach do ME 2008, które odbędą się w Austrii i Szwajcarii.
Kasperczak prowadził tez takie kluby, jak: FC Metz, AS Saint-Etienne, RC Strasbourg, Racing Club de Paris, Montpellier, Olympique Lille, SC Bastia i Wisła Kraków.
Były piłkarz reprezentacji Polski, a także selekcjoner Wybrzeża Kości Słoniowej, Tunezji i Mali, miałby poprowadzić biało-czerwonych w eliminacjach do ME 2008, które odbędą się w Austrii i Szwajcarii.
Kasperczak prowadził tez takie kluby, jak: FC Metz, AS Saint-Etienne, RC Strasbourg, Racing Club de Paris, Montpellier, Olympique Lille, SC Bastia i Wisła Kraków.
!AMUNT VALENCIA!
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Powiem tak:
Ambicji i walki nie brakowalo ale tylko jesli chodzi o rozbijanie atakow Niemców, bo niestety w ofensywie lezelismy na kazdym metrze a mecz mial byc o byc albo niebyc, niestety Niemcy nam nie pozwolili na wiele. Nasza walka i ambicja jeszcze raz powtórze ograniczała sie do defensywy.
Jesli ktos mowil ze remis nam przelduza szanse, tyle tylko ze Kostaryka musiala by pokonac Ekwador dzis, i nawet abstrachujac od tego co dzis pokazali to nawet jesli by wygrali to mecz z Polską bylby dla nich tak jak i dlas nas meczem o awans do dalszej fazy wiec napewno nie byloby latwo.
Wracajac do meczu o wszystko my oddajemy 5 strzałow z tego 3 celne, sam Miroslav Klose oddaje 5 strzałow i 3 celne, u nas na bramke rywala strzelalo 3 zawodnikow , niemców az 8!!!
Zmiany nasi zmiennicy gral 1, 6 i 14 (Lewandowski z przymusu za kartke Soboola) minut, niemieccy zmiennicy 14,20 i 27 minut.
Mielismy grac o zwyciestwo a gralismy jak zwykle na remis, jak sie gra na remis to sie zwykle przegrywa.
Poza tym Dudka we Wisle jak grał na lewej obronie zawsze popelniał bledy i kazdy kto ogladał te mecze wiedzial o tym , tylko nie Janas, ktory wystawil Darka na lewej pomocy w tak waznym meczu. Odkad Petrescu zorientował sie ze Dudi radzis obie duzo lepiej jako srodkowy to tam gra teraz we Wisle i zdaniem wielu fachowców to jest wlasnie pozycja dla niego.
Skad Janas mogl to wiedziec no nie???

Ambicji i walki nie brakowalo ale tylko jesli chodzi o rozbijanie atakow Niemców, bo niestety w ofensywie lezelismy na kazdym metrze a mecz mial byc o byc albo niebyc, niestety Niemcy nam nie pozwolili na wiele. Nasza walka i ambicja jeszcze raz powtórze ograniczała sie do defensywy.
Jesli ktos mowil ze remis nam przelduza szanse, tyle tylko ze Kostaryka musiala by pokonac Ekwador dzis, i nawet abstrachujac od tego co dzis pokazali to nawet jesli by wygrali to mecz z Polską bylby dla nich tak jak i dlas nas meczem o awans do dalszej fazy wiec napewno nie byloby latwo.
Wracajac do meczu o wszystko my oddajemy 5 strzałow z tego 3 celne, sam Miroslav Klose oddaje 5 strzałow i 3 celne, u nas na bramke rywala strzelalo 3 zawodnikow , niemców az 8!!!
Zmiany nasi zmiennicy gral 1, 6 i 14 (Lewandowski z przymusu za kartke Soboola) minut, niemieccy zmiennicy 14,20 i 27 minut.
Mielismy grac o zwyciestwo a gralismy jak zwykle na remis, jak sie gra na remis to sie zwykle przegrywa.
Poza tym Dudka we Wisle jak grał na lewej obronie zawsze popelniał bledy i kazdy kto ogladał te mecze wiedzial o tym , tylko nie Janas, ktory wystawil Darka na lewej pomocy w tak waznym meczu. Odkad Petrescu zorientował sie ze Dudi radzis obie duzo lepiej jako srodkowy to tam gra teraz we Wisle i zdaniem wielu fachowców to jest wlasnie pozycja dla niego.
Skad Janas mogl to wiedziec no nie???


WislaLive.pl
Pewnie wielu z nas ma dość już "pięknych porażek" reprezentacji Polski. Cóż, gramy tak jakich mamy piłkarzy. Czy obecność Franka zmieniła by coś w obliczu zespołu? Czy Jurek Dudek wybroniłby to co Artur puścił? Można gdybać.. choć wątpię. Ktoś tu napisał, że nasza obrona gra świetnie, ja niestety tego nie dostrzegam z wyjątkiem Jacka Bąka, który pokazał klasę. Gdzieś wyczytałem, że Polska składa się z zawodników przeciętnych i słabych. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Kibice zawsze upatrują Polaków w roli zespołu, który może wygrać ze wszystkimi i biadolimy potem, gdy przegramy z Niemcami, Ekwadorem czy Kolumbią. Im większe nadzieje, tym większy ból po porażce. Całym serduchem byłem, jestem i będę z Polską. Taka porażka z Niemcami boli, ale należą się ogromne brawa dla Polaków za walkę, za serce w grze. Sam Klinsmann powiedział, że było to coś więcej niż zwycięstwo 1:0. Na koniec jeszcze jedno powiedzonko: jeśli się nie ma tego co się lubi, to się lubi to co się ma. Jestem Polakiem i zawsze będę wierzył w naszą reprezentację, odwracać się nigdy nie będę.
..you got to lose, to know how to win..
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
http://fakty.interia.pl/news?inf=760448
wywiad z Michałem Listkiewiczem przeprowadzony w RMF FM przez Kamila Durczoka
wywiad z Michałem Listkiewiczem przeprowadzony w RMF FM przez Kamila Durczoka
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Maciej Żurawski, największa gwiazda polskiego zespołu, zagrał w Niemczech dwa słabe mecze i puszczają mu nerwy - czytamy w "SuperExpressie"
- Niemcy wbili nam gola, cały wysiłek poszedł na marne. Co można powiedzieć? No co można powiedzieć?! - kipiał ze złości, irytując się pytaniem, dlaczego zagrał tak słabo.
- A co miałem zrobić? Umrzeć na tym boisku? - starał się kontrować.
Więcej w "SuperExpressie"
- Niemcy wbili nam gola, cały wysiłek poszedł na marne. Co można powiedzieć? No co można powiedzieć?! - kipiał ze złości, irytując się pytaniem, dlaczego zagrał tak słabo.
- A co miałem zrobić? Umrzeć na tym boisku? - starał się kontrować.
Więcej w "SuperExpressie"
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość



