Rozmowa z Tomaszem Herktem

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Rozmowa z Tomaszem Herktem

Postautor: Edzia » 22 lipca 2006, 08:03

Tomasz Herkt: Powalczymy o medal

Obrazek

Tomasz Herkt w minionym sezonie wywalczył z Polfą brązowy medal. W kolejnym chciałby znów walczyć o miejsce na pudle, jednak jak dotychczas z klubu ubył jeden ze sponsorów i kilka zawodniczek. Czy luki kadrowe uda się uzupełnić? – Mamy w tej chwili taką sytuację finansową, że trudno myśleć o wzmocnieniach. A potrzebujemy jeszcze co najmniej jedną wysoką koszykarkę oraz skrzydłową – mówi trener Polfy.



Jak na dziś wygląda sytuacja kadrowa pabianickiej Polfy?
Tomasz Herkt: - Ubyły nam z drużyny Gabriela Toma, Martins Jacintho i Da Costa. Poza tym trzon zespołu został.

To chyba dość dotkliwe straty?
Niestety tak. Bardzo pozytywnie oceniłem grę Martins Jacintho i Tomy. Rumunka może nie grała efektownie, ale bardzo skutecznie, z olbrzymim charakterem i też bardzo pomogła w zdobyciu brązowego medalu, podobnie jak Jacintho. Da Costa może nie miała zbyt udanego sezonu, ale za to była dobrym duchem zespołu.

Ile zawodniczek chce pan pozyskać?
Mamy w tej chwili taką sytuację finansową, że trudno myśleć o wzmocnieniach. Z drugiej strony jest dopiero połowa lipca i mam nadzieję, że pozyskamy jeszcze środki, które pozwolą nam na dodatkowe ruchy kadrowe. Na chwilę obecną mamy sześć zawodniczek: Krupską-Tyszkiewicz, Perlińską, Pantelejewą, Lamparską, Krystofową i Pałkę. To seniorki, do których dochodzi uzupełnienie w postaci zdolnej młodzieży. Nie ulega wątpliwości, że potrzebujemy jeszcze co najmniej jedną wysoką koszykarkę oraz skrzydłową. Liczę na to, że środki finansowe będą większe i pozwolą nam jeszcze na uzupełnienie składu.

Do kiedy chce pan mieć zespół w komplecie?
Oczywiście chciałbym jak najszybciej zacząć pracować z tymi dziewczynami. Jednak na chwilę obecną, jeśli nic się nie zmieni, to będziemy zmuszeni grać w okrojonym składzie.

Przed zeszłym sezonem postawiliście w klubie na kilka młodych zawodniczek – melodię przyszłości. Może teraz będzie szansa, by na dłużej zagościły na parkietach ekstraklasy?
Na pewno młode zawodniczki w tej chwili jeszcze nie zabezpieczą nam wyniku sportowego na poziomie zdobycia medalu. W swoich juniorskich rozgrywkach zajęły piąte miejsce, więc niemożliwe żeby w seniorkach miały pokusić się o medal. Nie zmienia to faktu, że to bardzo utalentowana młodzież i musi dostawać coraz więcej minut na parkiecie. Gdyby stało się tak, że nie znajdziemy pieniędzy na wzmocnienia i przystąpimy do ligi z sześcioma seniorkami w składzie, to siłą rzeczy te młode będą grały i to na pewno z pożytkiem dla polskiej koszykówki. Utrudni to jednak robienie postępów przez nasz zespół. Nie ulega bowiem wątpliwości, że Wisła i Lotos będą mocne personalnie. Zbroi się również Gorzów, a i Polkowice z pewnością będą prezentowały swój dobry poziom. Natomiast naszym celem będzie zdobycie jednego z medali. Niezależnie od tego, na pewno będziemy pracowali też z młodzieżą, bo mamy bardzo utalentowaną grupę.

Jak pan, jako były trener reprezentacji, przyjął wprowadzenie przepisu, że w każdym zespole na parkiecie przez 40 minut musi przebywać Polka?
Nie uważam, żeby to był jakiś problem. Jeszcze gdy prowadziłem Lotos Gdynia, otarliśmy się o Final Four, a przecież wówczas na parkiecie mogły występować tylko trzy zawodniczki z zagranicy. Na 10 zawodniczek w składzie miałem 7 Polek i nie przeszkadzało to, żeby wygrywać nie tylko w Polsce, ale nawet w Europie. Przecież gdy prowadziłem reprezentację to zdobyliśmy mistrzostwo Europy. Uważam, że dobre wyniki można zdobywać także pracą, a nie tylko wysokością budżetu. Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem tego przepisu, bo zmusi on kluby by pracować z polskimi zawodniczkami, a nie tylko kupować koszykarki z zagranicy.

Podobno ofertą pracy kusili pana działacze AZS Koszalin. Myślał pan o ponownej pracy w lidze męskiej?
W zeszłym roku podpisałem w Pabianicach dwuletni kontrakt, który ciągle mnie obowiązuje. Oczywiście gdyby pojawiła się jakaś super oferta, to zawsze za zgodą klubu można podjąć rozmowy o ewentualnej zmianie miejsca pracy. Jeśli praca ma szanse powodzenia, klub jest sprawny organizacyjnie i finansowo, i stawia przed mną pewne wyzwanie zbudowania czegoś nowego, to niezależnie od tego, czy mówimy o lidze męskiej, czy żeńskiej, podjąłbym się takiego wyzwania. Co do propozycji z Koszalina, to powiem tyle, że w zeszłym roku Polfa zainwestowała swoje zaufanie w moją osobę i nawet jeśli teraz sytuacja finansowa jest nieco gorsza, to pozostanę w Polfie, żeby dokończyć kontrakt i pomóc temu klubowi.

Z kim trudniej się Panu pracuje: z mężczyznami, czy z kobietami?
Z kobietami pracowałem kilkanaście lat, a z mężczyznami dwa sezony i nie widzę większej różnicy. To jest kwestia pewnego oddziaływania na zespół i tego, co się tej grupie zaproponuje. Jeżeli filozofia trenera zyskuje akceptację drużyny i w ślad za tym idą wyniki sportowe, to nie ma żadnych problemów. Kobiety są jednak z natury sympatyczniejsze (śmiech).


Tomasz Brusiło (Słowo Sportowe)





(źródło: www.plkk.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Rozmowa z Tomaszem Herktem

Postautor: hellraiser » 22 lipca 2006, 10:00

[quote="EdziaJak pan, jako były trener reprezentacji, przyjął wprowadzenie przepisu, że w każdym zespole na parkiecie przez 40 minut musi przebywać Polka?
Nie uważam, żeby to był jakiś problem. Jeszcze gdy prowadziłem Lotos Gdynia, otarliśmy się o Final Four, a przecież wówczas na parkiecie mogły występować tylko trzy zawodniczki z zagranicy. Na 10 zawodniczek w składzie miałem 7 Polek i nie przeszkadzało to, żeby wygrywać nie tylko w Polsce, ale nawet w Europie.



(źródło: www.plkk.pl )[/quote]
Mila Nikolich,Vedrana Grgin ,Ticha Penicheiro,Edna Campbell,Elena Navoikava PRAWIE JAK 3 CUDZOZIEMKI.+ Polka Dydek i na tym opierał siłe.I z tego powodu Polki miały pretensję.Nie było rywalizacji tylko hierarchia.

Aż mi się ręce trzęsą jak wspominam czasy Herkta w Gdyni.
Obrazek

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Re: Rozmowa z Tomaszem Herktem

Postautor: Szymon » 22 lipca 2006, 10:28

Edzia pisze:(...) Na chwilę obecną mamy sześć zawodniczek: Krupską-Tyszkiewicz, Perlińską, Pantelejewą, Lamparską, Krystofową i Pałkę. (...)


A co z Sylwią Wlaźlak :?: :?: :?:


Edzia pisze: (...)Gdyby stało się tak, że nie znajdziemy pieniędzy na wzmocnienia i przystąpimy do ligi z sześcioma seniorkami w składzie, to siłą rzeczy te młode będą grały i to na pewno z pożytkiem dla polskiej koszykówki. (...)


W takim razie, oby klub nie znalazł nowych środków finansowych :!: :!: :!:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 22 lipca 2006, 11:26

Kreci troche,kręci według mnie ale zobaczymy co z tego wyjdzie.Hej własnie a gdzie Sylwia Wlazlak :?:
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 22 lipca 2006, 13:04

A gdzie będzie grała Alicja Perlińska :?: :roll: :wink: Obrazek


Zostaje w Pabianicach :roll:
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

zawodniczka
Żak
Posty: 323
Rejestracja: 26 lutego 2006, 15:27
Lokalizacja: Z Nowej Wsi:P

Postautor: zawodniczka » 22 lipca 2006, 13:15

We WłóKNIARZU!!!!! i skoncz ten temat bo to sie nudne robi.Gwynbleidd ma racje Herkt cos tam kreci ale nie wiadomo co :? Pozatym mamy budzet 2 mln(poodbno) wiec ile bierze te 6 koszykarek ze nie stac nas na wzmocnienia :? Pozyjemy zobaczymy w tym sezonie widze braz tak mi sie zdaje

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 22 lipca 2006, 13:16

zawodniczka pisze:We WłóKNIARZU!!!!! i skoncz ten temat bo to sie nudne robi.Gwynbleidd ma racje Herkt cos tam kreci ale nie wiadomo co :? Pozatym mamy budzet 2 mln(poodbno) wiec ile bierze te 6 koszykarek ze nie stac nas na wzmocnienia :? Pozyjemy zobaczymy w tym sezonie widze braz tak mi sie zdaje

no ok bez nerwów :D
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 24 października 2006, 06:21

Rozmowa z trenerem Polfy Pabianice


W ostatniej kolejce koszykarki z Pabianic sprawiły niespodziankę pokonując na wyjeździe głównego rywala do brązowego medalu - CCC Polkowice



Obrazek
Fot. Małgorzata Kujawka / AG


Jerzy Walczyk: Mocno osłabiona przed sezonem Polfa spisuje się bardzo dobrze. Jest Pan cudotwórcą, czy liga jest tak słaba w tym sezonie?
Tomasz Herkt: Nie można powiedzieć, że liga jest słaba. Poczekajmy, co będzie dalej. Na razie wykonaliśmy 100 proc. planu [Polfa przegrała tylko z Wisłą Kraków i Lotosem Gdynia - red.]. Zobaczymy jak dziewczyny wytrzymają trudy sezonu. Marzę, żeby jak najszybciej zakończył się serial gier w środę i sobotę. Będziemy wtedy mieli więcej czasu na normalne treningi. W tej chwili dziewczyny muszą włożyć dużo siły i charakteru, by wygrywać z teoretycznie silniejszymi rywalkami. Przepracowaliśmy bardzo solidnie okres przygotowawczy, do tego dochodzi dobra organizacja gry, stąd nasze dobre wyniki. Do tej pory nie miałem okazji, by po meczu narzekać na swój zespół. Często na konferencjach można od szkoleniowców usłyszeć, że nie wiedzą, co było przyczyną porażki. Ja takich problemów nie mam. Kaszpirowskim nie jestem, bo Wisły Kraków nie udało się pokonać.

Ale już w spotkaniu z Lotosem Gdynia mogliście sprawić niespodziankę...
- Byliśmy bardzo blisko wygranej. Ostatnie cztery minuty zagraliśmy jednak bez Agnieszki Pałki, która jest bardzo cenną zawodniczką. Lotos prowadził różnicą tylko trzech punktów, dlatego przy pełnym składzie mogliśmy zdobyć nawet komplet punktów. Bez jedynej wysokiej zawodniczki w drużynie trudno jednak pokonać tak rutynowany zespół. Ewelina Gala nie była w stanie wygrać pojedynków pod koszem z Kobryn czy Leciejewską. Obie są przecież reprezentantkami Polski.

Liga toczy się w sprinterskim tempie. Czy Pana podopieczne są w stanie wytrzymać kondycyjnie maraton? Zmienniczki są gorsze od podstawowych koszykarek.
- Kiedy spotkanie jest wyrównane, nie mam możliwości, by juniorki zastępowały doświadczone zawodniczki. Dlatego niektóre muszą przebywać na boisku nawet 40 minut. Mam jednak nadzieję, że jesteśmy dobrze przygotowani pod względem motorycznym.

Przed sezonem chciał Pan walczyć o miejsca trzy - sześć, a tymczasem Polfa to niemal pewny kandydat do brązowego medalu.
- Według mnie kandydatów jest więcej. Jelenia Góra, nasz najbliższy rywal, wygrał z silnym Gorzowem. Nadal groźne są Polkowice czy AZS Poznań. Dlatego z prognozą muszę się nieco wstrzymać.

Jak w Polkowicach zagrała debiutantka Octavia LaDawn Blue?
- Zaprezentowała się bardzo pozytywnie. Było widać, że ma zaległości treningowe, ale za to nie ma kłopotów z taktyką. Ma też spore umiejętności.

Zaskoczeniem jest pojawienie się w pierwszej piątce Anity Szemraj.
- Anita jest najbardziej doświadczoną zawodniczką z naszych juniorek. Z reprezentacją Polski zdobyła medal w mistrzostwach Europy, dlatego ma spore jak na swój wiek doświadczenie. Stąd jej obecność wyjściowym składzie. Jej plusy to dobra obrona i niewielka liczba strat.

W tym tygodniu rozegracie dwa mecze, których jesteście faworytkami.
- Teoretycznie łatwiejsze spotkanie czeka nas w sobotę z Novą Trading w Toruniu. W środę naszym rywalem będzie AZS Jelenia Góra, który w składzie mam aż trzy Amerykanki. Dziewczyny muszą zapomnieć, że w ubiegłym sezonie rywalki były słabe. Od tamtego czasu w AZS wiele się zmieniło. Uważam, że będzie to trudny mecz, ale wierzę, że wygramy.

Koszykarki CCC Polkowice występują w nowych strojach. Czy pabianiczanki też będą grać w krótkich spódniczkach?
- Raczej nie. Polkowiczanki nieźle wyglądały w nowych kostiumach. Nie gustowałem w obcisłych strojach, w których grały reprezentacje Australii, Brazylii czy Niemiec. Również sukieneczki CCC nie przypadły mi do gustu.

Czyli w Polfie bez zmian?
- Myślę, że tak.


(Rozmawiał: Jerzy Walczyk)






(źródło: www.gazeta.pl - Łódź)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 24 października 2006, 10:01

Zaskoczeniem jest pojawienie się w pierwszej piątce Anity Szemraj.
- Anita jest najbardziej doświadczoną zawodniczką z naszych juniorek. Z reprezentacją Polski zdobyła medal w mistrzostwach Europy, dlatego ma spore jak na swój wiek doświadczenie. Stąd jej obecność wyjściowym składzie. Jej plusy to dobra obrona i niewielka liczba strat.



Czyli po pierwsze nie szkodzić.

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 25 października 2006, 11:25

fearless pisze:
Zaskoczeniem jest pojawienie się w pierwszej piątce Anity Szemraj.
- Anita jest najbardziej doświadczoną zawodniczką z naszych juniorek. Z reprezentacją Polski zdobyła medal w mistrzostwach Europy, dlatego ma spore jak na swój wiek doświadczenie. Stąd jej obecność wyjściowym składzie. Jej plusy to dobra obrona i niewielka liczba strat.



Czyli po pierwsze nie szkodzić.

Paradaksalnie To nie jest dobre założenie.
Zobaczymy czy się utrzyma.A jak nie to czy będzie ważną rezerwową czy 5-6 mniutową zapchajdziurą
Obrazek

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 31 października 2006, 17:31

Tomasz Herkt: - Mamy czas na pracę


Bez wątpienia kibice Polfy są rozczarowani postawą swoich koszykarek w meczu z Novą Toruń. Mało kto spodziewał się, że pabianiczanki okażą się słabsze na własnym parkiecie (przegrały 56:57).


Obrazek
Teraz trener Tomasz Herkt i jego zawodniczki będą mogli popracować nad mankamentami w grze.


Zapewne nie tego pan oczekiwał.
Tomasz Herkt (trener Polfy): - Niestety, nie udało się. Nie będę owijał w bawełnę, z meczu na mecz gramy coraz słabiej. Przede wszystkim mamy bardzo ograniczone możliwości kadrowe i zaczyna to być bardzo widoczne. Wszystkie podstawowe zawodniczki są zmuszone grać niemal przez cały mecz, zaś zmienniczki są jakie są. To naprawdę zdolne dziewczyny, ale pamiętajmy, że gramy w ekstraklasie.

Macie sporo kłopotów z grą na tablicach.
- Sprawa jest prosta. Bierze się to z tego, że nasza drużyna jest niska. Oczywiście, mamy Agnieszkę Pałkę. Jednak, mimo iż robi co może, nigdy nie będzie w stanie sama wygrać nam zbiórek. Nie zmienia to faktu, że i tak byliśmy w stanie pokonać torunianki, ale zabrakło nam konsekwencji. No i agresywności. Tym właśnie wygrywaliśmy pierwsze mecze.

Teraz czeka was kilkunastodniowa przerwa.
- I bardzo dobrze, zamierzamy ją dobrze wykorzystać. Musimy głównie popracować nad motoryką. Bez odpowiedniego przygotowania fizycznego nie damy rady. Ale jestem umiarkowanym optymistą. Nie zmieniam zdania - poza Wisłą i Lotosem, każdy jest do ogrania.


(bart)





(źródło: www.naszemiasto.pl / Express Ilustrowany)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość