Sezon 2010 -Robert Kubica 3 w GP Monaco
Moderator: Moderatorzy
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Ogromne brawa dla Roberta. Wspaniały debiut!!!
Dwa błędy na samym poczatku , zwłaszcza ten pierwszy gdy go obróciło mogl spowodowac ze zanim tak naprawde Robert pojedzie juz by zakonczyl wyscig. Dzięki swoim umiejtnoscią wspaniale sie wybronil i nie pozwolił aby samochod opuscil tor.
Jeszcze raz brawa dla niego i całego zespołu bo dzis team BMW zgarnał kilka punktów a i silniki wytrzymały.
Wspaniałe GP Wegier!!! Duzo emocji!!
Dwa błędy na samym poczatku , zwłaszcza ten pierwszy gdy go obróciło mogl spowodowac ze zanim tak naprawde Robert pojedzie juz by zakonczyl wyscig. Dzięki swoim umiejtnoscią wspaniale sie wybronil i nie pozwolił aby samochod opuscil tor.
Jeszcze raz brawa dla niego i całego zespołu bo dzis team BMW zgarnał kilka punktów a i silniki wytrzymały.
Wspaniałe GP Wegier!!! Duzo emocji!!


WislaLive.pl
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Robert Kubica zakończył na punktowanym miejscu swój debiutancki występ w wyścigu Formuły 1 na węgierskim torze Hungaroring!
Po raz pierwszy w karierze zwyciężył Jenson Button (Honda) przed Pedro de la Rossą (McLaren) i Nickiem Heidfeldem (BMW). Przebiegających częściowo w ulewnym deszczu zawodów nie ukończyli m.in. Michael Schumacher, Fernando Alonso i Giancarlo Fisichella.
Na pierwszym zakręcie Polak był już na 8. miejscu. Niestety, chwilę później na jednym z zakrętów popełnił błąd, bolid BMW obrócił się i Kubica spadł na 16. pozycję.
Polak powoli zaczął odrabiać straty. Przez chwilę był na 13. miejscu i naciskał poprzedzającego Scotta Speeda. Niestety, węgierski tor jest kręty i bardzo utrudnia manewry wyprzedzania.
Po zjeździe do boksu Felipe Massy Polak awansował na 12. miejsce. Jednak na 20. okrążeniu Kubica popełnik kolejny błąd, wypadł z trasy, rozbił nos swojego bolidu i musiał zjechać do boksu. Na tor powrócił na 15. miejscu, szybko awansując na 14. miejscu po wypadnięciu z toru Rosberga.
Na 29. okrążeniu Polak był już 10. Stało się to za sprawą bardzo mokrego toru, który dziesiątkował stawkę samochodów (zostało ich na torze tylko 15). Na 36. okrążeniu Kubica pięknym atakiem wyprzedził Ralfa Schumachera, a okrążenie później - Felipe Massę i awansował na 8. - punktowane - miejsce! Na kolejnych okrążeniach polski kierowca wykręcał niemal najlepsze czasy okrążeń - lepszy był tylko Michael Schumacher!
Na 46. okrążeniu Robert Kubica pojawił się w boksie. Po dotankowaniu Polak wrócił na tor na 9. pozycji, by awansować "oczko" wyżej okrążenie później, gdy w boksie pojawił się Ralf Schumacher. Gdy z powodu awarii technicznej (piszemy o tym poniżej) z wyścigu wypadł Alonso, Kubica awansował na siódme miejsce!
Na cztery okrążenia przed końcem wyścigu jadący na slickach Ralf Schumacher wyprzedził Polaka, który miał założone opony typu "intermediate", jednak po wypadnięciu Michaela Schumachera Kubica wrócił na 7. pozycję.
A jak przebiegała rywalizacja w czołówce? Szybko okazało się, że albo błąd w ustawieniu samochodów popełniło Ferrari lub fatalnie spisywało się ogumienie firmy Bridgestone. I Schumacher i Massa kolejno tracili zajmowane miejsce.
A na czele wyścigu znajdowały się przez chwilę dwa McLareny. Prowadził Kimi Raikkonen, natomiast po zjeździe do boksu wyprzedził go Fernando Alonso. Dalej jechali de la Rosa i Button. Na 24. okrążeniu Schumacher został zdublowany przez prowadzącego Alonso!
Na 26. okrążeniu jadący na 4. miejscu Raikkonen popełnił poważny błąd, z olbrzymią siłą najechał na Liuzziego i obaj kierowcy zakończyli rywalizację w wyścigu. Liuzzi zdołał jeszcze dojechać do boksu, natomiast w bolidzie Raikkonena od razu pourywały się koła. Na torze pojawił się safety car.
Od połowy dystansu tor zaczął przesychać, a to oznaczało pewne zmiane w układzie sił. Button zaczął naciskać prowadzącego Alonso, a formę odzyskał Schumacher wyprzedził Davida Coultharda i Nicka Heidfelda awansując na 5. pozycję.
Na 46. okrążeniu do boksu zjechali m.in. Button, M. Schumacher i Kubica. Wszyscy ograniczyli się do tankowania, nie zmieniając opon.
Na 51. okrążeniu doszło do zmiany lidera. Fernando Alonso zjechał do boksu i wyjechał na drugim miejscu za Jensonem Buttonem. Hiszpan nie przejechał nawet jednego okrążenia, gdy coś odpadło z jego samochodu (śruba trzymająca koło?) i Renault zaparkowało na bandzie! To oznaczało awans Michaela Schumachera na trzecie miejsce, a Nicka Heidfelda - na drugie. Niemiecki kierowca BMW po wizycie w boksach na 56. okrążeniu spadł na 4. miejsce za Schumachera i Pedro de la Rosę.
Na ostatnich okrążeń Pedro de la Rosa mocno nacisnął Michaela Schumachera, który w utrzymał swoją pozycję tylko dzięki przejechaniu szykany na wprost. Na cztery okrążenia przed końcem de la Rosa dopiął jednak swego, a chwilę później Schumacher wyprzedził jeszcze Nick Heidfeld. Na trzy okrążenia przed końcem kierowca Ferrari zupełnie zwolnił, zjechał do boksu i nie powrócił już na tor!
Po raz pierwszy w karierze zwyciężył Jenson Button (Honda) przed Pedro de la Rossą (McLaren) i Nickiem Heidfeldem (BMW). Przebiegających częściowo w ulewnym deszczu zawodów nie ukończyli m.in. Michael Schumacher, Fernando Alonso i Giancarlo Fisichella.
Na pierwszym zakręcie Polak był już na 8. miejscu. Niestety, chwilę później na jednym z zakrętów popełnił błąd, bolid BMW obrócił się i Kubica spadł na 16. pozycję.
Polak powoli zaczął odrabiać straty. Przez chwilę był na 13. miejscu i naciskał poprzedzającego Scotta Speeda. Niestety, węgierski tor jest kręty i bardzo utrudnia manewry wyprzedzania.
Po zjeździe do boksu Felipe Massy Polak awansował na 12. miejsce. Jednak na 20. okrążeniu Kubica popełnik kolejny błąd, wypadł z trasy, rozbił nos swojego bolidu i musiał zjechać do boksu. Na tor powrócił na 15. miejscu, szybko awansując na 14. miejscu po wypadnięciu z toru Rosberga.
Na 29. okrążeniu Polak był już 10. Stało się to za sprawą bardzo mokrego toru, który dziesiątkował stawkę samochodów (zostało ich na torze tylko 15). Na 36. okrążeniu Kubica pięknym atakiem wyprzedził Ralfa Schumachera, a okrążenie później - Felipe Massę i awansował na 8. - punktowane - miejsce! Na kolejnych okrążeniach polski kierowca wykręcał niemal najlepsze czasy okrążeń - lepszy był tylko Michael Schumacher!
Na 46. okrążeniu Robert Kubica pojawił się w boksie. Po dotankowaniu Polak wrócił na tor na 9. pozycji, by awansować "oczko" wyżej okrążenie później, gdy w boksie pojawił się Ralf Schumacher. Gdy z powodu awarii technicznej (piszemy o tym poniżej) z wyścigu wypadł Alonso, Kubica awansował na siódme miejsce!
Na cztery okrążenia przed końcem wyścigu jadący na slickach Ralf Schumacher wyprzedził Polaka, który miał założone opony typu "intermediate", jednak po wypadnięciu Michaela Schumachera Kubica wrócił na 7. pozycję.
A jak przebiegała rywalizacja w czołówce? Szybko okazało się, że albo błąd w ustawieniu samochodów popełniło Ferrari lub fatalnie spisywało się ogumienie firmy Bridgestone. I Schumacher i Massa kolejno tracili zajmowane miejsce.
A na czele wyścigu znajdowały się przez chwilę dwa McLareny. Prowadził Kimi Raikkonen, natomiast po zjeździe do boksu wyprzedził go Fernando Alonso. Dalej jechali de la Rosa i Button. Na 24. okrążeniu Schumacher został zdublowany przez prowadzącego Alonso!
Na 26. okrążeniu jadący na 4. miejscu Raikkonen popełnił poważny błąd, z olbrzymią siłą najechał na Liuzziego i obaj kierowcy zakończyli rywalizację w wyścigu. Liuzzi zdołał jeszcze dojechać do boksu, natomiast w bolidzie Raikkonena od razu pourywały się koła. Na torze pojawił się safety car.
Od połowy dystansu tor zaczął przesychać, a to oznaczało pewne zmiane w układzie sił. Button zaczął naciskać prowadzącego Alonso, a formę odzyskał Schumacher wyprzedził Davida Coultharda i Nicka Heidfelda awansując na 5. pozycję.
Na 46. okrążeniu do boksu zjechali m.in. Button, M. Schumacher i Kubica. Wszyscy ograniczyli się do tankowania, nie zmieniając opon.
Na 51. okrążeniu doszło do zmiany lidera. Fernando Alonso zjechał do boksu i wyjechał na drugim miejscu za Jensonem Buttonem. Hiszpan nie przejechał nawet jednego okrążenia, gdy coś odpadło z jego samochodu (śruba trzymająca koło?) i Renault zaparkowało na bandzie! To oznaczało awans Michaela Schumachera na trzecie miejsce, a Nicka Heidfelda - na drugie. Niemiecki kierowca BMW po wizycie w boksach na 56. okrążeniu spadł na 4. miejsce za Schumachera i Pedro de la Rosę.
Na ostatnich okrążeń Pedro de la Rosa mocno nacisnął Michaela Schumachera, który w utrzymał swoją pozycję tylko dzięki przejechaniu szykany na wprost. Na cztery okrążenia przed końcem de la Rosa dopiął jednak swego, a chwilę później Schumacher wyprzedził jeszcze Nick Heidfeld. Na trzy okrążenia przed końcem kierowca Ferrari zupełnie zwolnił, zjechał do boksu i nie powrócił już na tor!
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Oglądałem GP Węgier, a jakże..... podobało mi się.
Robert Kubica pojechał bardzo ładnie i zaliczył BARDZO udany debiut
Zastanawiam się tylko co by było gdyby szefowie BMW zdecydowali by Robert zjechał na 3 pitstopa i zmienił opony
Może nie tracił by tyle czasu przez te kilkanaście okrążeń
No ale ogólnie jest BARDZO dobrze
Robert się pokazał i myśle że z angażem na następny sezon nie powinien mieć problemu.
P.S. "Gdzieś" w tv mówili że punkty w debiucie zdobyli także Ayrton Senna i Michael Schumacher
Oby Robert Kubica poszedł w ich ślady i przez długie lata rządził w F1

Robert Kubica pojechał bardzo ładnie i zaliczył BARDZO udany debiut
Zastanawiam się tylko co by było gdyby szefowie BMW zdecydowali by Robert zjechał na 3 pitstopa i zmienił opony
P.S. "Gdzieś" w tv mówili że punkty w debiucie zdobyli także Ayrton Senna i Michael Schumacher
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Szymon pisze:O co chodzi![]()
![]()
o to:
GP Węgier: Robert Kubica zdyskwalifikowany!
Komisja techniczna FIA zdyskwalifikowała Roberta Kubicę, który zajął siódme miejsce w wyścigu o Grand Prix Węgier. Pomiar samochodu po wyścigu wykazał, że bolid jest o dwa kilogramy lżejszy niż norma.
W związku z dyskwalifikacją polskiego kierowcy na siódmym miejscu sklasyfikowany został Felipe Massa, a na ósmym Michael Schumacher (obaj Ferrari).
Przedstawiciele teamu Roberta Kubicy, BMW-Sauber poinformowali, że nie będą się odwoływać od decyzji FIA.
www.sport.onet.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Jacques Villeneuve nie będzie się ścigał w zespole BMW Sauber w końcówce sezonu 2006. Oznacza to, że drugim kierowcą drużyny prawdopodobnie został Polak Robert Kubica, który w niedzielę debiutował w wyścigu Grand Prix podczas eliminacji na Hungaroringu w Budapeszcie.
Po przeprowadzonych w zeszłym tygodniu dyskusjach Kanadyjczyk i zespół BMW Sauber zgodziły się na rozwiązanie obecnego kontraktu z efektem natychmiastowym, pięć wyścigów przed planowanym zakończeniem umowy.
- Jacques spisywał się w tym sezonie bardzo dobrze, zdobywając pierwsze w historii punkty dla zespołu w Grand Prix Malezji. Jego wkład w prace nad samochodem oraz w rozwój nowo utworzonej ekipy BMW Sauber był znaczący. Jednak po jego wypadku na torze Hockenheim zespół zdecydował się przeanalizować różne opcje na sezon 2007, w tym sprawdzenie Roberta Kubicy w roli kierowcy wyścigowego. Nasza decyzja, związana z oceną różnych możliwych rozwiązań dotyczących składu kierowców, w naturalny sposób wpłynęła na pozycję Jacques?a. W pełni rozumiemy, że w obecnych warunkach niepewności trudno jest Jacques?owi utrzymać dotychczasowy poziom zaangażowania przez resztę sezonu. Szanujemy jego zdanie i życzymy mu udanej przyszłości - powiedział Mario Theissen, dyrektor BMW Motorsport.
Po przeprowadzonych w zeszłym tygodniu dyskusjach Kanadyjczyk i zespół BMW Sauber zgodziły się na rozwiązanie obecnego kontraktu z efektem natychmiastowym, pięć wyścigów przed planowanym zakończeniem umowy.
- Jacques spisywał się w tym sezonie bardzo dobrze, zdobywając pierwsze w historii punkty dla zespołu w Grand Prix Malezji. Jego wkład w prace nad samochodem oraz w rozwój nowo utworzonej ekipy BMW Sauber był znaczący. Jednak po jego wypadku na torze Hockenheim zespół zdecydował się przeanalizować różne opcje na sezon 2007, w tym sprawdzenie Roberta Kubicy w roli kierowcy wyścigowego. Nasza decyzja, związana z oceną różnych możliwych rozwiązań dotyczących składu kierowców, w naturalny sposób wpłynęła na pozycję Jacques?a. W pełni rozumiemy, że w obecnych warunkach niepewności trudno jest Jacques?owi utrzymać dotychczasowy poziom zaangażowania przez resztę sezonu. Szanujemy jego zdanie i życzymy mu udanej przyszłości - powiedział Mario Theissen, dyrektor BMW Motorsport.
!AMUNT VALENCIA!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość






