Grand Prix siatkarek w Bydgoszczy 2006
Moderator: Moderatorzy
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Nawet pomimo pewnego zmeczenia materiału sytaucję mozna zarzegnać.
Trzehba stanąć po jednej ze dstron : najlepiej mimo wszystko, pomimo wielkiej straty pożegnać Glinkę i przekonać Niemca do pozostania na stanowisku. Zreszta nie uchodzi rezygnować przed tak ważną imprezą jak
MŚ. Mam nadzieje, że Niemca uda się ugłaskać a atmosferę nawet w bardzo cięzkich przypadkach można poprawić. Liczę ,ze dymisja nie zostanie przyjęta, a Niemczyk weżmie łyk świeżego powietrza, zakasa rękawy i weżmie się od pracy. Nie uchodzi żeby rezygnować w takim momencie- ewentualnie kwestię rezygnacji można rozpatrzyć po MŚ.
Trzehba stanąć po jednej ze dstron : najlepiej mimo wszystko, pomimo wielkiej straty pożegnać Glinkę i przekonać Niemca do pozostania na stanowisku. Zreszta nie uchodzi rezygnować przed tak ważną imprezą jak
MŚ. Mam nadzieje, że Niemca uda się ugłaskać a atmosferę nawet w bardzo cięzkich przypadkach można poprawić. Liczę ,ze dymisja nie zostanie przyjęta, a Niemczyk weżmie łyk świeżego powietrza, zakasa rękawy i weżmie się od pracy. Nie uchodzi żeby rezygnować w takim momencie- ewentualnie kwestię rezygnacji można rozpatrzyć po MŚ.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
El Guaje pisze:"To byłby dla mnie zaszczyt prowadzić taką reprezentację" - wyznał dla "Dziennika" Massimo Barbolini, który po dymisji Andrzeja Niemczyka jest w gronie kandydatów do objęcia stanowiska trenera polskich siatkarek.
Massimo Barbolini to ten co prowadził Perugie i osiągnął z nią wszystko co było do ośiągnięcia (wszystkie Europejskie puchary i trofea we Włoszech).Wiem że o tym kazdy wie ale przypominam na wszelki wypadek..Muszę przyznać że o nim myślałem i to jest najlepsze rozwiązanie obok Kłosa.Dla mnie to najlepszy trener w Europie ,lepszy od Bonity.

- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Nawet jeśli Nemczyk chlał ostatnio osytro i sobie z tym nie radził, to ja bym jednak wyciągnał ręke do niego w tym trudnym czasie i dał mu dalej pracowac z kadra na zmienonych zasadach. ( Będąc na miejscu Przedpełskiego). Wysłałbym wysłannika majacego nadzorować prace trenera w kadrze i ocenianie wkładu wysiłkowego okreslonych zawodniczek.
Andrzej może jeszcze wiele osiagnąć ale trzeba mu pomóc.
Andrzej może jeszcze wiele osiagnąć ale trzeba mu pomóc.
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Andrzej Niemczyk nie jest już trenerem reprezentacji Polski siatkarek. Jego rezygnację przyjął obradujący w Warszawie zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
"Ze względu na zły stan zdrowia podałem się do dymisji, która została przyjęta przez zarząd związku" - powiedział Andrzej Niemczyk.
Prezes PZPS Mirosław Przedpełski poinformował, że nazwisko nowego trenera będzie znane jeszcze w czwartek. Wszystko wskazuje na to, że będzie nim Polak.
"Ze względu na zły stan zdrowia podałem się do dymisji, która została przyjęta przez zarząd związku" - powiedział Andrzej Niemczyk.
Prezes PZPS Mirosław Przedpełski poinformował, że nazwisko nowego trenera będzie znane jeszcze w czwartek. Wszystko wskazuje na to, że będzie nim Polak.
!AMUNT VALENCIA!
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Polski Związek Piłki Siatkowej podał na swojej stronie internetowej skład szerokiej kadry seniorek, powołany na mistrzostwa świata, które zostaną rozegrane w dniach 29.10-17.11.2006 w Japonii.
Wśród powołanych znalazły się: Anna Podolec, Izabela Bełcik, Katarzyna Skorupa, Kamila Frątczak, Mariola Zenik, Paulina Maj, Agata Mróz, Aleksandra Przybysz, Marta Pluta, Katarzyna Skowrońska–Dolata, Sylwia Pycia, Joanna Mirek, Milena Rosner, Natalia Bamber, Maria Liktoras, Małgorzata Glinka–Mogentale, Dorota Ściurka, Anna Barańska, Izabela Żebrowska.
Na uwagę zasługuje obecność w szerokim składzie Małgorzaty Glinki, która podczas turnieju Grand Prix w Chinach popadła w konflikt z Andrzejem Niemczykiem i zrezygnowała z gry w kadrze. Kilka dni później z prowadzenia reprezentacji zrezygnował sam Niemczyk.
Wśród powołanych znalazły się: Anna Podolec, Izabela Bełcik, Katarzyna Skorupa, Kamila Frątczak, Mariola Zenik, Paulina Maj, Agata Mróz, Aleksandra Przybysz, Marta Pluta, Katarzyna Skowrońska–Dolata, Sylwia Pycia, Joanna Mirek, Milena Rosner, Natalia Bamber, Maria Liktoras, Małgorzata Glinka–Mogentale, Dorota Ściurka, Anna Barańska, Izabela Żebrowska.
Na uwagę zasługuje obecność w szerokim składzie Małgorzaty Glinki, która podczas turnieju Grand Prix w Chinach popadła w konflikt z Andrzejem Niemczykiem i zrezygnowała z gry w kadrze. Kilka dni później z prowadzenia reprezentacji zrezygnował sam Niemczyk.
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Polskie siatkarki przegrały w Warnie z Holandią 2:3 (30:28, 25:22, 22:25, 26:28, 10:15) w swoim pierwszym meczu grupy 1 eliminacyjnego turnieju do siatkarskiej Grand Prix 2007.
Siatkarki holenderskie wierzyły do końca w zwycięstwo. Nie poddały się gdy przegrywały 0:2 i 12:16 oraz 1:2 i 12:18. Polski zespół nie wykorzystał szansy, żeby po zmianie trenera (Ireneusz Kłos zastąpił Andrzeja Niemczyka) udanie rozpocząć nowy etap w kadrze.
Reprezentacja Polski przyleciała do Warny bez kilku zawodniczek, które w ostatnich latach decydowały o jej sile - Doroty Świeniewicz, Małgorzaty Glinki, Aleksandry Przybysz, Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty i Marii Liktoras. O ich absencji zadecydowały różne względy. Problemy zdrowotne wyeliminowały z gry również Annę Barańską i Karolinę Frątczak.
"Mało kto w Europie wytrzymałby taki 'upływ krwi' - powiedział wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Waldemar Wspaniały. - Jednak na sprawy losowe nie ma silnych."
Polki nadawały ton rywalizacji do połowy trzeciego seta. W pierwszym przegrywając 22:24 potrafiły wytrzymać holenderski atak i wygrały 30:28. W drugiej partii dzięki m.in. dobremu przyjęciu i organizacji gry wypunktowały rywalki w końcówce, choć przegrywały 4:9.
Trzeci i czwarty sety, mimo kilkupunktowego prowadzenia, zostały przegrane. Tie break rozpoczął się od koncertowej gry Holenderek. Spisywały się one znakomicie w obronie, a podbite piłki zamieniały w skuteczne kontry. Przy ich prowadzeniu 6:1 trudno już było wierzyć w końcowy sukces.
- Bardzo jest mi żal tego spotkania, bo Holenderki były zdecydowanie w naszym zasięgu - podsumował mecz trener Ireneusz Kłos. - Na obronę dziewczyn mogę tylko powiedzieć, że bardzo chciały, może za bardzo i dlatego zaczęły popełniać proste błędy, które zemściły się w końcówce meczu. Najbardziej jest szkoda tego czwartego seta, w którym prowadziliśmy już nawet pięcioma punktami i niestety przegraliśmy go. Teraz moim zadaniem jest podbudować je psychicznie, bo wiem, że są straszliwie załamane. Jednak zostały nam jeszcze dwa spotkania grupowe i wszystko się może wydarzyć - dodał trener Kłos.
W środę rywalem "Złotek" będzie zespół Azerbejdżanu (początek 15:00), a w czwartek "biało-czerwone" zmierzą się z ekipą Bułgarii (początek 19:30).
W drugiej grupie znalazły się zespoły Rosji, Serbii, Turcji i Włoch. Zwycięzcy grup uzyskają bezpośredni awans. Zmierzą się jeszcze później w finale w Warnie.
Zespoły z miejsce 2-3. spotkają się w półfinałach, a stawką tej rywalizacji będą dwie kolejne kwalifikacje. Do drużyn, które zajmą drugie lokaty zostaną dolosowane zespoły z trzecich pozycji.
Polska - Holandia 2:3 (30:28, 25:22, 22:25, 26:28, 10:15)
Siatkarki holenderskie wierzyły do końca w zwycięstwo. Nie poddały się gdy przegrywały 0:2 i 12:16 oraz 1:2 i 12:18. Polski zespół nie wykorzystał szansy, żeby po zmianie trenera (Ireneusz Kłos zastąpił Andrzeja Niemczyka) udanie rozpocząć nowy etap w kadrze.
Reprezentacja Polski przyleciała do Warny bez kilku zawodniczek, które w ostatnich latach decydowały o jej sile - Doroty Świeniewicz, Małgorzaty Glinki, Aleksandry Przybysz, Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty i Marii Liktoras. O ich absencji zadecydowały różne względy. Problemy zdrowotne wyeliminowały z gry również Annę Barańską i Karolinę Frątczak.
"Mało kto w Europie wytrzymałby taki 'upływ krwi' - powiedział wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Waldemar Wspaniały. - Jednak na sprawy losowe nie ma silnych."
Polki nadawały ton rywalizacji do połowy trzeciego seta. W pierwszym przegrywając 22:24 potrafiły wytrzymać holenderski atak i wygrały 30:28. W drugiej partii dzięki m.in. dobremu przyjęciu i organizacji gry wypunktowały rywalki w końcówce, choć przegrywały 4:9.
Trzeci i czwarty sety, mimo kilkupunktowego prowadzenia, zostały przegrane. Tie break rozpoczął się od koncertowej gry Holenderek. Spisywały się one znakomicie w obronie, a podbite piłki zamieniały w skuteczne kontry. Przy ich prowadzeniu 6:1 trudno już było wierzyć w końcowy sukces.
- Bardzo jest mi żal tego spotkania, bo Holenderki były zdecydowanie w naszym zasięgu - podsumował mecz trener Ireneusz Kłos. - Na obronę dziewczyn mogę tylko powiedzieć, że bardzo chciały, może za bardzo i dlatego zaczęły popełniać proste błędy, które zemściły się w końcówce meczu. Najbardziej jest szkoda tego czwartego seta, w którym prowadziliśmy już nawet pięcioma punktami i niestety przegraliśmy go. Teraz moim zadaniem jest podbudować je psychicznie, bo wiem, że są straszliwie załamane. Jednak zostały nam jeszcze dwa spotkania grupowe i wszystko się może wydarzyć - dodał trener Kłos.
W środę rywalem "Złotek" będzie zespół Azerbejdżanu (początek 15:00), a w czwartek "biało-czerwone" zmierzą się z ekipą Bułgarii (początek 19:30).
W drugiej grupie znalazły się zespoły Rosji, Serbii, Turcji i Włoch. Zwycięzcy grup uzyskają bezpośredni awans. Zmierzą się jeszcze później w finale w Warnie.
Zespoły z miejsce 2-3. spotkają się w półfinałach, a stawką tej rywalizacji będą dwie kolejne kwalifikacje. Do drużyn, które zajmą drugie lokaty zostaną dolosowane zespoły z trzecich pozycji.
Polska - Holandia 2:3 (30:28, 25:22, 22:25, 26:28, 10:15)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

